Jump to content
Dogomania

Shilomaniak

Members
  • Posts

    3978
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shilomaniak

  1. QUOTE=stokrotka.af;18384690]Przestańcie :razz: TZ by tego nie przeżył póki co :evil_lol:[/QUOTE] Przeżyłby, przecież nie jest prosiak vel dzik, i jakby dostał buzi i małe coś kudłatego zasnęłoby przy nim, wtulając pysio pod pachę, to co by zrobił?
  2. Wierz mi Winter 7, że linka działa jak mogę ją złapać, nie zawsze nadążam, może jestem zbyt powolny, a na ulicy , mimo że suczka ma opanowaną komendę noga, równaj, to w obroży ma mnie gdzieś,/czasami/ jak sie coś ciekawego pojawi, nie chcę Cię przekonywać, rozumiem Twoje racje, niemniej Shila ma swój charakter.
  3. Widzę ,że robi się nam dyskusja na temat metod nauki . Z Shilą, która jest równie mądra co piękna, niełatwo z metodami pozytywnymi, skubana wie że smaczka to i tak dostanie, jak nie teraz to później, wytrzyma, a co sobie pobiega to jej, ja ją w lesie wołam suczka odczekuje swoje 2 -3 minuty i przybiega z miną < sorka, sprawy wagi państwowej mnie zatrzymały> i nie działa nic, żadne pozytywne metody, niepozytywne też nie/ odwracam się i idę sobie w siną dal / a pies skubany wie że i tak jej nie zostawię. Może niepotrzebnie robię z niej mądralinę taką, ale tak to wygląda. Prawdopodobnie skubanej brakuje towarzystwa, bo takie reakcje, glucha jestem, tylko przy pojawieniu się jakiegoś psa na horyzoncie, w lesie gorzej bo ma wzrok jak strzelec wyborowy , widzi z 300, 400 metrów, jak jest luzem to w długą, natomiast na spacerkach chodnikowych, reaguje na kolczatkę, przechodzimy przez jezdnię na pasach, kierowcy się już gotująze zniecierpliwienia, a tej małpce przypomina się ,że odeszliśmy od psa, który został na tamtym chodniku. Czasem chęć zrozumienia przez nią komendy :równaj, ulica trwa i trwa i trwa i trwa i co wtedy, ona wie że musi, ale tam pies, trzeba się przywitać, pogadać, a komenda no cóż, nie zając nie ucieknie. Stąd kolczatka, ale tak jak pisałem, to nie po to aby wyżywać się na księżniczce.
  4. No, dawno Cie Karliko nie było, ale i tak wiesz co w trawie piszczy. Shila jest delikatna w uczuciach, natomiast fizycznie to jest jak to określiłaś < ruski czołg>, poza tym coś się pieskowi przytyło/ Bóg jedyny wie dlaczego/ i tłuszczyk na karku skutecznie blokuje wszelkie negatywne odczucia związane z kolczatką. Najgorzej z suczką jest jak spotkamy psa, znajomego, którego nie widzieliśmy dość długo np. 12 godz. wcześniej, wtedy nie skutkuje behawior, tylko reprymenda połączona z krótkim szarpnięciem. Nie wiedziałaś pewnie , my też odkryliśmy ,że Shila jest strrrasznym amatorem orzeszków ziemnych/ niesolonych/ oraz szuszonej żurawiny- księżniczna na ziarnku grochu.
  5. Takie małe sliczne samotne coś, co buzi da i będzie koooochać tak mocno jak nie wiem co
  6. <Bufet jak bufet, jest zaopatrzony> A towarzystwo by się Rufkowi przydało, we dwójkę raźniej i więcej cukierków by wcinały, tylko biedna Zuzka , ta by robiła awanturę, dlaczego ona singiel
  7. Tylko daj mu grila , to zobaczysz w czym gustuje, ale swoją drogą zastanawiam czy to że Rufi < polubił> Zuzkę nie jest związane z jego przeszłością / schron/ i może dlatego łatwiej mu zaakceptować inne stworzonka w domu, czyli w nowej , tym razem kochanej < klatce>.
