-
Posts
767 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinaa
-
Amor w Warszawie ;) Po drodze wymiotował.Jutro idzie do "spa" :) .
-
:) Olgo masz chyba zapchaną skrzynkę.
-
Amor pojechał do domu :) Uff, niemożliwy był.Amorek był wystraszony,nieufny.Cieszę się,że trafił do tego domu.Pani widać,że w piesku zakochana,a pan odpowiedzialny. Amor jest trochę wycofany.Potrzebuje czasu,aby w pełni zaufać.Pan już gotowy był co dwa dni przyjeżdżać do Łomży i przyzwyczajać do siebie Amora. Amor będąc w kojcu za siatką powarkiwał i budził respekt.Po otwarciu stał się biednym,zagubionym psem.Nieufny,nie chciał podejść.Po namowach udało się go odrobinę pogłaskać.Przed nowymi właścicielami spore wyzwanie zanim Amor dojdzie do równowagi.Pani ze schroniska założyła mu obrożę i zapięła smycz.Na smyczy był spokojniejszy.Jechał z przodu,wskoczył pani na kolana.Ja jechałam z nim tylko chwilę,podwieziono mnie do domu i pojechali do Warszawy. Teraz czekam na wiadomości jak minęła podróż i sprawuje się Amor. p.s. przepraszam,za chaotyczny opis,ale jeszcze jestem pełna emocji.
-
O Amora rozdzwonił się telefon :) No ,ale czekamy na państwa z Warszawy :) To już jutro :)
-
[quote name='MiYu']rosi79 a nie da się tych piesków jakoś przewieść na teren Łomży? Wtedy bez problemu dzwonisz do Urzędu Miejskiego i przysyłają kogoś ze schronu po psiaki. Ludki mam ważne pytanie! Czy ktoś z Was jest w Łomży wolontariuszem lub często tam zagląda? Sprawa dotyczy suczki beagla, która się do mnie przybłąkała. Chodzi o Perełkę/Astrę, którą przejęła ze schroniska fundacja e-beagle. Otóż osoby odbierające sunię nie dostały żadnych dokumentów (książeczki zdrowia, którą suczka miała). Obecne DT suczki wyrobiło jej nową książeczkę, ale potrzebują ze schronu zaświadczenia o tym, że sunia jest wykastrowana, przydałby się również opis zdjęć RTG, który przekazałam do schronu wraz z książeczką, którą z Pauliną założyłyśmy. Fundacja dzwoniła kilkakrotnie do schronu, ale wiadomo mają masę roboty i niestety brak czasu na skserowanie tych dokumentów i przesłanie chociażby mailem. Ja nie mam kogo wysłać - w Polsce została mi tylko mama, która nawet auta nie ma. Czy byłby ktoś w stanie zeskanować te dokumenty i przesłać na maila?[/QUOTE] Jutro najprawdopodobniej będę w schronisku i poproszę o skserowanie. W czwartek adoptowałam sunię ze schroniska.Nie dostałam książeczki,ale takie informacje jak szczepienia,sterylizacja są na odwrocie umowy adopcyjnej.
-
Wybaczcie choinkę.ale nie mam czasu jej rozebrać.Jutro się nią zajmę. A tu Luna : [IMG]http://i42.tinypic.com/14uc55c.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/w8ks4x.jpg[/IMG][IMG]http://i41.tinypic.com/hweib7.jpg[/IMG]
-
Szczeniak wyrzucony na mróz! Bardzo potrzebna pomoc, proszę zajrzyjcie!
elinaa replied to yup's topic in Już w nowym domu
Cudne maleństwo :) Mój Łatek był nieco większym maluszkiem.Ma w kłębie 28 cm i waży 10 kg.Troszkę upasiony,ale i krępej budowy.To mikroskopek będzie,albo tylko odrobinkę większy. -
[quote name='holmina']i co pumi juz w nowym domku?trzymam kciuki oby tak było!!!![/QUOTE] We wtorek jedzie do domku :)
-
Wiem Saro,że masz rację.Ja chyba podchodzę zbyt emocjonalnie.Zresztą Ty sama wiesz. Podziwiam cioteczki,które miały już wielu tymczasów za sobą .To jest ogromne obciążenie psychicznie.Jak już domek się znajdzie to będę sie martwić,czy nie głodna,czy nie zimno,czy nikt na nią nie krzyczy. Wśród sąsiadów,znajomych wzbudzam zdziwienie : po co Ci drugi pies.Jeden sąsiad do mnie: Pani,syf w domu zrobisz,tyle kłaków.Inny : to może jeszcze dwa pieski,dla każdego z rodziny.Inna pani : mój Boże,ja to bym żadnego do domu nie wpuściła.Taka jest u nas mentalność.Nie wiem,jak jest w innych miastach. Luna reaguje na swoje imię,przybiega na zawołanie.
