-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Soko
-
Pies nie chce się załatwiać z innymi domownikami :(
Soko replied to sachma's topic in Nauka czystosci
Mój dziadek ma podobnie. Happy raz z nim wyjdzie, raz ucieknie z warkotem pod łóżko, a raz wyjdzie, obleci las dookoła (nie daje się dziadkowi przypiąć na smycz, tzn. dziadkowi się nie chce po prostu) i wróci pod bramkę czekać, aż dziadek wróci wolnym krokiem i razem wejdą do domu. Zresztą póki nie zaczęłam uczestniczyć w jej szkoleniu, a tylko się bawiłam w głupoty, nie zważając często na Happy, też nie chciała ze mną wychodzić i mama musiała mi ją sprowadzać na dół. Teraz gdzieś od 2 miesięcy mogę z nią wychodzić bez problemu. Nie wiem, co Ci doradzić - w przeciwieństwie do dziadka, u Ciebie są chęci ze strony TŻ i mamy... prawda jest też taka że Happy miewa dni, gdy nie ma mnie i mamy w domu od 6 do 20, i prócz porannego spaceru potrafi nie wyjść i to jest jej własny wybór, dziadek ją zachęca, a ona uparcie leży w miejscu. Ma naprawdę wytrzymały pęcherz. Przy TŻ i mamie może czuć się niekomfortowo, pamiętam jej szczenięce lata, jak robiła kupkę, przejeżdżał samochód i podskakiwała przestraszona w połowie... może Lenny nie ufa im i obawia się np., że COŚ, czy nawet po prostu inny pies, podejdzie go od tyłu, a przy Tobie nie ma tej obawy - bo wierzy, że go obronisz przed ewentualnym niebezpieczeństwem? -
Poszły zdjęcia :)
-
Uchwycić żeby psy i właścicielki się patrzyły było niemożliwe: [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1340/dscf2968t.jpg[/IMG] Inowrocław: [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/8610/dscf2971r.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6272/dscf2972f.jpg[/IMG] Happy tęskno było za kąpielą: [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/8817/dscf2977.jpg[/IMG] Nie patrzcie na mnie - ważny spanio: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/7724/dscf2983.jpg[/IMG] Zamazane - bo lało :P [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/7633/dscf2984r.jpg[/IMG] A tutaj Władzio Sikorski ;) [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8646/dscf2990q.jpg[/IMG]
-
Zagadka: gdzie jest Happy :D [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/337/dscf2938w.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/1602/dscf2940w.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9411/dscf2947t.jpg[/IMG] Nie wiem co ja tu robię xD [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/207/dscf2952s.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3317/dscf2956s.jpg[/IMG]
-
hm lub zawracajcie co chwilka... powiem Ci że mam to samo ale z drzwiami balkonowymi :D z tym, że u mnie działają zabawki :)
-
A ja nie mam facebooka, to mogę jakoś tutaj dać zdjęcia? Jest jedna fajna dość "psia" restauracja ;)
-
Ja chyba wtedy nad morzem byłam :) no trudno... tak się zdarza. Zawsze można coś na za rok zaplanować ;)
-
Ja nawet o nich nie słyszałam, ale nie używałabym takich "specyfików" bez specjalisty, zbyt duże ryzyko. Jak ktoś nie umie się tym obchodzić... ;) najpierw dla testu trzeba by samemu sobie włożyć to na szyję ;)
-
Tak sobie obejrzałam pierwszą stronę, przerzuciłam na ostatnią i.. dorosła panienka :) przepiękna! Ile ma wzrostu?
-
Czarny mały kundelek - pomóżcie go znaleźć w toruńskim schronisku!
Soko replied to gness's topic in Już w nowym domu
gness ja bywam w Inowrocławiu co jakiś czas, to kawalek jest, nawet myślę, że mogłabym to załatwić... zobaczę, co dałoby się zrobić, nawiążę jakiś kontakt ze schroniskiem, zapytam czy mają miejsca.- 98 replies
-
- inowrocław
- piesek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Któż to? Może podłapię jakieś fajne pomysły, im więcej będzie możliwości uzbierania czegoś na psiaki tym lepiej. No i chętnie bym z nią parę zdan zamieniła :)
-
Deszczowo ostatnio :( mamy krótkie spacery bo umieramy na słońcu i duchocie... jakieś stare powrzucam :)
-
Czarny mały kundelek - pomóżcie go znaleźć w toruńskim schronisku!