  8. Tylko Zuzkę pod pachę i na to miękkie i juz masz Zoo pod kontrolą , a to nie prosiak tylko, upolowany i oprawiony przez Rufka dzik. No wesoło, a kiedy występy trupy?
  9. [quote name='stokrotka.af']No i masz tak chwaliłam Rufiego a on mi taki numer wywinął :crazyeye: brałam prysznic...wychodzę i słyszę jakiś szelest....patrzę a Rufi szamie cukierki :mad: moje ulubione Michałki ukradł z salaterki z ławy :mad: no tak pies głoduje :evil_lol: a najlepsze,że on wyjadał cukierki a sreberka leżały obok :crazyeye:, 2 wszamał, jednego odratowałam :evil_lol: mam tylko nadzieję,że jak przez nieuwagę zjadł trochę tej folii z cukierka to mu nie zaszkodzi??? :-([/QUOTE] Nie martw się , Twojemu złotku nie zaszkodzi trochę sreberka, wypodnie z drugiej strony, a poza tym żeby było dobrze to najpierw musi być źle, przypomnij sobie jak Rufi rzucał się na inne piesy, a teraz?
  10. Teraz wracam na wątek, to tylko widzę Wrocław zostaje, bo widzę że wiekszość jest za kremacją , a Ty Wilczurku działasz realnie najwięcej w tej sprawie i myślę ,że to będzie najlepsze miejsce pod słońcem i pełne Dużych Wilczurków. Natomiast wracam z tematem pomocy, jestem do dyspozycji, również finansowej.
  11. Rufi ,widać zaanektował dywanik, trzeba by Zuzkę zapisać na PO 1, bo może być awantura/ Piękny kudłacz zaatakowany przez królika okrutnika/
  12. Wilczurku, przepraszam, chodziło mi o zdjęcie z początku wątku, oczywiście. Pani,jak widać z opisu chce zaistnieć rzeczywiście medialnie, ważne żeby Odi spoczęła w spokoju. I to bydle się odnalazło!!!!
  13. Ale wydaje mi się że ze względu na uczuciowe zaangażowanie Wilczurka w tę sprawę / patrzę się za każdym razem w zdjęcie Odi i też nie jest lekko/, powinna zostać bliżej Wrocławia, nawet nie wiedziałem że pod Wrocławiem też funkcjonuje cmentarz. Nie znam ustaleń, natomiast zawsze, zawsze służę pomocą.
  14. Mój tel.601 .351854 Wiadomości na pw dojdą odo mojej ładniejszej połowy, a ona będzie dopiero wieczorem. Jeśli potrzebna pomoc dzwoń Wilczurku.
  15. Sprawdziłem aktualnie ,cena pochówku dla psa powyżej 40 kg to 400 zł, ceny skremowanego niestety na stronie nie ma, swoje psiaki chowałem nieskremowane.
  16. Jeśli jest taki < problem > z tą Panią , która chciała opłacić godny pogrzeb Ody, a teraz coś nie tak, to tylko fundacja , która przejąła opiekę nad Odą po tym, gdy została znaleziona, może zarządać takiej a nie innej formy pogrzebu. Osoby , które z ramienia fundacji zajmują się tą sprawą, muszą szybko zadziałać, aby bidula nie wylądowała tam gdzie zostawił ją ten bydlak, czyli wyrzucona bez serca gdziekolwiek. Wydaje mi się że Wilczurek, powinien dokonać pochówku Ody, tak aby spoczywała razem ze ukochanymi psiakami. Jeśli nie, w Koniku pod Warszawą jest cmentarz dla ukochanych zwierzaków, ja jestem w stanie pojechać do Wrocławia, przywieźć urnę do Warszawy i pochować ją w grobie na cmentarzu.
