-
Posts
239 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jezabel
-
Pomoc przydałaby się ogromnie, bo sunia jest delikatną, kruchą istotą, a na dworze już mrozy. Inka nadal czeka...
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Hmmm...To może rzeczywiście coś żle się zrozumiałyśmy, bo po rozmowie z Araman myślałam, że wy już macię jakąś dziewczynę, która może nam przewieżć psa, tylko nie wiadomo, kiedy będzie miała możliwość to zrobić. Jeju...a na dworze temperatura poniżej 0... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Super - już coś jest:-) ślicznie wam dziękuje. danusiadanusia - 100zł handzia - 10zł jezabel - 50zł (więcej nie mam niestety na chwilę obecną) Jutro utworzę bazarek, bo naprawdę dzisiaj nie mam kiedy, rąk brakuje. Wspólnymi siłami jakoś damy radę. A co do naszego wschodu to naprawdę u nas jest bardzo biednie. Ale mamy bogate serduszka. Czymś musimy nadrabiać :-) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem. Chwała dziewczynie za jej cierpliwość i chęć pomocy. My spokojnie poczekamy w kolejce :-) Na razie do poniedziałku i tak utknęliśmy w martwym punkcie. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Biała Podlaska to też województwo lubelskie. Problem polega tylko na tym, że tam gdzie jest suka, to jest strasznie mała miejscowość mówiać dosłownie gdzieś na zad...... Najbliższy komisariat jest w Terespolu i tam musimy się udać, ponieważ on obejmuje zasięgiem tą dziurę. I tego się nie przeskoczy. z Madi ja już rozmawiałam. Ona teraz ma dwa psy na głowie i nie chcę jej kłopotać. Czekam cierpliwie na to jak wejdzie na dogo -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ale to jest województwo lubelskie... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, że oddadzą jeśli będzie policja. To ciemnota. Jak się ich nastraszy sądem, karami finansowymi i np telewizją to oddadzą. Obym się nie myliła... Araman i Fundacja w której działa czeka na naszą sunię. Będzie miała tam bardzo dobrze:-) Dziękujemy bardzo za pomoc!!! Jesteście wielkie :-) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Już dzwonię:-) -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Mówiłam, że Jostel opisze to we właściwy sposób :-) Pozostaje tylko prosić was...Pomóżcie. Każde 5 zł się liczy. Właśnie przygotowuje bazarek, może to nam coś pomoże. Potrzebujemy 300zł na hotelik, zapewne na paliwo dla kobietki, która będzie na tyle dobra i psiaka zawiezie pod Warszawę, no i kwestia veta. Nie sądzę, żeby ten pies kiedykolwiek u weterynarza był. Stan też cięzko jest ocenić. Ale na pewno coś będzie potrzebne. Jeśli ktoś nie ma jak - wiemy, że biednych zwierzat pełno na tym świecie- to chociaż roześlijcie wątek, dajcie znać innym dobrym ludziom, że potrzebna jest ich pomoc! Nie mamy zbyt wiele czasu... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
2 szczeniaki. Kundelkowate. Jeden biszkoptowy, drugi ciemny podpalany. Nie mające zupełnie zadnego podobienstwa do matki. Moze jedynie chude patyczkowate łapki. One są w lepszym stanie. ale boki tez pozapadane... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
A jeśli ta policja z nami nie pojedzie to ja obiecuje jak tu siedze, przed moim komputerem, ze sama w poniedzialek tego psa im zabiore. Jeszcze wierze, ze policja coś moze pomóc, ale zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Już jesteśmy. Zaraz opowiem, dajcie chwile odetchnąć. Sytuacja wygląda tak. Pojechałyśmy razem z Jostel. Wioska na końcu swiata prawie. Dom tragiczny. Chatka na kurzej łapce, że tak powiem. Przywitaly nas biegajace szczeniory. w koncu udalo sie dostrzec psinę ze zdjęć. To ona, matka tych małych podrostków biegających luzem. Siedziala w budzie pod tym drzewem. Biedna, chuda, patrzaca pięknymi oczami na nas. Jostel od razu zajęla sie dokarmianiem psów. Jadły prawie razem z papierem karmę i parówki. A ja udawałam, że chce kupic ziemie i zaczelam wypytywac te babe, bo inaczej jej nie nazwe. Inaczej nie mialysmy jak tam dotrzec, gdyz najblizszy posterunek policji jest w Terespolu i przez weekend jest tylko dyżurny. Pojadą z nami owszem, ale w poniedzialek. Nie bede wam opisywac jak to wygladalo wszystko naokolo, bo to naprawde jedna wielka tragedia. Na drzewie obok domu tez byl lancuch, nie chce sobie nawet wyobrazac do czego sluzyl w przeszlosci. Jostel jak dotrze do domu, opisze wam to moze bardziej obrazowo, bo ja niestety nie potrafie. Znam sie bardziej na konkretach, wiec przejde do nich. Ogromnie dziękujemy za tak szybka reakcje z waszej strony. Miejsce w hoteliku oczywiscie rezerwujemy i już zaczynamy zbiórkę pieniędzy na ten cel. Hotelik to koszt 300zł miesięcznie. To jedyne miejsce gdzie na chwile obecna da sie umiescic psa, gdyz schronisko w Bialej odpada. To schronisko miejskie miasta Biała Podlaska. Nie przyjmą psa z okolicznej wsi. Tam i tak miejsc 200, a psów 350...Jeśli ktoś chciałby wesprzeć naszą psinę to proszę na pw, podam numer konta. Tylko, ze mowa cały czas o tej huskiej,a co ze szczeniakami... Echhh.... I nie ukrywam, ze czekamy na Madi, która ma kontakt z dziewczyną, która w poniedzialek bedzie tak mila i przetransportuje nam psa w okolice Wawy gdzie miesci sie hotelik. Wolalabym, zeby pies juz byl zabrany, ale to bylo jedyne mozliiwe wyjscie na chwile obecna. -
Trzymaj się psinko...
