-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Zachowanie rodziców z dziećmi prawie zawsze wygląda tak, że dziecko nie tylko będzie bało się psów, ale nawet ich nie będzie lubiło. Ale ja spotkałam się z paroma wyjątkami. A raz było tak: idzie mama z dwójką dzieci, jedno od razu głaszcze mojego owczarkowatego wielkopsa (szczególnie,że jego pysk ma na wysokości swojej twarzy), a mama mówi: trzeba zapytać, czy wolno pogłaskać. Wtedy drugie dziecko: wolno pogłaskać pieska? i już mizia Marcusa. Idę dalej, parę metrów potem jakiś pan odskakuje w bok i mówi: ten pies pewnie gryzie??? Pies jak baranek, ale pan pewnie miał rodziców z typu odejdź, bo piesek ugryzie. A drugie zdarzenie na inny temat: idziemy z córką z trzema psami, wśród nich Marcus, córka ma na głowie kapelusz, pewien pan mówi: to się nazywa ŁOWY. Mówię, wam, pękłam za śmiechu, bo ogarami polskimi i posokowcami moje pieski [B]razowe[/B] nie są. -
Bezimienna mikro sunia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dziuniek replied to Gosiapk's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Stonepuppet']Nic, na razie pewnie powspieramy inne psie mamy finansami na badania :fadein: To jeszcze raz pożebram w imieniu wspomnianego wcześniej pieska . -
Bezimienna mikro sunia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dziuniek replied to Gosiapk's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Buba. Strasznie mi przykro, wiem co czujecie. A może chwilowo zajrzycie na ten wątek:piesek. Piesek nie jest sunią, nie jest mikropsem, nie bardzo stary, chociaż niemłody no i nie z Palucha, ale potrzebuje pomocy. A potem namawiam Was znów na Paluch, tam nigdy nie zabraknie psów, a co do wydania-dadzą wszystkie, trzeba tylko być przekonujący i nie przejmować się panami w recepcji;). A gdzies znalazłam to: Testament kochanego psa: Ludzie, nim odejdą zapisują w testamencie swój dom i wszystko co mają, tym którzy zostają . Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić tak samo, moja Ostatnia Wola wyglądałaby tak : - mój szczęśliwy dom - moją miseczkę i posłanie - kolana, na których kładę głowę - ręce, które głaszczą - głos, który mnie woła - serce, które mnie kocha zapisuję w Ostatniej Woli głodnemu, chudemu, smutnemu przerażonemu Psu w Potrzebie . Kochany Człowieku ! Twoja miłość to wszystko co mam, więc gdy odejdę nie mów " już nigdy nie pokocham innego psa " lecz wypełnij mój Testament i daj wszystko co miałem komuś, kto tego bardzo potrzebuje ! Twój Pies -
Mój Karmelek "kosztował" -wstępne badania, anestezjolog przy usuwaniu zębów, ekstrakcja itd. grubo ponad 1000 zł. w Elwecie. Młody pies, któremu tylko usuwa się kilka zębów, a resztę czyści, zmieści się np. w 200zł. Ale przy takim stanie, jak się domyślam(bo było napisane, że nawet czuć mu z pyszczka i widać kamień) i przy chorym lub wątpliwym sercu, koszty są takie,niestety. Myślę, że można by skorzystać z oferty fundacji od pudli.
-
Bezimienna mikro sunia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dziuniek replied to Gosiapk's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety w schronisku "dają" suche, a czy pies sobie poradzi, czy nie, to już jego sprawa. Ja też adoptowałam same szkielety (oprócz jednego). Chory pies nie ma tam szans, żyje póki może i potem umiera, często w męczarniach. Zaordynowane leki jeszcze nigdy w przypadku moich psów nie były dobre, często wręcz, przy dalszym stosowaniu, "śmiercionośne". Właściwie, o czym już gdzieś pisałam, należało by wyadoptować całą geriatrię, bo to raczej jest umieralnia, a nie szpital. Cieszę się, że dzięki APSIE jeszcze jeden psiak ma chwilę godnego życia:multi: -
Prawda, że potrzeba dużo pieniędzy na to wszystko. Może ktoś zrobi banerek(ja jeszcze nie umiem), to będzie można skopiować i wtedy pokaże się na innych wątkach? Można prosić o numer jakiegoś konta, to wpłacę kilka złotych? Może psiaka ogłaszać, jest taki ładny, że może ktoś sfinansuje całe to leczenie po adopcji?