-
Saro bardzo ładny tekst :). Jak ja będę za nią płakać.Kochana psica jest dla mnie idealna.Grzeczna,wesoła,posłuszna.Po schodach śmiga już w górę i w dół.Dziś została w domu sama z Łatkiem na dwie godziny.Było cicho,w domu nic nie zniszczone.Chociaż wcześniej pochowałam wszystko co mogłaby pogryźć.Wieczorem na spacerze spuściłam ją ze smyczy.Pilnuje się,nie oddala.Trochę się boi jak ktoś nas mija.Jeszcze wyskoczymy na chwilę,bo się nie wysiusiała,choć długo z nią chodziłam.Luna szybko się uczy.Kilka dni,a takie postępy.Aż mi sie wieżyć nie chce,że to pies wychowany w schronisku.Podbiła nawet mojego tz.Sam do niej podchodzi i głaszcze. Nie wiem co mam robić.Wzięłam tą małą czarnulkę,bo spać przez nią nie mogłam.Teraz się cieszę,że jest jej dobrze.Ale czasami na kilka dni wyjeżdżamy,a tam nie chcą psów. Muszę sobie wszystko poukładać.To tylko psica,a złamała mi serce. Domek,do którego ma trafić musi lepszy od obecnego.
-
Z Łatkiem to też była historia.Trafił do mnie w krytycznym stanie,z wszami,pchłami i całym wewnętrznym zwierzyńcem.Bardzo wycofany.Po trzech latach wciąż ma niektóre lęki.Na ulicy szczeka na ludzi,psy,choć się bardzo boi.Jest wykastrowany jeszcze jako szczeniak.Był nadpobudliwy i nie radziłam sobie z nim.Po kastracji bardzo się zmienił na lepsze. Rano wstałam,żeby wyjść z psami.Zakładam kurtkę,patrzę,a Luna właśnie się przymierza nasikać Łatkowi w legowisko.Krzyknęłam i przybiegła do mnie.Po schodach zeszła tylko do pół-piętra.Dalej się bała i wracała na górę.Zniosłam ja.Na podwórku Łatek się wykupkał.Luna powąchała i zrobiła to samo :) Dostała małą nagrodę i idziemy dalej.Łatek się wysiusiał i ona też :) Po schodach wbiegła bez problemu. Po spacerze zabrała się z zegarek tz,potem za jego buty,następnie przyciągnęła lampkę do przedpokoju.Trzeba jej pilnować.Na słowo : zostaw odchodzi i nie rusza.Córcia dała jej swoje zużyte pluszaki i piłeczkę.Dziś przez chwilę bawiła się z Łatkiem.Potem ona leżała, a Łatek ją zaczepiał.Ale ogólnie to on właśnie czuje przed nią respekt. Nie znalazłam u niej żadnych pasożytów.Podaję jej suchą karmę,nie miała też biegunki.
-
Luna kochana dziewczynka.Wieczorny spacerek w towarzystwie Łatka.W końcu się wysiusiała i zrobiła co trzeba :lol:. Przed klatką trzy schodki,nie chciała wejść.Łatek wbiegł pierwszy i ona za nim tą samą stroną.Trochę bała się drzwi,musiałam ją popchać.Nawet nie zauważyła jak wbiegła na parter,w połowie schodów na półpiętro obudziła się i stop.Czekaliśmy na nią na pierwszym piętrze i na ugiętych nogach weszła.Potem powoli,powoli i na sama górę :multi:. Dziś pół dnia przespała,chyba za poprzednią noc,co po pokojach buszowała.Dziś pozamykam ich w innych pokojach i gryzaki pozabieram.Luna w nocy kość męczyła,spać mi nie dała.A szkoda mi było ją stresować i zostawiłam. Miejsce wylegiwania znalazła na chodniku w przedpokoju.Stamtąd widzi całe mieszkanie i może tam trochę chłodniej.Tak się zastanawiam jak ona te mrozy w schronisku przetrwała.Dziś na spacerze przednie łapy chyba jej marzły jak chodziła po większym śniegu.Tak śmiesznie podnosiła je do góry. Ma pozytywny stosunek do psów.Nie mam pojęcia dlaczego Łatek się jej boi.wymieniają się gryzakami,jedzą z tej samej miski.Jak je Luna to Łatek nie podejdzie,dla niej bez znaczenia.Łatek leży na podłodze,podejdzie Luna położy się obok,to ten już ucieka i się chowa.A ona bez żadnej agresji.
