Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. a w ogóle gdzie na Ukrainie jest to schronisko? gdyby nie ta sytuacja z epidemią to można by coś kombinować...od moich rodziców do granicy jest niecałe 50 km, spokojnie mogłabym namówić brata by ze mną przekroczył granice autem ale nie teraz- przy tej pandemii - za dużo kłopotów można by sobie narobić :(
  2. smutno, że rezygnujesz z dalszego "wątkowania" :( mam nadzieje, że to nie przez nas...czasem troszke dopytywałyśmy, ale nie w złej wierze przecież. szkoda ...:(
  3. mam :) aż serce ściska z radości jak bardzo ten piesek jest odmieniony- dzieki Wam <3 <3 <3
  4. tak :) wyślij- spróbuje :) :)
  5. Basiu...może zlecisz mi jakieś ogłoszenia Waszych psiaków? siedze w domu i wykończe się bez zajęcia....pliss...dam rade ogłosić BARDZO DUZO ;)
  6. kurcze,.....miałabym może chęci i możliwości żeby jakiejś bidzie pomóc...ale 250 euro za psa za sam transport to raczej nie do przeskoczenia ........
  7. Pani myślała że w ciągu 1 dnia będzie rzesza chętnych???? zaczynam się zastanawiać czy ona na pewno ma pod sufitem w porządku....ale to inna sprawa. Na moich olxach od wczoraj było ok. 10 pobrań telefonu. Załamuje mnie ta kobieta...czy to jest ta z fb co się zgłosiła??? zawsze jakoś ludzie z fb którzy sa chętni na adopcje ostatecznie mnie rozczarowują....nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest...... ps. zaczynam czuć naprawde wielkie rozgoryczenie gdy patrze na te zdjęcia. Psiak anioł- w domu leży ładnie na swoim miejscu, na speczrez skupiony, tereny piękne...eh....
  8. Kasiu kupiła wczoraj mani obroże i szelki Odliczamy te 44 zł z tych 500 od Pana od Romy. Trzymajmy kciuki, żeby Kasi udało się obciąć troszke Manie i jakoś załozyć te akcesoria..... Dziś miałam z samego rana bardzo przyjemny telefon o Manie. Co prawda Pani dzwoniła o psa dla mamy, ale warunki fajne- dom z ogródkiem, Panie obie zwierzolubne, o dobrych sercach. Zobaczymy czy będzie jakiś ciąg dalszy....
  9. Powiem Wam, że nasz Kubuś nadal jest w świetnej formie. Ewa odstawiła ok. tydzień temu te leki przeciwbólowe, bardzo przyłożyła się do diety i pies śmiga jak nowy. Póki co dr Szczypka powiedział, żę nie ma sensu robić nastrzykiwań- póki jest dobrze to nic nie robimy :) oby jak najdłużej. Pieniązki trzymam z bazarku. Dlatego na razie nie mam żadnych rozliczeń.
  10. co do utraty węchu to moja lekarka mówiła że ten objaw może się pojawić nawet dopiero 2 tygodnie po zakażeniu...zobaczymy. W sumie tak sobie mysle, że juz bym wolała być na ten prawdziwy covid chora skoro i tak siedze...a po wyzdrowieniu miałam zamiar oddawać osocze...a teraz juz nie wiem...bo jeśli mam inny covid to nie będzie to miało sensu :( Masz może dostęp do jakiegoś artykułu na temat tych badań kontretnie odnośnie dognostyki RT PCR Sars-cov 2? może być po angielsku, chętnie bym poczytała tak- też słyszałam o przypadkach osób które były chore i nikt się od nich nie zaraził.... ode mnie póki co raczej na pewno zaraził się mąż i sądze, że te 2 koleżanki z pracy minimum też chorują niestety ciężej ode mnie.... dzięki za informacje. U mnie na pewno nie będa wymagać ponownego testu A Twój chrześniak miał jakieś np pogorszenie choroby nie wiem po jakimś czasie? oj tak...ale- odliczam, już tylko 9 ;) :)
  11. to tym bardziej jest to wszystko śmieszne :( no ale co zrobić....... ps. w każdym razie dzięki jankamałpa już wiem, że 10 dni mam siedzieć w domu. to jakos dam rade
  12. nie wiem własnie.. lakarka rodzinna miala do mnie oddzwonić ale nie zrobiła tego a ja próbuje do niej dzwonić to ma wyłaczony telefon. Z Sanepidu nie dzwonili bo chyba pojawie im się na jutrzejszej liście A ile Twój chrzesniak był w izolacji?? prosze napisz mi
  13. ooo...dobrze że się pojawiłaś :D własnie wyżej napisałam że też mam covid. Czy możesz mi napisać tutaj lub na priv jak ci Twoi znajomi przeszli przez chorobe w sensie- ile trwała izolacja domowa? kiedy mieli ponowny test że już są zdrowi? ile to trwa??? bo nie znam nikogo i nie mam się kogo spytać....