-
Ineczka standardowo macha ogonkiem z podziękowaniami :-) Jutro wkleję więcej jej zdjęć do ogłoszonek.
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Jostel w końcu jesteście:-) Ja od 09.30 jestem jutro w schronie i będę po prostu tam na Ciebie czekała. Kamień mi spadł z serca normalnie. Zadzwonimy po policję z Piszczaca. Ktoś przecież musi pomóc. Zmykam spać kochani. Dziękuję wam za pomoc i trzymajcie kciuki jutro. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Azyl to, że tak powiem my z Białej, bo raczej większość wolontariatu bialskiego działa pod egidą Azylu, który prowadzi nasze schronisko w Bialej Podlaskiej. Jutro z samego rana będę w schronie, będę więc wiedziała co się da zrobić. Duszek na pewno swoim serduszkiem jest przy naszej psinie, Nawet nie wiem czy to On czy Ona... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj już nic się nie da zrobić. Trzeba czekać do jutra. Nie ukrywam, że wolałabym pojechać z kimś, bo sama się trochę boję. Jeszcze licze, że ktoś od nas wejdzie dzisiaj na dogo i wyrazi chęć pomocy. Albo jutro w schronie. Auto mam, więc jest czym jechać. A to już coś na plus. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
mestudio wiem, że masz rację. Tylko najgorsze z tego wszystkiego jest to, że do takich ludzi czasami tylko to przemawia. Czasami naprawdę zastanawia mnie po co Ci ludzie biorą te biedne zwierzaki? Ale gdzie tu szukać sensu -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Tak, to województwo lubelskie. Jak do nikogo sie nie dopukam od nas to wsiądę i pojadę sama. Może mnie ten gość nie zabije. Tylko nie chce go rozzłościć i zostawić psa, bo wiadomo co mu do łba strzeli... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Wieś: Nowy Dwór okolo 10km od miejscowości Piszczac Piszczac jest około 20km od Białej Podlaskiej. Dom pod lasem, jakieś 150m od asfaltowej drogi, pod lasem. Takie dostałam informacje. i mam nazwisko Znam dogomaniaczki z Białej ale jak na złość żadna sie nie odzywa dzisiaj. Jutro miałam jechac do schronu, bo budowany jest przez sponsora kojec i chcialam tam dopilnowac mlodych wolontariuszy, ktoezy przychodza wyprowadzac psy, ale jakos to przelozymy. Nie widze innego wyjscia jak tam jechac. Jak nikt sie nie odezwie pojade sama... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Zaraz napiszę do wszystkich od nas z Wolontariatu z Bialej, moze ktos ze mna pojedzie. Sama nie dam rady - jeśli będzie opcja zabrania psa to nie wróce z nim przeciez autem sama. Ze tacy ,,ludzie" są na świecie...:-( Wszystko sie zgadza, ja tez dzialam w Biialskim Wolontariacie i nasz kierownik jest super - to akurat fakt:-) Jutro będziemy coś działac. To mała wieś koło większej trochę miejscowosci - PISZCZAC - wpisz tak w google -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Miejscowość NOWY DWÓR koło Piszczaca. To mała wioska. Każdy każdego zna -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Właśnie o to chodzi,że numeru domu nie mam. Mam nazwisko faceta. Ale podobno tam wystarczy powiedziec nazwisko i wiedza gdzie to jest. No własnie slyszalam,ze oni kiedys krowe za 50 zl sprzedali, bo na wodke potrzebne im byly pieniadze. Moze by sie udalo... -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
Jezabel replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Szczeniaki podobno wedle tego co mi mowiono sa o dziwo w bardzo dobrym stanie. Jeden to typowy kundelek, a drugi onkowaty. A ten pies tak tkwi pod tym drzewem...