Soko replied to gness's topic in Już w nowym domu
gness, nie wiem, jak to jest w Toruniu - wiem, że u mojej ciotki we Wrocławiu właśnie chcą, żeby im przywieźć psiaka i jeszcze zapłacić im za jego przyjęcie. Pogadam z mamą i może ewentualnie schronisko w Toruniu?- 98 replies
-
- inowrocław
- piesek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Witam - nie wiem, czy to najodpowiedniejszy dział, ale chciałam to umieścić jak najbardziej w kujawsko-pomorskim, dalej wybiegać raczej nie ma co. Myślę że nie jestem jedyną osobą niepełnoletnią, której na sercu leży los naszych czworonogów... i na pewno nie tylko u mnie wisi pusta, niewykorzystana tablica ogłoszeń - zresztą moja szkoła często daje jakieś ogłoszenia o akcjach charytatywnych. Jestem pewna na 99,9% że dyrektorka wyraziłaby zgodę na wywieszanie dajmy na to co tydzień informacji o kilku pieskach potrzebujących pomocy. Jednakże nie mam pojęcia, ile mogłoby kosztować wywołanie zdjęć - zapewne nieszczególnie drogo, ale wolałabym opinię kogoś bardziej zorientowanego w temacie. Ciekawa jestem, jak się do tego odniesiecie, u mnie w szkole jest mnóstwo osób wrażliwych na los zwierząt, ale jak to w większości przypadków bywa, człowiek się przejmuje gdy trafi na takie ogłoszenie, sam raczej nie wpisuje w wyszukiwarkę "pieski w potrzebie", tylko pochłania go tysiąc innych spraw... no a z nudów naprawdę czyta się wszystkie ogłoszenia w szkole, więc nie dałoby się tego ominąć. Równocześnie mogłabym spróbować przeprowadzać raz na miesiąc/dwa zbiórkę na konkretnego psiaka (akcje na całe schronisko już są), jakiś bazarek czy po prostu chodzić z puszką. Pytam się tutaj, bo chciałabym usłyszeć jakieś ulepszenia tego pomysłu, dodatki, coś ciekawego, co zachęciłoby ludzi w moim wieku do wzięcia udziału - może jakiś pomysł na konkurs, no nie wiem, najlepszy portret psiaka, cokolwiek.. pewna jestem, że można mnóstwo rzeczy zorganizować w gronie osób, które nie mają możliwości przelewu (czasami rodzice nie chcą przelewać mimo próśb), a tylko wrzucić gotówkę. No i oczywiście wszelką krytykę także przyjmę. Jeśli to nie kłopot, może warto byłoby przypiąć ten temat. PS. organizowac można to na całą Polskę, ja jednak mówię o własnym województwie, bo tylko na tym terenie, konkretniej w Toruniu, jestem w stanie coś zdziałać.
-
Dziękuję za zaproszenie - odwiedzam przepięknego Balto... m.in. zawsze marzyłam o husky, ale to niestety niemożliwe... postaram się pomóc na tyle ile może niepełnoletnia :) może uzbieram jakąś kasę ze sprzedaży książek :)
-
Jeśli inny klient ma uczulenie na sierść, to w okresie wakacyjnym trzeba być otwartym na to, że psy też jeżdżą na wakacje z właścicielami i może sobie wybierać restauracje, gdzie nie można wprowadzać psów, albo na tyle duże, by to nie wadziło. Czasami sami właściciele restauracji posiadają psy puszczone luzem na jej terenie. Ja ostatnio jadłam w restauracji gdzie prócz mojej Happy, były 4 psiaki i nikt nic nie mówił. Obok niej jest mini plac zabaw, gdzie jest wyraźny znak braku wstępu dla psów, natomiast ten zakaz nie obejmuje całego terenu restauracji. Na placu zabaw jest stolik czy dwa więc jeśli ktoś ma alergię tam też może się przesiąść. We Wiedniu psy mogą normalnie wchodzić do sklepów, np. z butami, ciuchami, spożywczaka, o sklepie zoologicznym nie wspominając (są nawet filmiki na YT z jakiegoś innego kraju, jak pies sam wkłada pańci do koszyka zabawki, które by chciał ;) ) i nikt nie robi z tego problemu - wiem z relacji lipcowych mamy. Co do obsikanych plaży: ludzie, zlitujcie się, ile tam w nocy musi zwierzątek narobić na tej plaży.. :) siusiu można nawet zakopać, kupę posprzątać, a jeśli widzę, jak rodzic mowi dziecku "to idź załatw się w morzu", to mi to obojętne, czy byłyby to siki psa, czy nie, tak samo obrzydliwe i tak samo zniechęcające.
-
Ja na dziwne odgłosy odczulałam moją spanielkę skacząc, wrzeszcząc i pajacując dookoła niej, rzucając patelnią, widelcem, łyżką... no wszystkim :) niech pies zrozumie, że to codzienność. Możesz go też nauczyć komendy głos, by szczekał tylko w momencie, gdy mu na to pozwolisz (większa frajda, wierz mi) i odwrotnej komendy: cicho. Próbowałaś go zająć czymś w domu, np. kongiem, lub chowac po domu zabawki, lub robić tor z nagród, które musi odszukać? Kombinuj, musi znaleźć się coś, co będzie dla psa bardziej interesujące, niż to, co się dzieje wokół :)
-
Powtórzę chyba kolejny raz ten sam pomysł ale.. się sprawdza :) nagraj dźwięk dzwonów i syreny, odtwarzaj je w różnych miejscach od najsłabszego stopnia głośności, coraz głośniej, dawaj nagrody, naucz komendy głos, nie tylko spokojnie. Jeśli pies nie ma opanowanej komendy "spokojnie", to czemu dziwisz się, że Cię nie słucha? Pies nie jest zaprogramowaną zabawką, która od urodzenia wie co to znaczy siad, do mnie i bądźże cicho kundlu ;)
-
Tak, ja właśnie w internecie wyczytałam, że jak pies jest niegrzeczny, to się go wywala na plecy... opiszę, czym się to skończyło: 3 lata stracone, zepsute, Happy reagowała coraz agresywniej. Ostatecznie nie można było na nią spojrzeć czy przejść w odległości bliższej niż 1m, a co tu mówić o dotknięciu, by kontynuować przewracanie... zero zaufania do czlowieka, co przeniosło się na psy, a oczywiście - spanio malutki, fajny, to trzeba podejść się przywitać. I gdyby nie pozytywne szkolenie, które naprawdę trwało ponad 1,5 roku bez dotknięcia Happy, to naprawdę nie wiem, co by się z nią stało... więc albo się wie, co się robi, ale doradzanie każdej osobie takiej metody, którą owa osoba może użyć nie w tym momencie, nie w ten sposób, to też krzywdzenie psa.
-
Ale mały skacze! Na agility idźcie ;) i jakie prędkości rozwijają oba pieski :D
-
No wiecie ja mogę i jutro :D do końca wakacji mi to obojętne a potem to w niedziele najlepiej :)
-
E tam, głowa do góry, jeśli pan sobie wziął słowa Asi do serca to nie pojawi się na świecie kilka szczeniąt i trzeba się cieszyć każdym uratowanym pieskiem - nawet, jeśli nienarodzonym ;)
-
Powinnaś robić karierę jako psycholog od psich właścicieli :D
-
My możemy się zameldować na spacerki ale tylko ze zrównoważonymi psami i tylko na smyczy, bo Happy musi się dobrze czuć, lubi towarzystwo psów, ale z odległości :)
-
A to tak robiła Happy, rzucała się na wszystkich trzymając zabawkę w ręce, a potem przychodziła i tuliła się w człowieka jęcząc dalej z piłką w pysku, ale oddać nie potrafiła, bo to ją przerastało. Bez pomocy specjalisty ale z ignorowaniem jej złego zachowania w 2 lata doprowadziłyśmy do tego, że piłki dalej nie może puścić na komendę, natomiast już nie chce nas ugryźć, gdy widzi nagrodę, jest spokojna, a o piłkach nawet zapomina, jeśli jej nie przypominamy. Próbujcie psa wiązać na dosłownie sekundę, potem dwie, trzy, także w domu! Jakim cudem ma problem zniknąć, gdy ćwiczycie to w obcych miejscach, gdzie pies jest zestresowany, nie wie co się dzieje? Wszystko zaczyna się w domu, środowisku bezpiecznym i znanym psu, nawet jeśli co rok jeździcie w to samo miejsce, pies nie cuzje się komfortowo, co nasila ataki.