Jump to content
Dogomania

dziuniek

Members
  • Posts

    3972
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by dziuniek

  1. Prawdę mówiąc ja się nie cieszę. Do mnie trafiają zwykle te śmiertelnie chore, mam jednak nadzieję, że nie dlatego go wzięłam.
  2. W schronisku Śmieszek miotał się w ciasnej klatce po ślepaku. Gnał jak wariat przed siebie. W domu ani razu nie załatwił się poza dworem, śpi w suchym koszyczku, a raczej koszyczkach, bo nie może się zdecydować, w którym. Jest zupełnie ślepy i głuchy-odkurzacza w ogóle nie słyszał. Wykąpałam go i wycięłam mu dredy, zrobił się o połowę mniejszy, jest masakrycznie chudy-mały szkielecik. Jedynie gdy trzyma go się za szelki, można go czesać, głaskać itd. Czuje mnie tylko węchem i przez drgania podłogi wie, że wchodzę do pokoju. Niedługo pójdziemy do lekarza. Dałam mu trochę spokoju, bo w tramwaju chodził równo godzinę w czasie jazdy. Jest spokojny w domu, na dworze zaczął interesować się zapachami. Na razie mało kontaktowy.
  3. Nie jestem taka pewna tego, że jest w swoim boksie, okaże się dziś...
  4. Za każdym razem lekarka "idzie" z igłami kolejno, wg sobie znanego porządku i potrzeby psa. Pewnie potrzeba powyżej pięciu. Na pewno ból się zmniejszy. Zulus jest też bardziej kontaktowy, a że go mniej boli to widać: wczoraj pierwszy raz poocierał się łepkiem o mnie i strząsnął z deszczu. A to wcale nie jest banał, bo żeby pies mógł się wstrząsnąć, musi zacząć od głowy, a Zulus bardzo oszczędzał się w zakresie ruchów łbem, bo go to bolało.
  5. Ząbek kaszlał strasznie, poprosiłam dyrektorkę, żeby się nim zajęli, kazała dać go do szpitala, stad wiadomość. Ale lekarz po obejrzeniu powiedział że zrobi rtg. i chyba odstawi go na oddział, więc właściwie nie wiem, gdzie wylądował w rezultacie. Grunt, żeby wreszcie ktoś się nim zajął. Wiadomość do wszystkich, kogo to interesuje: sznaucerek może iść do adopcji (ten wcześniejszy, rzekomo "właścicielski") Proszę bardzo, działajcie! Drugi dopiero po kastracji, ale ma chore serce, więc nie wiem, co będzie. Szybciej na koszyczek dotarła wiadomość o mojej adopcji Śmieszka, niż do mojej głowy, no cóż.... Ps. Wygłaskałam Dzikuska od stóp do głów i założyłam mu obrożę. Nawet jeśli ją sobie zdejmie, to będę to robić aż da się wyprowadzić na spacer. Dzikus ma piękne, ciemno brązowe futro, wcale nie jest taki czarny! Zdjęcia wkrótce.
  6. Dziś była druga sesja. Naprawdę pomaga! Zulus oczywiście zawsze już będzie miał fizyczne trudności z chodzeniem, ale akupunktura pozbawia go bólu, bo m.in. zmniejsza napięcia mięśniowe. Zulusik jest aktywniejszy.
  7. Zulus bardzo dobrze zareagował na pierwszą sesję akupunktury. Po wbiciu igieł przestał dyszeć (dyszy chyba z bólu z powodu swoich dolegliwości kostnych, jak nie śpi), odprężył się i słodko poszedł spać. Jutro następna sesja. Może niektórzy z Was uważają to za "szamaństwo", ale w odniesieniu do zwierząt, jeśli zadziała, to naprawdę zadziała. Nie ma mowy o autosugestii itp. Pani weterynarz(!) Beata Bałucińska zna się na rzeczy, cały czas pogłębia swoje umiejętności na zagranicznych zjazdach lekarzy weterynarzy. Akupunktura, chociaż nie przywróci straconego dysku i nie odnowi struktur kostno-chrzęstnych, uwalnia od bólu i to jest naprawdę widoczne. A jeżeli coś można uzyskać, nie zatruwając jednocześnie wątroby i nerek, to warto!
  8. Zasadniczo na konto fundacji, ale jeżeli chcesz mnie wspomóc w karmieniu Zulusa jedzeniem gotowanym, na które nikt mi nie daje funduszy, bo przecież nie przedstawię faktury za mięso i warzywa z placu pod Halą Mirowską, to na moje.
  9. DZIŚ OSTATNI WIECZÓR!!! Zapraszam na bazarek Targowisko Próżności do 22 grudnia do 21 godz. dla NUKI< ZULUSA<spłatę długu za transport Tolka i Mańka Porcelana i szkło, Włocławek, drobiazgi kuchenne, ubrania
