-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
wyraz tego psiego pyska poruszył czułą strunę w moim serduchu [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QRwhHUpnGz4/T1vJcCx2B9I/AAAAAAAAAug/D6PxMKGjXXQ/s640/DSC03854.JPG?gl=PL[/IMG] ALE NIC NIE ZASTĄPI SZALONEJ RADOŚCI SHILI PO NASZYM POWROCIE DO DOMU. TAKIE DOZNANIE JEST BEZCENNE:multi::multi::multi:
-
Mężowi udało się nawet nie spłoszyć bardzo nieufnego psa [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZZm5979TYrU/T1vLCuceo9I/AAAAAAAAAvA/cvZzYnu1deU/s720/CIMG9462.JPG?gl=PL[/IMG] wytwory ludzkich rąk były zniewalające [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-E0KnMViph0c/T1vJ0vG2K2I/AAAAAAAAAuw/iIvB6OS_dSU/s640/DSC03859.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Wqd9Ok8LwWs/T1vJmOd7D5I/AAAAAAAAAuo/qG2AM9ViYAc/s640/DSC03861.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-E7KeF5f3Xtg/T1vMaW-dRxI/AAAAAAAAAvI/sJJyFE-coHE/s640/DSC03858.JPG?gl=PL[/IMG]
-
Witamy po urlopie :cool1: Rzym jest cudny o tej porze roku [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-M26fOYfeDy4/T1vM-km2R9I/AAAAAAAAAvY/tXP_sO3j1xg/s640/DSC03904.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xMjeENgjhLs/T1vMsn6z49I/AAAAAAAAAvQ/cK-sK9UodfI/s640/DSC03942.JPG?gl=PL[/IMG] ale baaardzo tęskniliśmy za naszą Shila i przytulaliśmy się do wszelkich dostępnych piesków [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-D9YcBT-rotE/T1vKOHca58I/AAAAAAAAAu4/m9zZMSTVW9w/s640/DSC03853.JPG?gl=PL[/IMG]
-
Reklamy i nie tylko - ciekawe, wzruszające, śmieszne. Zapraszam!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Film & reklama
[quote name='Metheora'][url]http://www.youtube.com/watch?v=Kgd-b8X3meA&ob=av2e[/url][/QUOTE] Przepiękny, warto mieć psa. -
Co Wy dziewczyny, ja też brałem udział w tym wszystkim, mam dwójkę, więc wiem co to być w ciąży, nie trzeba się zamieniać, ja dałem radę to Ty Stokrota też sobie poradzisz. Ja co prawda nie zmieniałem "diety",ale co się nabiegałem do sklepu to moje. Mizianka dla dwójki, znowu pada.
-
A faceci to mają przechlapane, kobietki to albo jedzą bo muszą:cool1:, albo mają swoje ciężkie dni/ niektóre to przez okrągły rok , nie wiedzieć czemu/:evil_lol:, no może tylko Rufi ma odpuszczone ze względu na stan Pańci:crazyeye:. Lody mniam, czemu ja nie mogę być w takim stanie, my biedne chłopy.
-
No to wcinaj na zdrowie małej/małego / i swoje. Pogoda rzeczywiście do 4 liter, czekamy , od niedzieli ma być lepiej, drapanko dla futrzastej 2.
