Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Dziś dałam Mańkowi Iwermektynę - dałam pierwszą porcję i od razu przestał się drapać. Więc mamy znowu nużeńca - już trzeci raz. Ten preparat Bravecto też powinien zadziałać na te roztocza, ale nie zadziałał. Więc Maniek wreszcie śpi spokojnie. Przy poprzednich epizodach z nużeńcem, diagnoza trwała pół roku. Głównym podejrzanym była alergia. Poza tym w badaniach laboratoryjnych nużeniec nie był wykryty, ale metodą eliminacji lekarz doszedł do wniosku, że mimo ujemnego wyniku domniemamy nużeńca / dobrze to napisałam, czy też będzie domniemujemy ???/. I po Iwermektynie przeszło - już jedna dawka zadziałała. Ja mam tego leku pół worka, bo kuracja trochę trwa :) Maniek jest u mnie 12 lat, a brałam już dorosłego psa, więc Maniek ma co najmniej 15 lat, a może mieć też więcej. Maniek jest generalnie bardzo dobrze trzymającym się zwierzakiem, jedynie od 3 lat mamy trzeci raz nużeńca, w sezonie letnim. Podejrzewam, że przyczyna to osłabiona wątroba - codziennie daję mu Essentiale Forte. Ale nużeńce kochają osłabione i stare psy, i jak raz się pojawią, to lubią wracać.
  2. Terra, Kret przed chwilą wrócił do domu i rzeczywiście z niego dużo sierści spada. Zrobiłam dwa testy: pierwszy na mokrą rękę - rzeczywiście na wilgotnej ręce zostało mi mnóstwo sierści. A drugi test na pociągnięcie kępki sierści i trochę kępki zostało mi w palcach. Tak więc, wychodzi chyba na to, że może być chłodno w niedalekiej przyszłości, a te koty, które sporo siedzą na dworze, jakoś to wyczuwają. Skrzata wypuszczam jedynie w nocy i on dość szybko wraca, więc Skrzat nie jest miarodajnym egzemplarzem. Wampek to jest pościelowiec uwięziony w domu :) No a Kret jest aktualnie dzikim rysiem i jego futro może odzwierciedlać zjawiska pogodowe.
  3. Terra, wydaje mi się, że chyba nie linieją jakoś tam nadmiernie. Muszę jeszcze obejrzeć Kreta, bo ten, podobnie jak Wrzaskun mnóstwo czasu spędza na dworze, więc sprawdzę jak wróci do domu - teraz śpi pod krzakiem i nie chcę go budzić. Skrzat nie linieje i Wampek też nie. Pies owszem, wyłysiał, mimo zastosowania preparatu Bravecto. Muszę z nim iść do lecznicy, bo podejrzewam alergię. Maniek ma dużo stresów wewnętrznych i na bank ma demencję. A najbardziej zapomina, że zjadł miskę zupy i 15 minut później domaga się znowu jedzenia. A jak mu nie chcę dać /bo potem wymiotuje i ma duszności z przeżarcia/ to się denerwuje i zaczyna się wygryzać i drapać, a sierść fruwa. Maniek chyba powinien dostać coś na uspokojenie, bo ta starość mu bardzo dokucza.
  4. Terra, ten skok odczułam każdym zakończeniem nerwowym - co prawda w wyobraźni, ale wiem jak to bardzo musiało Cię boleć. Mój mąż zaliczył kilka takich przygód z kotami na plecach i jest to straszne przeżycie. U nas koty bardzo są żarłoczne i zawsze ciekawe, co podano do stołu. I jak Bogdan jadł obiad to kot potrafił mu wskoczyć na plecy - masakra... A boli strasznie... Latem koty wychodzące trochę dziczeją, pochłania je przyroda i robią się inne niż zimą. Moje też przychodzą obsypane igliwiem i nasionami. A Krecik - taki zawsze cichutki, również zaczął się wydzierać :)
  5. Dziś wysłałam 300 zł do DT za hotelowanie kotków. Czyli za okres od 14 czerwca do 13 lipca /to jest 30 dni/. Zrobiłam też w poście nr 2 rozliczenie.
  6. Zaraz lecę potwierdzić i oczywiście przepraszam za opóźnienie w potwierdzaniu :)
  7. Ciągle zapominam, że trzeba jeszcze potwierdzić na wątku bazarkowym. Przepraszam, już potwierdzam :)
  8. Małymi kroczkami może jakoś dojdziemy do przyzwoitego jadłospisu :) I jeszcze nie napisałam, że po roku bytności u mnie, Wamp zaczął wywalać brzuchol do głaskania i parę razy widziałam go jak spał na pleckach. Ale dosłownie może dwa razy tak spał. Ja się bardzo z tego cieszę, bo to chyba świadczy o tym, że robi się coraz bardziej wyluzowany :) Pedicure mu jeszcze nie robiłam :) bo tylnymi odnóżami rzadko mnie atakuje, ale manicure będzie miał robione obowiązkowo, bo bez tego przycinania chodzę cała ponakłuwana i podrapana :) Bardzo się więc cieszę, że Wamp daje sobie przycinać szponiaki :) Melduję, że po brzuszku wymiziać się udało :)
  9. Tak, ja też jestem bardzo zadowolona, że Wamp zaczął lepiej się odżywiać :) Futerko ma bardzo ładne, takie błyszczące :)
  10. To super :) Gabrysiu, czyli na chwilę obecną, na dzień dzisiejszy jesteśmy na minusie 256,73 zł /ta kwota jest w poście rozliczeniowym nr 2/. Do tego dojdzie 300 zł za DT. Jutro uzupełnię to w rozliczeniu w poście nr 2. Też mam nadzieję, że telefon się rozdzwoni :)
