-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Robert-dziki nieśmiały, ale bardzo biedny i kochany. -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
dziuniek replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W środę, 26 listopada pożegnałam MALCA, pieska ze schroniska, który był u mnie tydzień. Miałam nadzieję, że chociaż trochę odżyje, nawet jeśli miałby być niekontaktującym staruszkiem z demencją do końca swoich dni. Malec przez cały czas chodził w kółko, jak nakręcony, lekarz powiedział, że powodują to uszkodzenia mózgu. Zawijałam go mocno w kocyk i trzymałam na rękach, wtedy się uspokajał. Jadł bokiem, pomagałam mu łyżeczką, pił tylko przy odpowiednim nachyleniu miski. W nocy trzymałam go pod pachą, bo tylko w ten sposób był spokojny, a i tak budził się co dwie godziny i "ruszał w kurs". Wyprowadzałam go na długie spacery, żeby szedł prosto, a nie w kółko. Ale to wszystko jest nieważne, Malec był okropnie wyniszczony, miał straszliwą anemię, kwalifikującą do przetaczania krwi, szpik kostny nie produkował krwinek. Dostał epo-hormon, który pomógłby w tworzeniu krwi, gdyby to była tylko sprawa nerek (one go produkują). Niestety, poprawa nie nastąpiła, anemia i wyniszczenie nerek pogłębiały się. Nie było wyjścia-śmierć i tak by nastąpiła, ale przy ogromnych cierpieniach zwierzęcia. Płakałam jak bóbr, bo nawet mój ostatni podopieczny ślepy Piaskoludek, z włókniakomięsakiem, żył szczęśliwy cały miesiąc, zanim odszedł. Malec poza schroniskiem był tydzień, a jak pomyślę, że tam też miał trudności z jedzeniem i piciem i nikt go nie nakarmił, robi mi się zimno, jak bardzo cierpiał. Mały psi staruszeczku, byłeś i nie ma Cię! -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
dziuniek replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
24 listopada odszedł TOFIK, pies umęczony przez ludzi, którzy chełpią się swoim człowieczeństwem. Do schroniska trafił dwa razy: rok temu, został wtedy odebrany i teraz, w kwietniu tego roku. Już w stanie skrajnego wychudzenia. Właściciele nie zgłosili się po niego. A Tofik powoli umierał-był chory, o tym wiemy teraz, coraz słabszy. W końcu wyciągnęliśmy go ze schroniska. Okazało się, że ma ogromną anemię, kręgosłup w stanie rozpadu i nowotwór śledziony oraz zmiany, prawdopodobnie również nowotworowe wątroby i prostaty. Sierść odchodziła mu całymi płatami od skóry, ledwie stał na nogach. Pomoc nadeszła za późno, odwiedzałyśmy go codziennie w lecznicy, brałyśmy na krótkie spacerki, ale nic już zrobić nie można było, tylko skrócić mu dalsze cierpienia. Umierał długo-tak czasem bywa-a my płakałyśmy. Biedny, biedny Tofik, tak strasznie nam go żal! Śpij spokojnie, psinku! -
Zulus cały czas u mnie. Już po mielografii i powtórnym zdjęciu rtg płuc. Kręgosłup Zulusa, stawy kolanowe, łokciowe, mostek są w ruinie. Dwa dyski ma wypadnięte, jeden silnie uciska na nerwy, powodując okrutny ból. Mostek jest zwapniały, zmiany w stawach utrudniają chodzenie, powodując chód "krokodyli", jak określił to lekarz. Operacje nie wchodzą w grę, Zulus jest zbyt wiekowy. Na razie dostał trocoxil, na próbę, na dwa tygodnie. Muszę powiedzieć, że chyba lek zadziałał (odpukać), bo Zulus jest aktywniejszy, nawet trochę podnosi głowę, czego do tej pory nie robił. Chodzi na ciut dłuższe spacerki i chętniej je: rano i w południe suche, wieczorem gotowane mięso z makaronem i warzywami. Chciałabym spróbować zrobić mu akupunkturę na ten kręgosłup. Pomogła mojemu Karmelkowi pozbyć się bólu, a miał podobny stan. W wypadku psów nie wchodzi w grę autosugestia, więc jak pomoże, to pomoże naprawdę. Niestety, jedna sesja to około stu złotych, a trzeba kilka. Niedługo sklecę bazarek, będę też prosić na fb o składki. Proszę, rozsyłajcie ten wątek chociaż tutaj, może więcej osób zainteresuje się staruszkiem, który wygrał dobry los na loterii, ale temu losowi musimy pomóc.