Jump to content
Dogomania

GAJOS

Members
  • Posts

    831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GAJOS

  1. [quote name='xxxx52']UNajlepiej kastrowanego psiaka bez instyktu lowieckiego ,dobrze wychowanego typu terier we wieku 1,5[/QUOTE] Takie rzeczy to tylko w Erze :) Ale poważnie pisząc to ja bym odradził ten "niecny" krok. Bo autorka (z obserwacji jej postów) wynika, że słabo sobie radzi z jednym psem, być może to tylko kwestia czasu ... Jednak drugi pies to i 50% więcej odpowiedzialności, czasu, i pracy.
  2. [quote name='edene']mówię głośno i srogim głosem fe, nie wolno, NIE, zostaw. [/QUOTE] W tym tkwi największy problem... Nakręcasz się, wydajesz psu "milion" komend, jednocześnie. Więc pies Cie olewa. Mówiąc je szybko i nerwowo, po prostu je "spalasz". Nie mają one dla psa żadnego znaczenia. Więc najprościej - Zauważasz, podchodzisz do psa, wydajesz mu JEDNĄ, UNIKALNĄ KOMENDE np. ZOSTAW, odciągasz psa, każesz mu np. usiąść dajesz po chwili nagrodę. Albo podchodzisz do psa, mówisz ZOSTAW po czym przed nochalem "prześmigujesz" zamkniętą dłoń w której jest smakołyk. I odsuwasz się, pies wtedy skupi uwagę na nagrodzie, odchodzisz kilka kroków - pies za Tobą, za Twoją ręką i dajesz mu nagrodę . Pies po prostu zapomni , że ta listwa jest taka super fajna. Musisz też wtedy psu zasugerować zabawe czymś innym, gryzak, kongo czy coś takiego. [quote name='edene'] Psa oczywiście nie biję i jestem absolutnie przeciw[/QUOTE] Z tym też bym nie przesadzał.Bo "nie biję" jest pojęciem względnym. Jeżeli sto razy powtarzasz coś psu, i mimo to nie reaguje, to możesz LEKKO podkreślam LEKKO go klepnąć. Nie musisz robić tego ręką, możesz wykorzystać zwiniętą gazetę. Psu to krzywdy nie zrobi. A po prostu zwróci na Ciebie uwagę. I uwierz, że sto razy lepsze i skuteczniejsze będzie lekkie klepnięcie psa gazetą niż bezustanny krzyk. Poza tym, pamiętaj ze masz psa rasy pierwotnej - a one... one albo chcą współpracować z człowiekiem, i robią to świetnie, albo... albo po prostu tego nie robią.
  3. 1,5 godziny spaceru w ciągu dnia, dla psa tej rasy to stanowczo za mało. Co do spuszczania psa, to przecież możesz kupić 10 metrową linkę za 15 zł. I masz psa pod większą kontrolą, masz zawsze te 10 metrów linki, którą w razie czego możesz nadepnąć. Co do Twojej wypowiedzi nt. tego , że problemy się skończą jak pies skończy 3 lata to też nie jest tak do końca - NIECO zmniejszy się jedynie jego aktywność, ale po to właśnie jest okres szczenięcy , żeby psu wbić do łba, że są momenty w, których ma ZAKAZ szaleństw, i wpojenie mu czegoś takiego jak samokontrola. A nie tak, że skończy 3 lata i będzie ideałem...
  4. [quote name='Bobryna']Z resztą nie da się nabyć psa dobrze wychowanego, w poprzednim domu mógł być spokojny i posłuszny, a u nowego właściciela może być zupełnie inny. Póki suczka nie dorośnie, nabierze "ogłady", to odradzam kolejnego psa.[/QUOTE] I tu jest zawarte sedno :) A poza tym, do psa trzeba mieć rękę. Może tutaj tego brakuje.
  5. Drugi pies to nie rozwiązanie problemu. Może być tak, że nawet jeśli przygarniesz super, karnego posłusznego psa to Twoja sunia może go po prostu zepsuć. "Nowy" pies może przejąć zachowania Twojej suni. I będziesz miała zamiast jednego problemu , dwa. Po drugie jak pewnie wiesz, Husky są psami dominującymi więc i popatrz na to z tej strony. Musisz więcej pracować ze swoją sunią, i najpierw zająć się ułożeniem jej, a dopiero później myśleć o drugim psie.
