-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
O jak to miło, że do nas wpadłaś Stokrotko :diabloti:. Shila swoje bezgraniczne uwielbienie okazuje tylko Krzyśkowi :angryy:. JA JESTEM . Można się poprzytulać, wyglimać ozorem, ale rano jak ja pierwsza pojawiam się w zasięgu jej wzroku to nawet nie ruszy się z posłania-tylko końcem ogona lekko pomerda. Natomiast jak Krzysiek się zwleka - oooo to radość, zwijanie się, podgryzania z jednoczesnym lizaniem :crazyeye:, mało się nie pozabijają na schodach ze szczęścia. No cóż pies jednego pana :loveu:. Cholibka, czyżbym się robiła zazdrosna? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Problem z Krakvetem polega na tym, że oni faktycznie są tylko internetową hurtownią i przy cięciu kosztów/patrz mniej obsługi/ nie mogą ponosić odpowiedzialności za przeterminowaną żywność bo nie ma ludzi,którzy by to mogli sprawdzić. Rozwalone paczki to co innego, może to wina ich lub transportu, najgorsze to zlewanie klienta, panienka w infolinii rzeczywiście miła i odwrotnie to tej uprzejmości kompetentna, nic nie wie , czekałem czasami 15 min na tel coby coś usłyszeć, a najczęściej słyszałem ' proszę zadzwonić jutro", takie manana. Odpuściłem sobie Krakvet, żarełko zamawiam w hurtowni karmy, która zaopatruje Krakvet, mam święty spokój. Jak wiele wirtualnych hurtowni mają dostęp do bezpośrednich importerów i negocjują ceny, przerób mają duży i czasami mają dobre ceny. Pieprznik jeszcze większy.
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Shilomaniak replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']A to kto? :D[/QUOTE] Siosta dziadka po kądzieli, się kąpie , może się wybieli? Naprostowana Shila przece.:razz: (od Karilki) -
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Shilomaniak replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
To ja już wiem po kim to zamiłowanie do fontann miejskich ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-g-FdOjHnrog/T8Z4TREiAjI/AAAAAAAABtY/9wzWmknX20I/s1024/DSC04227.JPG?gl=PL[/IMG] -
[quote name='stokrotka.af']to będzie bardzo dłuuuuuuugi urlop ;) dzieńdoberek cioteczki :)[/QUOTE] Cholera i wujaszek też, doberek oczywiście
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Shilomaniak replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
Mieć psa "wyprostowanego" od Karilki - bezcenne. Z wyrazami największego uwielbienia dla całej ferajny -Shila [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-371bERRRFfs/T8Z2Jr9wWYI/AAAAAAAABkI/DbXLsvWGS7I/s1024/DSC04154.JPG?gl=PL[/IMG] -
Schroniskowy-ciągnie, ucieka, ściga samochody, warczy na WSZYSTKIE psy
Shilomaniak replied to Bibulec's topic in Wychowanie
Musisz mieć duuużo czasu , żeby się pies zmienił, żeby zaczął nawadać na tych falach na których Ty nadajesz i to jest szacunek, to Ty wyznaczasz granice co wolno a co nie wolno. Mam psa , który wzięty z DT , zaczął robić to co mu pasowało. Sam doprowadziłem do sytuacji ,że byłem do pieszczot i do dawania jedzenia a wolny czas pies na spacerach zapewniał sobie sam, mając gdzieś moje polecenia. Zajeło nam to 9 miesięcy i pies robi to co mu każę, i tak jak mu każę. Nie ustawisz zachowania w trzy, cztery miesiące to może być początek walki i w tych kategoriach to traktuj. Awersja nie jest wcale negatywna jeśli w efekcie Twój pies jest odwoływalny , bo pozytywne szkolenie o kant można rozbić, jeśli pies wpadnie Ci pod samochód. Dla mnie mój pies od początku był wyzwaniem, mam wrażenie że bardzo pomogło mi jedzenie w misce postawione na podłodze i torturowanie psa komendami, które musiał wykonać w domu typu do mnie i zatrzymanie w połowie drogi i za to mógła zjeść michę ze smakołykami, załapała że nic nie ma za darmo- daj coś z siebie będzie jedzenie. Nie miałem żadnych załamań po drodze typu oddam psa z powrotem, nie wziąłem jej po to aby ją oddawać, musiałem swoje życie przyporządkować wychowaniu psa, a nie psa do swojego trybu życia- teraz odcinam procenty, pies jest taki jaki chciałem żeby był i pies dostosowuje się do mnie. Jeszcze żeby było łatwiej , codziennie wieczorem kilometry na rowerze, pies zrozumiał że skakanie na inne psy jak pan jedzie nie jest dobrym pomysłem, bo ja nie zwalniałem tylko jechałem, pies leciał na glebę i teraz jedziemy spokojnie i z wyższością patrzę na te Fafiki, które próbują moją suczkę gryźć. Ale do tego to raczej potrzeba faceta, bo rękę czasami miałem dłuższą o pół metra. Napisałaś że jedziecie na urlop, a może ustawcie sobie urlop pod kątem psa, może to dziwnie zabrzmi, ale wziełaś psa na dobre i na złe, warto poświęcić jeden urlop i mieć psa jak marzenie, nie zapomnij że to może trwać kilka miesięcy, cała ta zabawa w wychowanie psa. Uszy do góry. -
[quote name='Ania!']Rufi jak prawdziwy facet jest bardzo delikatny :diabloti: Jak zaczął chrapać to niestety będzie coraz głośniej i głośniej :evil_lol:[/QUOTE] Jak to facet, jest delikatny i chrapie , w różnych konfiguracjach. Te alergiczne przypadłości Rufiego to raczej były związane ze stresem w "poprzednim życiu", teraz ma:evil_lol: grubiutką Pańcię i spokój w domu, to powinno go to ominąć. A apropos chrapania ,jakiś chłop w domu musi chrapać,poza tym Rufi Cię przysposabia :razz: do życia w rodzinie, jest dziecko ,są nieprzespane noce a co! Mizianka dla łysolca. A Ty jeszcze łazisz na dłuższe trasy / tak do 3 km?, bo pierogi w lesie czekają.
-
A moja panna własnie zgubiła taką truskawę. Kółeczko się "samo zerwało" przy okazji przeciskania przez chaszcze (tzn. pies się przeciskał ;)). Teraz mamy zwykłą "blaszkę", ale oprócz kółeczka umocowaliśmy ją cienką opaską zaciskową (dziurka w blaszce była spora). Shila co prawda dzwoni tą adresówką jak krówka na łące, ale przynajmniej w nocy ją słyszę :cool3: