ajeczka
Members-
Posts
604 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ajeczka
-
Sybel, nawet nie wiesz jak mnie to boli. Od czasu jak mam rudzielca (znaleziony jak miał miesięcy, kolejne 5 w schronisku) zainteresowałam się TTB. To takie ciepłe i fantastyczne psy, a ludzie na siłę chcą robić z nich bestie. Pilnuję swojego "maluszka" jak oka w głowie. Znam dość dramatycznych historii tego typu psów.
-
Właśnie jestem po spacerze i spotkaniu na psiej łące: suczka mix amstaffa (mniejsza niż oryginał), york - pies, goldenka i mój mix amstaffa. Najbardziej "brutalnie" bawią się dwa terierowate mixy, kotłują, "walczą", a między nimi york. Zdarzało się, że moje 26 kg zwalało się na yorka, ten wstawał, otrzepał się i bawił się dalej. Ten maluch to wyjątkowy przedstawiciel swojej rasy, twardziel jakich mało. Jakbym poszła z moim rudzielcem do takiego parku, gdzie po drugiej stronie byłby jego mały przyjaciel, to oddzielający je płot musiałby mieć więcej niż 2 m, inaczej zostałby przeskoczony. Bo jak to, jego najlepszy kumpel za płotem??
-
Temat związany z kradzieżą psa. Moi sąsiedzi mają jako DT suczkę ast. Psinka była traktowana jako "worek treningowy" dla psów trenowanych do walk. Okropnie poraniona, ma spiłowane zęby, wygląda na starą, a ma dopiero 2 lata :-(. Wiem, że zdarzają się kradzieże psów właśnie po to, żeby inne mogły na nich trenować. Jak patrzę na moje "maleństwo", ufne, kochające ludzi i wyobrażam sobie, że ktoś mógłby go tak potraktować.... Ta suczka, mimo tego co przeszła, jest łagodna i garnie się do opiekunów. Dogaduje się z innymi psami...
-
Jesteśmy (my i nasz pies) ogromnie zadowoleni z odkrycia BARF. Jak patrzę na to swoje psisko jak leży obok mnie zadowolone z siebie to mi serce topnieje. Zabraliśmy ze schroniska rude coś o 22 kg, szczupłe i drobne. Najpierw karmiłam go gotowanym, ale odkryłam BARF. Teraz rudy waży 26 kg, ma piękną sierść, białe zęby, nawet mój przeczulony M zauważył, że nie śmierdzi psem. Pies jest wykastrowany, ale na BARFie chodzi najedzony i nie chce podjadać. To, że pies lubi mięso to ok, ale nasz rudzielec jest smakoszem: papki warzywne z bananem i jabłkiem są super (wymieszane z jogurtem), migdały, orzechy, pestki słonecznika. Sprząta wszystkie ziarenka z podłogi. BARF dla naszego psa jest super.
-
Na osiedlu jest facet, który ma w mieszkaniu wodołaza i dzieci. Też można. Czarnego labradora nie tylko ja się obawiam. Zaatakował już dwa razy yorka. Mój rudzielec jeszcze by sobie z nim poradził, ale biedny mały york??
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jeszcze nie było bardzo zimno, ale jak patrzę na goły brzuch mojego mixa amstaffa to nie mam wątpliwości. Szukałam już czegoś dla niego ale ceny mnie powalają, trzeba będzie samemu się wysilić. Wbrew pozorom te psy są delikatne i marzną. Rudy na razie rozgrzewa się w biegu, ale jak temperatura spadnie dużo poniżej 0 to chyba mniej mu się to będzie podobać.
-
Ciekawy pomysł. U nas jest taki wybieg, nie płatny. Po prostu ogrodzona łąka gdzie spotykają się psiarze. Bawią się tam całkiem duże psy (labradory, goldeny, sznaucery, mój mix amstaffa) i małe (yorki, pinczery, foksteriery, małe kundelki) - wszystkie razem. Nie ma problemów, bo widzimy z daleka kto się zbliża i nie pozwalamy na kontakt psów, które się nie lubią.
-
Nie wiem jak zachowywał się rudy przed kastracją, bo mam go ze schroniska. W porównaniu z moimi poprzednimi psami nie kastrowanymi jest obojętny wobec cieczki suk. Owszem, interesuje się nimi, bo się wdzięczą i inaczej pachną, ale szybko traci zainteresowanie. Nie tyje i nie ma problemu z nietrzymaniem moczu. Nadal jest żywiołowy i zaczepny, potrafi się odgryźć. Chce dominować nad psami.
