Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. [quote name='jumanjiana']Halina, zastanów się co Ty piszesz - aż sprawdziłam połączenia, 3 godziny po tym jak Ci w niedzielę powiedziałam, że zastanawiamy się nad zabraniem Wiaruska, już chciałaś wiedzieć co i jak, prosiłam, żebyś dała nam czas na omówienie tego z Ulą i się na to zgodziłaś. wieczorem mnie nie odbierałaś, w poniedziałek dzwoniłam do Ciebie od 17stej i też nie było żadnego kontaktu. panna? naprawdę tak ciężko jest zdobyć Ci się na chociaż odrobinę szacunku do mnie? co się z Tobą stało?[/QUOTE] Ze mną wszystko ok., nic się nie stało. Ja mam od Ciebie nieodebrane połączenie 20.02.12 godz.19:54:37 ostatnie godz. 21:00:20 + SMS 20.02.12 godz 19:59:13
  2. [quote name='psi']dzięki [B]jaanna019 [/B]za wnikliwe zebranie wszystkiego do kupy jest naświetlony obraz sytuacji [B]Moli@[/B] chyba zapomniała,że tu chodzi o [B]psa[/B]. a tak na marginesie [B]gazetą [/B]nie wychowuje się psa jak se nie radzisz i nie wiesz jak to zrobić by pies posłuchał, warto skorzystać z wiedzy [B]behawiorysty[/B] a jak nie masz na to kasy to warto pogrzebać się w necie tam często behawioryści piszą swoje przemyślenia i porady. Dokładnie taką radę otrzymałyśmy wiele lat temu, psy nie lubią tego odgłosu za umieszczenie [B]PW[/B] powinnaś [B]Moli@[/B] przeprosić [B]Pipi[/B] bardzo[B] nie sympatyczna[/B] sytuacja powstała jestem w [B]szoku[/B],że [B]Jumanjianę [/B]potraktowałaś w taki sposób (samochód nie jeździ na powietrzu) [B]WSTYD :angryy: [/B][/QUOTE] Ja mam się wstydzić, wolne żarty, Panna nie raczy poinformować co zamierza, w niedziele dzwonię - odpowiedź - nie wiem. W poniedziałek cisza przez cały dzień. Przeprosić Pipi? za co?
  3. Po pierwsze – nie znoszę zakulisowych gierek i nie dam się w nie wciągnąć…, nie będę też wypowiadać się na forum o osobach, sytuacjach których nie znam Po drugie – mówiłam już dawno, że mały jest pomysłowym psiakiem, że dom stały musi o tym wiedzieć, mówiłam też, że się zmienia, wyrasta, uczy się, ale należy dmuchać na zimne, dla dobra pieska. Podkreślałam w rozmowie telefonicznej, że mówię/piszę, bo nie widzę sensu ukrywania faktów. Mówiłam, że ja byłam/jestem przygotowana na takie zachowanie, pisałam szczerze, uczciwie, co psiaki wykombinowały, nie tylko Wiarusek, Stefcia też. Decyzja gdzie przebywa Wiarus, kiedy będzie ogłaszany, gdzie trafi podejmuje jumanjiana. Nie mam zamiaru przetrzymywać u siebie na siłę pieska, o czym informowałam w niedzielę. W niedzielę dzwoniłam, nie otrzymałam odpowiedzi, co dalej, w poniedziałek przez cały dzień też cisza.
  4. [quote name='yup']ale kto tu pisze o obrazie? nikt na nikogo się przecież nie obraził. jumanjiana jest bardzo wrażliwą i odpowiedzialną osobą, i jest świadoma tego, że "zrzuciła" Ci Wiarusa na głowę i teraz jak piszesz, że budzi, że rozrabia to po prostu czuje się winna, że rozrabia u Ciebie a nie u niej. Jeśli chodzi o ogłoszenia to z tego co mi wiadomo - nie było ogłoszeń po to, żeby psiak się oswoił z człowiekiem i pobył więcej u Ciebie. Zresztą ogłoszenia będą lada dzień-zabrakło czasu wczoraj i dziś ale w tym tygodniu zamierzamy ruszyć...[/QUOTE] Powtórzę kolejny raz, już dwa tygodnie temu mówiłam, że trzeba szukać domu stałego. Że Wiarusek rośnie, to już nie jest malutki szczeniaczek, że im dłużej go przetrzymamy tym gorzej dla niego. Ludzie szukają szczeniaków… Wiarusek jest oswojony z człowiekiem, jest w takim wieku, że szybko przyzwyczai się do domu stałego, do jego wymagań i oczekiwań. Im dłużej będziemy go przetrzymywać tym gorzej dla niego. Jeżeli tak trudno to zrozumieć, to ja już nic na to nie poradzę.
