Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. a jak nie wydamy na Jasminka to co się z nimi stanie? oddamy darczyńcom czy jak to fundacje przeprowadzają? nie mam zamiaru trzyać psa w hoteliku gdy będzie chętny dom, tylko dlatego, ze są pieniązdze na zbiórce. Przejdą na użytek Twojej Fundacji, przecieżdla siebie ich nie wezme ;) Dla mnie najwazniejszy jest DOM
  2. u nas są kojce trochę bardziej oddalone od muru, to fakt, na jakies 30-40 cm (wejde tam bokiem...i nie ma kłopotu naprawde żadnego
  3. Operacja Kubusia umówiona na 3 marca. Bazarek juz prawie rozliczyłam na fb, czekam na ostatnie 3 wpłaty, z czego pewnie 2 już nie dojda, ale to akurat kilka złotych dosłownie...w sumie dobijemy do ok. 3000 ! WOW :) to jest naprawde mega osiągnięcie :) :) Chcemy z tych pieniązków kupic też puszki dla psów przytuliskowych na te nadchodzące mrozy, bo suchej karmy staramy się im zbytnio nie dawać gdy woda zamarza. Dzis do domu pojechał FADO, był u nas niecałe 2 tygodnie, niby znaleziony w lesie uwiązany sznurkiem do drzewa. zamieszkał we Wrocławiu na Psim Polu. Został u nas Pikuś ten po śmierci właścicielki, juz wystawia łepek z budy, ale do mnie jeszcze nie wyszedł :( jutro może do Sabiny wyjdzie. Drugim pieskiem jest Czokuś, czyli nasz weteran ... A trzecim to mój ukochany Remiczek :D Remiś był znaleziony zagłodzony z łańcuchem na szyi, który spowodował rany, trzeba było go rozcinać nożycami. Najpier Remika interesowało tylko jedzenie, teraz lubi też bardzo spacery i głaski. Jest naprawde słodziakiem :) Małym, śmiesznym, bardzo szybkim pieskiem.
  4. Świetny jest ten kojec i kosztował tylko 2100 zł...piszę to bo u nas gmina wydała kilka lat temu 3000 zł na tak beznadziejny kojec że brak słów. Ten jest ekstra i psiak będzie miał tam godne warunki. Co do spadu- u nas w przytulisku tez wszystkie kojce mają taki spad "na tył" i nie mamy problemu ze stojącą w kojcach wodą. jedynie problem jest od przodu, jak zacina deszcz ...dlatego często montujemy na przednie ściany banery lub inne osłony... :)
  5. tzn. ja uważam że DS tez może sobie psa wykastrować. Na chwile obecną Jaśmin będzie miał szczepienią p/wściekliżnie za kilka dni, potem trzeba odczekać ok. 2 tygodnie na kastracje. Ten dom, który ma teraz przyjechać na zapoznanie zadecydował, że jesli dojdzie do adopcji to poczeka do kastracji te 2 tygodnie. Ale co przyniesie los to tylko on wie.