-
Rasa ma pewne cechy, ale wychowanie ma większe znaczenie. Miałam dalmatyńczyka, bestię w psiej skórze. Dzieci wychowywał po swojemu, parę razy mnie ugryzł. Potem był doberman - sama łagodność. Owczarek niemiecki - odpowiednio wychowany, przyjaciel i opiekun dzieci; nie pozwalał na zbyt wiele, ale bez agresji. Teraz mam mixa amstaffa - totalna przytulanka. Ludzi kocha, nie goni rowerzystów, biegaczy, dzieci. Natomiast w lesie musi być na smyczy lub lince. Dzika zwierzyna budzi w nim instynkt łowny. Na osiedlu jest cudowna labradorka i wredny labrador (zaatakował mnie i mojego psa), golden ugryzł mojego męża, amstaffowi sąsiada dzieci mogą zrobić wszystko.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
W kwestii naszego konfliktu z sąsiadem. Zreflektował się i przeprosił. Potem tak się złożyło, że spotkali się z moim TŻ i rudym w garażu. Poznali się bliżej i sąsiad stwierdził, że rudy to bardzo łagodny pies. Nadal omijam ich szerokim łukiem, bo rudy chce mnie przed nim bronić.
-
Sprzątam, nawet się nad tym nie zastanawiam. Wczoraj zdarzyło mi się iść z woreczkiem kilkaset metrów, bo nigdzie nie było kosza. Nie stanowi to dla mnie problemu. Woreczki mam zawsze ze sobą, bo są w pojemniku przyczepionym do smyczy psa, w torebce, kieszeniach kurtek. Nie sprzątamy w lesie, tam rudy włazi w najgłębsze krzaki.
-
Na razie kaganiec odpada. Już raz musiałam go prawie reanimować i nie chcę tego przeżywać drugi raz. Pod wpływem stresu też mu się to dzieje. Sytuacja na razie patowa.
-
Przepisy na naszej wsi są takie, że pies ma być pod kontrolą. Można spuszczać psy jeśli są szkolone. My to robimy tylko na psiej łące. O kagańcach nie ma nic, chyba, że pies jest agresywny.
-
Mogę mu nawet pokazać żywego, nasz sąsiad ma pięknego amstaffa. Jego pies nie nosi kagańca, bo jak to, spaniel w kagańcu. U nas większość psów chodzi luzem. Tych na smyczach jest kilka. Właśnie dlatego rudy został pogryziony przez laba, a mój mąż przez goldena.
-
Sprzątam po psie w cywilizacji. Normalnie spacerujemy po lesie, a tam są większe kupy - teren spacerów koni. Rudy jest wstydliwy i wsadza tyłek w najgęstsze krzaki. W Kołobrzegu były kosze na psie odchody, a w niektórych nawet woreczki. Sprzątanie nie wzbudzało zdziwienia, wielu ludzi to robiło. W Łomży to była sensacja, ale tam mój pies załatwiał się pod koszami na śmieci ;-)
-
No właśnie mamy problem z kagańcem, bo rudy ma chorą krtań i kaszle, dusi się. Wet nie poleca kagańca dopóki krtań się nie zaleczy, nawet zabiegi robi mu bez. Mogę mu założyć kantar, ale to nie jest rozwiązanie.
-
Nie warto. Z innych sytuacji wiem, że facet taki jest. Szybko się nakręca i jeśli ktoś myśli inaczej - atakuje. Pogadam prywatnie z policją.
-
[B]Sybel[/B], nasz pies jest znany na osiedlu z łagodności. Nie lubi się tylko z labradorem, który go zaatakował i pogryzł (mnie też atakował), ale świetnie sobie z tym radzimy. Właścicielka tamtego laba bardzo lubi naszego rudzielca i mizia go jak jest bez swojego psa. Znajome yorki biegną do niego mało sobie łap nie połamią i są najlepszymi kumplami. Omijam gościa szerokim łukiem, ale czasem spotykamy się w klatce. Chyba faktycznie pogadam z policją. Od wczoraj jestem roztrzęsiona, z natury jestem łagodna i nie potrafię sobie radzić z agresorami.
-
POMOCY!! Od wczoraj jestem w ogromnym stresie i boję się wychodzić ze swoim psem na spacer, nie przez innego psa tylko sąsiada. Nasz rudzielec jest ze schroniska i umaszczeniem przypomina amstaffa, niczym więcej (nie ta budowa, wąski i długi pysk), szkolony, chodzi na smyczy przy nodze. Sąsiad to starszy agresywny pan ze spanielem. Wczoraj wieczorem wyszliśmy z mężem na spacer (specjalnie zmusiłam M żeby ze mną poszedł, bo się boję). Akurat trafiliśmy na w/w pana. Wydarł się na nas, że ma przykre doświadczenia z amstaffem (kiedyś) i mamy coś zrobić z naszą bestią. Na próbę normalnej rozmowy zaczął nas obrażać i grozić. Rudy siedział mi grzecznie przy nodze, nie zwracał uwagi ani na faceta ani na jego psa. Nie wiem co mam zrobić, bo mieszkamy w tej samej klatce i będziemy się spotykać na spacerach. Boję się co on wymyśli. Nie wiem co będzie jeśli od słów (wrzasków) przejdzie do czynów, bo nie zawsze wychodzę w towarzystwie męża. Jeśli mnie zaatakuje to rudy stanie w mojej obronie i będzie problem. Poza tym, nie życzę sobie żeby ktoś na mnie wrzeszczał i obrażał. Macie jakiś pomysł?
-
Nie ma agresywnych ras , są tylko ludzie-ignoranci
ajeczka replied to Weaver's topic in Rasy 'agresywne'
Mieszkam na osiedlu gdzie są labki, goldeny, yorki, pinczery i ttb. Jestem właścicielką ttb, który jest przyjacielem labków, goldenek, yorków itd. Został zaatakowany przez czarnego labradora, ja bez psa też. Inne labki są ok, psy też. Drugi ttb to oaza spokoju. Z rudym pracujemy nad polubieniem się z sznaucerem, bo strasznie lubię właścicieli. Ten czarny labek atakuje też yorka znajomych i goldena sąsiadów. Jest dominujący i agresywny. Wszystko zależy od właścicieli. -
Prowadzę swojego psa na smyczy i jeśli jest przez innego atakowany wiem, że się obroni. Niech martwi się ten, kto puszcza swoje samopas. Nie interweniuję, bo dbam o całość swoich kończyn. W takich sytuacjach budzi się w nim mama amstaffka.
-
Od dziecka miałam psy, mój M nie. Jak się usamodzielniłam nie mogłam mieć swojego czworonoga. Od kiedy mamy swoje mieszkanie zaczęłam o tym myśleć. Z założenia miał to być pies ze schroniska. Pojechaliśmy tam obejrzeć te, które podobały mi się na stronie Na miejscu było ponad 500 psów!! Ten jeden mnie zawołał. Jego różowy pyszczek, skoczność, rude umaszczenie powiedziało mi, że to nasz pies. Byliśmy u niego trzy razy i zabieraliśmy na spacer. Poznawaliśmy się. W końcu mogłam go zabrać do domu. Od tego dnia zaczęło się nasze rodzinne szczęście. Nie miałam doświadczenia z psami typu TTB, ale Rino jest idealny. Przylepa i imprezowicz.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Właśnie dlatego pod niebiosa wychwalam sobie naszą łąkę dla psów. W naszym kraju to niezbyt często spotykane, ale prywatny właściciel - rolnik, udostępnił kawałek pola dla psiarzy z osiedla. Tam mogę puścić naszego rudzielca żeby bawił się z innymi psami i na wyraźne życzenie - obskakiwał ich właścicieli. Z daleka widzę kto się zbliża i mogę odwołać swojego psa. Normalnie chodzi na smyczy, jest młody i trochę nadpobudliwy, ale ciągle nad tym pracujemy. -
Mam psa ze schroniska, wykastrowany, około 1,5 roku mix amstaffa. Jest z nami od 6 miesięcy i cały czas z nim pracujemy. Uwielbia ludzi, bawi się z suczkami i kilkoma psami. Chodzę z nim na smyczy (przy nodze) i bardzo pilnuję żeby nie rzucał się na inne psy. Został zaatakowany przez labradora (lab luzem, rudy na smyczy) i bardzo się wtedy cieszyłam, że nie miał kagańca. Od tego czasu nie jest do niego ustosunkowany pozytywnie. Szczeka na sznaucera, który jest nerwowy, ale pracujemy nad tym. Tak samo reaguje na spaniela starszych państwa, ale dlatego, że Oni na jego widok reagują paniką. Rudy nigdy nic złego nie zrobił ich psu, ale oni go po prostu nie lubią. Nie jestem w stanie nic z tym zrobić więc omijam ich szerokim łukiem. Czy w związku z tym rudy jest agresywny? Moim zdaniem nie. Jeśli na 20 psów nerwowo reaguje na 3 i ciągle nad tym pracujemy to chyba nie jest tak źle.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ajeczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mojego rudzielca z ADHD "wychowuje" suczka labradora czekoladowego. Świetnie ułożona, czasem się odwiedzają w domach. Niestety to wyjątek. Większość wychowuje się sama. Nasz pies nie lubi nachalności w powitaniu i lubi skarcić takiego psa. Jedyny pies, który mnie zaatakował na osiedlu to też labrador, dobrze, że był na smyczy.