  6. No to po raz enty, się nie zrozumieliśmy. Choć napisałem, że trzeba z psem wrócić. Zresztą Ty też to ujęłaś w swoim poście. A więc ROZEJM :)
  7. Soko, no i ok. Ale ja wyraźnie, drukowanymi literami napisałem, że trzeba z psem wrócić do tego miejsca, przedmiotu, które wywołało panikę. Po prostu uważam, że bardzo zlęknione psy nie słyszą, i tak na prawdę, co psu po tym, że będziesz do niego nawijać "nie bój, sie to tylko szklanka się stłukła." ? Nic. Psy nie rozumieją "polska mowa". Po prostu ja może jestem jakiejś starej daty, albo sam nie wiem... Nigdy nie pozostawiłem psa, samemu sobie. Jak był dużo młodszy, przeżył atak stadny - dwa psy, mieszaniec ONka, i jakiś kundlowaty, go zaatakowały. Nie doszło właściwie do wielkich strat - miał tylko rozdrapaną łapę - i to nie po ugryzieniu, a raczej obtartą od krawężnika. I uwierz, ponad pół roku, zajęło mi to, aby nie próbował się zerwać ze smyczy w tamtym miejscu. I jedyne co nam w tym pomogło to cisza, długie siedzenie, leżenie w tamtych okolicach, zbliżanie się do tych psów, coraz bliżej i bliżej. W późniejszym etapie, używałem smaków, takich za które mógłby zabić. Nic, dosłownie nic do niego wtedy nie mówiłem, komendy wykonywał przez gestykulację. Dziś normalnie podchodzi,, i leje tym psom na płot :) A właśnie zostawiłbym go samemu sobie, gdybym poszedł na łatwiznę i po prostu unikał tego miejsca, czy szybko przemknął obok niego. A nie zrobiłem tego z prostego powodu. Mogłaby się zdażyć sytuacja w, której musiałbym z nim przejść koło tych psów, i puściłaby smycz czy obroża. Pies wpadłby w panike... a ze jest to przy ruchliwej ulicy to o nieszczęście nie trudno. Miał pewność, że nie dam mu zrobić krzywdy. Tak jak nie pozwoliłem na to podczas tego ataku , a raczej próby ataku. Natomiast ten ONek jak mnie widzi to... ma dziwnie skulony ogon. :) Jak już dziesiątki razy pisałem, nie jestem zwolennikiem, teorii dominacji, jednak wierzę w coś takiego jak odpowiedzialność, i zaufanie psa do opiekuna i odwrotnie. Dlatego uważam, że mój pies mi ufa a je ufam jemu. I właśnie w tym rola człowieka, by pokazać psu wszystko z czym się spotka, no może nie wszystko, ale większość. Więc i przedmioty, których może się obawiać, czy obawia.
  8. Zgadzam się, mamy problem. Ale bez offtopiców.
  9. Soko a przeczytałaś dokładnie post autorki ? Gdzie wspomina o tym, że gdy pies już się nakręci , to nie zwraca na nią w ogóle uwagi? Jaki znasz inny sposób, odwrócenia uwagi psa z jego celu? Skoro reakcja na słowa jest zerowa? Smaczek ? OK. działa, ale nie zawsze i nie zawsze, jest to bezpieczne dla psa jak i właściciela. Można też ręką odwracać uwagę psa - chwytając go za kufę , z tym, że autorka ma tego psa od niedawna, i mógłby po prostu ją pogryźć. Dlatego tutaj moim zdaniem, można spróbować z szarpnięciem.
  10. [quote name='toyota']W sytuacji, gdy jest taka nadpopulacja psów, lepiej żeby właścicielka nie zapewniała swemu psu suni do pokrycia. Poza tym to nie jest żadne rozwiązanie. Jednorazowe krycie niczego nie rozwiąże, wręcz nasili jego popęd płciowy. Równiez ostrożnie z tym szarpaniem. To mały pies, a Ty Gajos jesteś przyzwyczajony do dużych ;).[/QUOTE] Zgadzam się, dlatego napisałem, że najlepszym wyjściem będzie kastracja. Nie należę do grona meksykanów, którzy nie wykastrowaliby swojego psa :) Bo będzie "mniej męski". Co do opcji z szarpaniem... to i tutaj muszę przyznać rację :) Cóż...czasem i tak bywa :) Soko... chodzi o to właśnie, żeby zdezorientować psa PRZED atakiem. Bo w trakcie ataku to i szarpanie nie pomoże. Ale ok , poprawiam "DELIKATNIE SZARPNĄĆ PSA W BOK". Pasuje ?
