-
Posts
831 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GAJOS
-
[quote name='yamayka'] Poza tym - jaka to przyjemność wędrować z psem! ;)[/QUOTE] W rzeczy samej :)
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Jerzy333']Ze mną i tak nie pójdzie na spacer, póki co na terenie ogrodu próbuję go ośmielić, w obcym mógłby mi zwiać, to silny duży pies.[/QUOTE] Długa linka, i pójdzie, zobaczy ze TY bedziesz tym człowiekiem, który mu pokazuje coś fajnego... o ile kiedykolwiek miał styczność ze światem zewnetrznym.
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Jerzy333']Na razie jestem na etapie "smaczek za brak szczekania" i czasem jak wychodzę patrzy, czy coś niosę dobrego. Tak by mnie kojarzył nie ze strachem ale smakołykami. Na spacery nie chodzimy, bo posiadamy dość dużą działkę po dziadku, ok. 1800 m2 z czego jest jakieś 1400 m2 wolnej przestrzeni do biegania, między krzewami, drzewami w ciągu całego dnia pies zrobi kilka dobrych km biegając swobodnie. Bawimy się z nim na działce, tzn. kiedyś bawiliśmy ale od tego nieszczęsnego dnia tylko żona się bawi tak swobodnie, ode mnie raz wziął piłeczkę i się bawił nią sam ale nie przyniósł, zabrał i tarmosił, kopał i podrzucał. Mam nadzieję odbuduję zaufanie, ale pewnie nieprędko. Dobrze, że choć żony słucha i patrzy w nią jak w obrazek.[/QUOTE] Żadno podwórko, ogród choćby nie wiadomo jak duży nie zapewni psu bodźców jakie zapewnia mu choćby 40 min spacer... Ja zacząłbym od spacerów...A zobaczysz, że szybko się jego zachowanie zmieni... Brak spacerów to największy błąd...
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Ja bym nie dolewał wody :) Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale poczekałbym (oczywiście w miarę Twoich możliwości) aż psu skończy się woda, i po jakimś czasie odczuje , że chce mu się pić i nagle wchodzi superbohater - Ty i dajesz mu wody - to zacznie budować skojarzenia. Podobnie robiłbym z jedzeniem. Oczywiście, nie chodzi mi o męczenie psa, przez ileś tam godzin bez wody. Można to zrobić po spacerze z Twoją żoną. Czy pies w ogóle wychodzi na dłuższe spacery ?
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Jerzy333']Daję smaczka gdy podejdzie spokojnie bez szczekania, czasem patrzy, gdy wychodzę, czy coś niosę dobrego. Gdy szczeka, ignoruję go, wzrokiem też. Nie głaskam, nie denerwuję, sam podchodzi na tyle, ile chce. Nic siłowo.[/QUOTE] No to dodaj do tego fajne - aktywne spacery, karmienie i pojenie psa. A będzie w Ciebie wpatrzony jak w obrazek :) Niech Twoja żona na razie go nie karmi i [B][COLOR=#ff0000]Nie dokarmia[/COLOR][/B].
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Jagusienka_87']Dzięki za odpowiedzi. Może kiedyś mi się uda doprowadzić rozmowę z matka do końca. Póki co jak tylko słyszy na początku zdania słowo PIES to temat się kończy. Nie wiem czy kiedykolwiek pozwoli mi nawet dokończyć jedno zdanie na ten temat. Nie rozumiem... Przecież nie podnoszę głosu podczas rozmowy ani się też za bardzo nie płaszczę przed nią.[/QUOTE] Więc na razie sobie odpuść.
-
[quote name='aniawis39']. Jeżeli chodzi o spacery - Mama, by mi pomagała. Wieczorem mogłybyśmy iść razem, rano sama Mama (nie zaliczam się do rannych ptaszków).[/QUOTE] No i to, że nie należysz do "rannych ptaszków" przemawia za tym abyś na razie odpuściła sobie posiadanie tak wymagającego psa jak ONek. Psu nie powiesz 'czekajj, kurde musze się wyspać', niestety.
