Alexandra20
Members-
Posts
461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alexandra20
-
a no fakt ;) bo on do tych dwóch ras podobny jest ;)
-
no właśnie nie czaje o tych genach ;) albo już o tej porze nie kumam o co chodzi ;) a właśnie gdzie colli jedzie?? ;)
-
ja to tylko się obawiam, że jak DT będą wychodzić od nas to Pucek pewnie będzie chciał iść za nimi ;/ i że będzie smutasem... ale mam dla niego zapas kurzych łap:D także może go jakoś przekupimy ;) a jak bylismy na wczasach to widzieliśmy bardzo dużo takich "Puckowych braci" ;) identycznie wyglądających kolorem i chyba wielkością... i się przeraziłam trochę, że Puc taki wielki może być :D ale jak pisaliście ,że do kolan ;) ale znowu nie każdy ma kolana na tej samej wysokości ;)
-
witam ;) Pucek we wtorek do nas przyjeżdża ;) już się nie możemy doczekać ;)
-
niepociumana - łahahah, co za wyraz ;D a Pucek już za tydzień prawie u mnie ;D;D;D ale zleciało ;)
-
nie , nie, dwa psy to za dużo na nasze mieszkanie... ;) a Pucek zostanie jedynakiem ;) chyba , że w przyszłości będzie miał rodzeństwo ludzkie ;) ja to po prostu bym się bała z suczką z cieczką latać, że mnie takie rozjuszone psy i tak dopadną w końcu to jakieś 2 tyg. , a on miał suczkę w domu ale dość dużą i sama się broniła przed psami ;) teraz ma też jakoś ok.10lat ;) i ciągle po cieczce ma ciąże urojone i sobie zabawki znosi do "gniazda" ;) ale póki myślałam o suczce to też i o sterylizacji ;) bo gdyby nawet przypadkowo mi nagle urodziła 7małych to nie wiem co bym z nimi miała zrobić... dlatego cieszę się ,że Pucek jest wykastrowany bo nie będzie uciekał na baby;) bo mój Petrus za to nagminne ganiał...i możnabyło sobie wołać...a on głuchy ;)
-
no pewnie gdybym wcześniej nie wypatrzyła Pucka ... ;) bo mój Tomek to wolał suczkę ;) a ja tam bym się bała z psem tzn.suczką z cieczką latać, żeby mnie atakowały jakieś rozjuszone psy więc wolałabym wysterylizować, a on znów uważa , że po co bez sensu... także ;) mamy konsensus;)
-
no miejmy nadzieję, że się polubią ;) i nie powiem, liczę też , że dzięki jej towarzystwu Pucek szybko zapomni o byłych właścicielach ;) chciałabym bardzo, żeby był zadowolony ;) a wiadomo jak taki duży pies goldenowaty będzie mieć za dużo energii to sobie sam coś wymyśli, szczególnie, że na kilkanaście godzin zostaje sam w domu ;)
-
dziś przyszły obróżki i smycze od [B]task[/B] ;) a ja jeszcze ich nie widziałam bo na mamy adres ;) ale w sobotę sobie zobaczę ;) [B]florentynko[/B], a jakie traz psiaki szukają domu?? ja ostatnio ciągle znajduję w sieci zdjęcia psów jakby rodzeństwo Pucka ;) ten wasz Ben też jakby jego brat ;) ja już mam cały arsenał różności dla Puca, i już się doczekać nie mogę na niego ;) ale nie mam najważniejszego...misek ;) najwyżej dostanie jakies z kuchni ;) bo póki co nie wiem ile zjada taki pies jego wielkości ;) i żeby go nie przekarmiać ;) a z goldenką w lesie wymyśliłam ostatnio bo jedynie tak możnabyło ją zmusić do biegu ;) żeby moja siostra jej uciekła, ja przytrzymałam psy , a po czasie jak już była daleko kazałam im ją gonić ... Petrus niestety był drugi, ale on mniejszy i ma 13lat więc już kondycja nie ta ;) a goldenka dłuższe giry ;) ale tylko tak możnaby ją wymęczyć ;) aportowanie niestety nie jest dla niej atrakcyjne ;) ale za to lubi węszyć w trawie ;) i biegać w wodzie i wielkich trawach...