-
[quote name='sleepingbyday'] na wątku pudlowatych twierdzą, że to nie jest pudlowate[/QUOTE] Bo to nie pudel, ale prawdopodobnie skrzyżowanie pudla z bolończykiem (z bolonką cwietną) albo inszym -ończykiem. Mój Karmelek jest identyczny i te same były problemy, jak go wzięłam z Palucha. Trzeba mu usunąć te straszne zęby, żeby zaczął jeść, bo umrze z głodu. Ja dawałam gotowane, jakoś sobie radził przed zabiegiem. Jaka szkoda, że mam już cztery psy,wzięłabym go od razu, bo zakochałam się w takich. Może to znowu jakaś pseudohodowla??? A to mój Karmelek: [IMG]http://i48.tinypic.com/hx8xgj.jpg[/IMG]Prawda, jaki podobny? Wasz piesek jest cudny i na pewno szybko znajdzie dom, tyle że na leczenie, szczególnie stomatologię, idzie kupa kasy. Trzeba uprzedzić potencjalnych adoptujących, bez tych zabiegów piesek nie przeżyje. Niestety, wspaniały stomatolog z Elwetu, dr Kurski dwa tygodnie temu zmarł na zawał. Ale jeżeli jest podobny do mojego (bardzo szybko mu rosną włosy), to musiał być strzyżony (chyba nawet na pudla), może więc jednak komuś się zgubił?
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asia_M']A co z malutkim Dropkiem? Przepraszam, ale jakiś czas mnie tutaj nie było...[/QUOTE] No nie taki on malutki, 11 kg żywej wagi. Zapraszam do moich postów 2269, 2279 i 2313 oraz na stronę Palucha "po adopcji". Dropek ma się świetnie, trochę warczy na Szafirka i koty, gdy są w pobliżu. Na śniadanie dostaje biały serek, bo jadł tynk ze ścian(???), może miał za mało wapnia. Jego borsukowaty wygląd, futro jak na Syberię i klapnięte uszko wzbudzają podziw i uśmiechy u przechodniów. [B]Wiosenka[/B], jak tam szampony, aktualne? -
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dziuniek replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
Właśnie przed chwilą mój wielkopies (45 kg) znów wyiskał małego kotka, wyglądało to po prostu rozkosznie, a pies jeszcze wydawał przy tym odgłosy , jakby śpiewał kołysankę. Zaznaczam,że na te pieszczoszki kociak sam przychodzi do psa! -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, APSA, że pogrzebałam w Twoich starych zdjęciach (aż żal ściska serce na widok staruszków), ale może dla tych, którzy zajrzą na tę stronę, porównanie, jak pies może wyglądać w schronisku i i jak po paru miesiącach w domu, po umyciu, uczesaniu, wielu wizytach u lekarza. Pewnie, że ani wieku mu nie ubędzie, ani zdrowia nie przybędzie, ale jest [B]zaopiekowany[/B], ma swoje miejsce i opiekuna i leki, które pomagają mu żyć bez bólu. W schronisku [IMG]http://i47.tinypic.com/35i0ln8.jpg[/IMG][IMG]http://i46.tinypic.com/28iylg1.jpg[/IMG] W domu [IMG]http://i48.tinypic.com/a1s8b6.jpg[/IMG][IMG]http://i48.tinypic.com/vdmmhu.jpg[/IMG] -
[quote name='bejasty'] Testament kochanego psa: Ludzie, nim odejdą zapisują w testamencie swój dom i wszystko co mają, tym którzy zostają . Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić tak samo, moja Ostatnia Wola wyglądałaby tak : - mój szczęśliwy dom - moją miseczkę i posłanie - kolana, na których kładę głowę - ręce, które głaszczą - głos, który mnie woła - serce, które mnie kocha zapisuję w Ostatniej Woli głodnemu, chudemu, smutnemu przerażonemu Psu w Potrzebie . Kochany Człowieku ! Twoja miłość to wszystko co mam, więc gdy odejdę nie mów " już nigdy nie pokocham innego psa " lecz wypełnij mój Testament i daj wszystko co miałem komuś, kto tego bardzo potrzebuje ! Twój Pies I tak powinno być, sądzę jednak, że jeżeli ktoś naprawdę kocha zwierzaki, nie będzie się wahał przed wypełnieniem takiego testamentu. A ci, co myślą inaczej, nie powinni w ogóle mieć psa.
