Jump to content
Dogomania

choba

Members
  • Posts

    4401
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by choba

  1. Pojętna dziewczyna :)
  2. Świetny tekst, Marzena :) Wstawię na Pieskie życie, może pomoże Ciapkowi
  3. Dobrze by było jej choć trochę ulżyć, a najlepiej znaleźć szybko dom
  4. A co dzisiaj u Fary? Chyba się dziewczyna na mnie trochę obraziła, że najpierw wzięłam na spacer Fikusa ;) Na spacerze wstępował w nią diabełek - potrafiła nawet naskoczyć na swoją współlokatorkę z boksu czy Jadzię, z którą nigdy nie miała problemow. Może dodatkowo ta dzisiejsza pogoda nie wpływała na dobry humor Fary. Poza tym spacer przebiegał bez większych zmian. Z pozytywów, to Fara się już dość dobrze dogaduje z Vitą na spacerze - dzisiaj nawet do siebie dobiły i żadna nie robiła z tego powodu problemów ;) Do boksu na szczęście Fara wracała w tym samym czasie, co Mona, więc dziewczyny ładnie wskoczyły jedna za drugą :)
  5. Jestem u psiaka - chłopaka Fary na jeden spacer :eviltong:
  6. Ja tam mu na drugie daję Sirota :eviltong:
  7. Fikus to jest sirota po prostu... Ale zacznijmy od początku. Otóż okazało się, że Fikus po wizycie w lecznicy i ponownym zaszyciu dalej nie chciał się wyleczyć. Na wszystkie sposoby próbował lizać ranę, w końcu mimo kołnierzy (ponoć już ma czwarty) doprowadził się do tego, że ma stan zapalny i musi przyjmować zastrzyki z antybiotykiem. Pani Ania i weterynarze mają go już dość. A Fikus ich też - podobno na p. Anię już zaczyna warczeć. A teraz trochę informacji o dzisiejszym spacerze. Kiedy podeszłam do jego boksu, zastałam nieszczęście na 4 łapach - siedzi taki w legowisku, kołnierz 3 razy większy od niego i patrzy tymi wielkimi oczami mówiącymi "Ja nie chcę na zastrzyki. Nie zabierzesz mnie tam, prawda?". Na spacer się nie rwał, chyba nie był pewien, czy na pewno może mi zaufać. Kiedy już go zapięłam, to stwierdził, że chyba nie będzie tak źle i wyskoczył (po drodze uderzając kołnierzem w boks) ;) Przy wychodzeniu na zewnątrz też kilka razy rąbnął w coś. Na szczęście zaraz po wyjściu ściągnęłam mu to "piekielne urządzenie" :evil_lol: No i poszliśmy na spacer. Na samym spacerze Fikus robił przede wszystkim dwie rzeczy - albo próbował się lizać, albo wtulał się we mnie i pchał łeb do głaskania. A na zaczepki Harry'ego nie reagował zupełnie. Harry nagle się na niego rzuca z zębami, a Fikus tylko lekko drgnie z zaskoczenia, a nawet się nie odsunie :eviltong: Poza Harrym na spacerze towarzyszył nam też Maks. Powrót do boksu był... ciekawy ;) W pawilonie na chwilę Fikusa musiała potrzymać jedna z nowych wolontariuszek, bo dziewczyna nie bardzo umiała sobie poradzić z sytuacją, kiedy jej pies nie ma obroży. Do boksu Fikus jednak nie był przekonany - dał przednie łapy i tak stoi. Patrzył na miskę z karmą tuż obok i zastanawiał się, czy dosięgnie do niej z podłogi. Widocznie stwierdził, że nie, bo (uwaga!) PODCIĄGNĄŁ SIĘ na przednich łapach i jakoś wpakował tylne do boksu. Nie było mowy o żadnym odbiciu się - Fikus jest naprawdę zdolny :D
  8. Nie. Kiedyś p. Ania specjalnie to sprawdzała.
  9. Jestem u suni :) A co do sterylki, to Fara też jej jeszcze nie miała, a przyszła do schroniska tylko 2 dni po Bronce
  10. melduję się u Jadzi ;)
  11. Ależ z niego zalotnik :D
  12. http://i60.tinypic.com/cnrpe.jpg -> ten jęzor :eviltong:
  13. Brawo Konrad! :klacz:
  14. Dzisiejszy wolontariat zaczął się od tego, że Mona bardzo chciała wyjść na spacer i ledwo wyciągnęłam Farę ;) Ale potem też była na spacerku ze mną. Razem z niewielkim kudłatkiem przeszliśmy się kawałek wzdłuż byłych torów. Po powrocie pokręciliśmy się jeszcze trochę po schronisku. Oczywiście był czas na pieszczotki ;) Nawet dostałam od Mony małego buziaka :P A na koniec skorzystałyśmy z wolnego wybiegu i (razem z bokserem Maksiem) dziewczyna mogła sobie pobiegać. Wtedy to dopiero wstępuje w nią radość życia :D
  15. Dzisiaj spacer na Burowiec w trochę większym towarzystwie - razem z Vitą, Jadzią, Harrym i nowym kudłatym kolegą. Ten ostatni podbił serce Fary. Ciągle się zaczepiali i świetnie się razem bawili :) Szkoda, że nie udało się razem pójść na wybieg. Na Harry'ego Fara dzisiaj wyjątkowo mało zwracała uwagę - jasne, czasami mu się odszczekała, ale szybko odpuszczała ;) Poza tym oczywiście ślicznie wykonywała wszystkie komendy. Do boksu powrót mamy już opanowany na szczęście, choć trzeba Farze odpowiednio wytłumaczyć, że ona NAPRAWDĘ ma tam wskoczyć ;-)
  16. jestem u koleżanki ;)
  17. Tylko potem rąk brakuje ;)
×
×
  • Create New...