-
Posts
767 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinaa
-
Sara super :) .Jak będę miała informacje to zaraz napiszę. Dogo ta woda z tego co zrozumiałam zamarzła w rurach,ale już odmrozili i ocieplają budynek,żeby się to nie powtórzyło.
-
Aha, u nas nie wiem jak jest.Dziś jak rozmawiałam trochę szumu tam było i nie wszystko słyszałam.Woda im zamarzła i budynek ocieplają i samochód się psuje.Mój też zepsuty i stoi.Ta zima daje się we znaki.A jeszcze jest jeden kudłacz w schronisku.Nic o nim nie wiem,a nie mam jak się tam dostać.I sznaucerkowata sunia,o której nie mogę zapomnieć.Ma spojrzenie jak moja z avatarka (moja już nie żyje od ośmiu lat - kochana była). Myślę,że państwo sobie poradzą.Amorku bądź grzeczny .
-
To fakt podróż dość długa.Samochód trzeba zabezpieczyć i przygotować się na wszelkie niespodzianki.Na pewno jakieś ręczniki,ja korzystam z również chusteczek nawilżanych dla niemowląt.Mój pies zawsze wymiotuje. Z Amorem jeździłam po mieście z Blanką do schroniska i z powrotem.Do smochodu nie chciał wejść,musiałyśmy mu pomóc,ale specjalnie się nie opierał.W samochodzie był spokojny,patrzył przez okno,pchał się trochę do przodu (siedział z blanką z tyłu).Nie szczekał,nie piszczał,tylko,że trasa był krótka.Więc nie wiem,czy wymiotuje.A mały to on nie jest,spokojnie zajmuje pół tylnego siedzenia.Zdjęcie trochę przekłamuje,to taki średniak :)
-
[quote name='DZIR']Super wiadomość i super postawa nowych właścicieli Amorka. Jeśli państwo jadą do Łomży to powinni adoptować psa sami. Ty Elinaa tylko asystujesz. W przeciwnym razie biorąc psa na swoje nazwisko musisz zrobić umowę cedująca psa na rzeczywistych właścicieli .[/QUOTE] Tak DZIR,wiem.Wcześniej tak ustalałam i zapewniałam w schronisku,że domek będzie sprawdzony.A Amorka chcę jak najbardziej na pożegnanie wymiziać.Tak się denerwuję,że już kilka nocy spać nie mogę :) .
-
Sara dziękuję :) Będę pamiętać.Ja jestem z Żagania,to niedaleko. Dam znać jak Amorek opuści schronisko. Dziś zadzwoniłam go zarezerwować i czekam na informację o terminie,kiedy może zostać zabrany.Muszę przekazać do schroniska,żeby wiedzieli,kiedy mogą się kogoś spodziewać.
-
U nas też w ostatnich miesiącach pojawiło sporo bezdomnych psów.A nie mieszkały tu wcześniej,bo znam okoliczne psy.I najczęściej są "przelotem",rzadko zatrzymują się na dłużej.Tylko,ja nie znam nikogo,kto by psa przygarnął.Wśród znajomych nikt nie ma psa i jestem uznana za "chorą" , że się nimi przejmuję.Nie jestem z Łomży,rodzinę mam w lubuskim,a tam trochę daleko podrzucić.Na miejscu jest tylko mama i brat,oczywiście już zapsieni.
-
Jutro do schroniska zadzwonię i dopytam się,bo wcześniej inaczej się umawiałam.Wydaje mi się ,że chyba sami będą mogli adoptować Amorka.Myślę,że to będzie świetny domek,bo widać,że na piesku zależy. Holmino to współczuję. Pieskom się poszczęściło,że Ciebie spotkały.Co z nimi dalej będzie ?
-
Cioteczki, właśnie zostałam poinformowana,że państwo sami przyjadą po Amorka :multi: Nie ma już potrzeby szukania transportu.
-
Olu myśl,aby skutecznie ;)
-
Więc tak : na koncie Amorka pusto :roll:. Skarbnikiem będę ja.Nas,ciotek z Łomży jest tylko kilka. Osobiście nie znam nikogo chętnego do pomocy w transporcie. Feluska997 , Blanka xd jakieś pomysły ? Nr konta będę podawać na pw.Rozliczenie będzie w pierwszym poście. Holmino dziękuję :) .