-
[quote name='malawaszka']melduję się na wątku - sliczna jest malutka!!! w tym tygodniu ma już ruszyć moja nowa strona adopcyjna sznaucerów to ją wrzucę tam, póki co na facebook[/QUOTE] Super :) Może jakiś fajny domek ją wypatrzy :)
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
elinaa replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Malawaszka wysłałam do Ciebie maila :) . -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
elinaa replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Mam u siebie na tymczasie suczkę,chyba mix sznaucera. Imię : Luna Wiek : 7 miesięcy Wysokość w kłębie : ok. 40 cm Miasto : Łomża Szczepienia : tak Sterylizacja : tak Odrobaczanie : tak mail : [email]eelinaa@wp.pl[/email] telefon : 608 416 949 [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222823-Pi%C4%99kna-Luna-mix-sznaucera-.-Gdzie-jest-m%C3%B3j-dom"]http://www.dogomania.pl/threads/222823-Pi%C4%99kna-Luna-mix-sznaucera-.-Gdzie-jest-m%C3%B3j-dom[/URL] [IMG]http://i40.tinypic.com/2vdmm4o.jpg[/IMG] -
Dziękuję cioteczkom za obecność :) . Feluska Ty byłaś wtedy ze mną i wiesz :) . Rita60 dziękuję za rozsyłanie.Już i tytuł zmieniłam. DZIR Ty zawsze wiesz,gdzie szukać :) Już wstawiam tam dziewczynkę :). Dziś ćwiczyłyśmy wchodzenie po schodach.Trochę rozpaczała,ale pokonała jedno piętro.Mieszkam na trzecim piętrze i trochę męczące nosić ją kilka razy dziennie, Wzięłam ją na spacer razem z Łatkiem.Koszmar.Luna ładnie idzie,a Łatek boi się jej i ciągnie niemiłosiernie.W pewnym momencie już myślałam,że będą się bawić.a Łatek w łapki zmarzł i zaczął piszczeć.Trzeba było go szybko odstawić do domu.Poszłam jeszcze z Luną,Chodziłam i chodziłam,a ona nie siusiała.Ostatni raz rano przed ósmą.Za godzinkę znów biegniemy. Czasami ma ochotę gryźć różne rzeczy.np szczotkę,ssawkę od odkurzacza,miskę.Zabieram jej i mówię zostaw.Kiedy znów sięga po to powtarzam zostaw i nie rusza. Została w domu sama na 15 minut.Była grzeczna,nie piszczała. W tym tygodniu tz dostał urlop,trochę szkoda.Chciałam ją przyzwyczaić do zostawania samej w domu.No i mam nadzieję,że choicaż nie będzie uciążliwy.
-
[QUOTE='J.D.[Asencja];1860319: i myślę,że raczej w typie sznaucera...[/QUOTE] chyba tak,pomyliłam się :) .Ja się na rasach kompletnie nie znam.
-
Na karcie mam napisane : sterylizacja 29.11.2011. Szew jest malutki,tylko 2 cm.Możliwe,że to normalna sterylka,czy tylko podwiązanie albo usunięcie tylko jajników ?
-
Dziękuję Saro,że jesteś :) . Idę ogarnąć mieszkanie,piachu po wczorajszym dniu z niej mnóstwo.Dziś już czysta panienka :) .