  5. [quote name='Vicky62']Z tej całej waszej wypowiedzi tego najbardziej nie rozumiem:shake:[/QUOTE] Po pierwsze - nie było mrozu, a po drugie nie nocuje, a po trzecie pamiętajmy ze mówimy o piesku który nie wiadomo gdzie trafi - czy do domu czy na podwórko. To nie jamniczek...
  6. [quote name='jumanjiana']ale przecież poszłaś spać, tak? to nie rozumiem jeszcze bardziej.[/QUOTE] Jak widziałaś w domu paliło się światło, grał telewizor przy którym zasnęłam. Psy pospały się ze mną, nikt nie szczekał, zareagowały chyba na "pukanie", które też mnie poderwało. Psiaki od lat wyprowadzane o konkretnej godzinie uczą się - jeżeli trzeba obudzą. Pisałam, że przybiega na górę - piszczy - wyprowadzam.
  7. Jak dobrze Wiesz Wiarus nie nocuje na podwórku, śpi w domu a na podwórku przebywa, o czym też wiesz. Dziś byłam w Białym i mały był w domu dlatego po kolacji został na podwórku. Ok 22 wszystkie są wypuszczane i wtedy zostałby zabrany.
  8. Ja też pracuję, mam swoje obowiązki, życie prywatne..., trudno żebym była na każde skinienie 24 godziny na dobę.
  9. [quote name='yup']moli, piszesz, że Wiarus budzi Cię w środku nocy, jest nieznośny, dlatego jumanjiana poczuła się odpowiedzialna za niego i nie chciała, by sprawiał Ci kłopot. Właśnie dlatego chciała wziąć Wiarusa do siebie. Próbowała się z Tobą skontaktować wcześniej, ale nie odbierałaś telefonów ani nie odpowiadałaś na smsy. Ponieważ w dzień jumanjiana pracuje, nie miała możliwości pojechać w dzień i wziąć Wiaruska. Właśnie dlatego przyjechali z G. późnym wieczorem, jednak nie wydaje mi się, żeby to była godzina aż tak niestosowna do odwiedzin, żeby odprawiać gości z kwitkiem...nikt nie jeździ na wodę, za dużo czasu w tygodniu też się nie ma więc nie bardzo rozumiem... Piszę to na forum, ponieważ wiem, że czytasz posty: Jutro przyjedziemy po Wiarusa, niestety w godzinach wieczornych - wcześniej nie możemy bo pracujemy. Chcielibyśmy tylko wziąć psa - nie będziemy zabierać Ci więcej czasu.[/QUOTE] Napisałam, że budzi - zachowuje czystość w domu, - tego go uczę - to chyba dobrze. SMS, info w dzień i po sprawie!
  10. Temat ogłaszania psa był poruszany 2 tygodnie temu, psiak miał być ogłaszany. Tydzień temu robione dodatkowe zdjęcia – o ogłoszeniach cisza. Jeżeli moje wpisy, że piesek jest pomysłowy, że to mały rozrabiaka, że musi trafić do odpowiedniego domu, traktuje się jak obrazę… Rozmawiałyśmy telefonicznie, zastanawiałaś się czy nie zabrać małego i dalej szkolić go w domu, powiedziałam wyraźnie – decyzja należy do Ciebie – proszę rozważyć dobro Wiaruska. Wczoraj dzwoniłam – nie otrzymałam odpowiedzi, co dalej. Dziś, cały dzień cisza.