-
Witojcie, witojcie. Nic się nie dzieje, czyżbyś była zajęta jedzeniem ogórków, rybek i innych takich super smacznych rzeczy, a Rufkowi nic nie dajesz? Szynka z królika przepiękna,dziewczyna fotogeniczna. Jak Rufi znosi odwilż, nasza łazi po tej breji, ale ona bez futra, a Rufol kudłacz, łapska okrutnie mokre, wycierasz mu czy czekasz aż same obeschną. Mieliśmy sznaucerkę olbrzymkę, tę to musieliśmy docierać do suchości, bo ślady były takie,że wygodniej było łapska wytrzeć niż ze ścierą po chałupie biegać i podłogę szorować
-
Zawieszek świecących Shila u nas miała chyba 5 lub 6. I wszystkie diabli wzięli :angryy:. Wprawdzie nie były z NiteIze, ale bardzo, bardzo podobne. Po prostu zrywały się i natychmiast przestawały swiecić (żeby nie można było znaleźć):angryy::angryy::angryy:.Mieliśmy też świecącą obrożę, ale jej żywot sie skończył (była jeszcze po Soni -dobermance). Zresztą nie była najlepsza bo część świecąca stale się przekręcała. Teraz nie ma problemu, bo jest śnieg i naszą czarnulkę widać w nocy :diabloti:. Ale rozglądam się już z myślą o wiośnie :multi:
-
Te z rączką są rewelacyjne !!! Ja też głównie boję się, że się przewrócę na lodzie. Do lasu na bieganko nie są potrzebne, gdy Shila jest prowadzona przez mojego męża lub zięcia :mad:. Te świecące mogłyby się przydać na wieczorne spacery, gdy nie widać psa (czarna cholera jedna). Co prawda miała Shilka świecącą obrożę, ale producent nie uwzględnił tego, że na szyi psa przekręca się toto pod mordkę i nie widać światełka :angryy: Tak sobie myślę - prawdziwa dama powinna mieć obfitą garderobę ;)
-
Superaśne? a ja się zastanawiałam czy nie za grubo będzie pod brzuchem (idzie lato :cool3:). Można kupic tutaj np: [url]http://www.zoologiczny.sklep.pl/Ferplast_Ergocomfort_szelki_dla_psa_czerwone_L__28_107___10344[/url]. Mają też w Kakadu ale dużo droższe. Ogladałam też takie ale napisali, że ze streczu, więc może będą bardziej obciskać? [IMG]http://media.mediazs.com/bilder/mikkie/szelki/dla/psa/czarne/1/300/139185_sincerepet_schwarz_s_1.jpg[/IMG] Mozna je kupić tutaj: [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/szelki_dla_psa/komfortowe_szelki/161266[/url] Co myślisz? Właśnie chodzi mi o to aby nie było ucisku na krtań :roll: Bardzo mi się podobają takie: [url]http://www.futrzakowo.pl/produkt-7734.html[/url] ale popatrz jak dużo tego na szyjce :shake:
-
Powiało tu u nas smętkiem i wszyscy uciekli :painting:. A my właśnie się zastanawiamy czy nie kupić dla Shili szelek. Wprawdzie gdy ma zapiętą smycz na obróżce to bardzo ładnie idzie przy nodze, ale są momenty gdy szarpie za ptaszyskiem lub kociakiem :diabloti: Prowadzamy ją głownie na szerokaśnej obroży, lecz zdarzyło się już kilka razy, że frunęłam za nią jak piórko :help1:. Nie wiem, czy szelki dają lepszą kontrolę nad psem? I jeżeli już kupować to jakie? :shake: Oglądałam takie z taśmy - są tanie a czy nie będą obcierały piesa? [IMG]http://http://www.psiaki.pl/sklep/images/trixie/I_1136_g.jpg[/IMG] Widziałam też takie "wypasione" z czegoś w rodzaju gąbko-tworzywa. Większa część tych szelek znajduje się pod brzuchem psa. Nie za grube to? [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_6258.jpg[/IMG] Wypowiedzcie się cioteczki (i wujkowie:lol:)
-
:cool3:Cześć grubasy, zdrówka dla wszystkich którzy przybierają na wadze
-
Polecam takie posłanko: [url]http://sklep.fatty.pl/c/pl/31/2/1/0/long/fatty+dogs++fatty+cats.html[/url]. Szyją ze sztucznej skóry, więc nie mechaci się i łatwo czyści. Poduchy są wyjmowane (spodnia też), można uprać i jak nowe ;).Kolor sobie można wybrać i rozmiar. Shila w swoim ma dodatkowo kołderkę "wyprawkową" :lol:
-
Dziewczyno to musi być dziewczynka, zdecydowanie lepsze są dziewczynki/:evil_lol:ja jestem wyjątkiem/,są spokojniejsze , nie dają w kość, a poza tym bedziesz miała przewagę domową i mąż spokojniejszy- tzn. nie będzie sie denerwował, mam wprawę, sam w końcu mam jedno i drugie i dziewczynka lepiej wpływa na spokój w domu.:cool3:
-
Ja nie do końca na temat, Ty szczęśliwie przybierasz na wadze/brawo/ a jak Rufi, też zapatrzony w Pańcie, miałaś 11 mieć ważenie piesia?
