Jump to content
Dogomania

plinka54

Members
  • Posts

    543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by plinka54

  1. Tak właśnie myślałam że to ta sama osoba :) jasne, czekamy... do tej pory ciągle zaglądałam na fb bo nie znalazłam tutaj wątku, ale tutaj jest lepszy przepływ informacji. Najważniejsze to żeby psiaki miały gdzie się schować przed mrozem, budy i siano koniecznie... A pana burmistrza to chętnie bym sama wsadziła do szafki kuchennej albo poddałam 14dniowej kwarantannie na mrozie -20 stopni. Nie myślałyście o tym żeby naprawdę zawiadomić telewizję? Pan burmistrz miałby jeszcze większą mobilizację do działania i może znalazłoby się więcej DT lub DS dla psiaków
  2. Zapisuje wątek, już widziałam wydarzenie na fb. Słuchajcie ale tam jest ktoś z 'naszych'? Macie kontakt z tą Justyną z fb, a może jest tutaj razem z nami? Na fb na razie zero informacji a dzisiaj miały się dziewczyny z fb dowiedzieć konkretniej co i jak. Ja osobiście słyszałam że fundacja "Pies na Zakręcie" chciała pomóc w najcięższych przypadkach (zresztą na fb też zagadywali), na początku nie uzyskali odpowiedzi na ich propozycję a teraz nie wiem na czym stanęło. Wiecie czy ktoś tak kontroluje sytuację? I nie pytam tu o pana burmistrza, efekty jego kontroli właśnie teraz widać. Przydałoby się zebrać jakąś ekipę z jednego miasta i tam jechać i sprawdzić co się tam dzieje bo nie chce mi się wierzyć w zapewnienia pana burmistrza...(nie wiem czy już konkretnie fundacje zaczęły działać w tym celu, ale z dnia na dzień jest coraz zimniej, psiaki pozamarzają...). ostatniaszansa - masz rację, trzeba codziennnie panu burmistrzowi przypominać że jest pod ścisłą kontrolą :)
  3. Ja też jestem z Wami myślami, trzymajcie się kochane!!! Botti już niedługo nie będziesz czuła bólu, znajdziesz się w lepszym świecie, gdzie będziesz szczęśliwa...
  4. Ja też zaglądam do kochanego pysiolka a tu widzę że drugi pysiol się pojawił!!! Temida podziwiam ogromnie!!! Żeby większość ludzi miała choć 1/100 Twego dobrego serducha to wszystkie zwierzaki by żyły szczęśliwie na tym świecie...
  5. Będąc na miejscu Botti też bym nie chciała cierpieć, już się za dużo w życiu nacierpiała i nie skazujmy jej na dłuższe męki... :-( Dobrze że nie będzie konać w schronisku, gdzie pewnie nikt by nie załagodził jej bólu, gdzie ginęła wśród innych psów i nikt jej nie zauważał, nikt poza Beatką, dzięki której Botti przez ostatnie chwile nie będzie czuła się samotnie... Emiś, Beatko, proszę Was żebyście były przy niej w ostatnich chwilach. Jesteśmy z Wami i Botti
  6. I ja się popłakałam...:-(:-(:-( Miałam nadzieję że choć jeszcze trochę, przez chwilę Botti pożyje w szczęściu. Koniecznie musicie z nią być i pokazać, że jest bardzo kochana... O tym co dla niej najlepsze powinnyście decydować Wy, jesteście blisko Botti i to Wy powinnyście dokonać wyboru. Ja jestem z Wami i Botti całym serduchem...