  11. Przepraszam ale ja od kilku dni wstaję o 3 - 4 rano..., kładę się wcześniej, sms o 20 może przychodzić i 100 - ja nie słyszę. Bardzo proszę o godz 21:30 nie robić mi pobudki waleniem w drzwi - na które zareagowały psy - obudziły mnie
  12. [quote name='Pipi']A ja nic a nic nie rozumiem.[/QUOTE] Nie rozumiesz w temacie Wiarusa? Ja też mało co rozumiem
  13. Witamy Brygada w świetnych nastrojach a jaka grzeczna... Keruska coraz więcej, mały nabiera masy - szybko wzrasta, trzeba będzie pilnować aby nie utuczyć chłopczyka. Wesoły, sam zaprasza koleżanki do zabawy. Do domu nie trzeba zapraszać, zdecydowanie powiadamia - jestem, wpuść mnie.
  14. Witamy Człowieku, człowieku gdzie jesteś, tu taka cudna dziewczynka czeka na Ciebie...
  15. Tak sobie siedzę, patrzę na baraszkującego Wiarusa… to już spory psiak wyższy od Kubka, Stefci…, Agusia, Rutka to kruszynki przy nim. Już nie przypomina rozkosznego małego szczeniaczka. Wiarus trafił w ręce człowieka w wieku ok. 3 miesięcy – podrośnięty szczeniak. Już prawie miesiąc jest u mnie, czyli kończy 4 miesiące. Chłopczyk powinien grzać już dupkę w swoim stałym domu, a nie siedzieć w domu tymczasowym. Małego trzeba ogłaszać, trzeba szukać domku. Doskonale wiemy, że to trwa, wymaga czasu. Nie bardzo rozumiem, na co się czeka. Przecież wiadomo, że im później tym gorzej, trudniej znaleźć. Wiarus rośnie, przyzwyczaja się, uczy się, przystosowuje się do zwyczajów panujących w naszym domu, do mnie a powinien do swego pana/pani. Przepraszam, że to powiem, ale w końcu tak będziemy „dbać” o małego, że zrobimy mu krzywdę. „Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”
  16. Wiarus ładnie prosi na susianko, w nocy budzi..., załapał, trzeba wstawać - dziś postawił na nogi o 3 :evil_lol: Dobrze, że nie mam problemów z zasypianiem ;)
  17. [quote name='doris66']Stefciu nie odwiedzałam cię przez dwa dni, bardzo przepraszam. Ale inne biedne piesiunie bardzo potrzebowały mojego zaangażowania, więc tam trzeba było. Juz jestem i zapytuje o Stefankę, co u ciebie słychać czarnulko?[/QUOTE] Witam Stefcia w świetnej formie, wesoła, pogodna sunia, strasznie zazdrosna, zaborcza - pierwsza przy człowieku... Nie widać po niej że prawie całe życie spędziła na ulicy
  18. [quote name='kerad'] Sam wchodzi na fotel czy ktoś mu pomaga?![/QUOTE] Sam, sam, rano zastałam go śpiącego na fotelu, psiak słabo słyszy - można było uchwycić moment na zdjęciu. Zadamawia się..., po zabiegu czuje się świetnie - obrzęk minimalny + mały siniak
  19. [quote name='doris66']Wiarus jest juz chyba większy od Rudki i od Agusi? Chyba na dużego psa wyrosnie. A Rudka jest urocza, bardzo.[/QUOTE] Jasne, że tak, wyższy, masywniejszy, silniejszy a czy będzie duży trudno powiedzieć, do kolana chyba tak Zaspana, godz ok 4:30 rano, Wiarus obudził nas na siusianko
  20. [quote name='asika5']a chociaż zgodna piątka? Bo u mnie koty tymczasy walczą np. o moje kolana, a potem okazują sobie czułość wylizując się[/QUOTE] Prawie..., bo Kubuś bawi się jedynie z Łatką, to jego miłość od pierwszego spojrzenia, inne psy toleruje, ale nawet nie próbuje nawiązywać kontaktu
  21. Już widać, że Wiarus wyrośnie na ładnego psa, ładnie umaszczony, zbudowany, przy tym odważny – nie ucieka spokojnie z zainteresowaniem obserwuje. Nie szczeka z byle powodu, nie biega przy ogrodzeniu obszczekując. Nie szczeka/nie wyje w domu. Do obcych z dystansem. To wesoły, pogodny ciekawski psiak z tendencją do dominacji w kontaktach z psami. Cieszy się na widok opiekuna, ładnie się wita. Można go swobodnie zostawić na podwórku, nie kopie, nie usiłuje wydostać się poza ogrodzenie – czeka.
