-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Aktualizacja: TURKUS - opuścil schronisko
-
Aktualizacja: ROBUŚ - opuścił schronisko
-
ok. mam czas więc bez problemu zrobie. Tylko koniecznie więcej zdjęć ;)
-
Moli@ piękny, kochany psiak...już się zabieram za ogłoszenia ale proszę o więcej informacji, możesz napisz tutaj: waga, wielkość, stosunek do innych psów, dzieci, charakter, zachowanie w domu, na spacerach. Dzięki Bogu, że ta Pani sąsiadka pojechała po niego do radys i że przeżył kwarantanne......:( o ludziach którzy go oddali się nie wypowiem. Od kogo go doptowali??nim zgłosili do Radys????? I co to znaczy- demoralizuje córki??? na piwo je wyciągał czy jak? aha- i dane do kontaktu- numer tel, na jakie miasta ogłaszać? czy można prosić więcej zdjęć? (domowe mile widziane)
-
to samo...mysle, o tych zmarnowanych latach:( musze dopytać Magdy czy ma jakiś świstek/ksiązeczke z Radys i co tam napisali... Ciekawe tez na ile lat oceni go wet, nie wiem czy nie trzeba będzie go trochę bardziej przebadać niż Korcia...na razie poprosiłam Magde by obserwowała, w poniedziałek podejmiemy decyzje. Nie wiem też czy nie warto byłoby zainwestować w jakiegoś psiego fryzjera? zwykle nie mam pod opieką takich kudłaczków, niby Kapselek ma ładną dosć sierść, ale zobaczcie na zdjęcia, mogloby to wyglądać lepiej, można by troszke ten pyszczek przyciąć, wyrównać... Oczywiście to nie jest plan na teraz tylko za kilka tygodni jak się w pełni zaaklimatyzuje i pod warunkiem, że Magda ma tam kogoś zaufanego.
-
Wstawiam wieści od Dexterki: Noc minęła nam spokojnie , zdecydowanie to ja bardziej się denerwowałam niż Kapsel. Bardzo nie lubię tak na noc przyjmować psów i praktycznie od razu zamykać ich do kojca. Kapsel trochę poszczekał , trochę poszarpał bramkę ,ale szybko zrezygnował i się położył. Rano w kojcu nie było żadnych niespodzianek , ucieszył się na mój widok ,choć też delikatnie się wycofał . Bez problemu zapiełam go na smycz,na której chodzi dość niepewnie . Na wybiegu chodził chyba z 10 min nie odrywając nosa od ziemi , załatwił się i nieśmiało podchodził na głaskanie . Widok męża nieco go przestraszył , nie chciał ma początku do niego podejść. Sięga w kłębie mi do kolana , jest dość długi, ma jajka i pozostałości po pchłach. Wygląda jakby był wyczesany , tylko przy ogonie ma dredy ,a pewnie był cały w nich Kupa oczywiście twarda jak kamień ,dlatego na śniadanie dostał mokrą karmę. Wieczorkiem będzie jakieś zdjęcie :)
-
to dobrze, że Ci się podoba :) Charakterek ma chyba faktycznie terierkowaty- jest uparciuszka, zazdrośnica, z innymi psami bawi się jak szalona ale jak już zaczynają się głaski to np. chce pogryść Sally :( chyba musiałaby być jedynaczką w domu...a właściwie...nie wiem własnie jaki ona powinna miec dom:( musze to jeszcze z Kasią sprecyzować. Na początku lipca zrobimy sterylizacje Sally za to ma wspaniały, szlachetny charakter. Bardzo ją lubie- jest spokojna, zrównoważona :) gotowa do adopcji...szkoda tylko, że nikt nie dzwoni :( O Telme był jeden telefon, Pani nawet miała dzwonić do Kasi ale chyba jednak się rozmyśliła. Glinka ma umówioną sterylizacje na wtorek, a potem juz naprawde będą dobre wiadomości. Trzymajcie kciuki, żeby zabieg zniosła dobrze.
-
chyba wiem co przeczytałaś....i ja jestem w szoku...niestety- nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Każda z nas już się nie raz sparzyła, i to na ludziach którzy wydawali się absolutnymi pewniakami...ale mamy wybór- albo (ograniczenie) zaufamy znowu, albo już żadnemu nowemu zwierzakowi nie pomożemy....