-
To nie całkiem tak, ja wielokrotnie mam uczniów, którzy już chodzili na korepetycje do nauczycieli szkolnych i mam uczniów, którzy aktualnie mają tych właśnie nauczycieli w szkole. Jak ktoś sobie całkiem nie radzi w szkole (mówię o nauczycielach), to i korepetycje mu nie wychodzą...Czasem mam po kilka osób od tego samego nauczyciela. A potem chwała, że uczniowie osiągają wspaniałe wyniki spada na tych belfrów-nauczycieli. Mi nie zależy, ale to jest chore. Czy teraz nie ma jakiś kontroli, nalotów dyrektorskich na lekcje? Jak ja pracowałam w szkole, to złymi wynikami ucznia obciążano nauczyciela, czy była to jego wina, czy nie.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol']Dzidziuniek [/QUOTE] No i wyszło, że jestem dzidziusiem i to mnie rozśmieszyło:lol:. -
[quote name='gallegro']Jakie okolice masz na myśli, bo na początku wątku Tessy nie znalazłem o tym info. Zbieżność sytuacji dotyczy z pewnością innej suni, Belli, która została wrzucona na naszą posesję, w identyczny sposób co Sinus. Nie wydaje mi się jednak, żeby Tessa pochodziła z tego samego źródła, choć wykluczyć tego nie można. Aby się upewnić, musiałbym znać miejsce jej znalezienia.[/QUOTE] Ja o Belli wiem, oczywiście. Tessą zajmowała się fundacja Emir (oddział chyba w Żabiej Woli) i wydawało mi się, że znaleziono ją w okolicach (może dalszych) Warszawy. Może się omyliłam, ale jak sam powiedziałeś, te psy są zbyt duże, żeby ich nie zauważyc i dość charakterystyczne. Jeszcze poszukam jakiś wiadomości.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS'][B]Dziuniek[/B], przyznam Ci szczerze - mnie martwi moda na JRT. Moda ta wystepuje jedynie dlatego, że te psy zostały uznane za doskonałe do reklam. Niegdyś już był "rzut" na rasę - głównie przez film "Maska", ale wówczas JRT było bardzo drogie, a problem pseudo nie był tak nagminny. Niestety, z modą rośnie ilość pseudo, ale nie rośnie ilość szczeniąt kupowanych z hodowli - to raczej snobami są ci, którzy kupują z pseudo, bo nie dość, że chcą coś, co jedynie wygląda na rasę, to jeszcze chcą zaoszczędzić. [/QUOTE] No to się zgadzamy, cieszę się. [QUOTE]I takiego psa, po takim czasie oczekiwania, kupiłam - nie czuję się z tego powodu snobem, raczej cieszę się, że potrafiłam wytrwać przy swoich oczekiwaniach i nie brać psa, bo mam taki kaprys.[/QUOTE] Naprawdę, niepotrzebnie się tłumaczysz, ale ile jeszcze ja się muszę tłumaczyć z moich słów. Czyż wyraz snob tak uraził wszystkich??? [B]Cofam, cofam[/B], nie kłóćmy się, już nie będę powtarzać, o co mi chodzi, [B]bo się wypisałam dostatecznie. [/B] [QUOTE]Naprawdę dla Ciebie skala psów ogranicza się do wystawowych rasowych, tych z pseudo i tych ze schronisk?[/QUOTE] Oj, nie nie, bez przesady, to były skrajne przykłady. [B]LadyS[/B] Skończmy już ten temat, bo za chwilę mnie zbanują. Wróćmy do [B]Najdziwniejszych komentarzy dotyczących waszych psów[/B]. Błagam!!! -