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Przez tydzień był z nami Malec, piesek z Palucha. Malec przez cały czas chodził w kółko, jak nakręcony, lekarz powiedział, że powodują to uszkodzenia mózgu. Zawijałam go mocno w kocyk i trzymałam na rękach, wtedy się uspokajał. Jadł bokiem, pomagałam mu łyżeczką, pił tylko przy odpowiednim nachyleniu miski. W nocy trzymałam go pod pachą, bo tylko w ten sposób był spokojny, a i tak budził się co dwie godziny i "ruszał w kurs". Wyprowadzałam go na długie spacery, żeby szedł prosto, a nie w kółko. Ale to wszystko nieważne, Malec był okropnie wyniszczony, miał straszliwą anemię, kwalifikującą do przetaczania krwi, szpik kostny nie produkował krwinek. Dostał epo-hormon, który pomógłby w tworzeniu krwi, gdyby to była tylko sprawa nerek (one go produkują). Niestety, poprawa nie nastąpiła, anemia i wyniszczenie nerek pogłębiały się. Nie było wyjścia-śmierć i tak by nastąpiła, ale przy ogromnych cierpieniach zwierzęcia. Płakałam jak bóbr, bo nawet mój ostatni podopieczny ślepy Piaskoludek, z włókniakomięsakiem, żył szczęśliwy cały miesiąc, zanim odszedł. Malec poza schroniskiem był tydzień, a jak pomyślę, że tam też miał trudności z jedzeniem i piciem i nikt go nie nakarmił, robi mi się zimno, jak bardzo cierpiał. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Mam wrażenie że nie, chociaż do tej pory jej jeszcze nie spotkałam na ulicy, bo to "znajoma ze Śródmieścia". A dane w schronisku są tajne. Pytałam na fb, bo też jestem ciekawa, czy moje ogłoszenia na portalach coś dały, pewnie trzeba by zadzwonić do wolontariuszki i zapytać, ale jeszcze nie miałam czasu. Dodam, że w schronisku jest jeszcze brat Puszka, Olek, tyle samo lat tu siedzi, trzeba ogłaszać teraz jego, chociaż nie jest taki puchaty... http://www.testowa.paluch.org.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/000700820 -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Proszę uprzejmie, poinformowałam tylko, gdzie są nożyczki, łaźnia, a i szczotki i grzebienie ma opiekunka. Ja jestem nikim, ale nie mogę patrzeć na los tych tysięcy zwierząt, które są w schronisku. Kto usunie dredy psu kiblującemu tam od dziesięciu lat??? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Nożyczki mają wszyscy opiekunowie, a w najgorszym razie są w recepcji. Psa trzeba wykąpać, ostrzyć i doprowadzić do porządku. Nie wystarczy jeden dred. Jest pole do popisu, bo nowa łaźnia dla psów i suszarnia są gotowe! Szalenie lubię robotę cudzymi rękoma, szalenie! -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Niektórzy piszą o tym, o czym nie mają pojęcia. Czas, żebym wszystko wyjaśniła. Zadzwoniła do mnie pani ze Szwajcarii w sprawie suki z Wojtyszek. Ponieważ sprawa była dawno nieaktualna, zapytałam ją, czy nie wzięłaby Blue z Palucha. Po długim namyśle zgodziła się. Na czas wyrabiania paszportu miałby być umieszczony w jakimś domu tymczasowym. Kontakt z panią urwał się, bo