  7. Ja wierzę, że będzie dobrze. Musi być!!! Najważniejsze, że Botti będzie miała człowieka przy sobie, człowieka który o nią zadba i przy którym będzie czuła że jest kochana i nie jest sama. Czekamy na wieści z DT!!! A tym czasem... ponownie zapraszam na bazareczek dla Botti: http://www.dogomania.pl/threads/222028-Kalendarzowy-sza%C5%82-na-Botti-z-nowotworem-do-6.02
  8. Cudnie!!! :multi: nie mogę się doczekać aż mała znajdzie się w cieplutkim domku pod dobrą opieką! :p
  9. Oby więcej takich wieści!!! :D Mała nie będzie teraz sama!!! :)
  10. Kochany pychol!!! To że ma apetyt to bardzo dobry znak ;) Trzymam cały czas kciuki za piękną mordeczkę. Czekamy na wieści po kontroli!!!
  11. Moim zdaniem to koniecznie będzie trzeba zrobić prześwietlenie, nie można z góry spisywać psiaka na straty. Na oko na pewno nie da się niczego powiedzieć, może jeszcze się okazać że Botti jeszcze dłuuugo i szczęśliwie pożyje. Racja, najważniejszy dom, a później mam nadzieję że wspólnie damy radę pomóc jej w leczeniu. P.S. Beatko, ładuję te zdjęcia i ładuję... przepraszam że tak długo :)
  12. Trafiłam tu przypadkiem, z innego wątku. Też się poryczałam... :( Postaram się na początku lutego coś przelać. Niestety za dużo nie mam, ale mam też propozycję. Dostałam mnóstwo kalendarzy ze zwierzętami od wydawnictwa, za darmo, właśnie w celu pomocy zwierzakom. Są 3 rodzaje kalendarzy (z pieskami, z kotkami, z końmi), są w formacie A4, cienkie, ale ładne. Mam ich około 300!! Część muszę zostawić bo obiecałam pomoc jednej z fundacji, ale mogę dać ze 100-150, jakby każdy sprzedać po 5-6 zł ( w sklepie są sprzedawane po niecałe 11) to uzbierałaby się niezła sumka. Niestety ja nie umiem robić bazarków, chętnie bym się nauczyła, ale obecnie nie mam czasu - mam sesję na wydziale, ale jaby ktoś się tym zajął to ja chętnie oddam te kalendarze na bazarek. Nie wiem czy to dobry pomysł, wiem że już jeden miesiąc tego roku minał, ale pozostało jeszcze 11 i sądzę że sporo zwierzolubnych ludzi mogłoby w ten sposób wspomóc Botti. Jeśli jesteście zainteresowane to piszcie czy tutaj czy na priv żeby ustalić szczegóły.
  13. Pojawiam się i ja u Misiaka. Ma rację, co go będą z domu na ten mróz wyprowadzać, domowy psiaczek się zrobił ;) Budom mówimy NIE! Koniecznie trzeba znaleźć mu ciepły domek :)
  14. Dostałam info na priv, wcześniej nie mogłam się pojawić, ale jestem. Cieszę się, że operacja się udała. Mam nadzieję, że będzie bez powikłań i Ramzesik szybko znajdzie kochających właścicieli. Już przejrzałam bazarek i 2 rzeczy rzuciły mi się w oczy więc kupuję i wspomagam :) jak będę miała trochę wolnej kaski w lutym to też przeleję...
