Jump to content
Dogomania

tinula

Members
  • Posts

    647
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tinula

  1. jezu siedzę jak na szpilkach i oczywiście zdążyłam się poryczeć w pracy.no coś mówił, że wątroba jest powiększona, brzuch mu się nie podoba jakby początki wodobrzusza, nie wiem co z płucami pojechała na ekg tylko a zrobi jej usg, biochemie i nie wiem co jeszcze.już pomijam ile to będzie kosztować. i wprowadzi chyba vetmedin.tyle z wstępnej rozmowy bo przed chwilą mi dzwonił.
  2. dzieczyny, krysia na badaniach, ale wet mi dzwonił, że coś niedobrego się dzieje...
  3. co tam u lady? u nas śnieg masakra. znalazłam coś w temacie bezdomniaków: [URL]http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=wcgh6rmWsIE&feature=endscreen[/URL]
  4. to ja dziś mniej wesoło za to przedświątecznie... http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=wcgh6rmWsIE&feature=endscreen
  5. ale fajnie Hania popyla na tych chudych nóziach!!!:Cool!:
  6. no to niedługo Krysik będzie pierniczyć...;-) strasznie uwielbia pierniki, za rozdrabnianie orzechów już się zabrała;-)
  7. haha, to musiał być widok!szczególnie, że Velma taka kruszynka;-)Guru mojej siostry regularnie lata z "obróżką"z klapy od smietnika;-)
  8. Krysik co dzień dostarcza nam porcji uśmiechu:-) wczoraj olka je danio.pudełko do wylizania tince-ta wsadza nos i za chwilę jest czyste.żeby było sprawiedliwie sreberko kryśce.ta cap!!i ucieczka, pod stołem, za kanape, my za nia coby papiera nie zeżarła, krzesła lecą, młoda wrzeszczy, tina jagocze bo coś ją omija, ja ładuje kryśce rękę w dziób a ta obrażona, że żarełko jej odbieram;-)... kiedyś dałam jej lyżkę do oblizania, tez były cuda..trzeba uważać z tym żarłocznym bazyliszkiem;-)
  9. hahaha, Krycha po długiej fazie rzucania się na wszystko owszem, je chętnie, ale właśnie ludzkie żarcie, obiadek itp to dopiero jest mniami;-) głaski dla Hani!
  10. schroniskowiec- ja właściwie nie wiem gdzie to zgłosić.prosiłam Panią wet , która nas odesłała do badania żeby pojechała tam wyjaśnić sprawę.okazało się wtedy, że osobą bez empatii jest sama kierownik i rozmawiała z nią długo żeby takie syt.się nie powtarzały.trochę się boję, że jak zrobimy aferę to będą się wyżywać na innych ludziach w podobnej sytuacji. morisowa, mufka taka radosna słodziara jak tinka! przykre, że nie dano jej szansy-moja tina ma 12 lat i czuje się świetnie czyli miałaby sporo lat przed sobą. ja kiedyś widziałam od Was pieska identycznego jak tina-żubrzyka.wyglądem-jak bliźniak:-) trzymam kciuki za Was i Waszych podopiecznych!:calus:
  11. może Kris to siostra Velmy;-)w każdym razie też za żarciem skoczyłaby w ogień;-)a czy Hania trochę schudła?;-)
  12. a masz ich zdjęcia? ja mam tinkę od zawsze;-)więc się przyzwyczaiłam do jej charakterku, a opowieści o jej wyczynach można długo snuć i to tradycja rodzinnych spotkań hehe...jak serniki i wszystkie ciasta świąteczne opyliła bo się zakradła do chłodniejszego pokoju, moja córa raczkowała wczepiona w jej kudły dzieląc się smoczkiem(rodzina mdlała) a całą ciążę spała mi przy brzuchu grzejąc tam olkę;-)
  13. magdyska, tinuś ZDECYDOWANIE jest terierem;-) i to regularnie polującym cholera:diabloti: w dodatku tak drze jadaczkę jak czegoś dorwać nie może a bardzo chce( np sarny), że słynna jest w okolicy, nawet wśród myśliwych;-) ona jest w wieku krysi co jest zadziwiające:-o morisowa, witaj:-) no niestety akcja z tą sunią mnie dobiła, ale jeszcze bardziej to co się stało później, powiem tylko że u nas w stacji badań zwłoki psa są chowane do małej lodówki domowej.ta sunia to był labrador, 40 kg, pomyślcie jak to mogło wyglądać....
  14. witam, ja nie mam takiego doświadczenia w adopcjach jak Wy.trafiłam na lady z bazarku i mnie urzekła ale jak właśnie ją reklamowałam siostrze to się wystraszyli i argumenty w ogóle były anty na psa paroletniego.teraz mają szczeniaka staffika i opowiada takie historie z reakcji ludzi, że ja odpadam.chodzą z nim po osiedlu albo na psi placyk i jak to szczeniak-radośnie leci do każdego, cały się cieszy jak wariat a wiara dosłownie drze mordę ,że jest niebezpieczny, natychmiast mają go zabrać, że ta rasa to mordercy itp...straszne.aż się cieszę, że ja u się po lesie chodzę i najwyżej sarnę spotkam;-) mam nadzieję, że ktoś mądry lady doceni
