Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Ewa dziś poszła do pracy. Nie wie czy Kubuś jest sam czy z mamą Ewy. W klatce kenelowej tak potwornie wariowal że trzeba było wybrać inną opcję. Ma zagrodzona kuchnie, wet powiedział że będzie ok taka przestrzeń. Zadzwonię do nich wieczorem. Cały czas o nim myślę...
  2. właśnie widziałam na tej grupie ortopedycznej na fb, że prawie żaden wet nie wkłada łapy po takich zabiegach w gips, wystarczy sam kołnierz. Twój piesek miał TTA Rapid a nasz TPLO. To sa jednak ciut inne metody- może przy TTA jest gips wymagany? przy TPLO chyba w ogóle nie widziałam na forum żeby jakiś pies miał gips. Rane trzeba okładać zimnymi okładami kilka razy dziennie (tzn żele chłodzące) plus ćwiczenia zginanie prostowanie kilka razy dziennie. Przy gipsie to byłoby nie możliwe. Poza tym zawsze jednak rana z dostępem do tlenu lepiej się goi niż taka zagipsowana....no ale trzeba dbać by nie lizał...najgorsze pewnie przed nami... My akurat się cieszymy, bo po operacji u dr Sz. (tej nieudanej) pies był w gipsie chyba 3 tygodnie i to był dramat, zrobiły się potworne odparzenia. A teraz wszystko przynajmniej widać co się dzieje.
  3. rozmawiałam przed chwilą z Ewą, raczej nic z łapką się nie stało, sądzimy że on przeszedł górą głową i tułowiem a potem te tylne łapy po prostu przeciągnął pod siatką. Cały czas na tą łapke staje, nie wiadać by czuł jakiś wielki ból. W nocy razem spali na ziemi na materacu- Kubuś jak król rozwalony wyspał sie porządnie, Ewa połamana i wykończona ale czego się nie robi dla psa :D Generalnie znów mówiła, że jest naprawde w szoku, bo wydaje się jakby on w ogóle specjalnie tej operacji nie odczuł. Jest oczywiście kłopot żeby mu ograniczyć ruch, bo chce chodzić, no i lizać próbuje rane, ale to jedyne problemy póki co. Odpukac oczywiście, bo wiadome że jeszcze długa droga do wygojenia i pełnej sprawności....
  4. chyba jednak nie jest aż tak źle. Dziś dostałam kilka zdjęć i Muszka wygląda całkiem spokojnie ) nawet zrelaksowana dość zobaczcie
  5. tak...ostatnio krążył post na fb o młodym piesku który zmarł po spożyciu ksylitolu :(
  6. wszystko się zgadza... a co do Kropci, to podmieniłam jeszcze wyróznienia Muszki na Kropcie ...dorobiłam Wrocław...w sumie ma już pewnie z 8 albo i 10 olx prawie wszystkie wyróznione i NIC....nie pojmuje- czeka chyba na kogoś konkretnego :)
  7. KUbus uciekł z klatki...Ewa wyszła tylko na 3 minuty, gdy wróciła pies siedział pod dzrwiami bez kołnieża, ze ściagnięta nogawką z łapki...klatka stała na swoim miejscu zamknięta....Prawdopodobnie wyszedł GÓRĄ bo ta kapa była ściągnięta.... Mamy tylko nadzieje, że nie uszkodził łapki :( :( niestety trzeba będzie go pilnować non stop, będe Ewe wymieniać w razie potrzeby... Po uwolnieniu...zasnął....
  8. KOntaktowałam się z Pania Jolą od Muszki...sunia bardzo cięzko zniosła przeprowadzke, jest bardzo wystraszona, właściwie tylko z Panią chce wyjśc, miała nawet trudności z załatwianiem się na spacerach na początku, teraz już jest ok. Widać że u kasi poczuła się bezpiecznie, teraz tylko czas może pomóć jej znów zaufać. Pani sie nie poddaje, pisze że z każdym dniem jest troszkę lepiej. Dośle zdjęcia, już jesteśmy skontaktowane przez WhatsApp. edit: na koncie Kropci i Efi są nowe wpłaty: 50 zł od Limonki 10 zł od mdk8 20 zł od Piotra i Ani (fb) DZIĘKUJE <3
  9. tak, wszystko poszło zgodnie z planem i wydaje się że będzie ok. Rozmawiałam juz z Ewą i powiedziała, że Kubuś jest w znacznie lepszej formie niż się nastawiała. Po przyjeździe położył sie w kenelu i odsypia. Łapki nie ma w żadnych bandażach ale za to będzie musiał mieć kołnierz bo trochę próbuje lizac rany. Porusza się bez problemu, ma już w końcu wprawe po poprzedniej operacji...nie popiskuje, ani nic takiego. Wstawiłam wyżej paragon- jak widzicie wyszło mniej niż wstępnie weci założyli :D czyli prawie 200 do przodu. W cenie tych 4111 zł jest 3500 zł za operacje a reszta to : badania krwi, zdjęcie RTG po operacji, leki, noc w lecznicy. Więc moim zdaniem naprawde sensownie. Teraz dwie kontrole u weta na miejscu- po 5 dniach i po 14 dniach na ściągnięcie szwów, a po ok. miesiącu trzeba jechac znowu do Wąsiatycza na kontrolne RTG i wtedy będzie na 100% wiadomo, że operacja się udała, wtedy tez będzie wyznaczony termin na druga łapkę. Z wyjściowych 5090 zł - 4111 zł = 979 zł - tyle zostaje na kolejną operacje, więc ok. 3500 zł musze dozbierać. Nie jest źle. Kilka osób już pisało na priv z chęcia przekazania fantów- wszystko przyjmę z ogromną radościa i wdzięcznością <3 <3 Co do rehabilitacji to okaże się za ok. 2 tygodnie, jest szansa że sam da rade poruszac się na tej łapce, jak pisałam- to pies wprawiony w bólu, nie podda się łatwo....wet tez poradził Ewie kilka cwiczeń które sama może z nim robić w domu. Dzięki serdecznie dzięwczyny za kciuki i dobre myśli, słowa.
