-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
hehe, no jest cudna, już chyba 4 osoby o nią pytały, ale nic konkretnego. Szkoda jej w tym kojcu, ma bude na owczarka, więc może zarznąć nocami, no ale...pewnie za 2 tygodnie już będzie na swoim. Dziękuje jeszcze raz. Łysek dziś dostał tabsa na pasozyty i suplement na sierść. Skóka mam wrażenie mu się poprawiła, te ranki co miał otwarte w dniu odebrania już się dość ładnie zasklepiły, no i kupy ma ładne a jak przyjechał to robił zółte gluty....hmm...dałam mu dodatkowy kocyk polarowy do budy, mieszkał wcześniej niby w domu, ale chyba na zmiane z ta zagrodą azbestową...
-
Oki. Dziękuję ślicznie. Co do Hebana to ma max 1,5 roku a spacery są wręcz wskazane. Każdy może zawsze przyjechać. Mam nadzieję że zadzwoniła ci ludzie... Lysek dostał od weta tabsa na pasożyty zewnętrzne, antybiotyk na 5 dni i suplement z Omega, cynkiem. Itd do końca tygodnia będę go tym leczyć, oby była poprawa. Jak nie będzie to pojadę z nim do innego weta po wekendzie
-
To na pewno... Syf, brud, jadl albo najtańsza karmę z marketu albo resztki... W dodatku zrobili mu zagride z płyt azbestowych!!! Zastanawiam sie teraz jaka karme mu kupić na już? Hipoalergiczna? Masz jakieś doświadczenia czy jednak zalecasz czekać na wyniki badań? (nie wiem tylko czy dziś mi sie uda, chyba jednak podam mu dziś ta tabletkę na pchły... A karmić go trzeba...
-
No właśnie.... Tylko poziomu hormonów nasz wet nie zrobi a też mi się wydawało że np.tarczyca może być istotną, tak? No i właśnie... Tabletka na pchły i kleszcze. Tamta bada mu dawała kropelki na pchły bo nam pokazywała i jeszcze mu to podobno wcierala.... A pchły i tak po nim skaczą... Chyba będę misia ka z nim pojechać do Pani Ani bo już widzę jak nasz wet go wyleczy
-
Zrobiłam Gwiazdce i na Wrocław i na Poznań, z tymi wszystkimi zdjęciami, robiłam je wczoraj na szybko, może w niedziele zrobie lepsze z człowiekiem ale to zalezy czy nie będzie padać :( w razie czego to podmień śmiało na innego pieska z dogo. Te zdjęcia sa słabe, no ale czasu po prostu brakuje na sesje :( https://www.olx.pl/d/oferta/gwiazdka-mikro-sunieczka-przecudna-uratowana-z-lancucha-CID103-IDLsUFp.html
-
przepraszam, nie chciałam żeby to tak zabrzmiało....ja rozumiem wszystko naprawde... ten maluch na pewno szybko znajdzie dom,bo jest mimo cierpienia pogodny, bardzo słodki... dostał DOline Noteci, zjadł ze smakiem, siku zrobił ładne, no i zobaczymy co wet powie...najgorzej jak trzeba będzie go codziennie kąpać, bo nie mamy nawet ciepłej wody (wanienke dziecięcą mamy spod śmietnika, no ale to trochę słabo i tak) ...nie wiem za bardzo co mu dolega, czy to świerzb, czy jakaś alergia, czy niedoczynność narządu jakiegoś wewnętrznego? podleczyć go musimy, albo chcociaz zdiagnozować... DOdam jeszcze że u tej baby mieszkał w zagrodzie zrobionej z płyt AZBESTOWYCH.....serio..... ps. co do ogłoszeń to jeszcze nie ten czas...zabrać do siebie mogłaby go co najwyżej "Ada" bo oni lubią takie przypadki. Normalny czowiek go nie weźmie póki nie wiemy co mu jest....:( także proszę podmień wyróznienie na innego pieska... Od nas na cito szukamy domu dla mikro suni, nazwałam ją Gwiazdka, wazy ok. 5 kg, ma ok. 6-8 lat, przemiła, przesłodka, na smyczy super, kocha ludzi, bez wad :) (tylko trzeba przyciąć zdjęcia bo ja juz wstawiłam jej olx- lepszych zdjeć póki co nie będzie...)
-
Dzisiaj przywiozłyśmy do przytuliska tego łysego pieska, co pokazywałam wyżej. Stan jego skóry jest dramatyczny, rana na ranie, i stado pcheł....pies musiał potwornie cierpieć. Ma 4 lata. Babka oczywiście wciskała nam kit, że przybłakał się 4 dni temu, ale kazałyśmy nie kłamać...podpisała zrzeczenie i została pouczona, że jesli dowiemy się o nowym psie w jej domu to sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury- za znęcane ze szczególnym okrócieństwem nad psem o imieniu Puti.... Puti jest w typie pinczera (czy ratlerka) maluteńki, do 5 kg wagi. Oczywiście bardzo przydałby mu się DT, ale wiem, że moje opisy za mało wzruszające....więc nikt sie nie zainteresuje tematem... Jakoś damy rade. Jutro pojade z Putim do weta, albo wet do niego...ustalamy jeszcze
-
Przedziwne... Ja miał am sytuację z Joszim, którego rodzina adopcyjna oddała bez mojej wiedzy do Fundacji pod Psim Aniołem (Joszi był adoptowany ode mnie z Przytuliska i miał do nas wrócić zgodnie z zapisem w umowie, ludzie jednak samowolnie wywieźli go do fundacji). Mimo że fundacja przyjela psa od tych ludzi a że mną nie mieli żadnej umowy, papierów itd to rozmawiałam z nimi kilka razy o psie, zawsze na prośbę dostawałam wieści co się z nim dzieje, wiem że mogę pojechać zabrać go na spacer w każdej chwili, wiem że fundacja nic nie ukrywa... Tutaj. Przedziwne... A jak ktoś będzie chciał adoptować Farcik to j ad k się dodzwonić w tej sprawie skoro telefonu nikt nie odbiera?