  15. znalazłam szukając tinki zdjęcie kris którego nie pokazywałam i tinucha starsze zdjątko ogólnie ona jest tak szybka że w kadrze mam powietrze na ogół a tu z daleka;-) a jeszcze link kiedyś wstawiałam dla przypomnienia krysik z tinką http://www.youtube.com/watch?v=nlTe4sbP1yQ&feature=g-upl
  16. nu tak;-) że też ta moja duża kudłata małpa taka nieprzyjacielska do innych;-) choć naprawdę po Tince widzę starość-nie pod względem formy ale takich fochów ciut, żeby jej nie miętolić, że kwęka jak jej coś nie pasuje, chrapie jak drzemie...ot taka dziarska ale jednak babcia.za to kris z babciowej przeszła na wesrsję głupawkową, pieszczotuy w środku nocy, wdrapanie się na kolana, jakieś mruszanki jak się mości na podusi;-)
  17. tak, nowotwór.ale nie było wiadomo wcześniej.wszystko wydarzyło się w ciągo paru dni-młoda jeszcze była-8 lat i nic nie wskazywało na chorobę.jednego dnia miała trudności ze zrobieniem siku, dostała leki rozkurczowe, nast dzień usg wykazało guza, nast dzień operacja i guz okazał się wielki jak dłoń zrośnięty z kręgosłupem i pęcherzem,nie dało się pomóc... masakra... a to raczej Tinka wredzizna po tylu miesiącach przemyślała, że Kris nie taka zła;-);-)
  18. [quote name='APSA']Dziękuję! Jak tylko wpłata dotrze, potwierdzę na bazarku. Jesienne chłody Hani nie straszne :) Megi mówi, że nie widać, żeby pogoda jakkolwiek dawała jej się we znaki. Za to daje się jej we znaki Megi, która upiera się, że starszy pies powinien nocować w środku,a nie w budzie. A Hania ma inne zdanie na ten temat. Co rano, jak jest wypuszczana ze swojego pokoju, pędzi (oczywiście jak na nią) na dwór. We wszystkich miejscach dostępnych psom są porozstawiane budki, także psiaki cały dzień mogą spędzać na świeżym powietrzu. Ale wieczorem, kiedy przychodzi pora, żeby zamknąć Hanię w jej apartamencie, okazuje się, że Hania w ogóle nie umie, nie może, nie da rady chodzić. Trzeba się nakombinować, żeby ją przekonać, że jednak może :) A rano po otwarciu drzwi znów zrywa się i pędzi na zewnątrz :lol:[/QUOTE] a Hania woli siedzieć w budzie czy na dworze?futerko to ona ma więc chłód pewnie jej niestraszny;-)czy to kwestia przyzwyczajenia po schronisku?U nas Krycha najpierw wciąż na dworze ładowała się do budy myśląc, że to jej domek.dopiero potem się rozbestwiła, teraz jak jest na dworze a słyszy, że ktoś otwiera drzwi(o ile słyszy;-))to w sekundzie ładuje się do środka i na poduchę bach!
  19. hej;-) nie odzywam się, coby nie pisać sama pod sobą.poza tym przybita mocno byłam-operacja niestety była na próżno tzn po otwarciu okazało się, że tylko uśpienie suni pozostaje, ale, że miała atak padaczki, drgawek dostała nagle przed i pogryzła to musieliśmy dawać ja na sekcję.Zachowanie lekarza powiatowego i sposób przechowywania...brak słów i trauma na całe życie... Krysik na ekg w nast tyg bo jej lekarz dwa tyg na szkoleniu jest.Ale skacze i biega jak sarenka, czyli ok. Jedynie na tą swoją łapę utyka, no ale to nie do naprawy.Wczoraj uznała, że orzechy laskowe to pewnie super przysmak i mi podkradała, śrupała i wypluwki miałam wszędzie;-)Dziś rano córa odkryła , że Kris spała razem z Tinką na posłaniu-szok! bo do tej pory Tina fochy ciut o nią miała, tzn legowiska miały obok ale żeby się przytulać-co to to nie!;-)
  20. znaczy, że ona jak foczka-krótkowłosa z tłuszczykiem;-)?może w końcu ktoś ją wypatrzy?:kciuki:
  21. hej, jaka pogoda u Was i Hani?bo u nas dziś szron mróz i poranne skrobanie auta...
  22. aha, może choć na koniec zajrzycie na bazarek dla fajnej suni? http://www.dogomania.pl/forum/threads/233754-ubrania-damskie-męskie-dla-dziewczynek-markowe-też-29-10 http://www.dogomania.pl/forum/threads/233751-czapka-ze-srebrną-nicią-kolczyki-też-hand-made-maskotki-świeczniki-korale-29-10
  23. dziewczyny jak robicie bazarki na lady to wołajcie mnie choć do podnoszenia;-) teraz byłam chora i poza netem i dopiero się zorientowałam, na nast.raz pamiętajcie:-) czy lady już marznie na mrozy?ja mam same kudłate ale u siostry staffik i się już trzęsie..
  24. długo się nie odzywałam, jestem straaasznie chora ale dziś dotarłam do pracy. U Krychny ok, ale musimy jechać na ekg(od poprzedniego parę miesięcy minęło..)żeby zobaczyć co i jak czy coś zmieniamy itp. Poza tym inna sunia w rodzinie dziś ma poważną operację, trzymajcie kciuki!
×
×
  • Create New...