  11. Soko, ale skoro Ty stosujesz taką metodę nie oznacza, że ja piszę bzdury. I, że w innych przypadkach jest tak jak w Twoich. Ja bardziej w swoich postach odnoszę się do psiej psychologii. I do przypadków z jakimi miałem okazje się spotkać. I nie jest to na podstawie , jednego czy dwóch psów. Nie jestem pewien ale, chyba Ty napisałaś w, którymś z postów,że Twój pies jest nieco autystyczny ?
  12. [quote name='martita']Sprzedam obroże z feromonami dla średnich psów, tego typu: [IMG]http://crazyworldpets.pl/i-sklep/2541-large/sergeant-s-settle-down-dla-psa.jpg[/IMG] 45 zl ze wszystkim (przedpłata). Proszę o kontakt na pw[/QUOTE] Ależ spammmm . Chyba to nie ten dział :)
  13. Po pierwsze musisz reagować w momencie gdy pies zaczyna "polować" czyli bardzo skupia się na psie, czy człowieku. Zazwyczaj, stawiają ogon (spina się, chce pokazać tamtemu psu , że jest wyższy - większy) gdy wpatruje się w innego psa, i jest cisza. To są sygnały ostrzegawcze. Musisz wtedy stanowczo reagować - możesz szarpnąć smycz W BOK - nie do tyłu (ciągnięcie do tyłu prowokuje atak). Co do kastracji, na pewno nie jest to pójście na łatwiznę - pójściem na łatwiznę jest właśnie zostawienie tego tak jak jest, i nie chodzi mi o agresje, a raczej o kwestie zdrowotne Twojego psa. Owszem, kastracja może nieco zmniejszać agresję czy chęć do dominacji, jednak nie jest to wielka zmiana, i nie zadziała jak PSTRYKnięcie palcami. Jeżeli nie jesteś w stanie, zapewnić suni, którą mógłby pokryć - wykastruj.
  14. [quote name='Soko']Chodzi mi o zdanie, żeby psa ignorować :) pies którego zostawisz samego sobie w życiu sam nie wpadnie na inne rozwiązanie.[/QUOTE] A napisałem, coś na temat, aby psa zabrać do tego pomieszczenia w, którym usłyszał "przeraźliwy" dzwięk? Mi chodzi tylko o to, żeby w tym momencie, gdy pies jest w panice, nic do niego nie mówić, nie podnosić go itd. Tak samo powinno się robić gdy np, nadepniemy psa, czy nie wiem, dostanie przypadkowo drzwiami czy coś w tym stylu. Nie mam racji ?
  15. To nie odchodź od tej maty, od razu jak zrobi pierwsze siku. Skoro sika drugi raz po kilku krokach (sekundach). A jak widzisz,że sika, to nic nie mówiąc przerwij mu to - weź go na ręce i śmigusiem na mate :) Pewnie mnie tutaj zjedzą że to nie zdrowe itd itp. ale pies poczuje w tych momentach dyskomfort i zrozumie, że tylko na macie nikt mu nie przeszkadza, i że może lać do woli. Oczywiście w tych momentach nie krzycz, ba nawet nic nie mów.
  16. [quote name='Soko']GAJOS, za przeproszeniem pie*rzenie głupot :) .[/QUOTE] Soko, masz problem z interpretacją czy mi się tylko wydaje ? Czym Twój post różni się od mojego? Tym, żeby pokazać psu, przedmiot, który wywołał hałas a w konsekwencji strach ? Żeby nagradzać to, że nie wpadnie w panikę ? A może tym, żeby zabrać psa do tego pomieszczenia z, którego uciekł ? Stopniowo zwiększając intensywność dźwięku ? Różnica jest tylko taka, że ja się nie rozczulam w takich momentach nad zwierzęciem, nie biorę go na ręce, ani nic nie mówię ? Nie tłumaczę ? Bo to ludzka psychologia, a nie psia ... [B] / "jeśli pies ucieknie, to zawołaj go z powrotem. Musi to być bezwarunkowe. Po prostu musi się wykształcić myślenie - ucieknę, ale i tak będę musiał wrócić" [/B] Tak, bo pies w takich momentach myśli. I gdy wpada w panike, to na pewno słyszy i wykonuje komendy...
