-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Pies domowy, tak krótko... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dwa razy dziennie kroplówki... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
W swoim łóżeczku, podarowanym przez panią Justynę z fb. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Asysta przy obiedzie(moim). Biedak, miał dietę(indyk, ryż , warzywa), ale potem, gdy już nie chciał jeść, dawałam mu wątróbkę, ziemniaki, bułeczkę z masłem, byle jadł... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Zenek w swojej najlepszej formie. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Smiejący Pycholek w lecznicy na podaniu advocata. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Kola boi się ulicy, jest psem "powypadkowym", ale zachowuje się, jakby nigdy nie wychodził z domu. Nawet jak miał biegunkę to robił na podkłady Zenka. Kolejna zabaweczka ludzka-pluszowa przytulanka wyrzucona na śmietnik. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Cóż u nas? Dzieje się tak dużo, że nie ma czasu na pisanie. W sierpniu wzięłam ze schroniska Kolę, pieska z nowotworem jąder, zmianami na szyi (guzki), nieodwracalnymi zmianami w układzie oddechowym i anemią. Woziłam go najpierw do Elwetu na badania zewnętrzne i za każdym razem, kiedy go odwoziłam, to płakałam. w końcu powiedziałam: dość i ..zabrałam go do siebie. W ciągu lata dużo psów pozawoziłam na badania, nie mam cierpliwości do schroniskowego diagnozowania. M.in. dużego psa Stana, chudego straszliwie. Okazało się, że oprócz marnych nerek i wątroby miał w niej mikrofilarie. Ale w schronie nie podano advocata, bo..miał marną wątrobę. Więc zabrałam go do Elwetu i tam pod okiem lekarzy dostał advocat. Potem przytył 2,5 kg. i tak się cieszyłam, że wyzdrowieje! Jednak przedwcześnie, chore nerki znów się odezwały, mocznica nie dała za wygraną. Nie znalazł się nikt, kto chciałby adoptować Stasia, a ja nie miałam sumienia oddać go do schronu na te ostatnie-tygodnie-miesiące?. Staś w lecznicy był tydzień, u mnie pięć dni. Tylko tyle! Wspaniały, kochany pies! Idealny, grzeczny, chodzący przy nodze. Słabł z każdym dniem. W niedzielę 4 października odszedł. A w piątek 9 października zmarł Zenek. Siusiał wiele razy na dobę (teraz wiem, że to uciskał nowotwór), nie chciał wychodzić na spacery, zrobił się dziwnie gruby, jak przed operacją. Pojechałam z nim do lekarza, na usg. okazało się, że cała wątroba jest w guzach. W ciągu kilku miesięcy mały, złośliwy guzek dał przerzuty na całą wątrobę. Ostatnie dni był słaby, chociaż niezmordowanie gonił swoją ulubioną kotkę. W samochodzie położył mi łeb koło kolan-widać było, że nadchodzi koniec. Usnął bardzo spokojnie. Dwa kolejne życia-były, nie ma-tak szybko, że sama nie mogę uwierzyć. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Do domku pojechał Tupiś, malutki piesek, który w ogóle nie radził sobie w schronisku. Cały czas leżał pod ściana i spał. Na spacerach poza schroniskiem i na Akcjach na Ursynowie i Adoptuj Warszawiaka zachowywał się zupełnie inaczej. Teraz ma dom: małżeństwo z dwiema córkami, starsza suczka, młodszy piesek i papuga. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Do domu pojechały: Bella (dziesięć lat w schronisku, jednodniowa adopcja), po ogłoszeniu w audycji radiowej pani doktor Sumińskiej; Roger też do ludzi "złowionych" po tej audycji i Popiołek, do domu pod Warszawą, po pobycie w lecznicy. Niestety ma jakieś zmiany w mózgu, które są przyczyna pogorszenia jego zdrowia. . -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Psa o takim numerze nie ma na żadnej stronie, a powinien być w zaadoptowanych. Jeżeli trafił na Paluch, to ma nowy numer. Może obejrzyj kwarantannę?http://www.testowa.paluch.org.pl/ostatnio_znalezione/ -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Majki pojechał do domku!!! -
Jutro ostatni dzień!!! Zapraszam na bazarek na moje tymczasiki: BAZAREK