  14. Słuchajcie...Będziecie mieć okazje dowiedzieć się z pierwszej ręki jak wygląda przebieg koronawirusa bo własnie dziś dowiedziałam się, że wykryto u mnie sars- cov 2. Przebieg mojej choroby jest praktycznie nieodczuwalny, ale dowiedziałam się dziś że jedna z moich koleżanek z pracy jest w złym stanie, ma gorączke na poziomie 40 stopni, której nie może zbić..... Druga koleżanka miała 1-2 dni gorączke rzędu 37,8.... Starajcię się ograniczać do MINIMUM kontakty z ludźmi, zwłaszcza kaszlącymi i kichającymi. Ja jako typowy introwertyk nie mam kontkatu z ludźmi w ogóle POZA pracą i tam niestety sie zaraziłam, bo kilka osób przyszło z lekkim kaszlem i tak kaszlało, kichało...Nikt nie chciał iść na L4. Ja w pewnym momencie po prostu poczułam się tym mocno zaniepokojona i postanowiłam iść na L4 mimo że czułam się dobrze....Moje objawy to były: jeden dzień "gorączka" 37,1, takie dreszcze i ból mięśni jak przy grypie, zatokowy ból głowy, ból gardła i suchy słaby kaszel. Po konsultacji telefonicznej z lekarzem rodzinnym zostałam od razu skierowana na test. Wydawało mi się to bez sensu ale mąż twierdził, że stracił węch i żebym szła. Trochę sie nawet z niego śmiałam :( bo ja węchu nie straciłam.... Uważajcie na siebie i naprawde nie wchodźcie w tłum ludzi Pisze o tym, bo zależnie od przebiegu nie wiem czy nie powinnam poszukac na jakiś czas zastępczego skarbnika dla Mani..... Kasia mi napisała dziś że Pan- DS naszej poradyskiej ROMY wpłacił 500 zł na pieski :) bardzo mu dziękuje
  15. nie poszło na marne- po prostu jest wyróznione AŻ do 24 grudnia :D nie martw się- jak Negro znajdzie dom to podmienie na innego Twojego psa i nic nie stracisz ;)
  16. Dziękuje ślicznie <3 już na koncie :) Kasia w tym tygodniu spróbuje poczesać Manie....Niestety podchodzenie do niej jest nadal tak samo trudne, ponieważ Mania od razu szczerzy zęby i próbuje gryźć :( eh.....:(
  17. Mam nadzieje, że wkrótce Amely dojedzie do Was... Jaaga a jak to w ogóle jest z tymi transportami? jest np. szansa dołożyć jakiegos małego pieska gdyby było dla niego miejsce w Polsce, czy to wszystko jest bardziej skomplikowane?
  18. Zrobiłam jeszcze jeden olx na Kraków tylko na inną dzielnice. Sądze, że najlepiej gdyby zgłosił się dom z Krakowa bo będzie łatwiej i o zapoznania i o wszystko....Trzymam kciuki. To ogłoszenie wyrózniłam na tydzień. https://www.olx.pl/oferta/negro-uroczy-2-letni-mix-labrador-adopcja-CID103-IDH6IOx.html
  19. A mi się bardzo podobają te zdjęcia.....widać na nich że Solar jest szczęśliwy i mimo sytuacji nie dzieje mu sie krzywda.
  20. wiele domów przechodzi wizyty bez zastrzeżeń ;) Cieszą dobre wieści na tym wątku
  21. nie załamuj się, utrzymuj z ludźmi dobry kontakt i tyle...Musimy już umieć nasze emocje trzymać na wodzy dla dobra psów. Nie wiemy co przyniosą kolejne dni, ale moim zdaniem prędzej Pani zostawi go jednak u siebie niż odwiezie do Ciebie.... Daj znać jak będa te nowe zdjęcia to zrobie wiecej ogłoszeń.
  22. Też uważam, że należy zadzwonić do Savi, lub chociaż wysłać krótki sms. Czasem ludzie potrzebują wsparcia w tych pierwszych chwilach
  23. ja na szczęście mojego olx nie usunęłam, więc już odświeżam, zaraz wyróżnie, przerzuce może na Kraków. Wieści totalnie rozwalające....brakuje nawet słów by komentować...MOże jeszcze zmienią zdanie, może to tylko chwile słabości- i tak bywa. Dajmy im czas, bez oceniania, skreślania..... https://www.olx.pl/oferta/piekny-aktywny-mix-labrador-solar-pokochaj-podaruj-dom-CID103-IDGYEfY.html
×
×
  • Create New...