-
Cześć. Nie wiesz jak zachowa się Twoja mama po tym jak "na siłę" przyniesiesz do domu psa. Bo jeżeli jej zdanie się nie zmieni to najbardziej odczuje to pies. Pies bez pełnej akceptacji wszystkich domowników po prostu nigdy nie poczuje się dobrze. Będzie wyczuwał to, że nie jest tuuuu w pełni akceptowany. Porozmawiaj, porozmawiaj i jeszcze raz porozmawiaj z mamą. To, że masz 25 lat , nie ma żadnego znaczenia. Nadal mieszkasz z kimś komu po prostu pies jest nie potrzebny, przez kogo nie będzie kochany itd. I po prostu psy w takich sytuacjach źle się czują.
-
Szczeniak spaniela angielskiego i nie typowe ataki złości...
GAJOS replied to TrefnaPanna92's topic in Agresja
[quote name='Grazka77']Dzięki, staram się. Tylko mi się wydaje to takie nienaturalne - trochę sie gubie co wolno a co nie. Szczegolnie,że on jest chyba przytulak, pcha się na kolana. Wpycha mi sie pod ręce. Lize po twarzy. Muszę sie umowić na wizyte u pani dr Neski- aby go obmacała. Może rzeczywiscie go coś boli. Przedwczoraj nagle pierwszy raz zaczął szczekać i warczeć na sąsiadkę (ktora się nim trochę opiekuje- jak nas nie ma) Chował się za mnie - wyraznie sie jej bał. Wczoraj juz było ok - i jak zwykle nie zwracał na nia uwagi . Moze on na coś ze wzrokiem.[/QUOTE] Moim zdaniem przytulanie jest nienaturalne. Mnie osobiście to jak ktoś przytula mojego psa doprowadza do nerwicy... To, że jest to nienaturalne to po prostu może go wkurzać. A to, że się pcha na was "na chama" to tylko umacnia jego podejście - egzekwuje to co chce nijako siłą, więc i siłą (pyskiem) egzekwuje to abyście dali mu spokój, kiedy akurat nie ma ochoty na pieszczoty "bo nie i już!" a to, że Ty się boisz więc i odpuszczasz to przytulanie, czy głaskanie gdy on klapnie pyskiem to go uświadamia w tym kierunku, że to jedyne wyjście "ugryze, to da mi spokoj". Mógł nawet wyzbyć się sygnałów uspokajających takich jak. np. oblizywanie się czy ziewanie, bo skoro przez X czasu wysyłal wam sygnały "dajcie mi spokój" a to nie skutkowało niczym więc znalazł sobie sposób, który jest skuteczny -- czyli gryzienie. Nie, ze wzrokiem raczej nic nie ma - bo wyczułby jej zapach i to by mu wystarczyło. Może po prostu jej nie lubić, może mu być mało atrakcyjnym obiektem, może być nauczony tego , że sąsiadka go ignoruje. Mam pytanie - jak wygląda dzień Twojego psa? O, której wychodzicie na spacery ? O, której dostaje jeść? Jak wyglądają wasze zabawy? -
Nie mów do niego, nie dawaj smaków gdy szczeka - nagradzasz to zachowanie (je , smaki gdy mu je dajesz, czy nie?) Spacery, karmienie, pojenie. Staraj się podchodzić do niego bokiem - to mu pokaże, że nie wyzywasz go na pojedynek, nie stwarzasz zagrożenia, nigdy nie mów do niego gdy się czegoś przestraszy...
- 16 replies
-
- owczarek niemiecki
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Opinia bullowatych jest bzdurą to już wiemy :) Dajmy na to na 10 BULLowatych , znam z jednego w miare nie ułożonego i trochę dziwnego, 9 pozostałych nie jest zabójcami, natomiast na 10-15 jamnikow, yorków i maltańczyków 80% to czuby ... Znam z autopsji :) Co do agresji w stosunku do psów, to i owszem sam się zmagam z tym niefartem, ale tylko do większych samców, wszystko co jest mniejsze i nie ma jajek jest kumplem do zabaw. Wszystko jest ok do momentu położenia łapy na moim czarnuchu... Ale cóż :) Powodzenia z "mordeeeeeercą krwiopijcą" :)
-
Dawaj miskę pierwszemu psu, który wykazuje jak największy spokój / uległość. pies, który będzie bardziej niespokojny dostaje drugi a co za tym idzie, nauczy się od spokojnego psa co mu się bardziej opłaci - Szaleć i czekać, czy być spokojnym i dostać jedzonko :). Chociaż szczerze - na teraz wydaje mi się, że mały będzie tym mniej spokojnym :) Mogę się nawet założyć. :)
-
To nie jest przytulanie, a próba dominacji... Co do misek to jasne, że tak - nakładasz - oba psy czekają. Dajesz miski na ziemię - na początku w dość sporej odległości (w tym samym pomieszczeniu) i po prostu pilnujesz, żeby oba psy jadły ze swoich misek (ZJESZ = KONIEC!) To pozwoli im na samokontrolę. Po prostu nakładasz obu psom w jednym czasie i w jednym czasie dajesz im jeść. Póki co na prawdę Twój Doberman zachowuje się wzorcowo, ja bym skupił się na próbach dominacji "słodziaka" :) i co jest w tym najlepsze? Powarkiwania, jeśli będziesz opierdzielać Dobermana, to ten wkońcu dojdzie do wniosku, że po co ma ostrzegać ?? Ciachnie dwa, trzy razy i problem się "sam" rozwiąże ... Nagradzaj oba psy na spokój a będziesz mieć fajne stado.
