Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. [quote name='filodendron']Taki urok dogo :p Nie przejmuj się albo zgłoś się na moda ;)[/QUOTE] Chyba masz rację, a na moda się nie zgłoszę, bo za dużo bym musiała poprawiać, a niech se piszą, lepiej wyżywać się na klawiaturze niż w naturze;).
  2. [quote name='morisowa']W schronisku jest zatrudniona osoba od koordynowania wolontariatu i promocji...[/QUOTE] A czy to się przekłada na promocje [B]psiaków[/B], czy promocję schroniska jako takiego, bo z zewnątrz to wszystko pięknie wygląda, nowe boksy, wybiegi, audycje w mediach, wizyty mediów w schronisku, a psy się zagryzają i nadal jest po jednego opiekuna na 100 psów. Mam wrażenie, że gdyby nie wolontariusze, którzy dwoją się i troją, żeby "upłynnić" psy, to chyba niewiele by się działo. A najgorzej mają te najstarsze i długo siedzące psy, w ich egzystencji nic się nie zmienia, aż będą umierające i wtedy już jest za późno.
  3. [B]Malwin91 [/B]Autorze wątku, przywołaj dyskutantów do porządku, albo zmień tytuł! Chłopak chciał się wyżalić, podzielić swoimi rozterkami, a tu cała dyskusja na zupełnie inne tematy;). Nasze dyskusje nie zmienią znieczulicy społecznej. Małe dzieci męczą zwierzątka, duże dzieci to filmują, starsze robią na zwierzętach nieludzkie eksperymenty, a gdy dorosną maltretują własne dzieci, czasem je nawet zabijają. I koło się zamyka... na szczęście [B]nie wszyscy[/B]. Oby tych lepszych było więcej. A tym, którzy tylko strzępią tu języki polecam zająć się czymś pozytywnym, np. wolontariatem albo adoptowanym ze schroniska psem (lub kotem), żeby było na świecie trochę mniej tych najbardziej skrzywdzonych. Amen.
  4. Przeczytałam o Niuniusiu, potem weszłam na stronę Psy na Paluchu (lepsza wyszukiwarka niż oficjalnej strony schroniska) i ze zgrozą uświadomiłam sobie, że na Paluchu są psy, które siedzą tam już ponad 10 lat! W swojej naiwności myślałam, że rekordzistą jest Madox- od 2006 roku, teraz widzę, że są takie o numerach /01 i te wcześniejsze. W schronisku chyba brakuje etatu koordynatora, który by czuwał, żeby te psy jakoś ogłaszać, chociażby na stronach Palucha, ale pierwszych, po uprzednim sprawdzeniu i uaktualnieniu danych o psie. To naprawdę straszne, żeby pies po dziesięcioletnim pobycie został zagryziony, wygląda to już na zaniedbanie. Biedny, biedny psiak:-(.[B]Magdyska25[/B], jeżeli to od Ciebie zależy, poumieszczaj trochę tych psiaków na początku, nawet jeśli tkwią już na jakiejś trzydziestej stronie.
  5. Jakie fajne psy, ten Jack śliczny, nie dałoby rady powstawiać tych starszych na pierwsze strony psów do adopcji? Czasami mam wrażenie, że ludzie przeglądają tylko kilka pierwszych stron, bo większość psów zaadoptowanych pochodzi z ostatnich wpisów. Wiem, że wstawia się te starsze, ale tylko jeżeli teraz są opisywane, te z opisami zrobionymi kilka lat temu tkwią na dwudziestych stronach i nikt się nimi nie interesuje. [B]Wiosenka[/B], niedługo dam znać, na razie zaliczamy preparat na pchły i kleszcze, więc myć i tak nie można.
