Jump to content
Dogomania

elinaa

Members
  • Posts

    767
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinaa

  1. [IMG]http://i39.tinypic.com/8z2wqc.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/52cao2.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/fw7ns3.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://i44.tinypic.com/29cs0eq.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2dkb709.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/6pnh9w.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2eatslu.jpg[/IMG]
  3. Wczoraj rano poszłam na spacer z każdym psem oddzielnie.Jak są osobno Luna nie ciągnie na smyczy,idzie całkiem ładnie.Jak idą razem to Luna jest po prawej,a Łatek po lewej.Ona nie ciągnie do Łatka,tylko przed siebie.Dziś zostawiłam ich samych w domu na kilka minut.Luna skakała na drzwi i piszczała.Jak wróciłam do domu ogromnie się cieszyła,ale udawałam,że jej nie widzę. To dzisiejsze szaleństwa w domu : [IMG]http://i42.tinypic.com/j96bdt.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/jv2fjk.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/5yemqa.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/dphf6e.jpg[/IMG]
  4. [quote name='malawaszka']ja bym jej zrobiła badanie moczu bo może ma podziębiony pęcherz i stąd to sikanie no zwłaszcza jak popiskiwała[/QUOTE] Nie ma problemu z pęcherzem,bo wytrzymuje całą noc od 22-23 do 9 rano.Jeśli po południu na czas z nią nie wyjdę nasika,a sama nie daje znać,że jej się chce.Tylko raz zapiszczała.
  5. [quote name='holmina']przejdzie jej jeszcze troszke czasu potrzebuje! teraz to wariuje na Twoim punkcie bo chce Ci swoją wdzięcznośc za uratowanie okazac,pomału możesz zaczynać ja ustawiać!skoro zapatrzona w pańcie to i polecenia będzie wykonywać ale to jest fajne ,ta miłośc do łatka!on też jest taki zakochany w niej?[/QUOTE] :) musi jej przejść,bo ja w domu uziemiona jestem.Żeby wyjść muszę na kogoś czekać.Luna może i zapatrzona,ale uparta jak osioł.Jak jakiegoś polecenia nie ma ochoty wykonać to nie da się jej zmusić.Ona wciąż się zmienia,bardziej się rozumiemy,w domu częściej udaje mi się z nią nawiązać kontakt wzrokowy,bo wcześniej unikała.Na spacerach trochę się złoszczę,bo zrobiła się psem tropiącym "przysmaki". Wieczorem biorę ją i Łatka na taki duży trawnik.Spuszczam psy,żeby sobie pobiegały,pobawiły się,a one właściwie tylko zajęte "niuchaniem".Co jakiś czas znajdą np kość i wtedy jeden ucieka,a drugi go goni.A ja się denerwuję i staram się zabrać to co znaleźli,żeby nie zaszkodziło.I muszę uważać na Łatka,bo jak ktoś się pojawi w pobliżu to biegnie i obszczekuje.Te spacery są dla mnie stresujące.A znów jak Luna się nie wybiega to jest niemożliwa.I plączą mi się na smyczach.Łatek musi obsikać każdy krzaczek,drzewko,Luna znów wszystkim zaabsorbowana i ciągnie okropnie. Łatek chyba nie jest w Lunie zbyt zakochany.Na spacerze jakby dla niego nie istniała.W domu zaczepia ją do zabawy,ale jak Luna wychodzi bez niego nie przeżywa tego.
  6. Zapraszam do Maksa : [url]http://www.dogomania.pl/threads/224163-Niewielki-piesek-potrzebuje-nowego-opiekuna[/url]
  7. [quote name='tanitka']sprawdzcie proszę, czy obydwa wyżły są, czy moze zostały adoptowane?[/QUOTE] Oba wyżły są w schronisku.Ta sunia to już ok.10 letnia.Widziałam jeszcze jednego wyżłowatego.Ale za tydzień zrobię zdjęcia jak z kimś pojadę.
  8. [IMG]http://i41.tinypic.com/ajup9w.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/23wwk1z.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/1621d2t.jpg[/IMG]
  9. Znalazłam Twój temat na 4lomza.Przydało by się zdjęcie pieska.Wydaje mi się,że na dogomanię niewielu łomżyniaków zagląda. Do schroniska w Łomży nie mam zastrzeżeń. Jeśli nie umiesz wkleić wyślij do mnie : [email]eelinaa@wp.pl[/email] . Jeśli to zguba to myślę,że na 4lomza szybciej znajdzie się właściciel.Tam też mogę zdjęcie wkleić.
