Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. chyba troszke więcej będzie, ale też nie wiadomo czy wszyscy wpłacą..... Co do terapii osoczem to niestety nie wiemy ... wydaje się z tego co przeczytałam, że jest to dobra opcja dla Kubusia, ale nie jestem pewna ...nie jestem weterynarzem tylko biologiem. Ten wet drugi u którego konsultowałysmy zaproponował taką opcję. Pomyślałam że to dobry pomysł, tak na mój rozum, moją wiedze i jakąś taką intuicje. Chcemy jeszcze to przedyskutowac ze Szczypką, który jest "naszym" ortopedą ... Koszty sa duże, więc to musi być przemyślane. Na razie Kubuś jest na dobrych lekach, które jeszcze trochę będą działać więc jest czas...Ja tez wierze, że jeszcze może jego organizm załapie jakoś, zacznie się odbudowywać na tyle na ile to możliwe. Ma dobrą diete, wszystko przegadane, przemyślane, ma suplementy, żele, ciepło, sucho...spacery. To dopiero ok. 4 m-c jak zamienił bude na kanape .... (ps. chociaz obaj ci weci zgodnie uważają, że tutaj sama dieta i warunki nie pomogą.....że to jednak poszło za daleko i musi byc terapia.....:( ) A tak wysycha po spacerze w deszczu ;)
  2. Tzn byłyśmy na konsultacji u innego weta bo też zaczelysmy powatpiewac w to wszystko. Diagnostyka od nowa kosztowała znowu kilka stów :( i wet powiedział dokładnie to samo co Szczypka. Ta sama diagnoza. Niestety problem jest taki że Kubuś jako pies który NIGDY nie miał domu po prostu nie otrzymał pomocy na czas... Gdyby 2 lata temu wet chociaż przepisał mu dobre suplementy, coś przeciwzapalnego.. To może teraz byłoby inaczej... Nie pójdziemy do 3go weta. Szkoda nam pieniędzy na kolejne te same badania... Męczące dla psa i drogie :(.. Tu w okolicy nie mamy też zbyt dużego wyboru :(((( Sposoby n aż leczenie takich zwyrodnienie też są ograniczone. Zwykle pojawiają się one u psich staruszków i wtedy leczy się to paliatywnie (lekami które załatwiają nerki, wątrobę). A nasz psiak ma tylko 3,5 roku... Mamy opcje- kwas hialuronowy albo osocze i tak naprawdę nic wiecej Przestudiowalam to wszystko bardzo dokładnie łącznie z aktualnymi artykułami w języku angielskim...
  3. Z bazarku będzie ok 1200 zł i to będzie stan jego finansów. Z poprzedniej zbiórki nic nie zostalo. Przez jakiś czas placilysmy za leczenie z naszych oszczędności... Ewa miała iść w piątek z Kubusiem do weta ale jest chora więc pewnie przesunie na przyszły tydzień. Póki co z psiakiem lepiej, nie kuleje. W tamtym tygodniu ok 300 zł poszło na weta ale nie wysłała mi Ewa paragonów. Ogólnie z bazarku będę jej zwracać za leczenie gdy prześle mi kartę informacyjna i paragon. I tak to będę rozliczać. Ten 1200 zł wystarczy nam na ok 2 m-ce. Ale w tym tygodniu miałysmy ustalac czy decydujemy się na terapię osoczem- PRP. To byłby koszt DO 3000 zł ale z tego co czytałam ta terapia mogłaby pomoc- niestety nie wiem na ile :(... Lub będziemy dalej kontynuować z kwasem hialuronowy i wtedy koszty będą tak ok 600 zł na m-c niewiadomo jak długo.... Ogólnie trudne jest to całe leczenie do wytłumaczenia. Sama przeszłam przez fazę wielkiego buntu, bo mam wrażenie że pies jest coraz bardziej chory... Ale po konsultacji z innym wetem nabrała pokory... On w schronisku był 2 lata i naprawdę nie pokazywał że jest tak chory i cierpiący... Ale z drugiej strony co można powiedzieć o psie z którym spędza się max godzinę na dobę :((( Gdy był w schronisku zdiagnozowano u niego dysplazja stawu biodrowego.. Niby na początku coś mówili weci też o kolanach ale potem ze niby nie... Nie wiem czy nie powiedziano nam prawdy że względu na pieniądze?? Trudno to wszystko zrozumieć...