[quote name='gallegro'] Dzięki uprzejmości pewnej niestrudzonej orędowniczki walki ze złem, dotykającym bezbronne zwierzęta, zaistniała szansa na to, aby w kolejnym wydaniu lokalnego tygodnika (w następną środę), zamieszczony został artykuł poświęcony m.in. Sinusowi. Chodzi nam o nagłośnienie procederu podrzucania nam maltretowanych i skrajnie zagłodzonych psów. Oprócz Sinusa gościnnie wystąpi Bella, jako przykład na to, co potrafi zrobić z psem zwyrodnialec-sadysta, a potem, dla kontrastu, Człowiek. Być może w ten sposób wpadniemy na trop tego łobuza, ponieważ w przeciwnym wypadku co jakiś czas sytuacja może się powtarzać. W końcu tej wielkości psów nie da się schować "do kieszeni", więc może ktoś coś sobie skojarzy.[/QUOTE] A może dodać jeszcze historię Tessy? [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/213315-Krzyk-cierpienia-Tessa-NAWRÓT-CHOROBY-("]Tessa [/URL]Może to ten sam człowiek doprowadził do takiego stanu skrajnego wyczerpania i choroby. Dziwnie podobnie to wygląda: ta sama rasa, porzucenie, zbliżone okolice. Takiego wyglądu, jak Tessy po znalezieniu w rowie,nie da się zapomnieć. A może te psy służyły za reproduktory, a potem chciano ich się pozbyć. Już ktoś tu sugerował zbieżność sytuacji.
-
Mi też nie. No wyobraź sobie, że do tej pory daję do czytania uczniom podręczniki i zbiory zadań z fizyki i matematyki z moich czasów. I nie jest to moje widzimisię, skoro w najlepszym liceum warszawskim Staszica uczniowie przerabiają od deski do deski właśnie zbiór zadań z fizyki Kruczka i Jędrzejewskiego (ja też się z niego uczyłam i uczę innych), jakby od tamtych czasów nic lepszego nie było, mimo upływu 30 lat! I chyba jednak nie ma. Oczywiście nie mówię o podręcznikach z historii, tu rzecz jest oczywista, że nie zawierały wiele prawdy dziejowej. Zawód nauczyciela jakieś korzyści musi dawać;), bo nikt by nie uczył. A ja jak byłam nauczycielką, to nawet nie miałam kiedy dawać korepetycji, co dzień w domu byłam o szesnastej i jeszcze czekała mnie góra sprawdzianów. Obecnie mam wrażenie, że niektórych nauczycieli trzyma w ty zawodzie możliwość wyżywania się na zależnej od nich młodzieży(znam niejeden przypadek) i infantylność, która nie pozwala nawiązać właściwych relacji z dorosłymi, uczniowie są przecież pod nimi. Zastrzegam od razu, nie mówię, że wszyscy! Być może są to wyjątki, ale jakoś ich dużo.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[QUOTE=PaulinaBemol;] Czytałam wszystkie twoje posty i wyczuwam w nich niechęć do osób które nie postapily podobnie jak ty i nie uratowały jakiejś bidy. Masz potrzebę pomocy psiakom super ale nie zmuszajmy innych również do tego. Zaznaczam że to moje odczucia, mogą być mylne.