Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Dziękuje Wam kochane, że jesteście. Strasznie mi niezręcznie, ale.....Ewa wczoraj do mnie zadzwoniła, że jednak NIE zawozi dzisiaj Kubusia na operacje...Czułam że tak będzie, bo od kilku dni próbowałam się z nią skontaktować ale ani nie odpisywała ani nie odbierała....Co się wydarzyło- już Wam opisuje Niedzielski kazał odstawic wszystkie leki przeciwbólowe nim dojdzie do operacji więc już prawie m-c Kubuś nic nie przyjmuje i.....chodzi zupełnie normalnie, nie kuleje, nie oszczędza zadnej łapki, biega, jedynie na zmiany pogody zdarza mu się że gryzie się po łapie, ale głównie po tej już operowanej. Ewa poszła z nim na szczepienia do weta ogólnego i rozmawiali o tej operacji u Niedzielskiego. Nie wiem dokładnie co tam usłyszała, ale wyszło na to, że ten wet jej odradził tak poważną operacje, powiedział jej, że póki pies dobrze chodzi to on by się wstrzymał, pojechał jeszcze gdzie indziej na konsultacje. Ewa ufa temu swojemu wetkowi, bo znają się od lat. Także chce w ciagu 2 tygodni umówić się do Wąsiatycza- ortopedy psiego z Poznania. Chce zrobić nowe RTG i dopiero podjąć decyzje. Oczywiście przepraszała mnie bardzo, ale ja jestem jednoznacznie zdania, że to ona opiekuje się psem każdego dnia i tylko ona ma prawo o nim decydować. Powiedziałam jedynie, że moim zdaniem w Poznaniu usłyszy to samo, a kolano bez operacji będzie się pogarszać a zmiany zwyrodnieniowe- pogłebiać.... Mimo to Ewa powiedziała, że wydaje jej się, że u dr N. to jest wszystko taka "taśmówka"....operacja za operacją raz raz, bez podejścia indywidualnego. Nie zaufała mu. Przykro mi. Mam zamrożone na koncie prawie 5000 zł....umówiłam się z Ewą że do wakacji je trzymam, musi do tego czasu podjąć decyzje czy inwestujemy w operacje, rehabilitacje...czy jak. Co o tym myslicie? ? wiele osób zaangażowało się w zbiórkę na tą operacje....i fantami i wpłacając i w ogóle promując bazarek....no a teraz musze "świecić oczami"...:( ale chciałam tylko napisać, że wspieram Ewe w każdej jej decyzji, nigdzie indziej Kubuś nie miałby takiej opieki i troski Na forum ortopedycznym ostatnio pojawiły się też bardzo krzepiące informacje, że wkrótce będzie dostępny nowy sposób leczenie bólu w chorobach zwyrodnieniowych psich stawów- terapia przeciwciałami monoklonalnymi. Monitoruje to pod kątem Kubusia.
  2. może na razie nie pytaj, żeby znowu jakiś deklaracji nie składac. Bo juz teraz się zaplątałyśmy z tym W. i z gminą...eh... Ja itak mysle, żeby ograniczyć zabieranie piesków do DT/ hotelików. Potrzebuje resetu, dlatego postanowiłam, by miec jednorazowo max jednego psiaka tymczasowego...Teraz będzie tu jedna sunia plus mam Jasmina...Dopiero jak znajda domy to pomyśle o kolejnych..może wtedy z tej Jesionki, teraz naprawde nie chce się już w nic nowego pisać..przepraszam
  3. prawdopodobnie jedna sunia wyjedzie "na mnie". Przepraszam Was że tak mieszam. Będzie jedna czarnulka na pocieszenie Potem zamykam watek, jednak nie mam siły na to schronisko :(
  4. W wekend Jasminek (jak i inne pieski) mial odwiedziny wolontariuszki, która ćwiczyła chodzenie na smyczy :) Bardzo dziękuje Anetce za organizacje tego spotkania, to dla Jasminka ważne lekcje :) Oczywiście dostałam filmiki kochanego chomiczka ;) jest mądrym pieskiem, może troszke nieogarniętym ale trudno sie dziwić, skoro nigdy nie miał szans na normalność :( Malawaszka zrobiła mu kilka portrecików, za które równiez bardzo dziękuje. Jutro o 13 tej Jasminek jedzie na kastracje- trzymajcie kciuki. Aneta wystawiła fakture za pobyt w lutym na Fundacje Zea i za kastacje równiez będzie faktura Tolu. To już wyczerpie fundusze ze zbiórki. DOmku nadal nie widać na horyzoncie :(
  5. Zrezygnowałysmy z Mariolą z tych piesków które "załatwiałyśmy" przez gmine.... Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na takie oficjalne adoptowanie, ponieważ mój mąż wścieknie się jeśli ktoś nam tutaj przyjdzie na wizyte przedadopcyjną....nie zrozumie tego, nie ma zresztą o czym mówić. Gmina nie jest w stanie innym torem jednak tych piesków wyciągnąć. Ta moja grubiutka sunia którą pokazywałam w drugim poście, też jest już nieaktualna, nie wiem czy ktoś ją zabrał czy co się wydarzyło... Nie wiem na razie co zrobić.