  10. Widziałam dziś w Łomży podobną sunię na spacerze z chłopakiem.Już myślałam,że to Wasza,a ona jednak wciąż szuka domu.
  11. Nie znam się,ale wydaje mi się,że łapka źle się zrosła,jest wyraźnie krótsza od prawej.Mam nadzieję,że go nie boli.Pies jest piękny,ma ogłoszenia ?
  12. Prunia,dziękuję za obecność :) Twoja Sonia to jak rasowiec ;) . Kochane te mordeczki,na zdjęciach zmęczone po szaleństwach,zaprzyjaźnili się.Luna na początku piszczała jak wychodził ktokolwiek z domowników,teraz piszczy tylko za mną,a za Łatkiem to mało co drzwi nie rozniesie. Dziś byłam na zakupach.Moja córka wzięła wtedy Lunę na spacer.Wracam do domu i widzę,że Luna bawi się z sunia sąsiadki.Zobaczyła mnie i koniec zabawy,pobiegła za mną do domu.Bardzo się do mnie przywiązała,w domu też mnie na krok nie odstępuje.Jest to bardzo miłe,ale i męczące,bo mam ja wciąż pod nogami i piszczy,wyje jak wychodzę.
  13. Lunka ma się dobrze :) . Broi :( . Pogryzła mi dziś rano następny chodnik :( . Znów nasikała na legowisko.Nie mogę tego zrozumieć,bo później się na nie kładzie.Wczoraj nawet raz zapiszczała,jak chciała siusiać.Na spacerze ciągnie jak parowóz.Nie wiem jak ją pohamować,bo na nic nie reaguje.Spuszczona ze smyczy szuka "przysmaków",chyba od Łatka się tego nauczyła :( .Próbuję nauczyć ją chodzenia na smyczy i wchodzenia do domu bez szaleństw,bo wychodzenie na spacer i wracanie polega na przepychaniu się psów przez drzwi wejściowe. Dziś trochę ją ustawiałam,bo nie pozwala mi głaskać Łatka.Kiedy on podejdzie na mizianie Luna się wpycha i blokuje go.Odsuwam ją na bok to podgryza Łatka za nogi.Dziś krzyknęłam na nią i kazałam jej odejść.Poszła sobie i położyła się.Jak wygłaskałam Łatka poszłam do niej też ją pomiziać.Wczoraj próbowała bawić się zabawką,kilka razy podrzuciła do góry.Dziś dostała nową i ganiali z Łatkiem. Łatek miło mnie zaskakuje zaczął ładnie chodzić na smyczy,przychodzi na zawołanie.Mam go trzy lata,a do tej pory nie udało mi się go tego nauczyć. [IMG]http://i43.tinypic.com/35komkx.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/sv287m.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/oiw65i.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/152hsep.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2ui9ijk.jpg[/IMG]
  14. Nie ma przeziębionego pęcherza.Koleżanka siedziała u mnie u mnie 2 godziny i już minął czas spaceru z psami.Luna weszła na legowisko i po prostu nasikała.Noc wytrzymuje całą,nawet 10 godzin,w ciągu dnia tak długo nie trzyma.Już od kilku dni nie nasikała w domu. Luna jak się wybiega też jest grzeczniejsza,a ja mieszkam w bloku i w okolicy takiego miejsca na szaleństwa brakuje.Mieszkam prawie na skraju miasta,ale z tej strony są pola użytkowe i nie za bardzo tam można psy wyprowadzać.Niedaleko mam dwa większe trawniki i tam z nią chodzę.Też pełna nerwów,bo Luna zrobiła się szalona i wybiega na ulicę.Dlatego na bieganie wychodzę z nią wieczorem,bo jest mniej samochodów.Wcześniej się bardziej mnie pilnowała,oddalała się tylko na kilka metrów,teraz już poczuła wolność i nie jest tak łatwo. :) ja Lunki przed niczym nie ratowałam :) Raz byłam w schronisku zrobić zdjęcia innego psa i potem obeszłam wszystkie kojce.Luna była w ostatnim,widziałam tylko jej oczy wpatrzone we mnie,ona gryzła mi palce.Nawet nie przyglądałam się jak wygląda.Zrobiłam jej odchodząc zdjęcie,te z pierwszego postu.Trzy tygodnie później nadal była i spontanicznie po nią pojechałam.Nawet się zdziwiłam,że taka duża,bo myślałam,że jest mniejsza.Ale to ona,porównałam jeszcze ze zdjęciem.Luna na zdjęciach wydaje się mała,a ma 44cm w kłębie. Wątek moloska będzie jak pojedziemy do schroniska.Feluska pracuje i w tygodniu nie ma kiedy,a w weekendy nie zawsze ma wolne.Wcześniej ja byłam uziemiona,teraz muszę poczekać na nią.U nas jest schronisko,więc jeśli stąd pojedzie to tylko do domu.To olbrzym-kudłacz.Takie ,miśkowate, wielkie cudo :)
  15. [quote name='psi']Witam Mam witaminy do przekazania dla piesków schroniskowych czy ktoś mógł by po nie przyjechać do Białegostoku? 750 opakowań po 30 sztuk w opakowaniu witaminy Multi Vita Dog preparat witaminowo mineralny dla psów z dodatkiem aminokwasów,ziół i antyoksydantów[/QUOTE] wysłałam pw
  16. Udało się Soni i to tak szybko :) Jadąc po nią już wiedziałam,bo telefon był w środę wieczorem.A rosi79 była nieświadoma,bałam się jej robić nadziei,gdyby coś nie wyszło.Była wielka niespodzianka. Ale czekała dwa lata na swój dom.W Waszym przypadku,to byłoby za długo i pewnie byście się do niej przywiązali.Jest piękna,młoda,na pewno znajdzie się ten właściwy człowiek,który ją pokocha.
  17. [quote name='feluska997']To się kupi i dla niego ;) Nie wiem czy chcę go widzieć: duży + czarny = moja wielka miłość ;) Mam słabość do czarnuchów :ekmm:[/QUOTE] Feluska,to może i Ty weźmiesz do domu tymczasa ? :) . Dziś Luna znów nasikała na legowisko.Nie daje znać,że jej się chce.A miałam dziś gościa i wyprowadziłam psy pół godziny później,nie wytrzymała.W domu jest całkiem grzeczna.Ale sama nie chce zostawać,piszczy i demoluje mieszkanie.Jak zostanie z Łatkiem nie jest tak źle,jak nie ma Łatka to po prostu koszmar.Spacery są z obojgiem męczące.Łatek zaczął całkiem ładnie chodzić na smyczy,Luna przeciwnie,ciągnie,wyrywa się.Spuszczona jest w swoim żywiole.Trzeba bardzo jej pilnować,bo wbiega na ulicę,wcześniej przychodziła na zawołanie.Teraz muszę wołać kilka razy,przysmaki nie pomagają.Często biega z nosem przy ziemi i szuka odpadków.Wczoraj wieczorem z Łatkiem coś znaleźli,nie mam pojęcia co,bo było ciemno.Chyba marnie mi idzie wychowywanie psów :( .
  18. Dogomaniaczko cieszę się ogromnie :) Kawci nigdzie nie będzie lepiej.Czytałam wątek i czułam,że tak będzie :) Kawci gratuluję :)
  19. U Luny jest w kratkę,dzień lepiej,dzień gorzej. Jest już u mnie ponad dwa tygodnie.W domu już utrzymuje czystość.Wystarczą trzy spacery dziennie o tych samych porach.Nadal za bardzo nie bawi się zabawkami,choć próbuję się nimi z nią bawić i Łatek ja zachęca.Najbardziej lubi biegać i bawić się z psami.Wczoraj wracając z wieczornego spaceru była luzem.Już wchodziła do klatki,kiedy zobaczyła panią z yorkiem i pobiegła do niego.Pani nie była zachwycona,że chce się bawić z jej psem i ją odganiała.A Luna była głucha na moje wołanie.W końcu zaczęłam biec w stronę domu to pobiegła za mną. W domu muszę ją hamować,bo lubi też biegać i wpada w poślizgi taranując wszystko na swojej drodze.Jest bardzo wylewna w przywitaniach.Kiedy wracam do domu to wita mnie,jakbym na długo wyjechała.Za innymi członkami rodziny już nie piszczy.Za mną podobno długo,jeszcze tego musi się nauczyć.W domu chodzi za mną krok w krok.Jeśli jestem dłużej w jednym pomieszczeniu to się tam kładzie,jak idę do drugiego idzie za mną,nawet do łazienki próbuje się wpychać. Jest pojętną,żywiołową,wesołą dziewczynką bez cienia agresji.Pobyt w schronisku nie wpłynął na nią źle,nie ma żadnych lęków,jest taka wyluzowana.Jedynie są braki w wychowaniu,które staramy się nadrobić.
  20. Temu psiakowi koniecznie wątek założę jak już zdjęcia będę miała i jakieś informacje o nim.Potrzebna mi pomoc Feluski,muszę poczekać,aż wolny weekend będzie miała i pojedziemy do schroniska. W Lunę wkładam dużo pracy.Jest pojętna :) Muszę uważać,żeby się nie rozbestwiła,bo potrafi czasami podokazywać :) Ostatnie noce spała z Łatkiem na jego legowisku.Nie wiem,jak im wygodnie było :) Trochę u nas przytyła :)
  21. Feluska,a może ten pakiet przeznaczyć na psa ze schroniska ? W schronisku jest duży,czarny pies.Jest prawie molosowaty,ma dużą głowę,wydaje mi się,że brak mu części lewego ucha.Wyglądem budzi respekt,ale jest miły,głaskałam go.Szukałam podobnej z wyglądu rasy.Najbardziej przypomina czarnego teriera rosyjskiego. Luna ma ogłoszenia zrobione przez Sarę,a ja wciąż mam nadzieję..... U nas czuje się już dobrze,zaaklimatyzowała się i więcej od niej zaczynam wymagać.Rano wystraszyłam ją,bo podarła i pogryzła wykładzinę podłogową w dużym pokoju.Za pół roku będziemy zmieniać podłogę,więc tz nie krzyczał. Jak zobaczyłam co robi klasnęłam w dłonie i krzyknęłam.Odkąd jest u mnie pierwszy raz się wystraszyła.Weszła na swoje posłanie i się skuliła.Ostatnio mało chodziła na smyczy i zaczęła ciągnąć.Musimy poćwiczyć.Co ciekawe Łatek nigdy nie potrafił chodzić na smyczy,zawsze ciągnął,a teraz nie ciągnie.
  22. Ogłoszenia to w całości praca Maja602 i z tych właśnie ogłoszeń została wypatrzona :) ,ja tylko ją zgłosiłam na wątek szetlandów. Rosi79 doceń i swój udział,bo to Ty i Twoja mama dokarmiałyście Sonię i szukałyście dla niej pomocy. Maja ma rację,to wspólna praca przyczyniła się do takiego zakończenia :)
  23. Szybko się psiaki dogadały :) Łatek jest teraz bardziej zadziorny i on ją nakręca do zabawy,ale tylko w domu.Na spacerze niechętnie się z nią bawi,zajęty jest wąchaniem wszystkiego.Luna na spacerach niesamowicie szaleje,biega,skacze.Wraca cała ubłocona.Znacie skuteczny sposób na oczyszczanie psa z mokrego piasku,nosi go teraz do domu tony.Łapki myjemy,ale ona jest cała brudna,bo skacze i chlapie wszystko na nią. Dziś pierwszy raz nadstawiła brzuszek do głaskania.Do tej pory pchała tylko głowę.Dziś mam okropny ból głowy.Leżałam na łóżku,a Luna na podłodze.Głaskałam ją po głowie i boku,fajnie mruży oczy i postękuje.Po dłuższym czasie obróciła się na plecy i wyciągnęła :)
  24. Czas na najważniejszą wiadomość.Sonia już w domu stałym.Pojechała do Białegostoku.Właściciele mieli wcześniej przez 13-letnią sunię,która w październiku odeszła z powodu nowotworu nadnerczy.Pani jest aktywna zawodowo,a Pan już na emeryturze.Sonia najbardziej będzie pieskiem córki Państwa - studentki.Została podpisana umowa adopcyjna.Dziś Sonia była u weterynarza,została zaszczepiona i odrobaczona.Jest planowana sterylizacja.Pani mi napisała,że Sonia ładnie chodzi na smyczy,nie szczeka i dużo śpi.Jest rodzinną przylepą :) Maju ogromnie dziękuję za ogłoszenia :) . edit : mam następne informacje od Pani Soni -studentki.Weterynarz oczyścił ranę na pyszczku i przepisał maść z antybiotykiem.Sonia utrzymuje czystość w domu.Pani napisała,że sunia jest cudowna,bardzo delikatna i wrażliwa.Wydaje się,jakby z rodziną była już od dawna. Spędziłam wczoraj z Sonią trochę czasu.Jest dokładnie taka jak opisała ją Pani.Wiem,że przyniesie swojej rodzinie dużo szczęścia i radości.
×
×
  • Create New...