Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Aby psiakom nie nudziło się w domu w te zimne/mroźne dni a Saba mogła „wyżywać” się w „matkowaniu”, hihi Wpadło mi w oko zdjęcie suni z Białowieży, bardzo podobnej do Lizy. Ze zdjęcia tej samej wielkości jednak waga sugeruje, że jest mniejsza/niższa. Tak sobie myślę czy nie podawać w ogłoszeniach dokładnego wzrostu psów, bo mały, średni do kolana tak po prawdzie to mało, co mówi. Np. Liza jest sporo większa od Łatki, wyższa i dłuższa, a Łatka była ogłaszana, jako pies średniej wielkości do kolana, (czyjego kolana)
  2. Saba w rozpaczy, cały dzień przesiedziała na podwórku, smutna jak licho, na noc na siłę przyciągnęłam do domu. Liza zwiewa na górę, schodzi tylko na siusianko i kolację. W domu martwa cisza, nikt się nie bawi, wszyscy porozkładani na swoich miejscach, śpią.
  3. [quote name='doris66']Jaka duża, śliczna niunia. Pasują jej te czerwone szeleczki. Z figury robi sie podobna do mamci- Lizy.[/QUOTE] Masz rację, te nogi, sylwetka…, a ogon ja u doga. Wyrośnie piękna, oryginalna sunia. Bo Liza to ładna sunia tylko była bardzo zaniedbana. Dom, zainteresowanie człowieka, systematyczne jedzenie robią cuda, pięknieje z każdym dniem, nic a nic nie przesadzam.
  4. [quote name='doris66']No fajnie, Doda też znalazła swoich ludzi. Jestem ciekawa czy zmienią jej imię. To w sumie jest nieważne. W mojej pamięci ona i tak pozostanie Dodą, małą charakterną suńką z budowy, do której uśmiechnął się los. Bądź szczęśliwa Doduniu w swoim domku. Halinko, wielkie dziękuje za opiekę nad nią.[/QUOTE] Dodzia zostanie DODĄ, nie będzie zmiany imienia. "Bo tak ślicznie reaguje, jaka posłuszna, po co ją dodatkowo stresować. Imię ładne, pasuje..."
  5. Witam Doda pojechała do nowego domku. Umowa podpisana, kontakty będą utrzymywane. Obejrzałam album ze zdjęciami poprzedniej suni, która już zmarła, z domu, ze spaceru, z wyjazdów nad jeziora, z lasu, z wyjazdów po Polsce. Robione latem i zimą. To była spora, wielorasowa sunia ala „owczarek”. Doda będzie nas odwiedzać, bo nowi właściciele przyjeżdżają w te strony na wycieczki, na jagody i grzyby a sunia, podobnie jak poprzednia będzie jeździła z nimi. Liza nie podchodziła, bawiła się z Łatką. Saba, była zamknięta w domu. Teraz jest spokojnie i oby tak pozostało.
  6. Wizyty nie było przedadopcyjnej, nie widzę sensu, co mam sprawdzać, jakie w domu są meble czy ilość pomieszczeń. Wiem, że sunia ma mieszkać w bloku, na parterze z dwojgiem dorosłych osób, że nie ma dzieci i innych zwierząt. Wiem, że w domu była sunia, która już umarła. Poznałam historię jej życia. Przez telefon Pani wydaje się być osobą inteligentną, bardzo „ciepłą”, lubiącą zwierzęta, a pies traktowany był/będzie jak domownik. Możecie być pewne, zależy mi na dobru suń. Dziś miałam telefon w sprawie Lizy, dzwoniła Pani z Ełku, rozmawiałyśmy ok. 30 minut. Podobają się jej i mężowi dwa pieski Liza i sunia w typie labradora z Warszawy. Zastanowią się jeszcze, Pani wolałaby Lizę. Jeżeli zdecydują się to przyjadą do nas. Piesek mieszkałby do wiosny w bloku a potem w domku. Szukają większego psa ale takiego żeby był w domu.
  7. Przed chwilą miałam telefon potwierdzający przyjazd, jutro po Dodzię. Domek odlicza godziny, posłanko, jedzonko już czekają…
  8. Pipi, manewrowałaś, kiedyś taką klatką, takiej wielkości z psem w samochodzie? Chyba nie. Wiesz ile to będzie ważyło…, a z klapą…, nowsze samochody maja ścięty tył, to bardzo utrudni. Czyli tak czy siak będą schody. Odpowiedni samochód + siła męska niezbędne.