  6. Niestety...nic się nie udało. Dzisiejsza odpowiedź jest negatywna. Sprawa wraca do gminy. Mam nowe wpaty: 20 zł od Ainana i 20 zł od Ania i Piotr (fb) DZIĘKUJE Ruszyłam też z bazarkiem, jeśli nie dla tych suniek to po prostu przekażemy komuś innemu- zapraszam :) https://www.dogomania.com/forum/topic/353136-ciuszkowy-dla-suniek-z-w-do-13032021-godz-2100-zapraszam-serdecznie/
  7. Dzisiaj dostałam znów promocje na wyróznienia ogłoszeń na olx. 1 ogłoszenie za 9 zł na m-c. Chcialabym wykupić 5 bo te poprzednie jutro będa już skończone. czyli 5 x 9 zł = 45 zł na wyróznienia. Na razie nie ma nowych, sensownych chętnych. Może ktoś ze śląska mógłby podjechac do hoteliku- zabrać Jaśmina na długi spacer, spróbować zrobić mu kilka nowych zdjęć? jesli jest chętny- proszę o kontakt :D
  8. wow. I ja dołaczam się mari do podziekowań. Chociaż dopiero wczoraj zajrzałam na wątek, ale juz nie moglam przestać mysleć o tym biednym piesku :( Sądze, że poza diagnozą może być wymagana operacja..coś jest nie tak z tym jego tyłem, a to może być koszt kilku ładnych tysięcy niestety :( :( ale nie można odmówić temu pieskowi, wierze że zbiórka na fb na pewno pozwoli zebrać na niego sporo pieniążków. Jestem z Wami. SUper druzyno :D
  9. Może by go wzięli jakbyś zaproponowała kasę. Oni PODOBNO na wiekszosc psów maja tzw sponsorów, chociaż sami też mają status fundacji... Ze swojego terenu psy oddają do schronow (w tym Wojtyszek)... Kiedyś prosilysmy o pomoc dla staruszka od nas z przytulisk... Nie doczekal...
  10. walczymy...a raczej czekamy :( Na koncie 50 zł od limnoka- Dziękuje ślicznie <3 Może jutro bedą jakies wieści.
  11. Kochani, wiem, że Emi ma domek na zawsze i nie ma co dłużej czekac- spadek w kwocie 399 zł przelewam na watek suniek z W. https://www.dogomania.com/forum/topic/353135-nowe-sunie-z-w-psie-smutne-historie-i-my-po-to-by-je-odmienić-prosze-o-pomoc-finansowa-dla-nowych-suniek/ tam będzie również kontynuacja wpłat. Oczywiście nowe wieści o Emi i Antosiu będziemy wstawiać co jakiś czas :) DZIEKUJEMY wszystkim za pomoc, ratunek dla tej cudownej rodzinki z podkarpacia. Sa już bezpieczni i szczęśliwi <3
  12. Na koncie mam nowe wpłaty: 100 zł od annabarbara i 50 zł od janki :) Bardzo Wam dziękuje. Jednocześnie przepraszam, że nadal nie mam dobrych wieści i nie wiem kiedy sunie wyjadą. Sądze, że ta czarna sunia którą tutaj pokazałam, to już pewne, że nie wyjedzie.... :( w przyszłym będzie już wiadomo na pewno...Trochę mi wstyd, że trzymam tutaj deklarowiczów w niepewności, gdy tyle piesków w potrzebie, ale obiecuje Wam, że do końca przyszłego tygodnia będa konkrety edit: księguje tutaj także spadek po EMI 399 zł z tego watku https://www.dogomania.com/forum/topic/352687-rodzinka-z-podkarpackiej-wsi-mały-antoś-najpierw-w-dt-madie-teraz-w-ds-pod-krakowem-mamusia-emi-w-dt-u-kasiainat-a-teraz-ds-w-katowicach/page/14/
  13. Gdyby mieszkali razem na stałe.... Moze. Ale to syn z poprzedniego związku który jest pod opieką ojca wymiennie z matką. Ciekawe co by się stało gdyby pies przewrócił niechcący chłopca. Ostatnio miałam zwrot po 2 dniach bo pies warknal na 11 latka wychowywane z psami. Przewrazliwionyvh rodziców nie brak zwłaszcza przy skomplikowanej sytuacji rodzinnej
  14. jednak nici z tego domu w Krakowie. Okazało sie, że Pan ma 8 letniego syna który co kilka dni mieszka u niego....Zrezygnowałam, Jasmin jest energiczny, skoczny, a to jest małe dziecko. Szukamy dalej
  15. Nie wiem czy widzieliście (bo niektórzy na pewno), ale Emi pozuje na zdjeciu na stronie "Wyszczekanej Rehabilitacji" :)
  16. Jakoś mam sporo wątpliwości... Ale zobaczymy jak wypadnie zapoznanie. Potem i tak zrobię wizytę PA bo Jaśmin będzie miał już kastracje u Anecik więc do adopcji najszybciej w połowie marca.