  15. Lorien:) - przypatruje się akcji na fb i z tego co kojarzę to Pędzelek jedzie do domku w sobotę, nie wiem czy DT czy DS, ale jedzie :) poprawcie mnie jak się mylę, ale mam nadzieję że nie głoszę herezji ;) napisałam że się 'przypatruję', gdyż nie mogłam zrobić nic więcej na razie poza wpłaceniem sumki na pieski, sesję mam mega ciężką i jedyne na co poświęcam czas poza nauką i jedzeniem ( :P ) to właśnie sprawdzanie czy coś się ruszyło w sprawie piesków. Wiecie czego najbardziej się obawiam... że jak zostanie te 10-15 psiaków to kobieta znowu odizoluje się od świata i powtórzy się historia z przeszłości, bo z tego co czytałam na starszym wątku dotyczącym tego azylu, to właśnie tak już robiła. Mam nadzieję, że jednak dziewczynom zaufała do tego stopnia, że pozwoli sobie pomagać nie tylko teraz ale i w przyszłości. Trzymam kciuki żeby teraz udało się jak najwięcej piesków stamtąd zabrać. Ukłony dla wszystkich dziewczyn zajmujących się sprawą i dla tych, którzy im pomagają i poprzez adopcje i finansowo i poprzez pracę na miejscu :* :)
  16. Hej wszystkim. Dawno tu nie pisałam, choć zaglądam i kibicuję non stop. Niestety zleciała mi się i sesja i problemy rodzinne na jednen moment :( Przepraszam za offa ale to co dzisiaj zobaczyłam na fb, u mojej znajomej na tablicy, mnie przeraziło. Pieski potrzebują jak najszybszej pomocy, jak możecie to zerknijcie: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=114329525354320&set=a.111549465632326.14370.100003318204339&type=1&ref=nf#!/profile.php?id=100003318204339. Wiem, że potraficie zdziałać cuda, ja jestem nowa i ciężko mi to wszystko ogarnąć, zaproponowałam im pomoc finansową, ale też od razu pomyślałam o dogomanii czy dałoby się założyć wątek dla piesków? Jakby mi ktoś z Was pomógł i powiedział jak to zrobić i gdzie dokładnie to bym sama to zrobiła, tylko nauczcie proszę...Szczególnie przeraziłam się jak przeczytałam o piesku ze śrutami w ciałku, przecież trzeba go szybko ratować...
  17. Nie było mnie tu długo niestety... Wczoraj dopiero przeczytałam złe wieści i nie byłam w stanie nic napisać. Dzisiaj też brak mi słów... Pozostaniesz w naszej pamięciu Reksiu [*]
  18. Oby tak dalej! Nasz "szkrab" już kuśtyka na trzech łapeczkach, jeszcze trochę i będzie śmigał :D Wielkie podziękowania dla DT za ogromne serducho!!! Mam nadzieję, że jeszcze trochę i psina (już nie wiem jak mam go nazywać :P ) zapomni o przeszłości i będzie się cieszył życiem :)
  19. A już się poprawiało... minimalnie ale jednak... :( może faktycznie trzeba poczekać i jakoś wzmocnić psinkę. Z drugiej strony to boję się, żeby nie skazywać go na dalsze, jeszcze większe cierpienie. Beznadziejna sytuacja :((( Jestem z Tobą Słoneczko, walcz proszę!!!
  20. Już od kilku dni z napięciem obserwuję co się dzieje z Reksiem. Jak oglądam jego zdjęcia to chce mi się płakać...Piszę dopiero teraz bo wcześniej nie mogłam nic zrobić poza zaciskaniem kciuków za piesia. Dzisiaj mogę tycio więcej - przeleję na niego parę groszy... Poza tym chciałam zapytać, czy będzie coś robione w sprawie dwóch pozostałych piesków, które zostały u tej kobiety (o ile można ją jeszcze nazwać kobietą)? Mam nadzieję, że szybko uda się odebrać pozostałe psiny, żeby nie doprowadziła ich do podobnego stanu... Może warto byłoby nasmarować też jakąś skargę na jej sąsiadkę, że widziała wszystko i nic w tej sprawie nie zrobiła? Nie znam się na tym i nie wiem jak to dokładnie miałoby wyglądać, stąd moje pytanie, Wy na pewno się lepiej orientujecie, ja jestem świerzakiem...
  21. I ja jestem z bidulem całym swoim serduchem! Nie poddawaj się Misiaczku!!!
  22. Mam nadzieję, że ta historia zakończy się szczęśliwie. Boję się, że amputacja może być jedynie przedłużeniem jego cierpień... :( muszę wybić z głowy ten pesymizm. Nadal trzymam mocno kciuki za Misia!!!
  23. Kochana psina, zasługuje na lepsze życie i szansa została mu przez Was dana :) teraz kasy brak, ale wpłacę coś jeszcze raz na samym początku grudnia. Grosz do grosza... mam nadzieję że odpowiednia suma się uzbiera...
×
×
  • Create New...