  10. dzięki kochana...no ja też czekam na wiadomość od Ewy, ale na razie nic nie pisze.... Wczoraj była strasznie zdenerwowana, tym, że 6 h trzymali Kubunie w klatce czekając na operacje :( dobrze, że w Poznaniu mieszka jej syn, to została u niego na noc i jakoś w towarzystwie mam nadzieje zleciał jej ten czas...po odebraniu psiaczka pewnie od razu pojadą do Ostrowa do domu....musimy czekać...koszmar z tym wszystkim :(
  11. ok...no nie wiedziałam że to się od razu robi po operacji....czyli jakby źle zrobili to by poprawiali? chyba już wole o tym nie myślec :(
  12. Moje oba ogłoszenia Pongusia mają bardzo dobre stetystyki i pobrań telefonu i odsłon. To na Poznań juz straciło wyróznienie a na Częstochowe jest do chyba 3 maja. Jak na mój gust to zawsze przy staruszkach im więcej wyróznień tym lepiej. Ten dom wyżej brzmi całkiem dobrze. Z tym noszeniem psów faktycznie może być kłopot ale tak naprawde...można wymyślić jakieś nosidło gdyby faktycznie trzeba było..1sze piętro nie jest aż tak wysoko...ZObaczymy jednak co postanowią :)
  13. wołałabym, żeby juz był z Ewą, ale nie mamy niestety wpływu na sposób pracy tej lecznicy.... Byle faktycznie było wszystko dobrze. Niby mówili Ewie że już zrobili RTG kontrolne po operacji, ale za bardzo nie wiem- tak od razu, po co? no nic...dam Wam znać jutro i dziękuje bardzo że jesteście <3 <3
  14. Kubus był operowany dopiero o 15tej :( niby operacja udana, musi zostać na noc w lecznicy. Biedny :( :( :(
  15. Nie mam na razie zdjęć Muszki ale dziś wieczorem napiszę do Pani i się przypomnę :)) Mam nadzieję że przez majówkę przygotują jakąś relacje :)) O Kropeczka niestety nikt nie dzwoni. Efi zaczniemy ogłaszać może po majówce właśnie? Będę musi ka Kasię poprosić o sesję zdjęciową ale jeszcze kilka dni, niech się poznają lepiej
  16. Dzięki Tianku. Operacja trwa. Za ok pół godziny powinno być zrobione. Nie wiem jak Ewą ostatecznie ustaliła bo wstępnie wet sugerował by zostawić Kubunie do jutra w lecznicy.... Ja jednak mówiłam by jeszcze raz to przedyskutować... Oby było wszystko dobrze. Dziękuję Ci bardzo :) sądzę że w czerwcu zacznę ten bazarek. W maju po pierwsze zobaczymy j as k efekty pierwszej operacji a też będę musiała pozbierać fanty.... Chyba będę pisać do wszystkich którzy adoptowali ode mnie psy (tych z którymi mam najlepszy kontakt)... Każda rzecz się przyda.
  17. Dzięki że jesteście... No nie wie :(( Ale co zrobić. Obaj weci powiedzieli że te operację to po prostu mus... A my chcemy żeby on jeszcze troche pozyl... Oby się to wszystko udało. Trzymajcie proszę jak najmocniej kciuki jutro
  18. Dobre wiadomości. Myślę że serduszko też ma dobre, może akurat te guzy okażą się czymś niezlosliwym i będzie happy end. Mam taką ogromną nadzieje. Tego życzę :) Kochany, śliczny piesek
  19. Wycalowany :)) byliśmy razem na spacerze w parku. Pogadaliśmy trochę. Klatkę przekazałam i kasę... Operacja za 2 dni
×
×
  • Create New...