  6. Ludzie, ludzie odeszliście daleko od tematu wątku. To jest dogomania, a nie ludomania. A moja babcia w 1930 roku widząc woźnicę bijącego batem konia wyrwała mu ten bat z ręki i parę razy go zdzieliła po karku, tyle że była drobna kobietką. I całe życie walczyła, żeby psy nie były uwiązane na łańcuchu do budy, a umarła 47 lat temu...Żadna przemoc nie jest dobra, a wobec zwierząt i dzieci to po prostu okrucieństwo. Sądząc po wypowiedziach, mało tu osób przestrzegających przykazań, a podobno 95% naszego społeczeństwa to katolicy (zaznaczam, że jestem protestantką). No i jeszcze coś-wielu hitlerowców bardzo lubiło zwierzęta, więc to chyba nie jest właściwy test na dobrego człowieka. A co do dzieci dręczących zwierzęta: ostatnio odłowiłam pieska, który wg relacji świadków błąkał się już długi czas po warszawskim Śródmieściu. Miał na szyi obróżkę ze schroniska z 2011 roku. Zadzwoniłam i zdobyłam informacje i adres i co się okazało? Że pieska wypuszcza się na ulicę na siusiu, jak wróci po paru minutach, to dobrze, jak nie, to zostawał na cały dzień na dworze (ulicy!!!). I co tu zrobić z kilkunastoletnim wyrostkiem i jego mamusią, którzy nie rozumieją, że narażają psa po prostu na śmierć pod samochodem. Palnęłam obojgu osobno kazanka, dałam smycz, bo gdzieś się zapodziała(!) i dacie wiarę, że po trzech tygodniach piesek znów na ulicy. I co zrobić-odebrać ludziom psa, a psu zabrać dom, bo taki czy siaki, to jego dom? Ludzie są niereformowalni i dyskusje tu nie zmienią niczyich poglądów.
  7. No i wątek się rozwija...wszystkich gimnazjalistów namawiam do pracy ze słownikiem ortograficznym, przed wami jeszcze matura, a innym też by się przydało...;) Moje, wzięte z ulicy psy, były u mnie 11 i 12 lat. I po śmierci drugiego od razu postanowiłam, że nie będę czekać, aż się jakiś przybłąka (teraz straż miejska szybko je wyłapuje),tylko biorę ze schroniska. Minął rok i mam cztery!!!, w tym trzy starsze i z problemami, które przecież będą żyć u mnie jeszcze krócej niż młody szczeniak, przed którym 15 a i więcej lat życia. Czy mimo to nie mam im pomóc? Kto przygarnie te najstarsze ze schronisk, da im dom na ostatnie dni: czyste posłanie, smaczne jedzenie, przytulenie i pogłaskanie. Pewnie, że czeka mnie cierpienie, gdy odejdą, już teraz drżę, gdy Karmelek zaśpi, jakby to był jego ostatni sen. Psy żyją krócej niż człowiek, tego się nie da zmienić i trzeba się z tym pogodzić. Sądzę, że jeżeli ktoś nie może sprostać opiece nad psem, z różnych względów-uczuciowych, materialnych, światopoglądowych, to niech tego psa nie bierze i basta. Bo i tak taka opieka nie będzie idealna. Rzeczywiście, psów w potrzebie jest multum i to niestety wina ludzi. To, co zrobili z tym gatunkiem zwierząt, woła o pomstę do nieba. Przywiązali go do siebie, zdegenerowali fizycznie i psychicznie przez swoje widzimisię rasowości, a teraz gremialnie porzucają, wyrzucają, znęcają się nad nim w sposób okrutny. Tylko cóż może przeciętny "obywatel"? Pomagać, uświadamiać, pouczać (ale chyba nie bić) i znów pomagać... W miarę możliwości. A propos katolicyzmu, niestety też uważam, że to serwowany przez wieki pogląd o tym, że zwierzęta nie mają duszy, zrobił swoje. Ludzie Biblii nie czytali, ale mieli obiegowe nakazy i pouczenia, niestety brak wyobraźni nie pozwolił dodać sobie informacji, że bez względu na wszystko pies czuje i cierpi tak samo, chociaż zwykle w cichości ból,głód i rozłąkę jak człowiek i nikomu o tym na dodatek powiedzieć nie może!.
