-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
tak, ale w tym nieszczęściu dobrze, że akurat przez ten płot....bo dookoła ale wielkie lasy albo takie gospodarstwa że nawet jakby zdychała w mękach pod płotem to nikt by się nie ruszył...miała ogromne szczęście mimo wszystko Jutro przyjeżdza rodzina na zapoznanie z nią, jednak adopcją dopiero po 10tym bo musimy zrobić USG, trafiła do nas z końcówka cieczki ...
-
W przytulisku od tygodnia mamy taką nową sunie- Mike. Pochodzi z miejsca gdzie kilka lat temu razem z mężem wyciagaliśmy z lasu 6 szczeniaczków od takiej zdziczałej suni- nie wiem czy pamiętacie, rodzinka miała tu wątek....Pani której pomagałam tak mi "pięknie" podziękowała, że moja noga miała tam nigdy już nie stanąć, no ale co było robić....ktos przerzucił tej Pani taką sunie przez ogrodzenie....gmina kazała wypuścić i nie dokarmiac..... No to jest u nas, cudowna teriereczka- Mika
-
Ostatnio miałam dwa telefony o Liwcie- pierwszy od przemiłego Pana, który niestety miał nie najlepsze warunki dla suni (tzn blok bez windy)....drugi dom z ogrodem- warunki idealne, ale Pan który dzwonił tak trudny w kontakcie, jakiś przewrazliwiony bo ciągle tylko powtarzał, że mamy wygórowane warunki adopcji...a ja praktycznie nic nie mówiłam wręcz chwaliłam, że ma dobre warunki dla suni...nawet idealne...no ale nie dało się dogadać...Pan chciał żeby sunie mu dowieść i w ogóle jak najmniejszy mieć kontakt eh....
-
dziękuje Ci Danusiu z całego serca. Na koncie jest tez 100 zł od annabarbara, więc ten miesiąc spokojnie uda się opłacić. Pisałam chwile z Kasią o Liwce. Sunia ma wybitnie mysliwskie geny...łapie myszy, nawet ptaka w locie potrafi złapać, nadal jest bardzo zywa, bardzo szybka i zwinna. Poprosiłam o nowe zdjęcia, może sie uda. Z ogłoszeń cisza. KOmpletnie nikt nie dzwoni. Z nowymi zdjęciami spróbuje poszerzyć zasięg.....
-
Jaaga nie wiem o co jest ta dyskusja i te wywody. Jasne niech każdy pyta o co chce i sugeruje sie czym chce. Ja już dogomania praktycznie nie czytam. Zajrzałam tu wyłącznie dlatego że mnie zacytowalas. Sugerowane wetowi leku jest dla mnie troche głupota bo (załóżmy) nie znając się zbytnio - zapisze co się chce, a to może niestety zaszkodzić. Nowotwory są bardzo różne i leki pomocne na jeden typ nowotworu mogą zaszkodzić na inny... Trzeba mieć wiedzę by to wszystko dobrze wprowadzać... A czasem i lepiej zrezygnować z leczenia bo i stan wątroby i nerek jest istotny. Tobie tego nie muszę przecież tłumaczyć - jesteś mądra kobieta. W sprawach nowotworów psów jeszcze raz polecam grupę na fb "Mój pies/kot ma raka" jest to ogromna skarbnica wiedzy i kompetentnych osób które dziela się swoim doświadczeniem I już nie zasmiecam wątku. Nie cytuj mnie :))))
-
Pewnie Jaga - masz rację. Ja też cenie rady kompetentnych osób. Też nie raz uratował życie moich psow bo niestety nie każdy wet chce dobrze. Powodzenia dla psinki i wiadome - niech każdy radzi czy się zna cxy nie, to przecież dogomania więc praktycznie każdy jest tu specjalista :))) Zdrowia dla suni
-
Niby się ruszają te adopcje ale naprawdę bardzo opornie.....O taką Gwiazdkę kiedyś byłaby kolejna chętnych a ona w sumie długo u nas czekała. O Hebana w ogóle nikt mądry nie dzwoni a to piękny młody pies... O resztę w ogóle cisza- kiedyś tak nie było, chociaż jakieś telefony były.... Dlugi czas miałyśmy po 2 pieski w przytulisku a teraz ciągle praktycznie komplet i kolejne zgłoszenia. Kilka psów blaka się po okolicy a ludzie nie chcą nawet zamknąć na 15 minut na podwórku żeby była szansa dojechać i zabrać. Zgłaszają ale jak pies się przemieszcza to jak go łapać. Ciężki bardzo ten rok dla zwierząt.