  17. A wprowadzasz go na matę, tak jak Ci pisałem ? Jak się obudzi, jak zje, jak poleży, jak sie z nim bawisz? Lepiej by było gdybyś jednak tą mate wyniósł do przed pokoju. Żeby to był znak, że tylko tam może zrobić siku/kupkę. Nawet jeżeli trafi się, tak, że nie trafi na mate, to i tak zasiurany bedzie tylko przedpokój.
  18. No ale po co Ty na tej macie kładziesz psa ? Chyba, że coś nie tędy zrozumiałem ? :) Rozumiem, że mata również jest u Ciebie w pokoju ?
  19. Skoro biega, skacze, jest dosć ruchliwa, to chyba waga OK. Chyba karmisz ją ołowiem :) Bo nie wygląda na spasioną, ale klate ma ładną, i ten wieeelki łeb :) i kufa też niczego sobie.
  20. [quote name='Ineger']W blokach powinien obowiązywać zakaz trzymania większych psów...tak samo powinien obowiązywać zakaz palenia szlugów i robienia grilla na balkonach, oraz trzymania routerów...[/QUOTE] I wychodzenia po 19:30 z domu. Spotykanie się w grupach powyżej dwóch osób, rozmowy nt. rządzących partii politycznych, trzymanie rybek w akwarium, i używanie "kółek" przez chomiki.
  21. [quote name='Shaco']ogólnie staram się zawsze go tam kłaść i mam nadzieje że szybko załapie[/QUOTE] Tzn. Jak kłaść ? Gdzie kłaść ? Na mate? Gdzie pies śpi aktualnie ? U Ciebie w pokoju ?
  22. GAJOS

    Pit i kot'y?

    Wyrobił sobie skojarzenia - facet (ty lub twój ojciec) = pogoń za kotem. Twoja mama - Kobieta - Nie wolno gonić kotków :) tak to działa, mniej wiecej.
  23. Nie będzie problemu z tym, żeby go ułożyć. O ile będziesz konsekwentny. Tylko powiedz mi po jaką cholere trzymasz go u siebie na siłę ? Może po prostu uciekł komuś na spacerze i chciał wrócić do swojego człowieka? Chłopie, rozwagi trochę. Idź do weta, sprawdź czy ma chip.
  24. Piesek wstaje: NATYCHMIAST prowadzisz go na tę mate. Czekasz, bawisz się z nim, zrobi siku / kupkę, chwalisz dajesz nagrodę (smakołyk, coś dobrego) i tak samo robisz gdy psiak zje (po około 5-10 min, siup na mate) i tak samo jak się z nim bawisz :) Proste jak budowa cepa. W pierwszym okresie, tej nauki dawaj za każdym razem coś pysznego, psisko bedzie wiedziało, gdzie się robi siku. A w jakiej odleglości od jego legowiska jest ta mata ? Musi być tak dość daleko, żeby mu się nie pomyliło. Mogłeś kupić kilka takich mat, zebys mógł je wymieniać. Możesz też kłaść na nią jakiś ręcznik, szmatkę, zawsze możesz to uprać. I pamiętaj , żeby przesuwać tą matę w kierunku drzwi wyjściowych. A najlepiej to radziłbym ją odrazu dać do przedpokoju.
  25. Ło na to pytanie nikt Ci nie odpowie, ilu ludzi tyle różnych zdań. Moje jest takie, nie bić, nie drzeć sie na niego, być cierpliwym i konsekwentnym. Dawać mu dużo miłości i ograniczeń. Jeżeli w przyszłości nie chcesz jakiś zachowań, typu wchodzenie na łóżko, fotele itd. To od samego początku mu nie pozwalaj. Zrób zdjęcie :) A i jak najszybciej idź z nim do weterynarza. PS. To jest szczeniak czy już starszy psiak ?
×
×
  • Create New...