  17. Strasznie piękny, to pewnie miała na myśli, taki zlepek, podkreślający zachwyt
  18. Niestety chyba nigdy, a my musimy żyć z tym wrzodem. Jedyne co możemy zrobić to próbować zmienić prawo, tak aby bydle nie żyło na nasz koszt 2 lata w więzieniu/w co nie uwierzę , mając na myśli przypadki , które miały miejsce przez ostatnie 2 lata, tylko żądając aby takie ..... musiały pracować ze zwierzętami pod nadzorem conajmniej 2, 3 lata, dzień w dzień, aby musiał się patrzeć w oczy psów, kiedyś może coś drgnie w takiej bezmyśnej skorupie, tylko powtarzam pod nadzorem.
  19. [quote name='WILCZUREK']http://fakty.interia.pl/nauka/news/naukowcy-psy-dobrze-czytaja-nasze-intencje,1743451 fakt, prawda.... Naipierw uczłowieczyliśmy wieki temu potomków psa, a teraz naukowcy odkryli to co wiemy psiarze od dawna.
  20. Człowiek - to brzmi(dumnie?)
  21. Już widzę co ze spacerem, co się odwlecze, to nie uciecze; ważne że Rufi szalał z dobrym skutkiem i dużo ruchu i dobrze się bawił z koleżanką.
  22. [quote name='winter7']Cieszę się bardzo, że Shila znalazła swoje miejsce na ziemi. I w końcu ma swoją upragnioną rodzinę. Chciałam jeszcze dać do poczytania pewną stronkę. [url]http://www.psiawachta.pl/blogi/magda-urban/jak-dzia%C5%82a-kolczatka[/url] Widać, że Shilka lubi pracować i jest chętna do nauki. Dlatego może warto zrezygnować z kolczatki. A i satysfakcja będzie dużo większa. Tu jest wyszukiwarka szkół, które są w programie "Szkoła bez kolców" [url]http://www.psiawachta.pl/szko%C5%82a-bez-kolc%C3%B3w[/url] Polecam, bo sama tego spróbowałam :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.[/QUOTE] Tak , to my razem z Shilką znaleźliśmy miejsce na Ziemi, tak naprawdę to nie wiadomo, kto bardziej jest szczęśliwy. Natomiast jeśli chodzi o kolczatkę, Shilka nie nosi jej po to abym musiał zadawć jej ból, ja jestem jak najdalej od tego. Kolczatka jest po to ,aby pamiętała o kontroli ; czasami potrafi zrobić cos nieobliczalnego/ np. pierwszego stycznia rzuciła się w lesie na rowerzystę- o tyle dziwne ,że my też śmigamy na dwóch kołach z Shilką, Karilka zresztą też jeżdziła z Shilką i Dolcem,/ szczęście że kolarz nic jej nie zrobił , machał nogą i nie daj boże , by ją trafił. Rzecz miała miejsce w lesie, a w lesie biega luzem , musi mieć dużo ruchu, jest młoda i szalona. Kolczatkę ttraktuję jako przypomnienie , że jest pod kontrolą czasami przypominam jej o tym,poprzez korektę/delikatne, powtarzam delikatne szarpniecie/ To na podobnej zasadzie jak dyskusja o bezstresowym wychowaniu dzieci, po prostu trzeba widzieć przed sobą partnera, który wymaga tłumaczenia zachowań, bez używania siły.
  23. Wstaw zdjęcie Zuzki, i będzie prawie tak samo. Jak dziś na spacerze Rufiasty, czy to jutro- bieganko ze sforą?
  24. też a jak najbardziej, tylko Shilka nie potrafi lepić pierogów.
  25. Tak,Wilczurek jest WIELKI. Czytam , że pojawiają się pierwsze informacje o owczarkach odpowiadających naszej suni, to tylko kwestia czasu, kiedy to bydle , niegodne miana człowieka wypłynie. Porażające jest to że to ludzie kochający zwierzęta muszą walczyć o sprawiedliwość, bo prawo nasze nie interesuje się losem zwierząt, nikt nie potrafi zrozumieć , że to też istota myśląca i czująca, często bardziej niż tzw. ludzie.
×
×
  • Create New...