Jump to content
Dogomania

choba

Members
  • Posts

    4401
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by choba

  1. No i cały plan się posypał, bo Tofik już w innym domu :siara: A co dzisiaj u kudłatego aniołka z różkami? Początek zaczął się "ciekawie", bo przy zakładaniu szelek mi dziewczyna zwiała. Już miałam strach w oczach, że się na jakiegoś psa rzuci, ale żeby było jeszcze bardziej interesująco, to ominęła Czarka, jeszcze jakiegoś psiaka, podleciała do boksu ,w którym siedział Amigo i tam najspokojniej w świecie sobie stanęła :roll: Ale w końcu udało nam się "ubrać". Skoro był dzień otwarty, to wypadało chociaż poudawać pokaz agility :eviltong: Dopóki nie było widowni, szło nam całkiem nieźle. Natomiast jak zjawiły się w za płotem inne psy, to było gorzej ;) Ale i tak jestem dumna z mojej owieczki :) Poza tym Fara znalazła też wielką miłość w postaci Tofika. Tak się zaczepiali do zabawy, że postanowiłyśmy iść z nimi na wybieg. Tam to dopiero było szaleństwo - dawno nie widziałam Fary w takiej akcji :D Pozwalała Tofikowi na wszystko - nawet na niezbyt przyzwoite zachowania :evil_lol: Niestety dla Fary (a na szczęście dla jej ukochanego) Tofik poszedł do domu niedługo później. Za to z Fary zrobił się aniołek. Nie wiem, czy to przez wyładowanie energii (w końcu wolontariat był dość długi i intensywny), czy przez magiczną siłę Tofika, ale Fara nie warknęła już na ani jednego psa :razz: Ba, z kilkoma nawet się grzecznie obwąchiwała, a w towarzystwie Hefnera grzecznie stała przez dłuższy czas. Oby jej tak zostało :D Fotorelacja z dzisiejszego dnia Fara mi zaczyna już siwieć - gdzie ten domek?... I szaleństwa z Tofikiem :D
  2. A Fara została biedna ze złamanym sercem... Powodzenia, Tofik! :D później wrzucę jeszcze kilka fotek z wybiegu ;)
  3. jak super, że Bronia już grzeje pupcię w domku :D
  4. Nie wiem, jak to się stało, że Toro i Burro jeszcze nie dotarli na fb - już się poprawiłam ;)
  5. Jasne, jasne, dopilnuję, żeby Toro i Burro zaistnieli tam po południu ;)
  6. Przecież rękawiczka to taaaaka fajna zabawka :D
  7. Jasne, jak tylko wygram milion w totka :D
  8. To w sumie chyba lepiej dom z duuuużą ilością pokojów - każdy będzie mieszkał osobno ;)
  9. Załatwcie mi mieszkanie i stałą pracę (albo kogoś, kto będzie je utrzymywał), a zastanowię się nad "gratisami" :eviltong:
  10. Ej, ej, nie rozpędzajcie się tak :eviltong:
  11. Taki z niego romeo? :evil_lol:
  12. Dobre metody ma Punia ;)
  13. No bo oczywiście oba czarnulki musiały pokazać, na co ich stać... ;)
  14. On w sobotę i tak jest zawsze grzeczniejszy ;)
  15. Fikus to wariat - bez dwóch zdań. W sobotę był jeszcze w miarę spokojny, może jeszcze z powodu lekko dokuczającej łapy (która na szczęście się goi). Za to dzisiaj miał mnie chyba ochotę wykończyć ;) Wyszedł na spacer razem z Farą i co chwilę chciał szaleć. A na dobry początek spaceru obszczekał dosadnie dwie panie. Ten mój bodyguard... :roll: Na spacerze dość często dostawał głupawki, skakał, gryzł, łapał za smycz, rękawy... Momentami to mi doskakiwał do twarzy i uderzał swoim nosem w mój nos :evil_lol: A jak się ma na smyczy jeszcze Farę, to dość ciężko nad nim zapanować. Bo co prawda na komendę usiądzie, ale jak tylko chciałabym iść dalej, to znowu skacze... Na szczęście mam grube rękawy kurtki, bo nie wyobrażam sobie moich nadgarstków, gdyby było lato :mad: Ważne że daliśmy sobie radę, wszyscy przeżyli, nie byłam ciągnięta po ziemi przez tę dwójkę (jednak to ja wygrywam w przeciąganiu :-P) i nikt się z nikim nie pogryzł :). Do boksu chłopak oczywiście wskoczyć nie miał ochoty - a że mi się ostatnio nie chce wsadzać mu całego tyłka, to tylko lekko go podciągam za obrożę, a z resztą chłopak sam sobie radzi ;)
  16. Cichutko tu na wątku, cichutko w sprawie Fary. Nikt nie chce mojej czarnej owieczki, mojego kochanego potworka... :shake: Jak się doczeka aż się wyprowadzę, to ją biorę :eviltong: Ale oczywiście nie życzę jej, żeby tak długo siedziała, bo to raczej poooootrwa ;) A co u niej właściwie? W sobotę standardowy 2-godzinny spacerek. Trochę przekupstwa, trochę ćwiczeń, trochę przytulanek. Powroty do bosku utwierdzają mnie w przekonaniu, że Fara to dziewczyna niezależna i samodecydująca o sobie :evil_lol: Jak ją w sobotę zaprowadzałam, to mogłam się wysilać, ciągnąć, namawiać ją na wskok do boksu. Ale nie - ona się będzie zapierać, przednimi łapami na moich rękach, smyczy, najchętniej by wyszła z obroży. Zaczęłam już nawet z plecaka wyciągać pyszną kość (ale dopiero udało mi się rozsunąć plecak), patrzę, a Fra podchodzi do boksu i wskakuje :eviltong: Bo to była jej własna decyzja, to tak może być ;) Za to dzisiejszy spacer odbył się w gronie ja, Fara i Fikus. Później jeszcze spotkaliśmy Anetę z Moną. Zdecydowanie wychodzenie z tymi dwoma czarnymi owcami naraz nie należy do najłatwiejszych. Jak nie jeden się na kogoś rzuca, to drugi, a czasami oboje. Ciągną jak psy pociągowe i w pewnym stopniu decydują o kierunku spaceru. Na szczęście jestem w stanie utrzymać tych wariatów nawet w momencie, kiedy oboje wyrywają się z ujadaniem w stronę jakiegoś psa, bo inaczej na pewno nie ryzykowałabym brania ich razem :roll: Dodatkowo taki spacer jest męczący z powodu wariowania Fikusa. A Fara ma do niego naprawdę anielską cierpliwość. On jak skacze, to nie patrzy gdzie i zdarza mu się wylądować prawie na towarzyszce spaceru. Fara wtedy tylko patrzy na niego z politowaniem, odsuwa się na bezpieczną odległość i ignoruje ;)
  17. Super! :D Powodzenia! :)
  18. trzymam mocno ;)
  19. Tak, tak - robiłam kiedyś banerki Soni. Jej historia też nie była fajna. Super, że jej się w końcu trafił świetny domek :) I oby naszej Puni też się udało ;)
  20. Banerki dla Puni :)
  21. Na razie skończyłam stronkę cierpieniem pisane Puni: http://przystanekschronisko.org/punia Jest tam też numer konta do wpłat :)
  22. Oj pamiętam, pamiętam, tylko ostatnio cierpię na braki czasu. Ale w poniedziałek mam nudny wykład, to może coś się uda ;) Obiecuję, że w przyszłym tygodniu będzie :)
  23. cudowne wieści :)
×
×
  • Create New...