-
Była u nas jeszcze niedawno cudna koteczka Szprotka. Maleńka i zwinna jak jaszczureczka. Ufna do ludzi i psów, ciekawa świata. I ta ciekawość ja zgubiła -próbowała wejść do sąsiadów przez uchylone okno i utknęła. Kiedy ja znaleźliśmy już nie żyła. Strasznie to przeżyliśmy, szczególnie moja córka-to była jej "córeńka". Od tej pory nie zostawiamy w domu uchylonych okien :shake: A to nasza poprzednia sunia-dobermanka i poprzednia kotka Kola, obie już za TM [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-pa-Z_dz7sXo/TzbowFdCD3I/AAAAAAAAAtA/l8C9O0nV0vE/s720/obraz%2520056.JPG[/IMG]
-
Się mi udało stworzyć podwątek pt.Ulubione zwierzątko domowe - mól książkowy, jestem pod wrażeniem. Mam nadzieję że piesia wybaczą.
-
to już wszyscy wiedzą a ja teraz się dowiaduję o szczęśliwościach,no,no. A na poważnie to te zachowanie Rufiego moż e mieć związek z Tobą, napewno inaczej sie zachowujesz, inaczej pachniesz/ broń Boże,nie myśl że brzydko, tylko piesio czuje inny zapach/ i to powoduje zmiany w jego zachowaniu. Może tu jest początek jego zmiany zachowania? Ja to się na tym nie znam ale tak sobie dywaguję.
-
Koty u nas mają imioną takie do drinków, wystarczy nalać coś do szklanki, zawołać np.Limonkę, i już mamy lekko kwaśnawy napój do sponiewierania. Dawno temu mieliśmy kotkę Resztkę/ taka z dzikiego miotu/, kochała czekoladę, aportować kawałki kabla i wychodzić na spacer pod brzuchem naszej sznaucerki olbrzymki/krowa ważyła ze 60 kg, nie było takiego stworzenia co by chciało obejrzeć kotkę z bliska. Najlepsza była jak maszerowała na kuwetę, miała przy tym minę ; przepraszam ,ubikacja zajęta. Parę razy się zdarzyło że sąsiedzi wchodzili do ubikacji a Resztka już tam była i reagowali, " przepraszam i wychodzili szybko. A bidna skończyła jak Twoja Gałka Karilko, wynieśliśmy sie z bloków do domu z małym ruchem samochodowym, i niestety też skończyła pod samochodem, żal.
-
I stąd znalazł się u niej imperatyw wędrówek , próbuje zderzyć teorię /książka/ z praktyką, wędrówki po lesie/ najlepiej bez kontroli/.
-
[quote name='Karilka']Mnie Shila jako szczenięcy podlotek zeżarła na pół podręcznik od geografii - dziura na pół książki, przez 76 stron. Nie przeszkadzało mi to w użytkowaniu, jednak świetnie wyglądało :D. Jakby co najmniej rekin maczał w tej robocie swoje płetwy.[/QUOTE] Cieszy mnie to że Tobie wrąbała książkę do geografii, mamy z tego conajmniej dwa powody do radości; Po pierwsze zniechęciło ją to do czytania własnozębnie książek, Po drugie mniej miałaś do czytania i więcej czasu mogłaś poświęcić na socjał Shilki:evil_lol:,co wyszło na zdrowie wszystkim, a geografia , no cóż
-
[quote name='Bjuta']Uwielbiam takie słodziutkie nakolankowe przytulaczki... :) O! Widzę, że Shila czytuje moją ulubioną serię Dookoła Świata! :)[/QUOTE] Na szczęście Shila nie "czyta" książek, poprzednia sunia Sonia :cool3: dober, ta to potrafiła czytać, np. Borchard / Znaczy kapitan/ , Wielki słownik polsko- niemiecki/ w drugą stroną zostawiła:multi:/ i parę innych. Shilka woli jak jej czytam wieczorem, z serii Dookoła Świata to mruczy z roskoszy jak czytam jej " Moanę" i Kon Tiki", A pies jest rzeczywiście wielce przytulankowy, z naciskiem na wielce.:evil_lol: