Jump to content
Dogomania

elinaa

Members
  • Posts

    767
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinaa

  1. Rudasek podobno już jest w schronisku.Dzieci znalazły koło mojego bloku taką suczkę.Jest szczupła,ale nie wychudzona,daje się głaskać.przymilna.Może ktoś z Łomży wie,czy ma właściciela ?[IMG]http://i43.tinypic.com/21br89j.jpg[/IMG]
  2. :( podnoszę pieska,w listopadzie wpłacę parę groszy
  3. taka chudzinka,a ma tyle energii :)
  4. przepraszam,ale dopiero dziś przelałam parę groszy,na poniedziałek powinno dotrzeć. Zdrowiej śliczny :)
  5. asika5 bardzo dziękuje za link.Zaproponowałam psiaka.
  6. Byłam tam przedwczoraj i wczoraj i nie spotkałam żadnego.Rudaska też nie mogę znaleźć :( .
  7. i jak dziś piesek się czuje ?
  8. Jaki biedaczek :(. Proszę o numer konta,mogę tylko parę groszy :(
  9. blanka xd ,szukałam piesków,o których pisałaś.Chodzi ci o te dwa bloki zbudowane z cegły,co są pomiędzy starymi z płyty,czy o te "Jedności" ?
  10. [url]http://www.mmlomza.pl/artykul/wychudzony-rudy-pies-437828.html[/url] pies jeszcze biega,nie mogę go namierzyć.Dostaję sygnały,że był gdzieś widziany.Potem tam biegnę i już go nie ma :shake:.
  11. Też słyszałam,że tu schronisko jest przyzwoite,chociaż sama tam nie byłam,widziałam jedynie zdjęcia i rozmawiałam z pracownikiem.Może zgłosisz psiaki do schroniska ? W ubiegłym roku zgłaszałam do schroniska boksera,ale kazano mi to zrobić przez straż miejską.Teraz tak zgłosiłam rudego,musiałam podać swoje dane i adres zamieszkania.Na 4lomza przeczytałam,że rudy nie jest złapany.....Proszę znajomych,aby dali mi znać jak go zobaczą.
  12. Hej ! :) Mieszkam na południu,na Księcia Janusza,niedaleko Justy.Tych,o których mówisz nie widziałam.Wczoraj szukałam dużego rudego,ale nie znalazłam.Jutro zadzwonię do schroniska,czy złapali.Najbardziej martwią mnie te mrozy,bo jeść mogę dać,ale schronienia już nie.Przedwczoraj nakarmiłam psy i pobiegły za panem ,który spacerował ze swoim.Popatrzyłam jeszcze przez okno swojego mieszkania.Duży rudasek chciał się bawić z psem tego pana,a pan go kopnął.Może teraz biega na innej ulicy :( ,dziś w ciągu dnia też go szukałam. A te dwa psiaki,o których piszesz,gdzie są ?
  13. następne biedactwo :( [url]http://www.4lomza.pl/forum/read.php?f=2&i=441436&t=441436[/url]
  14. yup ,dziękuję za pomoc.Tu nie ma chyba nikogo z Łomży.Dziś zawiadomiłam straż miejską.Dzwonili do mnie ze schroniska,że jutro będą go łapać.Tylko,że w dzień go nie widzę,spotykałam go tylko późnym wieczorem.Jutro muszę iść na poszukiwania,bo pewnie go nie znajdą.Rok temu zgłaszałam staruszka boksera w gorszym stanie.Przyjeżdżali dwa razy i nic z tego.W końcu dzieci mi pomogły i 23 grudnia zaprowadziliśmy go na pieszo. Drugi pies ma chyba dwie obroże,nie jest zbyt wychudzony,ale kuleje.Właściwie dopiero przyjrzałam mu się na zdjęciach,chował się za większym psem i było ciemno.Może się zgubił. Założyłam temat na jednym forum : [URL]http://www.4lomza.pl/forum/read.php?f=2&i=441013&t=441013[/URL] ale odzew właściwie żaden,próbowałam na Moje Miasto,ale coś mi nie wychodzi,jest jeszcze jakieś.Myślałam,że pomoże mi syn,bardziej sobie radzi.Ma 11 lat i chyba lepiej zna się na grach. Pocieszam się tym,że nasze schronisko nie jest podobno złe. Allegro chyba nie ma sensu,bo nie mam gdzie psa przetrzymać.
  15. W ciągu dnia nie mogłam go znaleźć.Poszłam na wieczorny spacer z moim czworonogiem i sam znalazł mnie.Mój pies znów na niego warczał,ale udało mi się doprowadzić towarzystwo do klatki schodowej (dziś był jeszcze kolega rudego psa).Zaprowadziłam Łatka do domu,wzięłam karmę i pobiegłam na dół.Psiaki już mi zniknęły,ale znalazłam.Ucieszyły się na mój widok,rudy przylgnął całym ciałem do moich nóg i nie mogłam się ruszyć,potem na mnie skakał i lekko podgryzał i tak zaprowadziłam ich pod moją klatkę i nakarmiłam.Potem jeszcze pobiegłam po wodę,psy napiły się i zobaczyły kogoś z innym psem i tam pobiegły.Ten mały pies ma jakąś obrożę,kuleje na tylną lewą łapę,nie podszedł do mnie,ale machał ogonem. Za bardzo nie wiem gdzie umieścić ogłoszenia. Nie umiem również wklejać tu zdjęć,dlatego podaję linki : [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3f96373ef97ba633.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9e8cfe4ba4a27eb6.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b45147810bdf53b3.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/95c9312b59f49ad3.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4f25c43c109f4dc6.html[/url]
