Nie dość Allu, że nie mój rejon, bo pojechałabym po nią, to jeszcze pracuję i sobote i niedzielę też, w sobote w Pałacu w Nieborowie organizujemy koncert integracyjny, a w niedzielę taki festyno/kiermasz świateczny w Radziejowicach - żbym tak mogła choć część dochodu z tego przeznaczyć na dogi, ale nie da się, za to zaczynam "wciągać" po trochu w pomoc dogom i nie tylko ludzi spoza dogo, oby były tego wymierne efekty.
W ten weekend pmagam ludziom, ale nie daje ryby tylko wędke bo są to "akcje" gdzie bez wspólnego zaangażowanie nic by nie wyszło, każdy sposób jest dobry na rozbudzanie wrażliwości i empatii wtedy psom też będzie lepiej