  8. [quote name='wiosenka']Dziuniek, Mapet bardzo się cieszę, a jeszcze dziś spojrzałam na fotkę Dropka z Metra. Biedne te psy które nie doczekały :(. [B]Dziuniek [/B] moge się z Tobą umówić i pożyczyć swoich dość skutecznych szamponów? Mam 3 sztuki, a zrobiłaś mu kąpiel z namaczaniem?[/QUOTE] Zrobiłam mu dwie kąpiele, które ze względu na długość trwania można nazwać z namaczaniem;). Podczas drugiej jęczał i mruczał, jakbym mu robiła wielką krzywdę. Obecnie jest już nieco bielszy- tak w kolorze lekkiej kawy(na brzuchu i na nogach, reszta biała dropiasta). Chętnie skorzystam ze skuteczniejszego niż mój (dla białych pudli) szamponu, ale muszę odczekać,żeby mnie Dropek całkiem nie znielubił:lol:. Woli moją córkę, bo to nie ona latała za Dropkiem przez pierwsze dni z nożyczkami, żeby go odciąć od brudu schroniskowego. Wczoraj piesek zaliczył dłuuugi spacer do i po parku, szedł raźno i pasł się trawą...Zdjęcia niedługo. Aż żal, że taki spokojny i grzeczny piesek pobytem na geriatrii stracił szanse na dom i to może wcześniej. Pewnie czekał na nas;).
  9. [quote name='AtaO']Przepraszam, że pytam - na konto skarbnika czy konto fundacji? Dziękujemy za pomoc dla Mecenaska:)[/QUOTE] Na konto skarbnika, bo takie dostałam na PW.
  10. Wpłaciłam dla Mecenaska, przepraszam,że tak późno, ale miałam kłopoty z wpłatomatami. W.
  11. Dzisiaj adoptowaliśmy Dropka. Zdjęcia wkleję, gdy zdołam go przywrócić do pierwotnego kolorytu. Na razie, mimo kąpieli w dwóch rodzajach szamponu (antybakteryjny i zwykły) nadal jest szaro-żółty. Może do Zielonych Świątek jakoś się wybieli. Pies należy do typu kanapowego i śmiejącego, jest bardzo otwarty na ludzi. Niestety tusza go trochę ogranicza, ale myślę, że przy częstych spacerach trochę schudnie. [B]Mapet[/B]-Dropek będzie już wodził oczami tylko za swoim człowiekiem, we własnym domu.[B] APSA[/B]-dowiedziałam się na Paluchu, że Hania opuściła schronisko, można prosić o jakieś szczegóły?
  12. Poproszę o nr konta, wspomogę choć parę złotych, jak każdy da trochę, uzbiera się dla biedaka.
  13. [quote name='Mapet'] Zdołowała mnie ta wizyta w sobotę.... tyle tam biedy, że .. W 11 psy w 11/1 i 11/2 są tak przeraźliwie chude, że aż dziw bierze, że stoja na nogach. Rzucaja sie na jedzenie. Może one za mało dostaja w tych przydziałach codziennych.[/QUOTE] Temat chudości i niedojadania powraca... Co tam się do licha dzieje, czy schronisko tylko buduje nowe obiekty na pokaz, a na jedzeniu oszczędza??? A co do biedy... może powinno się zaadoptować [B]wszystkie[/B] zwierzaki z geriatrii naraz, to oddział by zniknął, ale to chyba jest problem hydry, obetnie się jedna głowę, odrośnie druga, gorsza..oddział zapełniłby się natychmiast następnymi biedakami...chorymi i starymi. A teraz coś weselszego::painting: pozdrowienia wiosenne z [B]koszyczka chcianych staruszków[/B]. Marcus czuje się świetnie poza drobnym (mam nadzieję katarkiem), Szafirek też, chociaż paluchowa diagnoza o chorym sercu była w pewnym sensie prawdziwa: pies ma napadową bradykardię i tachykardię. Da się z tym żyć,tylko nie można go do niczego uśpić-zęby, kastracja odpadają... Karmelek rzeczywiście miał nowotwór jądra (usunęliśmy), ale co do wątroby- na razie bardzo źle nie jest.Gorzej czuje się ze stawami, nie wiem, czy przyczyna leży w bardzo wilgotnej pogodzie, czy mu się pogarsza, czy np. miał kiedyś jakiś wypadek. Na razie nie chcę go truć wspomagaczami, bo wszystko przechodzi przez wątrobę, a ta u niego słaba. Diagnoza na Paluchu z moich obserwacji jest więc dobra, tylko terapia nie za bardzo: Szafirek na zapisanym enarenalu już by nie żył, teraz dostaje bellapan. No i tak sobie żyjemy. Wanda
  14. No cóż, każdy może się w telewizji podszkolić, jak nie wpuścić policji do domu... Skoro do Korabiewic nie zdołała wejść w swoim czasie policja z VIVĄ, to co może jeden Gallegro. Bez nakazu prokuratora panowie policjanci też nie będą szturmować. Tyle trudu na nic. Zaczynam poważnie podejrzewać, że żyję w jakimś filmowym horrorze, co się w Polsce wyrabia...Może rzeczywiście zgłosić kradzież psa (który, jak wszystkim wiadomo, wg.prawa jest tylko rzeczą) i wtedy można będzie przeszukać posesję. A może jakiś młody gniewny rozbije namiot pod bramą i będzie relacjonował...Szkoda,że mam pracę, a nie samochód...