  9. Na Allegro są klatki nowe 120/76/81 – 280 zł z transportem – 305 zł Do przewozów i tak potrzebny będzie większych gabarytów samochód, to ja nie bardzo rozumiem, dlaczego tak drogą trzeba kupić. Tyle biednych psiaków na DOGO potrzebuje lekarskiej pomocy, drogiego leczenia. Rozumiem, że jest to klatka specjalistyczna, automatycznie zamykane drzwi…, ale za moment, będzie, w co łapać tylko nie będzie, za co leczyć, a kryzys coraz większy…
  10. Witam Przepraszam, że zabieram głos a nie dokładałam się do klatki, bo mnie w tej chwili nie stać. [FONT=&quot]Klatka, o której piszecie jest spora, nie wejdzie do średniej wielkości samochodów osobowych, czy to nie będzie problemem. Manewrowanie klatką z przestraszonym psem, który też swoje waży będzie trudne[/FONT]
  11. Nie o szybkość czytania tu chodzi, oj nie… Bielsk to małe miasteczko, wiele osób się zna i jak tu skrytykować postępowanie lekarzy weterynarii. Lekarz to lekarz to, „święta” krowa nigdy nie odpowiada za błędy a jakie mogłyby być konsekwencje prawno/skarbowe – brak dokumentacji a przecież kasa fiskalna jest…, to, co składanie fałszywych zeznań…, prawo karne się kłania. Nie wiemy, kim są „właściciele” psów a tu takie poniżenie… Wszystko rozdmuchane, prasa węszy oj do d… to wszystko. Czyli można życzyć spokojnych świat dla Pana burmistrza Ja życzę spokojnych, zdrowych biegających po polach świat pieskom i ich Opiekunom i aby w Nowym Roku grzały już dupki w nowym kochającym domku.
  12. [quote name='doris66'] A Sabinka jak się czuje? Jak Ty wyczaiłas u niej to ropomaczicze? To taki okaz zdrowia jest ta Sabinka Wasza.[/QUOTE] Sabina czuje się dobrze, zachowuje się jak przed chorobą, jedynie ubrankiem nie jest zachwycona, ale pańcia założyła to tak ma być. Obserwujemy to po pierwsze.. Gdy leżała obok mnie wyczułam delikatny zapach ropy, obejrzałam sunie i sprawa była prawie jasna. W lecznicy potwierdziło się. Miała USG. Na szczęście ropa wydostawała się na zewnątrz, wytworzył się kanał, było ujście. Nie doszło do perforacji, to był początek choroby.
  13. Białystok, o umowie adopcyjnej Pani sama wspomniała :)
  14. Z ogłoszenia. To może być super dom, oj na psa urok...
  15. Witam Nie chcę zapeszyć, więc nie napiszę dużo... we czwartek Doda jedzie do swego nowego, stałego, jedynego domku. Będzie mieszkać w bloku, na parterze, z sympatycznym małżeństwem w średnim wieku. Moja ulubienica ma chyba szczęście w życiu :lol:
  16. Jeżeli trafi na opiekuna, który poświęci jej czas na szkolenie/naukę to wyrośnie na super sunię!! Uczy się bardzo chętnie, szybko. To bardzo, bardzo pojętna dziewczynka a przy tym bardzo sympatyczna.
  17. [quote name='buniaaga']Moli@ napisz coś więcej o Dodzi np czy ona już zachowuje czystość w domu,jaki ma charakterek? Ty tak fajnie piszesz o psiakach że to później już gotowy tekst do ogłoszeń:) na białystok online pokazałam dziewczynki. [url]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/url][/QUOTE] Doda inteligentna, posłuszna, odważna, ciekawska przyjaźnie nastawiona do psów, kotów. W domu grzeczna, nie niszczy/gryzie mebli, narzut, firan, kabli itp. Wykonuje polecenia. Nie wchodzi na fotele, wersalki. Zachowuje czystość, jak chce wyjść popiskuje pod drzwiami, sporadycznie załatwia się w domu np. w ferworze zabawy. W nocy śpi, rano budzi, prosi o wyprowadzenie. Wołana natychmiast, przybiega. Bardzo lubi kontakt z człowiekiem, obserwuje, reaguje na barwę głosu, gesty, mimikę opiekuna. Wychowywana na wsi, na spacerach biegając luzem słucha się, nie ucieka, w trakcie nauki do chodzenia na smyczy. W samochodzie spokojna, grzeczna. Bez strachu, porusza się ulicami miasta, do nieznanych budynków, pomieszczeń wchodzi z zaciekawieniem, bez oporu. Sierść szczeniaka, bardzo gęsta, puszysta.
  18. [quote name='dogomaniaczkaa']Jedyne zdjęcie, które "wyszło": [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-T076PK5Em-4/Tr2KnjyrM2I/AAAAAAAAAys/CnHd7rOaJH4/s912/DSC04724.JPG[/IMG][/QUOTE] Widziałam ogłoszenie, ze zdjęciem o zaginięciu psa, w lecznicy na Zielonogórskiej. Bardzo podobny pies. Rzuciłam tylko okiem, bo byłam zajęta, zaabsorbowana swoją sunią. Warto sprawdzić.