  4. mam nadzieje, że jednak zdązycie przed porodem...dziś był wtorek...nie można było jej dziś sterylizować? dla suki jest dużo lepsze usunięcie ciąży niż zabicie jej dzieci :( :( :( nie możecie pojechać do innego weta???? można poprosić np. Akcje Sterylizacje o pokrycie kosztów jeśli gmina sie nie zgodzi...nie ma sensu czekać tydzień
  5. Dziękuje pewnej dobrej duszy z dogomanii za wpłate 100 zł na leczenie Kubusia. Dolicze je do utargu z bazarku jako zakup cegiełek <3 jestem bardzo wdzięczna Kubuś też dziękuje <3 bo on wie, że jego los jest teraz ważny dla wielu, wielu ludzi..... Tutaj jeszcze taki filmik znalazłam z czasu pooperacyjnego, więc sprzed 2 m-cy gdy zastanawiałyśmy się dlaczego on się tak dziwnie zachowuje....potem przeszukując internet trafiłam na artykuł naukowy o chorobie Kubusia, w którym własnie było napisane, że takie gryzienie łap to jeden z objawów osteoarthritis...
  6. Na koncie Mani sa pieniążki: 20 zł od Ani i Piotra (fb) 30 zł od bakusiowa 50 zł od helli Dziękuje Wam z całego serca <3 Przepraszam, że tak mało wieści o Maniusi. Z ogłoszeń niestety cisza. Muszę podpytać Kasie czy są jakies nowe mikro postępy w zachowaniu- mam nadzieje, że tak
  7. a masz konto na facebooku? Bo juz wiem, że osoby, które nie mają konta niestety nie zobaczą tego bazarku :( :( bardzo mi przykro z tego powodu :(
  8. Cóz...wyniki badań "gdzie indziej" potwierdziły diagnozę ortopedy prowadzącego....Powiedziano nam wyraźnie, że leczenie jest długie i niestety kosztowne. Dostałyśmy inne leki przeciwzapalne i zapaliła się w nas nadzieja, że wreszcie coś działa, bo Kubuś zaczął normalnie chodzić i znów sie uśmiechać...ale niestety- weci powiedzieli nam smutną prawde- leki będa działać max do 6 m-cy a potem organizm przestanie na nie reagować... Co więc możemy zrobić: nie ma zbyt wielu opcji. Albo pozostaniemy przy nastrzykiwaniu kwasem hialuronowym, albo zdecydujemy sie na terapie przy pomocy osocza bogatopłytkowego PRP. Co nie wybierzemy, koszty będą nadal duże... Ale musimy zaryzykować. Kubuś ma dopiero ok. 3,5 roku. To młody pies...dopiero zaczyna ŻYĆ. Tutaj kochani jest mój obecny bazarek na fb (ten z mojego podpisu), na którym pewnie z 80% fantów jak nie lepiej, jest od Was z dogomanii...DZIEKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA. https://www.facebook.com/events/780083496059761/?active_tab=discussion wiem, że niestety osoby bez konta na fb nie widzą co się dzieje, ale obiecuje, że wszystko tutaj też podsumuje... Ja nie trace nadzieji. Jest szansa, że jeszcze Kubuś będzie żył normalnie. Póki co WIERZE i zbieram nieustannie FANTY na bazarek. Po zakończeniu 1szej edycji, rusze z 2gą. Jeśli macie kochani rzeczy niepotrzebne, które np nie sprzedały się na dogomanii, to proszę, przekażcie nam..błagam... Tutaj usmiech Kubusia (vel. Fridka:) dla Was wszystkich. a to jego pierwsze wakacje w życiu....
  9. Witajcie kochani. Odświeżam ten watek, ale już nie będzie o Buni, bo ona ma swój domek i żyje swoim życiem :D Będzie o Kubusiu z mojego przytuliska, tutaj kiedyś trochę o nim pisałam, potem pisałam o nim gdzie się dało, ale obiecałam osobom, od których dostałam wspaniałe fanty na bazarek, że tutaj opisze dokładnie o co z Kubuniem chodzi... Otóż. 3 m-ce temu zbierałam na operacje stawu biodrowego i kolanowego łapy tylnej lewej Kubusia. Uzbieraliśmy również dzięki Wam 3800 zł, które po prostu się rozpłynęły.... Tu jest link do tej nieaktywnej już zbiórki ale chodzi o to że jest tutaj historia leczenia od początku i rozliczenie zbiórki. https://pomagam.pl/kubusczermin Kubuś po operacji czuł sie w miare dobrze i wydawało nam się, że najgorsze mamy za sobą, że psiątko wróci wkrótce do formy. Ewa (która dała mu DT na czas operacji) postanowiła, że zostawi go u siebie na zawsze, bo pokochała go na zabój. Po operacji niestety już po ok. 3 tygodniach kulawizna wróciła...raz na lewą pooperacyjną łapę, raz na prawą ...okazało się, że prawe kolano też jest w złym stanie, więzadła są naderwane i niestety jest kwestią czasu gdy i prawą łapke trzeba będzie operować. Ewa jeżdziła do weta coraz częściej...co 3 tygodnie...a potem nawet co tydzień. Jak nie jedno kolano to drugie, potem siadł staw skokowy lewej łapy. Każda wizyta u ortopedy kosztowała ją między 250 a 450 zł (sprawdzanie mazi, nastrzykiwanie kwasem hiauronowym plus leki jeśli konieczne). Kubuś ma coś na kształt ludzkiego reumatoidalnego zapalenia stawów. Póki nie uspokoimy tych stanów zapalnych to jego stan będzie się ciągle pogarszał. Ok. 2 tygodni temu gdy sytuacja sie niestety nie poprawiała, zadecydowałyśmy o konsultacjach z innymi wetami. Tak wglądał ten moment.....
