-
Posts
4401 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by choba
-
Maks - duży pies w typie boksera pilnie potrzebuje DT/DS!
choba replied to aniah's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że Maksowi się udało wyjść ze schroniska :) A teraz trzymamy kciuki za szybki i cudowny domek ;) -
Ooooj tak! :D Ale i tak ją kocham :eviltong: Wczoraj miałyśmy naprawdę ciężki dzień. Ledwo pozwolili nam pójść po psy, a już poganiali, żebyśmy z Farą poszły na agility, no bo ciemno się robi. Przecież to nie był mój pomysł, żeby kamera przychodziła w czwartek... Tak czy siak kiedy w końcu udało mi się założyć Farze szelki (przy bacznej obserwacji kamer oraz poganianiu przez Iwonę...), co zajęło mi dobre parę minut, poszliśmy razem z Fikusem na wybieg. Wiadomo - przed jakimkolwiek spacerem Fara na pewno nie będzie ćwiczyć, no bo jak. Dziewczyna szalała, biegała i zupełnie mnie olewała (i jej się nie dziwię). Na szczęście nasi drodzy filmowcy zlitowali się i dali nam 10 minut na rozładowanie choć odrobiny energii. W międzyczasie były próby agility w różnej wersji. Ogólnie, kiedy już udało się namówić/zmusić Farę do wejścia na huśtawkę, to cały tor pokonywała bez problemu. Tyle że nie chciała zacząć. Próbowałyśmy na smyczy (udawało się, tylko cały tor był demolowany) i na zasadzie "przyciągnięcia" jej do huśtawki za szelki (też się udawało, tyle że Fara się na mnie obrażała i próbowała lekko gryźć). Wcale nie dziwię się dziewczynie, że miała dość mnie i tego całego agility... Na szczęście na koniec się trochę rozkręciła i nie musiałam jej zmuszać - przychodziła już za parówką na początek toru i dalej pokonywała całość. Naprawdę dzielna z niej dziewczynka :D Kiedy w końcu nam już odpuścili, to spacer przebiegał już w miarę normalnie. Kłóciła się z Harrym (przez co zostałam trochę poturbowana :mad:), grzecznie spacerowała obok Fikusa, Mony i Vity. Moja dziewczynka jest charakterna i uparta, nie powinna trafić do pierwszego lepszego człowieka, ale i tak jest cudowna i przekochana - i życzę jej najlepszego domku, w którym ją zrozumieją ;)
-
Vita - energiczna miłośniczka pieszczot czeka na dom!
choba replied to awede's topic in Już w nowym domu
Vita jest fajną i grzeczną psinką, tylko jakoś szczęścia nie ma... -
Fikuśna przeszłość i nieznana przyszłość, już nie! Fikus ma dom!
choba replied to kicia1616's topic in Już w nowym domu
Przecież Fikus to jest aniołek - tylko z różkami ;) -
Maks - duży pies w typie boksera pilnie potrzebuje DT/DS!
choba replied to aniah's topic in Już w nowym domu
trzymamy kciuki za Maksa :) -
Trzymam mocno :kciuki:
-
Roma i Alek - w końcu znaleźli swoje miejsce na ziemi! :)
choba replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
Powodzenia Alek! :) A Ty, Romciu, zmykaj też szybko do domku! -
dużo szczęścia, mała! :)
- 51 replies
-
- Tela
- schronisko
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Maks - duży pies w typie boksera pilnie potrzebuje DT/DS!
choba replied to aniah's topic in Już w nowym domu
Stronka Maksa na fundacyjnym "Cierpieniem Pisane" http://przystanekschronisko.org/maks -
Banerki dla Andzi :) Coś dzisiaj nie wyszło mi dobrze decydowanie, więc wybór zostawiam Tobie ;)
-
Fajnie, że się otwiera :)
-
Wydaje mi się, że widziałam Benię na spacerze, choć głowy nie dam, że to była ona
-
"Miałam 10 lat, gdy zawalił mi się świat" - FERI adoptowana! :)
choba replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
biedactwo... :( -
trzymam mocno :kciuki:
- 51 replies
-
- Tela
- schronisko
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Klaudia jakoś nie dociera na dogo... U Harry'ego nic nowego. Chłopak musi teraz dzielić się czasem opiekunki z Hefnerem, ale oczywiście wychodzi. Z Farą się nie lubią z wzajemnością, ale na spacerach jakoś się tolerują. Na Fikusa się wkurza, a w odpowiedzi dostaje totalną olewkę. Za to z Jadzią się dość dobrze dogaduje :) Podobno chłopak już się tak frustruje w boksie, że jak raz p. Ania wyciągała Lilo z ich wspólnego boksu, to Harry wyskoczył na nią z zębami... Naprawdę nie rozumiem, co jest z nim aż tak nie w porządku, że tak długo czeka na dom... :( A tu dowód, że Harry żyje i ma się całkiem dobrze :)
-
Roma i Alek - w końcu znaleźli swoje miejsce na ziemi! :)
choba replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
Dobrze, że wszystko przebiega pomyślnie dla Alka :) I trzymam kciuki dalej ;) -
Fikuśna przeszłość i nieznana przyszłość, już nie! Fikus ma dom!