  19. [quote name='Pipi']No popatrz ha ha ha, toz tak, proste jak nie wiem co. Nie pomyslalam, ze tak mozna. Popatrz, a zdaje sie, ze stara psiara. . . .hi hi. Lece z chusteczką, zaraz wracam. na chusteczce czysto. W takim razie tak tylko pewnie chcial ja" zaznaczyc" Wilson. To w takim razie jesli nie miala cieczki ostatnio tam gdzie byla,mozna chyba umawiac ja na zabieg.[/QUOTE] Pipi, ale pamiętaj, że suka wydziela zapach jak skończy się krwawienie, a zaczyna pojawiać się białawy śluz, to tak po ok., 8-9 dniach od rozpoczęcia cieczki
  20. O matko, Sabcia ma chyba ropomacicze, w sobotę będzie zabieg
  21. [quote name='Pipi']Ciachanko moglabym robic nawet zaraz, ale ona chyba ma cieczke. Musze to sprawdzic, ale nie bardzo daje. Jakos mi jeszcze nie ufa chyba, bo jak probuje ogonek podniesc delikatnie i zagladnąć, to ucieka, wykręca się. Polozyc sie i pokazac tez nie daje.[/QUOTE] No zobacz Pipi, ludzie o takie mądre, śliczne psy też nie dbają. Tak to jest człowiek nie potrafi docenić miłości, wierności, przywiązania, ech życie… Do sprawdzenia użyj chusteczki higienicznej, np., jedną szczotkujesz, drugą sprawdzasz…
  22. Witamy Liza po śniadanku, w ramach spalania kalorii ćwiczyła rycie… :diabloti:, taczkę ziemi wsypałam do tego „malutkiego” dołka. O mnie też zadbała…, bo jeszcze cztery taczki kamieni przytargałam i poukładałam. W nagrodę podreptałyśmy do lasu na spacerek, Liza bez obroży. Doda pobiera nauki chodzenia na smyczy. Bez człowieka na końcu też biegała, ładnie się słucha, przybiega bez namysłu. Oczywiście były nagrody ;). Niewiele zdjęć, bo ciemno i dziewczyny śmigały, trudno było je uchwycić.
  23. Myślę, że ze strachu, bardzo boi się opuszczać teren. Bez smyczy nieśmiało wychodzi, biega z psiakami, ale nie biegnie daleko za nimi, wraca, nadal bardzo się pilnuje, nie spuszcza mnie z oka. Na widok obroży ucieka. Muszę ja dobrą chwilę wołać, prosić żeby przyszła. Idzie skulona, z przerażeniem w oczach. Może ma złe skojarzenia…, nadal boi się, że ją wyprowadzę, wywiozę i zostawię. Panicznie boi się, że straci dom. Zaczęłam zakładać jej obrożę jak wychodzimy na spacer, biega wolno, ale w obroży. Chodzę z nią na spacery, na smyczy, ale nie cieszą ją. Sunia jest spięta, tak jak już wcześniej pisałam nie lubi spacerów. Dodę jutro „ubiorę” w szeleczki, pospacerujemy, strzelimy kilka zdjęć. Niech się panienka uczy. Szelki „pożyczyłam” od Kubka, na szczęście regulowane, udało się dopasować. Doda odrobinę urosła, ale daleko jej do Kawy.
  24. Witamy My dziś byłyśmy na szczepieniach i zdjęciu szwów. Liza - przeciwko wściekliźnie (25 zł) i Doda - pierwsze szczepienie (35 zł). Kolejne szczepienie wyznaczone na 27 XII, mam nadzieję, że już w swoim domku Dziewczynki mają pozakładane książeczki zdrowia. Zważone – wpisane w książeczkach, Liza 19 kg, Doda 5,5 kg. Liza dziś też na widok smyczy uciekła, do samochodu nie chciała wchodzić, podczas jazdy wymiotowała. Doda już od wczoraj przyzwyczajana do szeleczek, smyczy, załapała piorunem. Fajnie wygląda taka kuleczka. W samochodzie obie były bardzo grzeczne, leżały. Do lecznicy weszły bez problemu, nie bały się. Szczepienia zniosły bardzo dzielnie, Doda nawet nie poczuła ukłucia. W drodze powrotnej robiłam zakupy, dziewczyny czekały – anioły. Liza już nie wymiotowała. Jadąc do lecznicy musiałam raz się zatrzymać, bo Doda domagała się, głośno szczekała, przestępowała z łapki na łapkę, było siusianko…, z wrażenia… Po powrocie, jakby nigdy nic bawiły się z pozostałymi psami. Jest dobrze. Przepraszam, ale dziś nie mogłam zajechać do Fibi. Wybiorę się pod koniec tygodnia. Kawusia rośnie i rośnie, śliczna panienka…
  25. Jasne, rozumiem… Ja rozmawiałam telefonicznie z Zielonogórską, dowiedziałam się, że po pierwsze trzeba widzieć psa, obejrzeć brzuszek, sprawdzić czy jest szew, czy można wyczuć… Istnieje możliwość pomyłki – inny zabieg. Nikt na 100% nie potwierdzi nie zaprzeczy. Tyle wiem.
×
×
  • Create New...