Boże :( wieści nieciekawe...
Oczko chyba zostało uszkodzone w schronisku:( Popatrz Agatka na te zdjecia z sesji dziewczyn w Radysach- oko było strasznie napuchniete. Teraz wydaje się o niebo lepsze...a i tak nie jest najlepiej:( straszne...
Łapka...jednak....jak u naszego Lexusa staw biodrowy. Nie wiem dokładnie jak u naszego psiaka było, bo diagnoze i leczenie prowadził już DS (wet w przytulisku twierdził, że tak może być u szybko rosnących ras). Nie wiem czy u naszego też się byle jak zrosło, ale podejrzewam, że sytuacja była bardzo bardzo podobna...no i tak jak Ci pisałam pies przeszedł jedną operacje, to wystarczyło by łapa wróciła do normalnego funkcjonowania. Wiem tez że wet we Wrocławiu mówił, że takie urazy sa potwornie bolesne...
Trzymam kciuki żeby tak samo było u Trevora tzn. żeby szybko udało się pomóc.
Zastanawiam się co on biedak przeszedł:( pogryzienia i oko to pewnie wina Radys, ale łapa? kto wie....może też, a może jednak jego życie wcale nie było takie różowe...nigdy :( zęby stracił pewnie na gryzieniu krat.....eh.....potworność :(