-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Oki tylko nie wiem który to wątek więc proszę o link. -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Moli... Szykuje z Limonka bazarek i chce 50% dochodu przekazać na Twoje pieski tylko proszę byś wskazała czy naPikusie czy lepiej na innego? Trudno powiedzieć ile utargujemy... -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
straszne a te TIRy przed wjazdem do miasta w jakim celu będą zatrzymywać? -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
MYśle, że Białoruś/Rosja tylko czeka na najmniejszy błąd naszych żołnierzy- tzn błąd w sensie np jakiegoś niefortunnego strzału w stronę Białorusi... myśle, że prowokują po coś....nie dlatego by przepchnąc nam te kilka tysięcy osób... coś innego chcą osiągnąc i jedyne co przychodzi na myśl to niestety- wojna. Sami się trochę prosiliśmy swoją polityką zagraniczną- skłócenie ze wszystkimi, podburzanie do wyjścia z UE. Cóż- prawie zostaliśmy z Węgrami- (na pewno nam pomogą) Rozwiązać ten kryzys można jedynie wpuszczając niezależne media i organizacje humanitarne i to JUŻ. prosząc o pomoc UE, NATO i kogo się da. Sytuacja jest skrajnie napięta Jest coraz zimniej, ludzie są wykończeni fizycznie i psychicznie - wszyscy. I napięcie będzie coraz większe aż na pewno to puści- nie ma tu innej opcji bez pomocy z zewnątrz. Ludzi którzy koczują pod granicą należy- w moim odczucie- zaopiekować a potem rozważać deportacje lub azyl. Te kilka tysięcy ludzi nie jest ŻADNYM zagrożeniem dla naszego kraju, religii, gospodarki. I wcale nie muszą u nas zostać- nie muszą a nawet nie chcą...byle zatrzymac napływ kolejnych W tym momencie i oni i nasze służby na granicy- wszyscy są ofiarami jednego szalonego umysłu. Nie wiem czy czytałyście- wczoraj w nocy znaleziono ciało żołnierza- Polaka, prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Dramaty rozgrywają się po obu stronach. Mam nadzieje Moli, że dzisiejsza noc minęła Wam spokojniej. Mam też nadzieje, że nie masz za złe tych rozważań...ja przyznam szczerze, że gdzie mogę to wyrażam swoje zdanie, czuje że tak trzeba bo ludzi dobrej woli musi być więcej. -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Też tak myśle, że więcej ludzi pokonuje granicę niz się oficjalnie mówi.... nie sposób wyobrazić sobie ich położenie ....tyle dobrze, że wreszcie podjęto jakieś ruchy dyplomatyczne u "źródeł" i niektóre linie lotnicze zaprzestaną lotów do Białorusi ...lepiej późno niż wcale współczuje Wam i ze względu na wielki stres jaki musicie odczuwać i ze względu na bezradność...to naprawde straszne w jaką stronę zmierza ludzkość i ten potworny konflikt na granicy -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
kiyoshi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Moli, jak wygląda sytuacja na granicy z Waszej perspektywy? ja nie mogę nawet myślec na ten temat bo od razu płacze z bezsilności.... Nie wiem czy możesz i chcesz opisać....i czy to dobre miejsce na takie pytanie, jesli nie to prze[raszam Pikusie. -
Tzn jeśli będę robić bazarek na fb to już na potrzeby tutaj naszego Przytuliska i gdyby było miejsce dla jakiegoś psiaka od nas na DT czy hotelik... Mika musiała zostać na sterylizację minimum 4 szczeniaki by miała Atma ma zapalenie pęcherza lekka niedoczynność trzustki i niskie płytki krwi... Hebo na razie ma mieć zadany kal..
-
KUBUŚ DLA KTÓREGO ZBIERAŁAM PIENIĄZKI NA OPERACJE ZERWANYCH WIĄZADEŁ jest już po operacji drugiego kolana. Na razie tylko napisze, wieści szczegółowe wkrótce. Operacja się udała, ale kolano w złym stanie- łękotka niestety uszkodzona....przeciągnięte nie potrzebnie za długo, zrobił się stan zapalny...no ale nic niestety nie poradze Piesio na szczęście szybko wraca do formy. Konto zbiórek wyzerowałam i teraz w sumie możemy zrobić bazarki na inne potrzebne cele....Znów myśle o jakimś miejscu dla chociaż jednego z naszych psów. Heban jest i młody i piękny....może hotelik dałby mu odpowiednią dawkę ruchu i choć minimalne szanse na lepsze wychowanie? może znalazłby szybciej dom? to naprawde świetny pies ale u nas jest bez szans..... EH....dziś jedziemy do weta z Miką na USG, z Atmą na badania krwi i USG a w planach tez zabranie Hebana do weta bo jest chudy nadal bardzo mimo że ma dobrą karmę w dużej ilości, powinien już przytyć a tu nic...i jakby łysieje dziwnie na tyłowiu- chyba problemy z hormonami.... No i jest też kolejny problem- właścicielski pies, Pani się wyprowadziła, sprzedała dom, nabywcy obiecali zająć się psem kojcowym który miał zostać na posesji ale po sfinalizowaniu umowy WYCOFALI SIE...babka przeniosła się do bloku a oczywiście psa z kojca do bloku nie weźmie....no i pies siedzi w tym kojcu.....nikt się nim nie zajmuje....zgłoszono go do nas ale za bardzo nie wiemy co robić....To podobno sunia średniej wielkości, 9 lat......pzydałby się znowu tymczas/ hotelik...tak bardzo brakuje miejsc
-
Minęły kolejne długie miesiace, przepraszam, że nie wrzucałam wieści na bieżąco. Pani czasem podsyła nowe filmiki, Jasminek wreszcie trochę przytył, ogólnie radzi sobie świetnie i trafił na rewelacyjnych ludzi. Nie mam za bardzo czasu na wklejanie nowych filmików bo to jednak duży kłopot żeby z WhatsAppa ściagać je na you tube.....ale zaufajcie mi- u chłopaka bardzo bardzo dobrze
-
Projekty odnośnie zmiany ustawy o ochronie zwierząt i rozporządzenia tzw schroniskowego w zeszłym roku już prawie prawie weszły w życie.... No ale jednak się Pisowcy rozmyslili W projekcie rozporządzenia jest to o czym napisałaś i dużo więcej bardzo rozsądnych punktów. Ale co zrobić jak u władzy siedzą tacy...
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
kiyoshi replied to Livka's topic in Już w nowym domu
wow...ale on piękny ...i taki chudziutki biedne słoneczko -
a ja mam inne zdanie....jednak uważam, że to nie jest tęsknota. Psy któr doświadczyły złego po prostu wolniej się aklimatyzują ...potrzebują czasu by zaufać tak jakby z tyłu głowy obawiały sie- co je czeka tym razem. Jutro będzie lepiej i z każdym dniem będzie kolejny krok. Znam to z przytuliska. Psy skrzywdzone są wyzwaniem, ale potem dostarczaja tez najwięcej radości bo najpiękniej sie usmiechaja Będzie dobrze, nie ma co ryczeć