-
Tak sobie leżeli,kiedy pisałam temat.Nie mogą wchodzić na łóżka.Ale Łatek bardzo przejęty.Jego legowisko wyprałam i siedział w kącie za komodą.Zaniosłam go na łóżko,żeby poczuł się lepiej.Potem Luna poszła do niego tylko go obwąchać.a on tchórz jeden uciekł i teraz wcisnął się pod biurko,a ona siedzi obok. [IMG]http://i43.tinypic.com/t7zm1j.jpg[/IMG]
-
rezerwacja
-
Zapraszam do Luny : [url]http://www.dogomania.pl/threads/222823-Pi%C4%99kna-Luna-mix-teriera.-Gdzie-jest-m%C3%B3j-dom[/url]
-
W schronisku widziałam śliczną sunię.Taka delikatna,słodka.Nie mogłam o niej zapomnieć. [IMG]http://i40.tinypic.com/nmc20i.jpg[/IMG] Przypomina mi moją kochaną sunię.Moja była pudelko-spanielką,a ta jest sznaucerkowata .Ale kiedy zobaczyła ją moja mama,to : prawie jak Elza (moja sunia). Mój samochód wciąż zbuntowany.Wzięłam taksówkę i pojechałam do schroniska i przywiozłam dziewczynkę do domu.Córcia wróciła ze szkoły,zobaczyła nowego lokatora i mówi : jaka piękna Luna i została Luną. Potem nerwowe oczekiwanie na tz.Przyszedł,przywitał się z małą.Ja z dziećmi w szoku :-o .Ale tylko przez chwilę.Myślał,że to przybłęda i jutro już jej nie będzie.Mimo naszych próśb został niewzruszony.Liczyłam się z tym.Wiem jednak,że teraz Luna ma większe szanse na znalezienie najlepszego domu.I taki jest cel tego wątku. Więc panienka ma 7 miesięcy,waży 10 kg,ma ok 35-40 cm w kłębie (jeszcze dokładnie zmierzę).Jest wysterylizowana,zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i wirusówkom,odrobaczona.Wczoraj jeszcze raz ją odrobaczyłam,chociaż w schronisku była w grudniu.Robaków u niej nie znalazłam. Panienka jest spokojna,nie agresywna,idealna dla dzieci.Nie wiem jaki ma głos,bo nie szczeka,nie warczy.Wymaga trochę pracy.Utrzymywanie czystości w domu to dla niej abstrakcja.Nasiusiała,nakupkała na legowisko rezydenta,a wcześniej go w nocy przepędziła.Mamy w domu remont.W pokoju na podłodze czekają w kartonie meble do złożenia.Luna weszła na karton i nasiusiała :roll:. Mój rezydent jest nieduży i boi się większych psów.Chodzi biedak po kątach z podkulonym ogonem,boi się nawet do mnie podejść.A ona grzeczna,czasami tylko do niego podejdzie i powącha.Łatek zaraz burczy i ucieka. Nocy nie przespałam,bo wędrowali z pokoju do pokoju budząc mnie na zmianę. Luna jako 2-miesięczne szczenię znaleziona została na ulicy z siostrami.Siostry beżowe już dawno w domku.Ona jedna została.Mała urwiska,choć w domu nie mieszkała,wie co to kanapy.Tylko łóżko wieczorem pościeliłam i hop do pościeli. Wcześniej ja wykapałam,bo ładnie to nie pachniała. Boi się chodzić po schodach.Najpierw nie chce wyjść z domu.Muszę wziąć ją na ręce i znieść.Na smyczy bardzo ładnie chodzi,a nikt jej nie uczył :-o .Nie wyprzedza,idzie przy nodze.Czasem tylko zmieni stronę.Tu wystarczą tylko korekty. Trzeba tylko uporać się z nauką utrzymania czystości i chodzeniem po schodach.Poza tym pies idealny :cool3: . [IMG]http://i40.tinypic.com/2vdmm4o.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/21aabth.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/28lrszl.jpg[/IMG] i obrażony Łatek : [IMG]http://i39.tinypic.com/2503349.jpg[/IMG]
-
Byłam dziś chwilę u Amorka.Przywitał mnie szczekaniem.Przykucnęłam i chwilę posiedziałam przy nim i podszedł do mnie.Pani w schronisku mówi,że on straszny pieszczoch jak się do niego wejdzie :) Jeszcze kilka dni i będzie w domku :) .
-
Skopiowane z maila : Bedziemy w Lomzy we wtorek okolo poludnia. Postaramy sie odpowiednio przygotowac na transport Pieska:)) Potwierdzimy telefonicznie godzine w poniedzialek. Czekam niceierpliwie i pojadę pożegnać i wymiziać Amorka :) .