-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
kiyoshi replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
a w ogóle gdzie na Ukrainie jest to schronisko? gdyby nie ta sytuacja z epidemią to można by coś kombinować...od moich rodziców do granicy jest niecałe 50 km, spokojnie mogłabym namówić brata by ze mną przekroczył granice autem ale nie teraz- przy tej pandemii - za dużo kłopotów można by sobie narobić :( -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
smutno, że rezygnujesz z dalszego "wątkowania" :( mam nadzieje, że to nie przez nas...czasem troszke dopytywałyśmy, ale nie w złej wierze przecież. szkoda ...:( -
mam :) aż serce ściska z radości jak bardzo ten piesek jest odmieniony- dzieki Wam <3 <3 <3
-
tak :) wyślij- spróbuje :) :)
-
Basiu...może zlecisz mi jakieś ogłoszenia Waszych psiaków? siedze w domu i wykończe się bez zajęcia....pliss...dam rade ogłosić BARDZO DUZO ;)
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
kiyoshi replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
kurcze,.....miałabym może chęci i możliwości żeby jakiejś bidzie pomóc...ale 250 euro za psa za sam transport to raczej nie do przeskoczenia ........ -
Pani myślała że w ciągu 1 dnia będzie rzesza chętnych???? zaczynam się zastanawiać czy ona na pewno ma pod sufitem w porządku....ale to inna sprawa. Na moich olxach od wczoraj było ok. 10 pobrań telefonu. Załamuje mnie ta kobieta...czy to jest ta z fb co się zgłosiła??? zawsze jakoś ludzie z fb którzy sa chętni na adopcje ostatecznie mnie rozczarowują....nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest...... ps. zaczynam czuć naprawde wielkie rozgoryczenie gdy patrze na te zdjęcia. Psiak anioł- w domu leży ładnie na swoim miejscu, na speczrez skupiony, tereny piękne...eh....
-
Kasiu kupiła wczoraj mani obroże i szelki Odliczamy te 44 zł z tych 500 od Pana od Romy. Trzymajmy kciuki, żeby Kasi udało się obciąć troszke Manie i jakoś załozyć te akcesoria..... Dziś miałam z samego rana bardzo przyjemny telefon o Manie. Co prawda Pani dzwoniła o psa dla mamy, ale warunki fajne- dom z ogródkiem, Panie obie zwierzolubne, o dobrych sercach. Zobaczymy czy będzie jakiś ciąg dalszy....
-
Powiem Wam, że nasz Kubuś nadal jest w świetnej formie. Ewa odstawiła ok. tydzień temu te leki przeciwbólowe, bardzo przyłożyła się do diety i pies śmiga jak nowy. Póki co dr Szczypka powiedział, żę nie ma sensu robić nastrzykiwań- póki jest dobrze to nic nie robimy :) oby jak najdłużej. Pieniązki trzymam z bazarku. Dlatego na razie nie mam żadnych rozliczeń.
-
co do utraty węchu to moja lekarka mówiła że ten objaw może się pojawić nawet dopiero 2 tygodnie po zakażeniu...zobaczymy. W sumie tak sobie mysle, że juz bym wolała być na ten prawdziwy covid chora skoro i tak siedze...a po wyzdrowieniu miałam zamiar oddawać osocze...a teraz juz nie wiem...bo jeśli mam inny covid to nie będzie to miało sensu :( Masz może dostęp do jakiegoś artykułu na temat tych badań kontretnie odnośnie dognostyki RT PCR Sars-cov 2? może być po angielsku, chętnie bym poczytała tak- też słyszałam o przypadkach osób które były chore i nikt się od nich nie zaraził.... ode mnie póki co raczej na pewno zaraził się mąż i sądze, że te 2 koleżanki z pracy minimum też chorują niestety ciężej ode mnie.... dzięki za informacje. U mnie na pewno nie będa wymagać ponownego testu A Twój chrześniak miał jakieś np pogorszenie choroby nie wiem po jakimś czasie? oj tak...ale- odliczam, już tylko 9 ;) :)
-
ooo...dobrze że się pojawiłaś :D własnie wyżej napisałam że też mam covid. Czy możesz mi napisać tutaj lub na priv jak ci Twoi znajomi przeszli przez chorobe w sensie- ile trwała izolacja domowa? kiedy mieli ponowny test że już są zdrowi? ile to trwa??? bo nie znam nikogo i nie mam się kogo spytać....