  17. Bardzo Ci dziękuje <3 Chciałabym juz przekazac Wam jakieś konkrety, ale jeszcze kilka dni niestety :(
  18. witaj :) przepraszam, byłam pewna że odpisałam a tu nie...:) Tak, dziękuje Ci ślicznie za chęć pomocy, zdjęcia fantów bedą super, już zaczęłam zresztą robić mały bazarek :D <3 Na koncie mam tez kilka wpłat: 15 zł od Tianku, 15 zł od Nesiowata i 50 zł od Kasi z fb.BARDZO DZIĘKUJE <3 Z gorszym wiesci...na chwile obecną tylko ta grubiutka z 1szego postu na pewno może wyjechać :( droga przez męke...:(
  19. Nie wiem, wszystko jest możliwe, ale pies który żył tyle lat wolno... Ma dużo talentów, wie na pewno gdzie można znalesc resztki itd. Dokładnie niestety nie wiemy ktira to posesja... Domek pośród pół... A tu takich jest multum :((( chciałam tam pojechać wierz mi, ale ta rodzina odmówiła podania lokalizacji bo psa na pewno tam nie ma.
  20. Mi też trudno uwierzyć że mogli go wykrasc ale tylko z nimi by poszedł. Gdyby sam uciekł na pewno ktos by go zauważył. Nas tutaj wszyscy ludzie znają. A ta rodzina zachowuje się tak podejrzanie... Żałuję że od razu nie poblokowalysmy tych komentarzy na temat rodziny na fb. Nie sądzę jednak by zrobili mu krzywdę. Sama go od nich odbierałem i to nie są tacy ludzie. Oni po prostu albo go wypuścili na tą opuszczona posesję spowrotem albo gdzieś komuś przekazali... Nie ma innej opcji chyba. My jeździmy po gminie, ale to są ogromne powierzchnię pół, lasów, nieuxytkow, opuszczonych gospodarstw--to jak szukanie igły w stogu siana...
  21. Zastanawiam się czy nie powinnyscie w treści ogłoszenia trochę bardziej sprecyzować jaki dom jest poszukiwany czyli pewnie bez małych dzieci i chyba z osobą doświadczona
  22. Chciałam tylko napisać że bazarek na fb na potrzeby Kubusia zakończył się wynikiem ponad 3000 zł. W sumie w połączeniu z 1sza edycja mamy odlozone 5090 zł na operację i rehabilitację :)))) Operacja umówiona na 3 marca więc już niedługo... Fado pojechał do nowego domu znów do Wrocławia ale tym razem do młodych ludzi bez dzieci i innych zwierząt. Bardzo ciepli się wydają. Póki co reklamacji nie zglaszali Pikusia nadal nie ma. Mimo tego co piszą o nas na fb Panie dobre rady z dużych miast - szukamy go. Znamy jednak swoją okolice i wiemy że na wsiach ludzie nie śledzą postów na spotted (i innych portalach fb)- jedyne strony jakie tutaj trafiają do ludzi to albo strona UG albo strona naszego przytuliska. Rozwiesilysmy też plakaty papierowe. Mamy jednak coraz więcej podejrzeń że to jednak tamtą rodzina pomogła Pikusiowy uciec. W ogóle nie interesują się losem psa, wręcz sugerują na by go nie szukać bo najpewniej wpadł pod auto albo zastrzelił go myśliwy. Nie pozwalają nam sprawdzić posesji gdzie żył bo najpierw nie dało się tam dojechać a teraz na pewno go tam nie ma.... Co mogli z nim zrobić? I dlaczego po prostu legalnie go nie odebrali? To zapewne zemsta na nas za kilka mocnych komentarzy jakie poczytali o sobie na naszym fb.... Na domy czekają nadal Czokus i maleńki Remik...
×
×
  • Create New...