-
Nie przeczytałam jeszcze ostatnich postów - za chwilę to zrobię. Właśnie rozmawiałam z panią chcącą adoptować Amorka.Bardzo miło się rozmawia.Państwo na niego bardzo czekają.Pani zaproponowała zapłacić za fryzjera,ewentualnie hotel.Jednak doszłyśmy do wniosku,że Amorek pojedzie do państwa taki jaki jest :) w Łomży byłby problem z kąpielą,a strzyc go jak on tą sierść ma nie za gęstą to też nie sensu,bo biedaczek będzie marzł.Dla państwa będzie to chrzest bojowy :) Wydaje mi się,że będzie "ten" domek :) . Sama trochę namieszałam,bo spytałam,czy psa doprowadzać do porządku.
-
[quote name='feluska997']Dziewczyny, jakaś jestem sceptyczna do ludzi, którym trzeba za swoje dowieźć czystego, ostrzyżonego psa. Kurczę, wiedzą, że pies schroniskowy, to chyba nie spodziewają się cudów... A może jestem naiwna, nie wiem. Wszyscy wiemy jak wielkie jest morze potrzeb, jak dogomaniacy wychodzą z siebie, żeby uciułać na leczenie, karmę, a my będziemy fundować fryzjera? No bez przesady. Z chęcią pomogę, ale gdy zaistnieje realna potrzeba, bez zbędnych fanaberii. Poza tym nie znam żadnego hotelu, najbliżej jest coś w okolicach Białegostoku, trzeba sprawdzić. Fryzjera mamy jednego oficjalnego i jednego nieoficjalnego ;) Nie zapominajmy, że Łomża to taka duża wieś o typowo buraczanej mentalności ;) A swoją drogą jak będzie wyglądała sprawa z umową adopcyjną? Schronisko wie, jak to ma wyglądać?[/QUOTE] Feluska cieszę się,że jesteś :) . No może ja chora jestem.Ale wolę taką biedę,którą sama doprowadzę do porządku.Jak mojego znajdę :) Może dla kogoś,kto nie miała psa wszystko jest nowością i wiąże się ze stresem.Jak np.kąpiel nowego psa,tym bardziej jak się go wcześniej nie miało.(Przypomniało mi się ja się urodził mój syn.Bałam się przy nim wszystkiego zrobić.Pierwsza kąpiel była po dwóch tygodniach). To co napisałaś o Łomży to niestety prawda - to taka większa wioska i o takiej właśnie mentalności. Amor ma być wyadoptowany ze schroniska na mnie.Rozmawiałam z panią ze schroniska i wyjaśniłam sytuację.
-
Z jednej strony rozumiem,to pierwszy pies.Jeszcze podpytam,czy może tylko kąpiel.
-
Państwo są poinformowani,że pies mieszka w schronisku.Tylko dla kierowcy i pasażerów będzie dyskomfort. edit : Państwo napisali mi,że woleli by psa doprowadzonego do porządku.Może po dowiezieniu do Warszawy go wykąpać.Tam na pewno są hoteliki.Doba-dwie to chyba nie taki straszny koszt.
-
Szukam jakiegoś hotelu w okolicy i nic :( .
-
Magdyska25 właśnie poinformowała mnie,że jutro zadzwoni umówi się na wizytę.Więc czekamy.
-
Holmino,na pewno znajdę fryzjera.Ale jest mróz,a on w schronie. Sara podałam magdysce25 dane państwa na pw i czekam.
