Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. sza i kciki trzymam
  2. [quote name='Maryna']To wyhaftuj i wystaw na bazarku:-)) Też jestem ciekawa[/QUOTE] To zbyt długo trwało, bo narazie mam chęci jeszcze muszę zebrać materiał, a potem haft no i musze wrócić do wprawy
  3. Ja umiem, tylko dawno tego nie robiłam. A co nowego u naszego Pana Doga
  4. Nie zaglądałam kilka dni, bardziej zajeta byłam akcją poszukiwania suni arlekinki - znalazła się jest cala i zdrowa w domku. Poczytałam dzis watek i zmartwiła mnie zaistniała sytuacja, ciągła zmiana domów nie wpływa dobrze na psychike psa. Mieszkam z psami od 25 lat, zawsze jest kilka w domu i zdecydowana wiekszość po przjściach. Wiem jedno z psem po przejściach trzeba nauczyć się żyć i jego zycia z innymi, 5 dni to zbyt mało na wydanie jekijkowliek opinii, chyba tylko takiej, że decyzja nie była przemyślana. Z psem po przejściach moga być problemy do konca jego życia, a im wiekszy pies tym trudniej sobie z nim poradzić ze wzgledu na mase i siłę. Próbować czy poradzę sobie z psem adoptowanym nie można na żywym stworzeniu, bo to co najmniej nieetyczne, może należało zacząć od malutkiego ratlerka z takim przynajmniej 1 osoba sobie poradzi przy zakładaniu kaganca. Poza tym pies musi miec wyznaczone miejsce i swojego przewodnika stada nie moga ni sterowac wszyscy, oczywiście posłuszeństwo wobec wszytkich, ale jedn główny, a nie kto pod ręką bo sobie nie radzę. Wreszcie pies ganiany po mieszkaniu będzie uciekał, nawet jak nie jest ndpobudliwy i agresywny. Mam w tej chwili 4 psy w tym 2 dogi niemieckie, z kazdym radzę sobie sama, ale czasem jak trzeba psu podac lek lub krople do oczu to na ich widok bywa że ucieka (2 takie są) i bez sensu ganiac bo zawsze mi ucieknie spokojnie ale stanowczo trzeba spowodowac,żeby przyszedł albo zwabic go smakołykiem. Nie wyobrażam sobie jak podczas spaceru ganiam za czwórką żeby smycze przypiąć, musza przyjść nawet jak sobie pod nosem mamroczą, usiąść i poczekać aż zapnę, gdyby nie to z tymi smyczami i psami poplatałabym się. Nie jestem behawiorysta, ale miłosnikiem psów i dobrym oberwatorem z dużym doświadczeniem
  5. Pokazuj sie Sarunia
  6. Tajga pokazuj się, żeby jakaś dobra dusza Cię wypatrzyła
  7. Według mnie nieiwiele, może troche pyski i uszy
  8. Optymistycznie dobrej nocy
  9. Ja też za niego trzymam, dobrej nocy
  10. nigdy nic nie wiadomo
  11. Może ja bym troche pohaftowała, kiedyś to robiłam, prosze o wiadomość na pw tam podam inne potrzebne konatkty
  12. [quote name='docha']będzie miała ogródek bez łóżka;)[/QUOTE] Łóżko już zjadła, z ogródkiem dłużej się zejdzie :)
  13. No to powodzenia
  14. Zagladam, ja mam dobra wiadomość sunia znalazła się i jest juz w domku
  15. Witam radośnie Napisałam o [poszukiwaniach to teraz piszę, że sunia znalazła się w nocy i jest już w domku. Jak widać cuda się zdarzaja i dla Ivorka też się znajdzie domek
  16. No dzień dobrych wiadomości Sunia arlekinka poszukiwana od wtorku, która uciekła w czasie wypadku, znalazła się i jest już w domku
  17. U mnie też się zachwycają Geraldem i Tośkiem, choc Gerald to "dok świętokrzyski" wyczytałam i spodobało mi się, ale raz, że duże i bojja sie kosztów utrzymania i duzo osób szuka psa bardziej zwewnętrznego niz domowego
  18. To prawda zagląda się chetnie tam, gdzie same dobre wieści
  19. Moje stado jest mało subtelne i nie wiem jakby zareagowały, choc Tajga by sobie pewnie z nimi poradziła :) Narazie niech Tosiek zmadrzeje bo on conajmniej za trzy psy czasem nadrabia to jeden wulkan energii
  20. Dlatego tak upierałam się nad pilnowaniem jakby dookoła, co została zrozumiane jako nagonka, a mnie chodziło jedynie o to, ze jak okreslono obszar to powinien być pilnowany jakby dookoła, bo zawsze gdzies ktos ja wypatrzy, juz prawie 25 lat mieszkam z psami w wiekszości po przejsciach i nieraz mi numer wycięły, raz charcica w czasie spaceru pogoniła w las za sarna chyba, ile się nałaziłam, zrobiło sie ciemno, martwiłam się, a ona pod furtkę sama wróciła. Niedawno tak mi Tosiek podniósł adrenalinę, pogonił z Bugim w las, Bugi zawrócił, a jego nie, postanowiłam psy zaprowadzić do domu i pojeździć samochodem (z trzema byłam) jak wróciłam siedział grzecznie pod furtką. Zgubił nas z oczu i kolege też więc wrócił do domu zamiast biegać bez sensu
×
×
  • Create New...