-
Masz idealnego psa :) Unika walki, powarkuje, żeby dać "gówniarzowi" znać - ODEJDŹ BO CIĘ ZJEM. Karć małego psiaka za nachalność. Nigdy za warki nie opierdzielaj tego wielkiego, "złego" psa. Żeby nie wykorzenić ostrzeżeń. Co do kładzenia głowy na dobermana i jego reakcja - mały pies przeprowadza próby dominacji , a że Dobka masz asertywnego i spokojnego to on po prostu wie, że ten mały to leszczyk, i nie chce go gryźć :) Ciesz się z takiego psa :)
-
Ciężko jest doradzić cokolwiek bo w gre wchodzi agresja, z tego co piszesz. Wina niestety chyba leży po stronie ludzi a nie psa. Za bardzo mu dogadzali na początku ... "bo szkoda psa". Trzeba poszukać jakiegoś pasjonata bo raczej dobry behawiorysta nie zrobi nic "za dziękuję". Skąd w ogóle jest psiak ?
-
Cześć. Pewnie popełniłeś ten sam "błąd" co ja. Gdy Twoja dziewczyna chciała coś wyegzekwować od psa i jej to nie wychodziło to się wtrącałeś ? I oczywiście pies nie miał wyjścia i musiał zrobić to czego wymagałeś (i brawa dla Ciebie.) Ja ze swoim psem (Mix ASTa i Labka) miałem takie "akcje", że miał schizę na wskakiwanie na łóżka i fotele na, które miał zakaz i... jeżeli już wskoczył to ciężko było go zgonić każdemu prócz mnie. Przy mnie już nawet nie próbował bo ja zawsze "wyprzedzałem" jego myśli i dostawał opierdziel. Ale z innymi domownikami to była po prostu komedia - wskoczył, siostra czy szwagier próbowali go ściągnąć to ten się zapierał, albo zeskoczył i w ułamku sekundy znowu leżał tam gdzie chciał... Nic nie pomagało chyba, że słyszał, że ja się zbliżam to odrazu było siup - leżał na ziemi. Wystarczyło, że ja z łazienki krzyknąłem "Młooooodyyyy" i wiedział, że przegina. Rozwiązałem to tak, że nie ingerowałem zbytnio w to kiedy któryś z domowników od niego wymagał jakiegoś tam zachowania. Oczywiście nie zmieniło się to w ciągu tygodnia a trwało dość długo. Nigdy (do tej pory nie dochodziło do powarkiwań czy ataków) no ale sytuacja nie wiem jakby się rozwinęła gdybym wyjechał. Zawsze twierdziłem, że pies "jadłby nożem i widelcem, porozstawiał wszystkich po kątach i spał gdzie chciał" gdybym wyjechał na dłużej. I to nawet nie wina psa tylko np.mojej siostry , której brak konsekwencji, cierpliwości i "zimnego" podejścia do sprawy. Jeżeli Twoja dziewczyna się boi to już po wszystkim, TTB mają opinię jako mają... Bzdury , które powielane są od mniej więcej lat 90tych, zbierają żniwa. Wydaje mi się, że tu nawet szkoleniowiec nie pomoże Twojej dziewczynie bo już niestety doszło do próby ataku... co tylko dolało oliwy do ognia. Poszukaj jakiegoś hoteliku ale...też nie możesz tam psa zostawić z marszu, bo po prostu się będzie stresował - przyzwyczaj go do nowego otoczenia, no i ludzi... Powodzonka.
-
Szczeniak spaniela angielskiego i nie typowe ataki złości...