  6. Ja bym też dała szansę. Wiele razy miałam sytuację że DS był zdecydowany oddać psa... potem zmienił zdanie i zaczął konkretnie działać... Daj szansę ale poradz to co Sowa tu tak dokładnie opisuje, niech się do tego zastosuja. Dla Rabarbarka lepsze będzie żeby tam zostac nawet jeśli ostatecznie jednak wróci bo i tak może być... Przede wszystkim Ty bądź konkretną, nie rozczulaj się, po prostu bardzo krótko i na temat z tymi ludźmi rozmawiaj--niech się ogarnal do cholery ;)
  7. Bona z Radys? wyciągnięta dawno temu przez Fundacje Jedno Serce Nie da rady??? o kurde ....:) suuuper, że do Ciebie trafiła <3 ps. nie poddawaj się i nie zniechęcaj. to że była tyle czasu w hoteliku z behawiorystą to niestety nie oznacza że jakoś szczególnie z nią pracowano...nie wiem oczywiście nic dokładnie, nawet jaki to był hotelik, ale po prostu- co dom to dom. A Ty jesteś osoba bardzo doświadczoną w opiece nad trudnymi przypadkami. Ja wierze, że się uda, za kilka tgodni będzie zdjecie uśmiechniętej Bony
  8. Taaak :))) też zwróciłam uwage W ogóle ma coś takiego bardzo pogodnego w sobie. Szkoda że nie dałam rady poznać go osobiscie
  9. Ostatnio dostałam trochę pieniązków- póki co rozlicze je u Emi. Są to: 100 zł od Figuni <3 30 zł od Małgosia M (spadek po Krokusie) <3 i 20 z od koja <3 i 20 zł od Ainana <3 DZIEKUJE CAŁYM SERDUSZKIEM. Patrzyłam juz na sunie z W. (tej suni z podlasia jednak nie pomoge z przyczyn niezależnych ode mnie). Mam plany, ale jeszcze z tydzień prosze o cierpliwość. Zadzwonie myśle w niedziele do nowego domu Emi, zobaczymy jak tam się układa. Bardzo jestem ciekawa wieści, mam tylko nadzieje, że z łapka lepiej.
  10. Ta druga Pani zadzwoniła i bardzo miło się nam rozmawiało. DOm znajduje się pod Wrocławiem, z ogrodem, dwoma kotkami uratowanymi spod śmietnika i sunia z interwencji z pseudohodowli. Nie wiem czy wszystko przegadałam, starałam sie, ale pierwsze wrażenie wywarła na mnie bardzo dobre. Poprosiła o numer do Anety i będzie sie umawiac na zapoznanie- mam nadzieje.... a tym czasem Aneta zrobiła kilka fajnych zdjęć Jaśminka zwanego Dżasminem.
  11. Dziękuję Ci Limonko za Twoje serduszko. Karmę maja psiaki dobra- Brita. Puszki i smakołyki mamy jeszcze z darów. Pikuś jest przerażony i tu może pomóc chyba tylko parowa lub kiełbasa. W wekend będziemy próbować namówić go by wyszedł z budy. Trzymaj kciuki:) W sobotę mamy też zapoznanie Fida z nową rodzina z Wrocławia. A nasze psiaczki to fakt.... Żyją nieświadome, dają z siebie wszystko, każdy dzień jest dla nich tak samo ważny. Oby mogły żyć jak najdłużej.
  12. Trochę się dzieje u Jasminka. Dwie rodziny skontaktował się ze mną w jego sprawie. Z pierwsza Panią rozmawiałam wczoraj ale niestety nie jest to dom dla Jasminka. Druga Pani ma dzwonić dzisiaj i zobaczymy. Najbardziej mnie śmieszy bo ludzie którzy dzwonią o niego myślą że on ma na imię DZASMIN! Jakby już polskie "J" nie istniało w alfabecie...... :))
  13. My wydalysmy psa z naszego przytuliska do adopcji do domu który wcześniej oddał innego psa z powodu agresji. Bardzo dokładnie wypytalysmy o tamtego psa- był to pies adoptowany że schroniska, weteran z 5 letnia odsiadka, gdy Państwo zdecydowali się na tamtą adopcje nikt ich nie informował o problemie, natomiast gdy oddawali psa wolontariuszka powiedziała że i tak długo wytrzymał bo poprzednim razem był dwukrotnie zwracany z adopcji po kilku dniach z tego samego powodu... My zaryzykowalysmu i wydalysmy tam młodziutki ego bardzo łagodnego psa, Państwo chodzą z nim do psiej szkoły i wszystko układa się dobrze Więc warto pamiętać że nie wszystko jest czarne lub białe
  14. :( Serce pęka....:( Mój Fazi też ugryzł teścia i wujka ok 3 m-ce po adopcji...na początku był aniołem, a potem poczuł się pewnie i chyba chciał nas tak bronić...To sa juz tak odległe wspomnienia...udało sie go wyprowadzić na prostą. Potem jeszcze tylko pogonił sąsiada, ale akurat takiego co wcale nie był mile widziany.... A moze spróbowaliby przyuczyc go do kagańca?? to nie jest agresywny piesek. On po prostu się stara...broni i chroni przezd tymi których kojarzy ze złymi rzeczami (zwykle mężczyźni sa "opiekunami" w schronisku...) Trzymaj się Reniu, będe myśleć jak Wam pomóc finansowo...i nie załamuj się...