wyjechała do Indii, przestała odpowiadać na moje maile. I wtedy dowiedziałam się, że tym domem tymczasowym jest miejsce, gdzie przebywa 30 psów na podwórku i 20 w domu pod opieką jednej osoby, która zaraz miała iść na operację i nigdy nie chciała brać dużych psów. Teraz zgodziła się, pewnie dla pieniędzy i poprosiła "długoletnią wolontariuszkę" o wyciągnięcie i przywiezienie do niej psa. Uznałam, że Blue nie może tam pojechać, ze względu na warunki i na to, że mogłoby się to skończyć nieszczęśliwie dla Blue, innych psów i opiekunki. Zablokowałam tę adopcję, chciałam porozumieć się z panią ze Szwajcarii, która jakby nabrała wody w usta. Mogłam wszystko zorganizować, i nie rozumiem, o co tak naprawdę chodziło. W tym czasie APSA zapytała o Blue, bo jej znajomym zmarł pies. Uznałam, że dla Blue CI ludzie i dom z ogrodem będą idealne. I miałam rację, cieszę się, że nie musi lecieć samolotem, znosić stresów pobytu w psim kołchozie i podróży. Blue nie miałby domu miesiąc temu, przebywałby w warunkach, które mogę opisać na pw., jeśli ktoś ciekaw. Powiem tylko, że odmówiłam również adopcji do tego miejsca(czyli tego "domu tymczasowego") dla Bobisia, na którego czekałaby BUDA na podwórku i w mróz. A dzięki mnie Blue został wykastrowany, chociaż przez dwa lata nie dostąpił tego "zaszczytu" i był gotowy do adopcji. Również Puszek i Muszka zostały na moją interwencję wykastrowane i wysterylizowane, a mała Gryzelda(Zuzia) miała operację obustronnej przepukliny, która zagrażała jej życiu. Tristan też jest już po kastracji, też szukam mu domu. Praca wolontariusza to nie tylko cotygodniowe spacerki z psami i puste, nieprawdziwe uwagi na wątku. To troska o wszystko: kastracje, zdrowie, adopcje, ogłoszenia. A jeśli ktoś chciałby jakichś informacji, to służę. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Kochany, kochany Blue. APSO! Dziękuję stokrotnie za szukanie i znalezienie dla niego domu! -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
powtórka -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, właśnie po to służą te spacerowniki. A najsmutniej mi gdy w środę na spacerownikach widzę, że przez tydzień Robert i Tristan nie były z nikim. Chyba że też ktoś nie oznaczył. Jeszcze tylko kilka psów ich nie ma, ale zaraz będą. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, teraz przeliczam wszystko w "ile zwierząt na metr kwadratowy", wtedy lepiej "wychodzi". -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Usg wkleję, jak dostanę. Dostałam: Tofik Prostata wielkosci ok 42/33,6 mm - powiekszona.Miązsz o cechach zwyrodnienia drobnotorbieowatego - w miaższu widoczne dosc liczne torbiele wielkosci do ok 6,0 mm. P. moczowy dobrze wypełniony bez uchwytnych złogów i cech deformacji sciany. Nerki lewa i prawa symetryczne wielkosci ok ok 57-60 mm w osi długiej .Miązsz o cechach pzebudowy dgeneracyjnej i cechami mineralizacji rdzenia .W nerce lewej ujawniono garb nerki nie wykluczona zmiana nowotworowa. Guz śledziony wielkości ok 35,8/ 30,9 mm, hipoechogenny o dość jednorodnej strukturze umięjscowiony na cz. głowowej narządu. Pozostały miazsz bez uchwytnych zmian. Wątroba o podwyzszonej echogenicznosci , ziarnista , szorstka.Zmian ogniskowych , przerzutowych nie ujawniono. Krawedź przeponowa regularna , ostra o zachowanej ciągłości. P.zółciowy bz.Przewody żółciowe bz.Naczynia nieposzerzone. W rzucie nadnerczy i trzustki zmian nie ujawniono. W.chłonne niepowiekszone .Widoczne odcinki p.pokarmowego bz .Perystaltyka zachowana. Wolny płyn w jamie otrzewnej nieobecny sonograficznie. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Tofik: -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Malec ma to samo, oprócz nowotworu: -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ta kobieta to znajoma pj i moja, dziwnym trafem. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Puszek zaadoptowany: -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dwa tygodnie jest u mnie Zulus ze schroniska. Miał pojechać dalej, ale był tak ciężko chory, że nie miałam sumienia ciągnąć go bez podleczenia i diagnozy. Zulus:https://www.facebook.com/events/550733511738214/?fref=ts http://www.dogomania.com/forum/topic/143038-zulus-na-cito-potrzebuje-pomocy/page-2 -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Zgłoś ją do mikropsów, zrób jej wydarzenie na fb. Tutaj prawie wszyscy są "zapsieni i zakoceni po sufit". Są oczywiście wyjątki, może tych pytaj. A może sama dasz dom takiemu maleństwu? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ja będę wolontariuszką dzikiego Nieśmiałego 1575/14. Ludwikę 1582/14 polecam Justynce, łagodna, nieśmiała spokojna psinka. Dwa ostatnie niezidentyfikowane, ale wpisane na pierwszą stronę. 2225/05 to Dax, wpisany. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Nie mam już siły odpowiadać na posty, bo to zakrawa na rozmowę dwóch głuchych: -Idziesz do kina? -nie, ja idę do kina -a, to szkoda, bo ja idę do kina... Ale ostatni raz odpowiem: Wiem od OPIEKUNKI że ktoś nakarmił psy i Bezę wędliną (kiełbasą), jakieś panie, jakiś pan. Beza wymiotowała, potem gorzej się poczuła. W środę przy mnie została zaniesiona do lekarza, gdzie zrobiono jej usg. i co było dalej, wiadomo. A dlaczego mała czarna oburza się, jakby ją osobiście ktoś o to oskarżał, to nie wiem. Jak nie karmiła, to ma czyste sumienie, jak karmiła, no to widać: uderz w stół, nożyce się odezwą. A co do Beaty, to widocznie ja też działam na nią jak płachta na byka, bo o co tu chodzi, ja kogoś oskarżam??? Ludzie, opanujcie się, bo nie wytrzymam! Karmcie sobie, spacerujcie z kim chcecie, zaznaczajcie sobie co i kiedy chcecie i dajcie mi święty spokój. Na szczęście w środy nie ma nikogo, oprócz kilku przyjaznych mi dziewczyn, z którymi rozumiem się bez słów, które wyprowadzają psy po kolei, przede wszystkim te z klatek, ślepe i dzikawe. Justynka "obrabia" mniejsze i jest ok., każdy ma zajęcie. Zaraz powstawiam psy na pierwszą stronę, to zobaczycie, ile ich jest. Zamiast strzępić języki poróbcie ogłoszenia, bo miejsce psów jest w domach, a nie na geriatrii!!! -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
dziuniek replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżeli cierpi, możemy skrócić jej te cierpienia. I nie chodzi o to, że MY nie możemy na to patrzeć, tylko o to, żeby zwierzę nie cierpiało. Ono nie rozumie, dlaczego tak ma być, my wiemy i możemy jej pomóc! -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
dziuniek replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Również w schronisku odeszła SABINA, duża, piaskowa suka. Nie doczekała własnego drugiego domu, ale czy ten pierwszy, który porzucił ją na starość i w chorobie, można nazwać prawdziwym domem??? SABINKO! Śpij spokojnie, nic poza kilkoma spacerami nie mogłam Ci ofiarować, nie zdążyłam.