  15. Niestety, psy to nie ludzie ubezpieczeni lepiej lub gorzej w NFZ uważajacy na dodatek, ze im się wszystko należy za darmo. W lecznicach płaci się za wszystko, również za to, że są na każde zawołanie, a Warszawa w ogóle jest droga. Ale za to jest dobry sprzęt, co do ludzi...to względne, jak wszędzie. Na pewno na SGGW jest profesjonalnie, bo to uczelnia. I już dajcie spokój tym, co chcą zrobić coś konkretnego, bo mam wrażenie, że to dzieciaki wrzeszczą, a nie poważni, dorośli ludzie.
  16. Jutro wyjdzie następne ogłoszenie (z dochodu z bazarku) w Metrze. Dałam podwójne, może będzie bardziej widoczne, o Dropku i Madoxie. Widziałam też Dropka wcześniej,w jakichś ogłoszeniach intrenetowych. A może mu założyć osobny wątek na dogomanii, chyba jeszcze nie ma? Czy to prawda, że Paluch daje jakieś ogłoszenia w gazetach? Nie mogę przestać myśleć o tych wszystkich bezdomnych biedakach. Ludzie są okrutni i niereformowalni, może rejestrowanie wszystkich psów coś by zmieniło?
  17. A tak sobie tu trafiłam...
  18. [quote name='ulvhedinn']Pepe jest prześliczny :) ... dziuniek, ja się nie tylko nie zgadzam z Twoim zdaniem dotyczacym DT ale jakoś tak przykro mi się zrobiło. Mam trzy psy swoje i trzy tymczasowe, kotów 3/6 i nigdy mi do głowy nie przyszło żeby inaczej traktować swoje osobiste zwierzaki, a inaczej te, które szukają domu. Zresztą granica jest płynna, bo Kra i Pi to rezydentki, które były tymczasami - i przecież nie ma tak, że pewnego dnia mówię- "od dziś ciebie traktuję inaczej".... :( Poza tym, to mit i legenda, ze "kolejna zmiana domu się odbije na psychice"- wyjąwszy bardzo szczególne przypadki, np psy skrajnie lękowe w odniesieniu do ludzi, zwierzęta mają zadziwiającą zdolność sybkiej adaptacji do nowych warunków - o ile są one dobre. Wiele razy odwiedzałam swoich byłych podopiecznych i owszem, pies sie wesoło przywitał, ale widac było ze dla niego jego dom i stado jest "tam".[/QUOTE] Boże broń, żebym miała krytykować DT, przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Bardziej mi chodziło o te pseudo-hoteliki, które właściciele nazywają domem tymczasowym. Przecież są ludzie i ludzie. Jedni spełniają to, czego się podjęli, należycie i z sercem, inni różnie. Moje psy, wzięte ze schroniska, adaptowały się i nabierały pełnej ufności po miesiącu, ale jeden z nich, dla którego jestem bóstwem, bogiem i wyrocznią, cóż by zrobił, gdyby był u mnie tylko na tymczasie? Oczywiście, jest to być może odosobniony przypadek. Właściwie chodzi mi o to, że pies powinien po prostu jak najszybciej trafić do "swojego" pana lub pani. No a w ogóle to chylę przed tobą czoło. Ja mam "tylko" trzy psy i pięć kotów (własnych), a obawiam się, że tymczasa bym po jakimś czasie już nie oddała;), więc ich nie biorę.