[/QUOTE] Są mylne. Nie odczuwam niechęci do osób, które nie postąpiły, tak jak ja. Każdy ma prawo postępować jak chce, nie zmuszam nikogo do adopcji lub rezygnacji z psów rodowodowych i wystaw. Odczuwam jednak niechęć do osób, które nie mając zamiaru brać udziału w takich imprezach, kierują się modą i niestety wspierają pseudohodowle. Nie przypadkiem ciągle powracam do tematu yorków. Pies wystawowy powinien mieć własny, nigdy nie strzyżony włos (stąd te kokardki i podpięcia). Żaden ze znanych mi lub obserwowanych yorków nie spełnia tych warunków, więc są to psy raczej kupione z pseudohodowli i jest ich [B]mnóstwo[/B]. I właśnie ci ludzie mogliby znaleźć psa z odzysku. Ale oczywiście to ich wolna wola, do niczego ich nie zmuszam. Ja już widziałam kilkunastoletniego yorka w schronisku, może to początek nowej fali, bo obecnie schroniska są zarzucone przez owczarki niemieckie-kilkunastoletnie, chore już na dysplazję bioder. Są też bernardyny, labradory (nawet powstały fundacje ratujące te właśnie psy). Pies z filmu "Beethoven", pies z reklamy papieru toaletowego, to nie są przypadki, to zaczyna być regułą. I niech nikt mi nie wmawia, że te psy się [B]zgubiły[/B]. Nie, zostały wymienione na nowe modele. Nie mam nic przeciwko modzie, w końcu, gdybym wyszła na ulicę w krynolinie, to myślano by, że to teatr. Ale nie mam przyjemności kupowania sukienki w H&M, gdy obok na wieszaku wisi kilkanaście takich samych. A stanowczo moda nie powinna obejmowac żywych zwierząt, tzn. może, jeżeli nie prowadzi do patologii. -
Schorowany Staruszek Zoran - Zoranek za TM:(:(:(
dziuniek replied to Kasia77's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też śledziłam ten wątek, wiedziałam od kilku dni, że koniec się zbliża. Biedny, biedny Zoranek. Tak trudno pogodzić się z myślą, że dopiero na sam koniec swojego życia zaznał trochę (tak dużo) dobrego. Że tyle lat musiał znosić być może poniewierkę, na pewno głód, ból i cierpienie, które zadał mu człowiek. Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, człowiek potrafi być jego najgorszym katem. Kasiu, Zoranek na pewno wiedział, że jesteś dla niego przyjacielem, nie miał może jak tego okazać. Ja też mam pieska, który żyje trochę w swoim świecie (staruszek z Palucha), ale codziennie wita mnie machaniem ogonka. I wtedy świat jest piękny. Zoranek nie mógł może, nie umiał okazać miłości, ale w najtrudniejszej chwili swojego życia wołał przecież Ciebie. -
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dziuniek replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
To ja też proszę o pytania na pw. Mój pies jeszcze iska swoje zabawki-przytulanki. -
"Iskanie" czy ktoś się spotkał z takim zachowaniem?