GAJOS replied to TrefnaPanna92's topic in Agresja
[quote name='Grazka77']Tu mam własnie problem, że jak sam przyjdzie się poprzytulać - to nie boję sie go pogłaskac (przynajmiej tak było do wczoraj), a w innych sytuacjach to się boję pogłaskać-bo nigdy ne wiem kiedy chwyci zebami. czasami tylko ostrzegawczo ale pare razy do krwi.[/QUOTE] To psu powinno zależeć na głaskaniu, jak już wspominałem. A jeżeli wie jak to od Ciebie egzekwować kiedy ma ochotę żeby zostać pogłaskanym i to dostaje to sobie myśli "kurde ! Nie mam ochoty teraz to cię ugryzę, ty nie dobra!" i ciach! Ja bym przez jakiś czas ignorował te jego zachcianki. Żeby poczuł, że to TY dajesz wszystko na czym mu zależy. Tak na prawdę to właśnie strach powoduje brak szacunku psa w stosunku do Ciebie i Twój brak szacunku w stosunku do psa. Stąd ta niezdrowa sytuacja. -
Ja myślę, że nie ma czym się przejmować. Gdybyś miała oba psy małe, to zapewne wyglądałoby to samo zachowanie inaczej, bardziej "słodko". A, że jest jeden wielki olbrzym do tego czarny, a drugi "słodziak" to wygląda jak wygląda. W tym raczej nie ma agresji a Doberman pokazuje małemu na jakie zachowania się nie zgadza. Nie ingeruj w to (póki nie dochodzi do awantur) bo możesz w nich wzbudzić jakąś dziwną rywalizacje, i dopiero wtedy bedzie HARDCOROWO :) Pozdr.
-
[quote name='isiak27']dzisiaj na spacerze byla mala suczka amstafa i kiedy do niego podbiegla skulil sie potem sie powąchali a potem zaczął dopiero szczekać ale nie chciał jej gryśc bo dgyby chciał to by ja kłapnał bo była dość blisko, także myśle, ze to nie agresja tylko lęk jest o szczekając on chce zeby sie nie zbliżać do niego. Ogólnie sytuacja była dziwna bo piesek podbiegł do nas od tyłu nawet jej nie widziałam. Prubuje właśnie z zabawką, bo smakołyki nie zawsze chce brac, troche wybredny jest.:) no i cały czas szukam psa z którym mogłby spacerowac.[/QUOTE] Skoro nie chce smakołyków - to może być faktycznie wielki lęk. Psy w stresie nie jedzą, lub smaczki nie są zbyt atrakcyjne lub po prostu pies ma pełne 4 litery i mu się nie chce już jeść "ileż można".
-
Raczej w miare zrównoważony pies nie rzuci się za ujadanie na szczyla. Bo tak na prawdę nie wiadomo czy to już agresja czy ekscytacja, chęć zabawy. Ja bym zaryzykował zapoznanie go z jakimś psem.
-
Szczeniak spaniela angielskiego i nie typowe ataki złości...
GAJOS replied to TrefnaPanna92's topic in Agresja
[quote name='Beatrx']a musi łazić za Tobą? jakakolwiek czułość z Twojej strony czy uwaga ma być za coś, a nie za samo to ze piesek sobie jest. to Ty kontrolujesz czułość, nie pies, a w tym momencie to wygląda tak, ze to pies decyduje o głaskaniu. rozpocznijcie dzień od serii komend, nagrodzonych głaskaniem, a nie od samego głaskania. pomiziać się z pieskiem dla przyjemności będziesz mogła jak przywrócisz waszym relacjom prawidłowy rytm;)[/QUOTE] 100% racji. Ja ze swoim psem zaczynam dzień od "Siema Młody" albo "Dzień dobry jełopie" , pies sie wtedy kładzie na karku. I to ja decyduję o tym czy go pogłaskam czy go oleje czy zacznę z nim szaleć. Szaleństwo "cho jełopie poprzytulać" jest przeplatane z wykonywaniem komend. I nigdy nie zdarzyło się, żeby warknął , nie mówiąc już nawet o próbie ugryzienia "Starego" za rękę czy za cokolwiek. Natomiast od zawsze jest tak, ze gdy psa wkręcę na "wysokie obroty" i otworzy pysk np. przy moim przedramieniu (nie zamyka pyska) to zabawa jest odrazu przerywana. On już wie, że od przekroczenia granicy dzieli go cienka linia i, że jemu się to nie opłaci. Dla psa nagrodą nie jest tylko jedzenie czy zabawki ale również POWINNO być głaskanie i mizianie się. I jemu powinno na tym zależeć bardziej niż człowiekowi, wtedy mamy dużą szanse na budowę prawidłowych relacji pies - człowiek, i odwrotnie. -
[quote name='filodendron']A pod kątem dysplazji był badany? (Rtg w sedacji.) No bo skąd znajoma wie, że go bolą łapy? Raczej jej nie powiedział ;), więc albo niechętnie się rusza, rusza się sztywno, albo wręcz kuleje. To jest wskazanie do sprawdzenia, czy nie mają do czynienia z dysplazją, szczególnie u tej rasy.[/QUOTE] Ojjj tego to niestety nie wiem... Ale to raczej z "matczynej" opiekuńczości wywnioskowała...