  19. I te biedaki ktoś pewnie wyrzucił, bo się zestarzały i oślepły...no cóż, zwierzęta dla ludzi są rzeczami, stare trzeba wymienić na nowe.
  20. Siedzę sobie w necie i siedzę, pilnuję bazarku (jakoś mało chętnych...) i przeglądam wątki. Zrobiłam maraton po wątkach Campari, Kronosa, Retra i innych i chociaż przedtem przez chwilę zwątpiłam, czy ogłoszenia w prasie mają sens, po tej lekturze przestałam mieć wątpliwości. Oczywiście, że schronisko, gdzie przypada 1 opiekun (czytaj sprzątacz) na 100 psów jest gorsze od hoteliku, gdzie jest 1 opiekun na 10 psów, a to znów gorsze od tymczasa, gdzie bywa 1 na 1, ale najlepszy jest własny dom, jak mówicie DS, w którym opiekun i właściciel zajmie się należycie jednym (no dwoma, trzema...) psami, ale [B]własnymi[/B]. Ludzie są jednak ułomni i troszczą się najlepiej o własną własność, nawet jeśli to miałby być pies (przepraszam zwierzaki). Tam, gdzie chodzi o pieniądze, zaczynają się już dziać dziwne rzeczy i jeżeli nie kontroluje się tego, co się chce za pieniądze otrzymać, rezultaty bywają opłakane (i to dosłownie). Na pewno wszystkie cioteczki mają jak najlepsze intencje, ale monitorowanie psa internetowo niewiele daje. Lecznice też "nie są bez grzechu". W jednym miejscu zrozumiałam, że lecznica jest zamknięta w niedzielę, ale co dzieje się w tym czasie z psami, które w niej przebywają?? Hotelik płatny dla psów to nie hotel dla ludzi, przecież psami trzeba się zajmować, ugotować im jeść, wyprowadzić, pobyć z nimi, a gdy pies jest chory, hotelik zamienia się w szpital, gdzie w ogóle powinny być warunki szpitalne. Ostatnio zastanawiam się nawet nad Domami Tymczasowymi. Przecież pies się przyzwyczaja, będzie potem znów cierpiał przy przenosinach. No a to, co dzieje się na forum, gdy pies hotelikowany umiera ( z różnych powodów, najczęściej po prostu ze starości), przechodzi już ludzkie pojęcie. W każdym razie wróciłam z radością na nasz spokojny wątek i będę dalej robić swoje. [B]Mapet i aldona-b [/B]nie macie ochoty na coś z bazarku? Wy pierwsze mnie wsparłyście, więc od razu macie rabat:lol:, cenę wywoławczą właściwie już wpłaciłyście...
  21. No cóż, więcej tego psiaka nie widziano.Ci, co go widzieli nawet nie umieli mi powtórzyć, jaki był. Szkoda, że pierwszą wiadomość dostałam po trzech dniach, bo sama bym tam pojechała i próbowała go szukać. Okropnie mi żal...
  22. [quote name='wiosenka']Super, to teraz jakby pod tekst schować linka, ale jak to zrobić to już ktoś doświadczony musi, ja dostałam podpowiedź jest na wątku Tuptusia. [B]Edit[/B] kopiuje " nad oknem edycji sygnatury, znajdują się narzędzia (ikonki), a między nimi ikonka (leżąca ósemka), po naciśnięciu której pojawi się okno do wpisania adresu linkowanej strony. Wklejasz tam skopiowany adres pożądanej strony, z paska adresu swojej przeglądarki. Najpierw musisz jednak zaznaczyć (zaciemnić) myszką żądany fragment tekstu, ew. całość. Przynajmniej tak to wyglądało przed ostatnimi zmianami wyglądu dogo."[/QUOTE] Nic nie rozumiem, ale będę myśleć...[B]Wiosenka[/B], a jak Ty robisz, że sygnatura pokazuje się również w starych postach? Bo mi wyszło tylko w pisanych od teraz?
×
×
  • Create New...