-
Słuchajcie...Będziecie mieć okazje dowiedzieć się z pierwszej ręki jak wygląda przebieg koronawirusa bo własnie dziś dowiedziałam się, że wykryto u mnie sars- cov 2. Przebieg mojej choroby jest praktycznie nieodczuwalny, ale dowiedziałam się dziś że jedna z moich koleżanek z pracy jest w złym stanie, ma gorączke na poziomie 40 stopni, której nie może zbić..... Druga koleżanka miała 1-2 dni gorączke rzędu 37,8.... Starajcię się ograniczać do MINIMUM kontakty z ludźmi, zwłaszcza kaszlącymi i kichającymi. Ja jako typowy introwertyk nie mam kontkatu z ludźmi w ogóle POZA pracą i tam niestety sie zaraziłam, bo kilka osób przyszło z lekkim kaszlem i tak kaszlało, kichało...Nikt nie chciał iść na L4. Ja w pewnym momencie po prostu poczułam się tym mocno zaniepokojona i postanowiłam iść na L4 mimo że czułam się dobrze....Moje objawy to były: jeden dzień "gorączka" 37,1, takie dreszcze i ból mięśni jak przy grypie, zatokowy ból głowy, ból gardła i suchy słaby kaszel. Po konsultacji telefonicznej z lekarzem rodzinnym zostałam od razu skierowana na test. Wydawało mi się to bez sensu ale mąż twierdził, że stracił węch i żebym szła. Trochę sie nawet z niego śmiałam :( bo ja węchu nie straciłam.... Uważajcie na siebie i naprawde nie wchodźcie w tłum ludzi Pisze o tym, bo zależnie od przebiegu nie wiem czy nie powinnam poszukac na jakiś czas zastępczego skarbnika dla Mani..... Kasia mi napisała dziś że Pan- DS naszej poradyskiej ROMY wpłacił 500 zł na pieski :) bardzo mu dziękuje
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
kiyoshi replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieje, że wkrótce Amely dojedzie do Was... Jaaga a jak to w ogóle jest z tymi transportami? jest np. szansa dołożyć jakiegos małego pieska gdyby było dla niego miejsce w Polsce, czy to wszystko jest bardziej skomplikowane? -
Zrobiłam jeszcze jeden olx na Kraków tylko na inną dzielnice. Sądze, że najlepiej gdyby zgłosił się dom z Krakowa bo będzie łatwiej i o zapoznania i o wszystko....Trzymam kciuki. To ogłoszenie wyrózniłam na tydzień. https://www.olx.pl/oferta/negro-uroczy-2-letni-mix-labrador-adopcja-CID103-IDH6IOx.html
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
wiele domów przechodzi wizyty bez zastrzeżeń ;) Cieszą dobre wieści na tym wątku -
nie załamuj się, utrzymuj z ludźmi dobry kontakt i tyle...Musimy już umieć nasze emocje trzymać na wodzy dla dobra psów. Nie wiemy co przyniosą kolejne dni, ale moim zdaniem prędzej Pani zostawi go jednak u siebie niż odwiezie do Ciebie.... Daj znać jak będa te nowe zdjęcia to zrobie wiecej ogłoszeń.
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Też uważam, że należy zadzwonić do Savi, lub chociaż wysłać krótki sms. Czasem ludzie potrzebują wsparcia w tych pierwszych chwilach -
ja na szczęście mojego olx nie usunęłam, więc już odświeżam, zaraz wyróżnie, przerzuce może na Kraków. Wieści totalnie rozwalające....brakuje nawet słów by komentować...MOże jeszcze zmienią zdanie, może to tylko chwile słabości- i tak bywa. Dajmy im czas, bez oceniania, skreślania..... https://www.olx.pl/oferta/piekny-aktywny-mix-labrador-solar-pokochaj-podaruj-dom-CID103-IDGYEfY.html