  22. Witamy Ja zawsze mówię, że nie ma zdrowych grzecznych dzieci, nie ma zdrowych grzecznych szczeniaków, to taki okres, okres poznawczy, rozrabiają i już. Biorąc Wiarusa byłam świadoma, że piesek będzie wymagał więcej uwagi – socjalizacji, że będzie musiał uczyć się od podstaw życia/kontaktów z człowiekiem, mieszkania/przebywania w domu. Piszę o jego zachowaniu nie po to, że chcę pozbyć się kłopotu…, gdyby tak było mogłabym trzymać małego na podwórku, w drewutni a nie bawić się z nim w domu! Mogłam nic nie mówić, nauczyć jedynie przychodzenia do ręki i mieć święty spokój. Napisałam z dwóch powodów: - w przyszłości trzeba pamiętać, że szczeniak/dziki/starszy potrzebuje więcej czasu na socjalizację i dom, do którego trafi na stałe musi być tego świadomy, jednocześnie wskazane jest, aby trafił do domu stałego najszybciej jak się da! - Wiarusek potrzebuje domu który będzie z nim pracował, ma warunki aby w razie potrzeby małego „izolować”, Wiarusek pozostawiony sam w mieszkaniu na wiele godzin może nieźle narozrabiać, przyszły dom musi mieć tego świadomość! Wiem, szczeniaki są pomysłowe, ale powtórzę kolejny raz Wiarus to bardzo aktywny psiak!! Mały zmienia się z dnia na dzień, wczoraj szalał, rozrabiał, kombinował – ręce opadały…, a w nocy był spokojny, spał obudził mnie ok. 4 – przybiegł na górę, piszczał – chciał wyjść. Zmienia się, dorasta, ale nadal potrzebuje wzmożonej uwagi. Trzeba być tego świadomym!!
  23. [quote name='kerad']:) ja liczyłem ile ich tam dwa razy...fajna fotka ;)[/QUOTE] Piątka urwisów :evil_lol: przed Kerusiem - ogon Stefci obok Kerusia - Łatka za Kerusiem - Kubek przed Łatką - Wiarusek
  24. Tak jak rozmawiałyśmy, Wiarusek wymaga bardzo dużo uwagi, pracy, szczeniak ponad 3 miesiące wychowywał się w jednostce - ma swoje nawyki, przyzwyczajenia. Psiak nadal największą aktywność przejawia nocą, w dzień trzeba go zmęczyć na maksa aby potem spał. Zabawki interesują go przez kilka minut, sam sobie wynajduje przedmioty do zabawy - czyli niszczy. Przecież on nie miał piłeczek, gryzaków itp. Pomału robi postępy, ale daleka droga przed nim. Mówię o tym aby nie było zdziwienia... To inteligentny piesek, nie chce aby miał kłopoty w nowym domu... ja jestem przyzwyczajona, wiem co może zrobić szczeniak, ale ludzie reagują różnie te psiaki na ulicy to co...
  25. [quote name='jumanjiana']Basza jako szczeniak też taki był - wszyscy mówili, że dominujący, ale wg mnie raczej dzieciak z charakterem. Większość szczeniaków szuka sobie rozrywek gryząc coś i niszcząc, Baszka dodatkowo był jeszcze takim buntownikiem - choć wyglądał jak słodka maskotka nie zawsze dawał się przytulić, był bardzo uparty. U Wiaruska to się chyba potęguje, bo nie jest jeszcze tak do końca zsocjalizowany, to wciąż mały dzikus. Postaram się by trafił do domu świadomego tego, że nie jest tylko słodkim szczeniakiem i trzeba z nim jeszcze dużo pracować, sam się nie wychowa.[/QUOTE] Masz rację sam nie, potrzebny bardzo cierpliwy opiekun. Wiarusa samego w domu nie można zostawić, chyba, że w betonowym, pustym pomieszczeniu!!
×
×
  • Create New...