  15. wysyłam priv z opóźnieniem :D grosiki zbieram chętnie na kolejną bidę, która za jakiś niedługi czas
  16. Pan sam do mnie napisał, że Emi chyba się juz zadomowiła i wygląda na zadowolona. :) od przyszłego tygodnia chca zacząc rehabilitacje, na razie niech się aklimatyzuje. Odpisałam, że super i że zadzwonie za kilka dni :)
  17. żle mnie zrozumiałaś, przepraszam...WIEM że nie wydajecie byle gdzie :) wiem, że są wizyty, rozmowy itd. chodziło mi tylko o to, że w przypadku takich bardziej wymagających psów trzeba celować w bardzo konkretny dom i na taki dom czekać... Życze suni powodzenia, trzymam za nią mocno kciuki i naprawde wierze całym sercem, że znajdzie dom jakiego szuka
  18. Nie ma się co bać. Nie musicie jej wydawać byle komu. Celujcie w dom który spełni 90 % oczekiwań minimum, zróbcie konkretną listę co powinien mieć dom i jaki powinien być opiekun. I w miarę się tego trzymajcie. Trzymam kciuki z całych sił :))))
  19. Limonko--dziękuję Ci z całego serca. Wczoraj zobaczyłam na koncie 150 zł na operację Kubusia od Ciebie. Ja byłam u Kubusia w niedziele. Cieszył się jak zawsze, wytulilam go i wycalowalam. Rozstawilysmy kenel i już na drugi dzień Kubuś sam do niego wszedł i lezal. Niestety operacja odbędzie się dopiero w 1szym tygodniu marca. Teraz miałysmy termin na 18luty ale od 22go doktor idzie na urlop. Uznalysmy że wolimy operację gdy wet będzie w pracy przynajmniej 2 tygodnie ciągiem po tej operacji bo gdyby coś się złego działo to jednak lepiej mieć go w zasięgu. To już będzie 6 m-ce po zerwaniu więzadła... Masakra :( Kubuś jest teraz taki radosny, pięknie chodzi no ale cały czas jest na lekach.. :(((( A jak Twój Dzekus Limonko? Moje dziadki domowe też bardzo szczęśliwe z życia... Jakby nieświadome że w sumie chorują już chyba na wszystko..... A ten piesek w przytulisku po śmierci właścicielki nie wychodzi w ogóle z budy. Nie ma z nim żadnego kontaktu. Jedynie gdy zostawimy mu jedzenie to znika... Chcemy go przenieść do kojca obok Czokusia--który jest świetnym terapeuta dla innych psów--ale na razie nie ma jak go ruszyć.... :(
  20. Śliczna ta Mela :) A ta czekoladowa sunia na zdjęciach z Mela to. Kto?? Ewą Marta przepraszam, że się tak wtrace ale ja bym jednak szukała domu. Jednak ogłoszenie musi być bard o konkretnie napisane, fom musi być z ogrodem. Jeśli trafi na dobrych, świadomych ludzi to jej postępy będą znacznie szybsze gdy będzie jedynym psem w domu ( lub w małej grupie). W takim domu będzie też znacznie mniej bodźców niż w hoteliku, co prxy jej temperamencie bardzo wyjdzie na plus Ja bym naprawdę szukala.
  21. Za pobyt Jasminka w styczniu Aneta wystawiła fakturę na Fundację ZEA. Pobyt opłaci y że środków zebranych na zbiórce. Tolu daj znać ile tam było żebym mogła rozpisać. Dziś ogłosiła Jasminka jeszcze na Częstochowę. Póki co był tylko 1 telefon od jakiegoś młodego chłopca... :) Takze czekamy, wierzymy
×
×
  • Create New...