choba replied to kicia1616's topic in Już w nowym domu
Ale to nie moja decyzja, tylko Fikusa :P A ja mam w tym momencie 2 psy = 1 (Fara) + 0,5 (Fikus) + 0,5 (Mona) ;) -
Przynoszę zdjęcia Jadzi z ukrytej kamery ;)
-
Fikuśna przeszłość i nieznana przyszłość, już nie! Fikus ma dom!
choba replied to kicia1616's topic in Już w nowym domu
No i oczywiście, co dzisiaj zastałam, jak poszłam po Fikusa? Nietrudno zgadnąć - Fikusa BEZ KOŁNIERZA. Chłopak chyba naprawdę nie ma ochoty wyzdrowieć... Na spacer wyszedł oczywiście chętnie, chociaż już na samym początku sprawił mi problemy, bo nasikał na środku korytarza. A Fikus sika baaaardzo obficie. No więc musiałam chłopaka zostawić na chwilę pod opieką jednej wolontariuszki. Jak tylko zaczęłam odchodzić w poszukiwaniu czegoś, czym można by to wytrzeć, Fikus zaczął się do mnie rwać, szczekać i rozpaczać. Nie spodziewałam się, że aż tak się przywiązał (Klaudia, kradnę Ci chyba psa :eviltong:). Jak w końcu udało nam się wyjść na spacer, to Fikus oczywiście co rusz próbował dorwać się do szwów. Poza tym był naprawdę baaardzo grzeczny :) Szedł ładnie przy nodze, co chwilę spoglądając i prosząc o pieszczoty. Momentami tylko chyba wstępował w niego zbyt dobry humor i zaczynał na mnie skakać :roll: Pod koniec spaceru nawet udało mi się go wywrócić na plecy, żeby pooglądać ranę. Co prawda chłopak był chyba trochę zdezorientowany, jak znalazł się na ziemi, ale nie narzekał :eviltong: Sama rana nie wygląda jakoś tragicznie, ale dobrze też nie. Mam nadzieję, że w końcu uda mu się to zaleczyć. Powrót do boksu wyglądał tak, że Fikus wskoczył i od razu poszedł do legowiska i zaczął się lizać. No to stwierdziłam, że nie ma innej opcji - trzeba zlokalizować jakiś kołnierz. Okazało się, że ten stary jest w całkiem dobrej kondycji, tylko magicznym zbiegiem okoliczności znalazł się w zewnętrznej części boksu. Przecisnęłam się po niego, poskładałam na nowo i założyłam Fikusowi. Chłopak chyba się na mnie trochę fochnął, że mu to robię, ale nie protestował bardzo. Nawet, kiedy dość długo majstrowałam przy nim, to grzecznie czekał, aż skończę. Po spacerze z Farą stwierdziłam, że zajrzę jeszcze do Fikusa, czy nie "zgubił" znowu kołnierza, ale na szczęście wszystko było na swoim miejscu - Fikusek odpoczywał w legowisku. A taki jestem uroczy :D A tu zdjęcie Siroty na zamówienie ;) -
Fara to mój kochany diabełek :evil_lol: Dzisiaj też poczekała trochę na spacer, bo najpierw szkolenie, potem wzięłam Fikusa... Ale za to potem spacer był trochę dłuższy ;) Przeszliśmy się trochę w towarzystwie Hefnera, Jadzi i 5-miesięcznego szczylka. Niestety mój potworek musiał oczywiście na kogoś napaść - tym razem ofiarą został Hefner... Na szczęście nic poważnego się nie stało i dalej już sobie nie wchodzili w drogę. Po powrocie spotkałyśmy się z Moną - współlokatorką Fary. I wyszło na jaw, że z Fary to niezła zazdrośnica jest. Póki Mona za bardzo się do mnie nie zbliży, to problemu nie ma, ale jak do mnie podeszła, to jej się oberwało od mojego bodyguarda... Naprawdę lepiej, żeby Fara była jedynym psem w domu, bo do ludzi to ona jest naprawdę cudowna :) Tylko te psy... No i niektóre pojazdy, bo dzisiaj zaś próbowała pogonić jakiś samochód. No ale wracając do tematu, to Fara z Moną potem były jeszcze razem na wybiegu. Przez większość czasu zupełnie się ignorowały. Raz się o coś poprztykały, naskoczyły na siebie, a potem (w zasadzie bez naszej ingerencji) uspokoiły się i każda poszła obrażona do swojego kąta ;) A Fara znalazła kolejny obiekt zainteresowania, a mianowicie kota za płotem. I tak się zabijali wzrokiem, każdy po swojej stronie ogrodzenia - i żaden nie zamierzał odpuścić :roll: Już się przez moment zastanawiałam, czy Fara nie zachce wyjść sama z wybiegu, ale na to nie wpadła :) Na koniec dziewczyny czekał powrót do boksu. Ostawiałyśmy je z małą obawą, że znów się pokłócą, ale wszystko między nimi było już ok :)
-
Jak wychodziłam ze schroniska, to jacyś państwo oglądali Tajsona. Z tego, co wiem, to miałby stróżować na jakiejś posesji, ale żadnych szczegółów nie znam. Może się skontaktują ;)
-
Zapisuję :)
-
Jasne, banerek się zrobi ;)
-
Piękny ZENOBIUSZ i jego sposób na znalezienie domu
choba replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Powodzenia! :)