-
[quote name='strix']Czytam ze zrozumieniem. Napisałeś, że Cię to rozśmieszyło, więc się do tego odniosłam. Może przestań wtykać nos w nieswoje sprawy i zajmij się swoim życiem? Kto to widział zakładać wątek na forum żeby poobrabiać komuś cztery litery. Czytanie ze zrozumieniem w dzisiejszych czasach jest zbyt wymagającym zajęciem, widzę. Gdybyś przeczytała post ZE ZROZUMIENIEM to przeczytałabyś , stwierdzenie, odnośnie agresji - że babka z tym walczy i hołd jej za to - bo się nie poddaje. Nie obrabiam nikomu czterech liter, tylko pytam ! A, że mnie takie podejście do psów śmieszy to już jest inna kwestia o, której z tobą dyskutować nie mam zamiaru. [quote name='Jara']A weterynarz po czym to stwierdził, że psu nic nie jest? Po oględzinach, po macaniu czy po rezonansie czy rtg? Ponoć po RTG. [quote name='Frances_B']Myślę, że psa jak najbardziej mogą "boleć nogi" po bieganiu przy rowerze... choćby dlatego, że biegnie po ścieżce/chodniku/ulicy (twarda nawierzchnia) i obciąża stawy. To jest zupełnie inny rodzaj ruchu niż choćby 10 kilometrowy spacer po lesie. Wydaje mi się że tak dużego psa jak ONek nie powinno się zmuszać do biegania przy rowerze. Szczególnie w takie upały jak teraz Poza tym pies może nie dawać objawów choroby stawów a na RTG wychodzi co innego. Może ujawniać się dopiero po biegu, szczególnie jeżeli nie jest przyzwyczajony do tego rodzaju wysiłku. No i to jest rzeczowa odpowiedź, na pytanie które zadałem. Dzięki.
-
Smakołyki i zabawki służą w takiej sytuacji do odwracania uwagi PRZED tym jak pies się zaczyna nakręcać, a nie w momencie gdy osiąga 100%. Musisz reagować szybciej niż on. Skąd jest ten pies? Musisz go socjalizować (poczytaj książki oraz publikacje w necie nt. Socjalizacji szczeniaków.) On za pewne szczeka ze strachu - bo nie zna obcych psów, więc się ich boi a co za tym idzie - Najlepszą obroną jest atak. To, że nie tyka Twojego drugiego psa to też kwestia czasu, póki nie zda sobie sprawy z tego iż, jest większy i silniejszy od Twojego starszego psa. Socjalizacja, Socjalizacja i jeszcze raz Socjalizacja.
-
Ja jak sobie pomyślę, że miałbym oddać swojego Jełopa (Juniora) w obce ręce to aż mi się zimno robi. Mam z nim na tyle silną więź (a raczej on ma taką więź ze mną), że mimo to, że wszystkich domowników wita wylewnie, (jak i częstych gości) a na mnie czasami nie zwraca uwagi jako takiej - tylko jest cieniem - tam gdzie ja, tam on. To gdy wszyscy wracamy do domu, to mija wszystkich - nawet tych, którzy go wołają. podlatuje do mnie siada i czeka na "cho tu jełopie, poprzytulać" dostaje korby. Przywita się, i dopiero z o wiele mniejszą intensywnością wita resztę. Ale gdyby nasze życze potoczyło się tak że musiałbym go oddać, to nigdy nie zdecydowałbym się na to, żeby jeździć "w odwiedziny". Zamknąłbym etap w jego jak i swoim życiu.