  10. Powiedziałabym i...przywiązanych...do własnego domu, bo w nim mam zwierzyniec, Żadne wczasy, Paryże i dłuższe imprezy (odwiedziny całodzienne u kogoś) nie wchodzą w grę.
  11. Drzewka, teren, świeże powietrze, własne legowisko (po budzie w schronie) psi towarzysze i Swój Człowiek- czegóż więcej potrzeba???
  12. Zulus zbiera na akupunkturę, pomóżcie proszę. Muszę wypróbować i to, leki przeciwbólowe są bardzo obciążające i ciągle trzeba zwiększać dawkę. w końcu żołądek, wątroba i nerki sypią się kompletnie.
  13. Pewnie, że piękna, czarna z białymi łapkami, ma grube ładne futro. I tak się stara przezwyciężyć swoje lęki, że jestem wzruszona. Gdyby poszła do domu, natychmiast by się oswoiła, oczywiście przy odpowiednim człowieku, który rozumie takie psy i umie z nimi postępować. Ps. Zuzia-Gryzelda zaadoptowana prosto z SGGW, gdzie pojechała kolejny raz na operację.
  14. Nuka ma adoratora w osobie Maksa (a może Don Diego?) Nie wiem, czy to kolejny niewykastrowany pies z Palucha??? Tylko proporcje wielkości jak 1 do 10...
  15. Otrzymałam już pieniądze. Razem z wpłatą bakusiowej jest 270zł. Brakuje jeszcze 80zł. Mam nadzieję, że bazarek wyrówna resztę.
  16. Z tyłu za geriatrią są jeszcze takie miejsca i takie psy. Dora, siedem lat w schronisku, spacery od pół roku. "Wygrzebała" ja Iwonka z czeluści schroniskowych zakamarków. Dora ma już słomę w budzie, koc jako ocieplenie, dziś wycięłam jej wszystkie dredy i pozostałości starej sierści. Leżała skulona, ale nawet nie próbowała gryźć, chociaż wymęczyłam ją porządnie, nawet powyrywałam i wycięłam stare futro z pyszczka. Obserwowała moje zabiegi przy budzie ze zdziwieniem, ma też już "firanki-wiatrołapy". Biedna, biedna suczka, mam nadzieję, że jej los jednak się odmieni.
  17. Tylko w ten sposób ludzie mogą zobaczyć te psy. Może któryś komuś przypomni własnego, albo któryś po prostu się spodoba? A może każdy wolontariusz albo miłośnik KOSZYCZKA da na gwiazdkę jednemu staremu psu dom? Czy nie byłoby to piękne?
  18. ......................................
  19. Bietka w siódmym niebie....................................Zulusik śpi, zawsze kawałek mu spada z pontona
  20. Marcus na stole...Karusek czeka przed sklepem
  21. Chciałabym jeszcze przelatywać ze Śródmieścia na Paluch w dziesięć minut, możesz to jakoś załatwić Nutusiu, bo ja fruwać nie umiem, taki ze mnie anioł.
  22. Ostatnie dni pod znakiem schroniska, zostałam Wolontariuszem na umowie!!! Na co mi przyszło, chyba miałam za mało roboty! Psy śnią mi się po nocy, targam koce, kocyki i materacyki, wyprowadzam głównie takie, których się wszyscy boją. Jest taka DORA z 2007roku, która wychodzi niedawno na spacery za sprawą Iwonki(5702). W budzie nie miała słomy, bo pewnie bali się jej nałożyć. Biedna, biedna psina, na stronce schroniska ma wiek 17 lat, co oczywiście nie może być prawdą, pewnie źle ją ocenili te siedem lat temu. Chcę jej ocieplić budę kocem w środku, nałożyłyśmy jej słomy, może jakoś przetrwa zimę. W domu mam znowu siedem psów. Zulus, któremu szukam domu stałego, cały czas potrzebuje opieki i leków, jeśli możecie, zajrzyjcie na jego wątek:https://www.facebook.com/events/550733511738214/?fref=ts Zrobiłam bazarek: http://www.dogomania.com/forum/topic/144371-targowisko-pr%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-22-grudnia-2014r-do-godz2100/, bo chcę mu dać parę sesji akupunktury na ten biedny kręgosłup, Karmelkowi niegdyś bardzo pomogła. Lampek wypróbowuje nowe leki, żeby tak nie kaszleć. Bierze teraz zyrtec, dostał też nowe zastrzyki, leczenie w sumie miesięcznie powyżej setki, dziękuję więc wszystkim, którzy mi pomagają! Jednym słowem szpital nadal.
  23. Już poprawiłam, przepraszam.
  24. Ząbek 2000/14, Dzikus już po obejrzeniu zębów, będą miały wizytę u stomatologa. Knopers-konsultację kardiologiczną.
×
×
  • Create New...