  10. Dziękuję Wam. Kori wspaniałe trafił, to pewne i jak widać los potrafi się odmienić :) Dom tym bardziej cieszy.... bo.ostatnio.pojawily się bardzo niepokojące informacje o hoteliku w którym byl Kori (chodzi o DRUGI hotelik którym byl do adopcji czyli u Moniki pod Częstochowa, NIE u Dexterki - broń Boże) .... Są najprawdopodobniej prawdziwe.... Kto czytał to wie. Przykro mi. Cieszę się że Kori przetrwał.....
  11. Jeszcze z drugiego mojego bazarku powinno być 55 zł :) jak super że jestescie
  12. Później Ci w razie czego napisze jak poszły licytacje fanów od Ciebie bo spore maja wzięcie :) A tymczasem Pikuś zmienił imię na Gucio. Pani dziś napisała że był u dentysty--ma ząbki wyczyszczone a jednego trzeba było usunąć.
  13. Na koncie Mani 100 zł od annabarbara. Dziękuje ślicznie :) Poza tym, bez zmian. Ostatnio miałam tylko zapytanie przez olx ile takie psy żyją.....Dziwne dość, ale odpisałam grzecznie i na tym koniec ;) Jeśli ktoś chce i może to zapraszam na fb na mój pierwszy bazarek. MOże moglibyście mi pomóc- szukam osoby która ma fb, ALE nie dostała przez fb zaproszenia na ten bazar, czy może taka osoba tylko kliknąć w link i powiedzieć czy coś widać? i czy można komentować? Wystawiam fanty z dogo- sporo rzeczy od Poker, Pani Irenki, Alskan, jednej anonimowej Pani ;) DZIĘKUJE WAM <3 Dziękuje też osobom, które jeszcze pakuja dla mnie rzeczy, by wesprzeć mnie w tym leczeniu mojego przytuliskowgo Kubusia...... https://www.facebook.com/events/780083496059761/permalink/782239699177474/?notif_id=1600709682471589&notif_t=page_post_reaction&ref=notif
  14. To jeszcze może wejść w rozporządzeniu schroniskowym. A na chipowaniu chyba jest szansa w ustawie...
  15. A ja jesteś m zadowolona. Trudno oczekiwać że nagle uczyni się krok milowy w dziejach ludzkości i jej postrzegania żywych istot (bo wtedy trzeba by nakazać ścisły weganizm :)) ale te kilka kroków cieszy mnie ogromnie... Uboj rytualny- rozumiem... Moze zwierzęta będą wywozone, ale może względy ekonomiczne sprawia że jednak nie? Cieszę się że u nas w kraju będzie zakazany. Dla mnie to duzo Zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Taaak! Nie mówiąc o futrach. Też jest mi przykro, że kroliki sa wyjątkiem ... Chciałabym żeby i one mogły żyć szczęśliwie--podobnie jak cieleta, świnki, kury, indyki itd.... I konie! Czekam na wiele jeszcze zmian ale one najpierw muszą wykluc się w ludzkiej mentalności.. Póki co króliki są hodowane głównie na mięso.... Bo jest na to popyt... Co do psów--też cieszą mnie zmiany- wymiary kojcow bardzo satysfakcjonujące. Interwencję prxy asyście policji czy straży czy IW- tak! Nie może być tak że jazdy może wejść na Twoja posesję i zabrać Ci zwierzę... To musi być w asyście organów państwowych, bo sami wiemy, że nie każda organizacja jest uczciwa i nie każde "uratowanie" zwierzę trafia potem LEPIEJ Nie wiem... Ja czuję radosc. Domyślam się że mądre głowy biznesmenów z milionami na kontach znajdą luki.... Pewnie dopiero w praniu wyjdzie to czy tamto... Ale spokojnie--mamy jeszcze senat a tam na pewno ustawa trochę polezy i będzie czas na analizy.
×
×
  • Create New...