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Do adopcji poszedł Michaś:będzie miał dwie panie-matkę i córkę oraz kota, który jest największym problemem. Na szczęście kot zaprawiony do obecności psa, więc mam nadzieję, że sobie poradzi (kot, nie pies). -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ago! Dom jest cudowny, to nie ulega wątpliwości, ale dokładanie pani Oli trzynastego psa, kiedy ma tyle schorowanych biedaków, w tym dwa sparaliżowane, a jednocześnie zgłosił się dom pod Warszawą ( trzy psy, doświadczenie, bliskość od schronu)-jest działaniem, o którym źle mówi się tylko w kuluarach. Dzikus nie miał żadnej ulubionej miski. Kładł się w tym, co miał, miska najbardziej go chroniła. Targanie tego połamanego rupla pod Kraków było co najmniej śmieszne i znakomicie świadczy o znajomości tego psa przez osoby go wiozące. Mam nadzieję, że pani Ola wyrzuciła ten śmieć już dawno. Gabryś też zniknął ze schronu za sprawą osób, które kryją swoje nazwiska. Na szczęście wiem, że jest pod Poznaniem u pana Krzysztofa, którego znam-byłam tam z okazji adopcji Lenki i Tristana. Opieka lekarska super, jedzenie super, tylko psów ponad dwadzieścia...na jednego opiekuna. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Geriatria pustoszeje. Obecnie jest "tylko" 27 psów. Od pierwszego września będzie nowa stała opiekunka. Mam nadzieję, że sobie poradzi, bo poprzednio była "na kotach". Jest jednak świeżo zatrudniona, więc myślę, że nowe obowiązki będzie sumiennie spełniać. Geriatria zaczyna przypominać cywilizowane miejsce. Są nowe materacyki, żółte "podkłady" (coś w rodzaju cieniutkiego materacyka), na których psy mogą leżeć zamiast na kaflach. Jest dużo podarowanych przez ludzi kocyków polarowych, które pierze się, nie wyrzuca. Jest suszarka, kupiona przez panią z fb. Psy można kąpać w myjni, wolontariusze mogą przychodzić właściwie o dowolnej porze. Ciągle jest za mało lekarzy, którzy nie mają czasu obejrzeć wnikliwie co dzień każdego psa na obchodzie. Ale przynajmniej można rozmawiać o stanie psów, dowiadywać się i, jeżeli to konieczne, wyciągać je na badania zewnętrzne. Na wiosnę zacznie się generalny remont budynku. W schronisku jest bardzo dużo starych psów. Coraz to któryś ląduje na geriatrii. Ale jednocześnie kolejne psy wychodzą. I dostajemy pozdrowienia: od Rogera-Pokera, od Molly, od Dory. Wtedy wiemy, że wszystko w porządku. To były stare i chore psy, więc niepokój jest zawsze. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zaktualizowałam pierwszą stronę. Do adopcji poszły: Kola(u mnie), Dzikus( w Krakowie u pani Oli), Kamyk(u Agnieszki), Dropek(u stażystki), Ludwika(fundacja Vendi Czuwa), Negra i Marlenka (miały być pod warszawskimi adresami, są w Chacie Zwierzaka???), Anielka, Mrówka, Szaruś. Brzydal i Stevie nie żyją, zostały uśpione w schronisku, były ciężko chore obydwa. W bardzo złym stanie jest Lobo, czarny jamnikowaty pies. Jest chory na serce, strasznie chudy i osłabiony. Stan po podaniu w lecznicy advocata na mikrofilarie czuje się znakomicie. Przytył pół kilograma! Ach, zeby ktoś zechciał go adoptować, to wspaniały pies! Linki do nowych wydarzeń: https://www.facebook.com/events/400678750129291/ https://www.facebook.com/events/1606975422905183/ https://www.facebook.com/events/738488599610031/ https://www.facebook.com/events/437391743115912/ https://www.facebook.com/events/1064850480206649/ https://www.facebook.com/events/1076039239096630/ -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Bardzo, jak zawsze, dziękuję! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek z różnościami: BAZAREK -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na bazarek z różnościami: BAZAREK -
.........................
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ciekawe, to wiesz, że cały czas leżał???Trzeba było zgłaszać. Rano Basia chciała go wziąć na spacer, ale nie chciał iść. To było PRZED obchodem lekarskim. Lekarka niczego złego nie zauważyła, zapewne go nie badała. Od leczenia są lekarze, to oni powinni brać psy do szpitala. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Nie, nie można, bo może Chata Zwierzaka nie życzy sobie, żeby opowiadać na lewo i prawo, co kto zobaczył. Chcesz wiedzieć, jak tam jest, pojedź sama, fundacja zaprasza do siebie wszystkich, oczywiście po uprzednim zapowiedzeniu, bo można "pocałować klamkę". Do reszty postów już się nie ustosunkuję, bo trudno walczyć rapierem, kiedy ktoś odpowiada uderzeniami siekiery... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zawsze jest małe opóźnienie, ale już jest kwarantanna z 20. Może ktoś ja odebrał, wtedy zdjęcie znika. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Mikrofilarie stwierdzono, kiedy ryczałtem pobrano krew u chyba wszystkich psów z geriatrii. Rogera jeszcze wtedy nie było. Można prosić o takie badania, ale nawet jak nie wyjdą, to nie jest gwarancja, że ich nie ma. A czy to, co on ma , to na pewno nie nowotwór?