dziuniek replied to Paulina_mickey's topic in Wychowanie
A mój pies robi tak z kotem i wygląda to na pieszczotę, kociak jest zachwycony, sam się podkłada. Czasem robi tak z moją ręką albo z innym psem. Myślę, że to wyrażanie sympatii lub miłości. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
dziuniek replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol'] Po prostu uderzyła mnie niechęć do właścicieli psów rasowych. Dla mnie niepojęta.[/QUOTE] Jeżeli to do mnie, to chyba jakaś pomyłka, proszę przeczytać uważnie moje [B]wszystkie [/B]posty. Uwaga o snobach była żartobliwa (może nie wszyscy zrozumieli, może żart był kiepski), ale dalej wyjaśniałam moje stanowisko. [B]evel[/B][QUOTE]Jeśli chodzi o zawody np. obedience, agility to spokojnie można startować z kundlem. Psy R=R mogą jednak brać także udział w zawodach o klasie międzynarodowej, mieszańce nie. Więc to nie jest tak jednoznaczny podział[/QUOTE] Dziękuję za informację, nie wiedziałam. [B]ajeczka[/B][QUOTE]Pies ze schroniska jest moim 5 psem. Wszystkie inne były u nas od szczeniaka, w tym jeden r-r (ten był najgorszy - agresja lękowa). Ttb ze schronu miał rok jak go adoptowaliśmy i po roku pracy to pies ideał. Teraz jestem świadoma i odpowiedzialnie go wychowuję. Chciałam psa do kochania, nie do sportu czy innych wymagań. Okazało się, że w ciągu roku schudłam 9 kg, nabrałam kondycji i nadal przesuwam granicę. Teraz wychodzę z 3 psami - dwa po przejściach, jeden od szczeniaka. Wszystkie mam pod kontrolą. Wracamy ze spacerów z wywieszonymi językami - wszyscy :smile:[/QUOTE] Myślałam,że czytam o sobie:lol: Ja wychodzę z czterema, częściowo na raty i bez tych spacerów pewnie nie ruszyłabym się w ogóle z domu...Miło, że są tacy ludzie. [QUOTE]Jak juz pisałam wcześniej kiedyś zdarzyło mi się nawet usłyszeć oburzenie że ktoś wydał tyle na psa a mógł wziąć za darmo a pieniądze oddać na szczytny cel. Lubimy rozporządzać cudzymi pieniędzmi co? [/QUOTE] No to już chyba nie do mnie, nigdzie nie sugerowałam krytyki na ten temat. Wciąż chodzi mi o jedno, patrz moje posty. [B]LadyS[/B] Obejrzałam sobie zdjęcia Twojego pieska, bardzo miły, tylko, proszę, wytłumacz mi, dlaczego od stycznia tego roku na moim skwerku pojawiły się cztery pieski tej rasy??? Przypadek? Nie, moda. -
Święta prawda, uczyłam w szkole, robiłam co mogłam, douczałam uczniów bezpłatnie po lekcjach, starałam się. Wygryźli mnie...inni nauczyciele. Teraz uczę za pieniądze i przy dzisiejszym poziomie nauczania jeszcze długo będzie zapotrzebowanie na korki z fizyki i matmy. Za moich czasów jeden chłopak w klasie miał do pomocy znajomego studenta, teraz to norma. To po co w ogóle taka szkoła, jeżeli ranking napędzają korepetytorzy, a nie nauczyciele??? To chora sytuacja, a słyszałam taką opinię,że nauczyciel w szkole nawet popiera korepetycje, bo nie ma czasu wszystkiego przerobić! Ja przerabiam z uczniem trzy lata w rok i tylko na dwóch godz. w tygodniu, można ? Można! No i czyja to wina, ja już sama się gubię. Oj czemu, czemu, tak się miło dyskutuje...
-
Ja też nie marzę,żeby wrócić do szkoły, ale uważam, że mój program nauczania (zaczynałam w roku 1969, matura 1981) był bardzo dobry. Uczyłam się nie tylko różnych przedmiotów, ale też gotowania, szycia, majsterkowania i nawet rysunku technicznego (i w podstawówce i w liceum). Podręczniki były chudsze niż teraz, a jednak wielokrotnie moje dzieci przychodzą do mnie z pytaniami (bo do mamusi szybciej niż otworzyć wikipedię) i dziwią się, że wiem różne rzeczy. Wiem, bo jestem człowiekiem wykształconym ogólnie oraz oczywiście w wybranym przez siebie kierunku. Moje młodsze rodzeństwo natrafiło na reformę szkolną i wówczas zaczęły się tzw. douczki, bo dzieci nie ogarniały wiedzy szkolnej. Potem już było coraz gorzej, zamiast ulepszać, każda nowa ekipa MEN musiała coś wywrócić do góry nogami. Tylko jeszcze kiedyś plany edukacyjne były zakrojone na wiele lat, stopniowo, teraz ciągle są zmiany i to na gorsze.