-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
Dzięki Shili odkrywamy nowe szlaki w lesie - ta droga prowadzi np do baru, gdzie serwują najprawdziwsze pielmieni. Szok-wkoło głusza i bar z pierogami!!! Z tego wszystkiego nie zrobiłam zdjęcia, ale nie szkodzi pójdziemy jeszcze raz, tym razem z kasą:lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8wpfyZzxCJI/T7afvPKqwtI/AAAAAAAABVs/ZNq4AVowwb4/s576/CIMG9633.JPG?gl=PL[/IMG]
-
[quote name='stokrotka.af']dajcie spokój jakaś niezidentyfikowana siła zajumała mój banerek :([/QUOTE] Siło nieziemska, grzecznie prosimy oddaj banerek Daisy,bo w przeciwnym razie:mad::angryy:
-
[quote name='M&S']A ja nie widzę.....[/QUOTE] W takim razie to chyba dogo wyczynia jakieś czary-mary bo na moim kompie baner jest, ale u męża już nie :shake:
-
Kiedyś....to ja byłam ta najpiękniejsza i najmądrzejsza a teraz brak ogona ustawił mnie w drugim rzędzie :shake:. Ot na co mi przyszło na stare lata ;), wzięłam sobie psa a okazało się, że to prawdziwa sucz:mad: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zVnc00S_WXY/T7THtCM6RnI/AAAAAAAABTI/6JuoNWKJPnM/s1024/DSC04120.JPG?gl=PL[/IMG]
-
Już wróciłam z pracy i banerek widzę :evil_lol:
-
No i pójdę się zastrzelić, straciłem wiarę i banerek zginął. Muszę nad sobą popracować:evil_lol:, niech wróci na miejsce. A te napisy na drzwi, to jescze któś uwierzy w potwora Rufiego, chłopak spokojny, przyjacielski, czemu chcesz zrobić z niego na siłę killera. Mordka do przytulania i glimania Zuzki , niech tak zostanie. Powiesisz afisz i jeszcze uwierzy w magiczną moc słowa pisanego:crazyeye:. Zrobi się cieplej to może wspólny spacerek/ jesteśmy winni/, wróci moje śliczności z pracy / mowa o mojej żonie , nie o psie- psa oszczędzam , nie pozwalam chodzić do pracy/ to się wymyśli jakieś cóś.
-
VIKI(*) 5.07.2012 przegrana walka o jej życie ...
Shilomaniak replied to sayuri13's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnoszę-chociaż tyle :-( -
A próbowałaś sama jechać na rowerze , tak aby rowerożerny potwór musiał maszerować przy rowerze, to nie musi być wyprawa na koniec świata, wystarczy jeden , dwa metry dziennie, coby się oswoiła z informacją ,że rower jest nasz. Mój potwór w lesie atakował i pieszych i rowerzystów, w łeb sobie strzelić. Podchodziłem do nieznajomych , witałem się , rozmawiałem a Shila i tak koniecznie chciała zjeść człowieka . Kupiłem rower ,zacząłem jeździć i pies olewa wszystko co się rusza na dwóch kółkach, a jeszcze niedawno zastanawiałem się czy uda się pójść do lasu czy chodnikiem na spacer , żeby nie było awantury.