  16. a taki jestem chudziutki : [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/58aea5c2653d3bb9.html[/URL]
  17. Też mi się wydaje,że jest młody,chciał się bawić z moim psem.Do mnie bał się podejść,ale myślę,że kilka dni dokarmiania i zaufa.Całą noc nie mogłam zmrużyć oka,słyszałam jak szczeka.Nie wiem,czy się zgubił,to otarcie na szyi,chudość,raczej nie było mu tam dobrze.Na razie będę go dokarmiać,może zgłoszę do schroniska (wiem,że tak nie lubicie),ale idzie do zimy.Nie znam nikogo,kto mógłby mi pomóc. Syn zrobi ogłoszenia,postaram się o lepsze zdjęcia (mam nadzieję,że go znajdę ).
  18. trochę więcej zdjęć : [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05889233b171b6d8.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ae7307efd04544dc.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2505d23e909b387e.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f4b92af5eb376e35.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d29fdaa4dfd8f842.html[/URL]
  19. nie umiem wstawić zdjęć,rano poproszę syna,może będzie bardziej zorientowany. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05889233b171b6d8.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05889233b171b6d8.html[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05889233b171b6d8.html[/IMG]
  20. ......Mój Łatek wyciągnął mnie na nocny spacer.Byliśmy już na naszym podwórku,kiedy skoczył na niego duży pies.Oboje się wystraszyliśmy,ale pies okazał się łagodny i strachliwy.Łatek jest wredny dla dużych psów i odganiał kolegę,a do mnie ten kolega bał się zbliżyć.Zaprowadziłam mojego psa do domu,wzięłam karmę i zeszłam przed klatkę.Pies tam był,było ciemno i nie mogłam mu się przyjrzeć.Jest rudy,duży,bardzo wychudzony.Ma wyraźny ślad po obroży,w dolnej części szyi otarcie lub ranę.Kiedy dawałam mu jeść udało mi się go pogłaskać.Nakarmiłam go,napoiłam i zostawiłam :placz:.Nie mogę go wziąć,mieszkam w bloku,mam w mieszkaniu remont i wszyscy siedzimy w jednym pokoju.Po prostu nie wiem co mam zrobić :-(. [IMG]http://i51.tinypic.com/2hgsaar.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/21agw1t.jpg[/IMG]
  21. Ja też miałam dziwną historię z moim psem.26 grudnia 2006 zmarła moja babcia,która mieszkała z nami.Babcia miła cukrzyce i często chodziła do łazienki.Pół roku po jej śmierci wyremontowaliśmy pokój i zamieszkał w nim mój syn.19 grudnia 2007 trafił do nas Łatek.Mieszkał już u nas ponad pół roku.Były wakacje,piękny słoneczny dzień,dzieci bawiły się na podwórku,ja odkurzałam pokój córki,jest naprzeciwko pokoju syna.Łatek leżał w przedpokoju na słoneczku.W pewnym momencie poderwał się i zaczął szczekać w kierunku pokoju syna.Myślałam,że coś zobaczył przez okno(widać sąsiedni blok).Wycofał się tyłem do pokoju córki i wystawiając tylko głowę szczekał na drzwi łazienki.Kiedy już się uspokoił nie mogłam go wyciągnąć z tego pokoju.Wiem,że babcia po śmierci długo nas nie opuszczała,często mi się śniła i chciała wrócić.Ja się jej bałam i wyganiałam.Podczas jednego snu powiedział babci,że ją kocham i wszystko przebaczam (babcia była bardzo uciążliwa i sprawiała kłopoty).Potem śniła mi się już tylko czasami i już się nie bałam.Łatek też już się nigdy tak nie zachował.A,babcia nie lubiła psów,wolała koty.
  22. :-( Śledzę ten wątek od początku i wciąż miałam nadzieję.Nescco bardzo dziękuję za wszystko co zrobiłaś dla Duszka.To piękne,że są tak wspaniali ludzie.Choć znałam go tylko wirtualnie,siedzę i beczę :-(.
  23. Witam ! :) Ja też forum przeglądam już dość długo.Sama mam 3-letniego kundelka Łatka.Został znaleziony zimą,tuż przed świętami Bożego Narodzenia,razem z siostrą na niby wysypisku śmieci przez mojego brata.Trafił do mnie w stanie agonalnym,lekarze z dwóch lecznic proponowali uśpienie.Maluchy miały być tylko tymczasowo,ale zostały na zawsze.Były bardzo zawszawione.Kiedy udało mi się przywrócić je do życia na grzbiecie zupełnie wyłysiały po wszach.Były po prostu brzydkie i nikt ich nie chciał.Potem już sama nie chciałam oddać,suczka trafiła do mojej mamy.Wcześniej miałam przez 13 lat spanielo-pudelkę Elzę.Po jej odejściu nie chciałam już żadnego psa,a tu takie znajdy mi przytachano :) .
×
×
  • Create New...