-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
[quote name='M&S']A chodzicie do lasu czasami?[/QUOTE] Chodzimy, chodzimy. To ulubione miejsce spacerów i kąpieli naszej Shili. I też spotykamy takich nawiedzonych biegaczy i rowerzystów :mad:
-
[quote name='M&S']Ja nie mogę.....sprawna inaczej, czy co? [B] Shilomaniak-[/B]gdzie chodzicie na spacery?, pytam bo jesteśmy sąsiadkami;) My maszerujemy po Starej Miłośnie,generalnie. Ja to robię za męską część Shilomaniaka, Stokrota to nas rozpoznaję/ nie wiem jak - jej słodka tajemnica:crazyeye:/.Razem z żoną pisujemy na tym koncie. Cała rodzina była nawiedzona, pies szedł koło mnie ciągnąc smycz za sobą, ludzie się czują pewniej jak widzą smycz. Natomiast wrzask panienki był conajmniej dziwny : Proszę prowadzić psa na smyczy , ja jej zgodnie z prawdą że pies jest na smyczy, i krzyk; a ja mam noworodka w wózku. Nie wiem ,może do tej pory woziła kartofle i jest dumna że teraz się noworodek przypadkiem trafił. Ja spokojnie złapałem smycz i powiedziałem że dwójkę dzieci wychowała się z psami . Włączył się jej mąż ; pies musi być w kagańcu i na smyczy, zawiadomi policję , bo to bydle i ja w tym momencie się zaczęło;nie wytrzymałem i o mało jełop nie dostał po dziobie, darł jak głupi dzioba , straszył policją próbował mnie opieprzyć, normalna pyskówka nie chcę pokazywać psu idiotów to skręciłem i poszedłem dalej, ale wrażenie debilizmu zostało. Z takich ludzi rosną takie cusie co to psa kopną , zakopią żywcem, wyrzucą z samochodu ,bo pies to zło wcielone. Najgorsze jest w tym to że chciałem grzecznie pani wytłumaczyć że psy są normalne normalnością właścicieli, niestety nie wytrzymałem. No i się wyżaliłem- już mi lepiej. Ty się Stokrotko nie martw , Ty normalna ,piesio normalny, dziecko jak się urodzi to nie zje psa.
-
[quote name='stokrotka.af']... babka wózkiem od razu się zastawiła...chyba się bała,że jej Rufol dzieciaka porwie albo co ;) a jak mnie mijała to tak mnie wzrokiem mierzyła,że bez siekiery nie podchodź.... [/QUOTE] to, to nic. Dzisiaj Shila została posądzona o pożeranie nowo narodzonych dzieci. MŁODA kobitka z wózkiem narobiła takiego wrzasku na widok Shili (która była na smyczy), że się pół osiedla zleciało. "Ja mam noworodka w wózku" darła się a jej chłop kategorycznie żądał założenia psu kagańca. Zdumiona Shila patrzyła na to widowisko ze stoickim spokojem. Gorzej mój mąż, którego szlag mało nie trafił - ktoś oskarża jego kochaną dziewczynkę o zbójeckie zamiary :mad:
-
A może bierz ze sobą jakąś kość, połóż Rufiego przed sklepem, daj mu do ciamkania kość, odejdź tak aby nie widział Ciebie i wróć jak zacznie drzeć się, czasu to nie masz za dużo i nie wiem czy komendę zostań zdążysz przerobić- raczej jakiś smaczek i zabieraj mu jak wrócisz- tylko twardy żeby nie zdążył zjeść.
-
[quote name='stokrotka.af']hi hi hi Shilka z małym taranem sobie biegła :) ja już widzę tą panikę w oczach mamy tego dziecka ;)[/QUOTE] Jeszcze nie widzisz, musisz trochę poczekać :evil_lol:, jeden miesiąc i 2 lata, porozmawiamy o panice:lol:. Ale fakt moja krowa jak złapie coś wielkiego to leci, leci, leci , no chyba że znajdzie coś wiekszego. Cholera jedna przy mnie chce przebiegać a to boli, musiałem przypomnieć sobie sztukę uników, gorzej z moją szanowną małżonką. Kaczek jakby mniej w bajorach,to i pies zajął się leśnictwem. Wczoraj na wieczornym rowerowym spacerze Shila wpadła na kota, kicia na płot, bidna zawisła między sztachetami,zaczeła wrzeszczeć ze strachu , Shila koniecznie chciała jej wylizać zadek, bo pewnie kotu się krzywda dzieje, musiałem krowę odgonić- nie chciała uwierzyć że sobie sam poradzę bez jej pomocy-,ale kota spanikowanego zdjąć z płotu to już wyższa szkoła jazdy:crazyeye:. Po prostu cyrk na kółkach, clown i jego menażeria. Ty to przybywasz na wadze / bez wypominania/ od czasu jak masz Rufiego, a ja zrzuciłem już 18 kg od kwietnia jak się na poważnie wziąłem za trening z psem,jak się nie wyciszy całkiem to mnie zabraknie wagowo niedługo, Ty to masz nadzieję bo przy nadziei, a ja mam problem z ciuchami, żona się zaczyna denerwować- pewnie trzeba by zrobiś bazarek na chudego Shilomaniaka.:roll:
-
W środę poszedłem z Shilą do lasu,święto to i tłumy ludzi, Shila trenowała swój narodowy sport - noszenie w dziobie patyczka tak na oko 4 metry długości. Spotkaliśmy panią z 2 letnim dzieckiem, Shila biegła na dziecko/ patysio na wysokości głowy dziecka/, dostała komendę " dziecko omiń" i pies ominął dziecko szerokim łukiem. Nawet jakby nie zareagowała , to jeszcze ja występowałem w roli zaworu bezpieczeństwa, tak że w czasie scen żadnemu człowiekowi nie groziło niebezpieczeństwo, nikt też nie został ranny. Komentarz pani był : jaki mądry pies. Nie wiem czy to tu zamieścić czy też w temat " nadziwniejsze komentarze dotyczące waszych psów"
-
Dziewczyno. masz normalnego dobrego psa, nic się nie martw o relacje pies dziecko, Rufi załapie błyskawicznie , że dziecko jest najważniejsze i gwarantuje Ci że będzie "opiekował" się brzdącem. Teściowa jest zazdrosna o zazdrość Rufka w stosunku do Ciebie. A przy okazji jak się czuje mama przyszła, bo Rufi to wiemy?
-
Milva w dt u karlika, potrzebne deklaracje i ds!!!
Shilomaniak replied to justysiek's topic in Już w nowym domu
po prostu jestem.... -
Ale ma zrezygnowaną minę na tym pierwszym zdjęciu!!! Wcale mu się nie dziwię, że ma już dość. Woda po kąpieli jeszcze rzeczywiście strasznie smołowata, ale nie ma się co dziwić straszliwie był wytaplany. Teraz tylko trochę go dopieścić po przeżyciach i psiur będzie jak ta lala :lol:. Już zazdroszczę przyszłym właścicielom :lol:.