  11. Z DT jesteśmy na bieżąco z karmą i środkami czystości.
  12. Ogromnie dziękujemy Gabrysiu :) Gabrysiu, na dzień dzisiejszy jesteśmy na minusie - Agnieszka założyła 173,51 zł, ja 83,22 zł. I czeka nas opłata za hotelik - 300 zł - od 14 czerwca do 13 lipca mamy 30 dni - czyli 300 zł Dzięki Twojemu bazarkowi Gabrysiu, z którego było 130 zł, mamy zapłaconą karmę dla kotków - wkleiłam tam fakturę, a pod spodem jest link do faktury - można powiększyć :)
  13. O super Marticzko, bardzo się cieszę :) Wampiszon ma się całkiem dobrze :) Nawet rozszerzył swoje menu o chrupki z Royal Canin, jak i o puszki z Butchersa, gdzie jest więcej mięsa niż w Kitkacie :) - przynajmniej tak pisze na opakowaniu, że mięsa jest około 47 %.
  14. Wampiak po odpchleniu i zastrzyku przeciwświądowym przebywa w stanie przewlekłej nirvany. Nic tylko śpi, albo je, albo trzeba trochę ululać, bo Wampek beczy. Z pazurkami nic nie robi, jedynie jak wstanie, to na leżąco drapie tapicerkę na rogówce. Na le-żą-co !!! A pazurki ostre jak igiełki. No bo nigdzie ich nie ściera. Wczoraj więc wzięłam nożyczki, takie zwyczajne, bo cążki gdzieś wcięło i okazało się, że Wampiszon daje sobie bez problemu robić manicure :)
  15. Bardzo Ci dziękuję :) Na razie jednak gdzieś je przesłałam do komputera i nie wiem gdzie się zapisały. Szukam ich :) No olimpiady informatycznej to już raczej nie wygram :)
  16. Wkleiłam ponownie zdjęcie z paragonem za środki czystości. Nie mam pojęcia, czemu poprzednie zdjęcie zniknęło. Mam już porobione zdjęcia kolejnych paragonów, ale muszę czekać na pomoc techniczną :)
  17. Ja byłam w lecznicy pod koniec ubiegłego tygodnia. We czwartek kupiłam dla psa taką tabletkę Bravecto, bo bardzo się drapał. Ten Controline działał tylko przez 2 tygodnie, a nie tak jak powinien 4. Ta tabletka z kolei działa 3 miesiące /mam taką nadzieję/ i działa na pchły, kleszcze i nużeńca. A mojego psa te nużeńce kochają. Ponieważ we czwartek nie było innych preparatów, które chciałam kupić, to podjechałam tam jeszcze w piątek. Pani Doktor dała mi jeszcze dwa zastrzyki - dla psa i Wampka - takie na alergie - bo oni najbardziej odczuwają pogryzienia przez pchły. Wydrapują się straaasznie. Rzeczywiście zastrzyki podziałały świetnie i zwierzaki mają spokój - nawet ładnie dali sobie podać, nie było problemów :) - ja im podaję zastrzyki w domu. Wampka jeszcze dokropiłam Controlinem i mam nadzieję, że sytuację z pchłami mam na chwilę obecną opanowaną. Wzięłam jeszcze tabletki na odrobaczenie /na pasożyty wewnętrzne/. Nie chcę też stawiać zbyt pochopnych wniosków, ale wydaje mi się, że Wampek nie ma już problemów z nosem. Ale jeszcze nie jestem pewna, dochodzenie w sprawie jest w toku :)
  18. Dziękuję za mizianki na zapas :) Mam nadzieję, że komp szybciutko zostanie naprawiony :)
  19. W poście nr 2 zrobiłam aktualne rozliczenie. Widzę też, że poznikały mi zdjęcia wklejonych wcześniej paragonów. Nie mam smykałki do tych zdjęć, spróbuję przez weekend powklejać wszystko na nowo. Ale rozliczenie jest :)
  20. Gabrysiu, pieniążki w kwocie 130 zł wczoraj już były na moim koncie, a dziś, dosłownie przed chwilą przesłałam zwrot kosztów za jedzenie. do DT. Ten koszt wyniósł 131 zł. Mam fakturę za zakup żywności. Wkleję ją przez weekend. Serdecznie dziękujemy Gabrysiu za zorganizowanie wspaniałego bazarku :)
×
×
  • Create New...