-
[quote name='holmina']po krótkiej nieobecności zaglądam do Amorka i widzę,że on juz prawie w domku! fajnie by było ,bo jest śliczny ale,,,,,,,, może mi umkneło ,czy ktoś może o nim cos powiedzieć-jak wyglada jego psychika aktualnie....żeby niedaj boże nie wrócił z adopcji,,,, idealnie dla psa by było,gdyby dogomaniaczka z okolicy wzieła go na kilka dni/tak jak to robi Kora/wykąpała/bo przecież w samochodzie na takiej trasie nie da sie jechać!!!albo zafundujemy mu fryzjera w łomży z hotelikiem 2-3 dni,potem jazda do domku! niech domek dostanie czystego psa ,,,dobrze by było też ,żeby go jakis wet obejrzał ,odrobaczenie ,szczepienia,a może by mozna wszystko n w lecznicy załatwić?kapanie,strzyzenie szczepienie i pobyt 2 dni,,,,potem transport[/QUOTE] Psychika Amorka jest ok :) Jaki jest w domu nie wiem,bo znam go tylko z ulicy.Rozmawiałam z panią i poinformowałam,że Amor wcześniej mieszkał na ulicy i jest teraz w schronisku.Wytłumaczyłam,że nie wiadomo,czy mieszkał w domu i jest możliwość,że będzie trzeba go uczyć podstaw życia w mieszkaniu.Mimo to chcą go przyjąć do siebie. W Łomży dogomaniaczek jest tylko kilka,a niestety żadna nie ma możliwości wziąć go do siebie.Hoteliku w Łomży też nie ma.Domyślam się tylko,że jest szczepiony.W schronisku jest 3 miesiące.Wcześniej jeździłam z nim samochodem to zapach był podwórkowego psa,nie wiem jak jest teraz. W schronisku nie można go wykąpać,bo jak.Musi być taki jak jaki jest. Może po drodze jest jakiś hotelik,żeby tam Amorka doprowadzić do porządku.Kiedyś słyszałam,że w Ostrowi Mazowieckiej.Zaraz będę szukać,to od Łomży nie tak daleko.
-
[quote name='Sara2011']Elinaa, nie wiem czy widziałaś mój post nr 250. Awaryjnie Mazowszanka może zrobić wizytę PA.[/QUOTE] Czytałam,może ktoś będzie bliżej.A Mazowszankę poprosimy ewentualnie"awaryjnie".
-
[quote name='magdyska25']Dostałam pv w sprawie wizyty. W tyg. mogę podjechać ale po pracy- kończę o 17.[/QUOTE] Magdyska25 dzięki ogromnie :) .Napisałam do Ciebie na pw.
-
[quote name='DZIR']Elinaa napisz proszę coś więcej na tamat domku. Czy pani mieszka w bloku , czy dom z ogródkiem? Czy miała psy. ? Czy wie ,że pies jest w schronisku i czy coś mówiła na temat transportu?.[/QUOTE] Pani mieszka w bloku.Z tego co zrozumiałam nie miała wcześniej psa.Powiedziałam,że Amor jest w schronisku i że nie wiem jak się zachowuje w domu.Powiedziałam,że jest możliwe,że będzie wymagał trochę pracy w nauce utrzymywania czystości.Pani trochę się zmartwiła,że jest w Łomży.Powiedziałam,że pomożemy w transporcie.I pytali się kiedy mogą finalnie adoptować psa. Powiedziałam,że szukam osoby do przeprowadzenia wizyty przed adopcyjnej i będę w kontakcie. Coś mi się wydaje,że będziemy musiały poprosić cioteczkę Panca lub Morisową bo na razie nikt inny się nie zgłasza.Ciotka sleepingbyday odpisałaże Bemowo jest od niej za daleko.
-
Cioteczki Panca i Morisowa dziękujemy ogromnie.Jeśli nikt nie znajdzie się wcześniej skorzystamy z Waszej pomocy ;) . Goldenek, napisałam do Oststniejsznsy.Dziękuję,że jeszcze zajrzałaś :) .
-
Dziękujemy za zajrzenie i podpowiedź :) .Napiszę do Malawia.
-
[quote name='_Goldenek2']Witajcie, dostałam 2 PW z prośbą o wizyty. Wybaczcie dziewczyny, ale w weekend byłam na 4 wizytach i się dorobiłam jakiejś infekcji. Jestem zwyczajnie chora :(.[/QUOTE] Oj,to życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
-
;) troszkę szalejemy. Ja napisałam do : Andzike , sleepingbyday , mru, Ellig , Owieczka,inga.mm,Isadora7,arielka186,kasiekw i Vutz.