-
na wczasach to on będzie za rok ;) wczoraj byliśmy z goldenką i moim wariatem w lesie na spacerze bo bylismy w odwiedzinach u mojej mamy ;) a że ładna pogoda była to się poszliśmy przejść łącznie z dziadkami i o dziwo nawet mój wariat nie był jakoś agresywny w stosunku do "małej"(5-mcy) ;) i szli sobie razem i nawet biegali za patykami ;) tylko Pucka brakowało ;) a w sobotę przyszły adresatki ;) no i oczywiśćie wyszło, że ja to zawsze mam pecha, zamówiłam od tych ludzi co dzika figa chyba dała linka ;) i wszystkie ładnie napis i telefon, a tylko na Puckowym identyfikatorze numer tel.jakimś małym, drukiem...jak jemu pewnie najbardziej by się przydał ten identyfikator...chyba , że nie będzie miał zamiaru uciekać... ;) a z goldenką jest taki problem, że nie chce aportować... osobiście pierwszy raz się spotykam z psem, który nie lubi biegać za kijkami, szyszkami itp. ;) i nie wiadomo jak ją zachęcić, przez to nie bardzo da się ją zmęczyć... ;/ później nawet Petrus wpuścił Costkę do domu ;) ale nawarczał na nią na spacerze jak siostra dała goldence pić w jej misce;) musiał pierwszy pan i władca pić ;) a miał swoją buteleczkę z miseczką przyczepioną ;) w domu też aga dała jej suchego na balkonie, żeby Petrus nie wariował to też ją odgonił najpierw bo musiał powąchać co to ;) ale że on niezbyt jedzący to dał jej zjeść spokojnie ;) ale nie przytulali się specjalnie do siebie ;) ale tolerowali ;) i to i tak postęp jeśli chodzi o wariata ;) a kto pytał o mojego Pucusia??:D mam nadzieję, że odmówiłaś bo co ja z tą karmą zrobię chyab sama zjem ;)i jak go znaleźli?? ;)bo aukcji on już chyba nie ma ??
-
teraz to czekam aż te wszystkie zakupy przyjdą ;) ale kurze stopy też już są ;) i szampon ;) i jesczez tam jakieś duperelki ;) jeszcze został mi tylko tydzień na szaleństwa bo później wczasy:D:D:D chyba , że na wczasach coś fajnego dla niego dopadnę ;) już ustaliłysmy z tymczasowiczami , że Pucek przyjeżdża do nas 2-go sierpnia ;) jakoś po 15-stej ;) w pracy nie będę mogła myśleć o niczym innym ;) no i muszę kasę uszykować za podróż Pucucha ;)
-
a Tomek właśnie z pracy wrócił i mi pokazał co w LIDLu kupił z rana ;) 3 rodzaje przysmaków dla Pucka ;) chyba oszalał ;)
-
jedzonko już jest u mnie:D a moja mama się śmieje , że póki co możemy sami skosztować ;) ogólnie taka paczka 15kg wydaje mi się za duża dla jednego psa chyba, że ktoś ma jakiegoś wielgachnego ;)
-
;) sorry , że tak post pod postem ;) adresatki już do mnie jadą ;) a dziś zamówiłam smycze i obróżki u [B]taks[/B] tak jak radziła [B]kociabanda[/B] ;) nie mogłam się zdecydować tyle tych wzorów ;) jedzonko też powinno jutro przyjść do nas ;) kurze łapki zamówione i inne przysmaki ;) mam nadzieję, że nie utuczę Puca za bardzo ;) szampon też zamówiłam ;) i jeszcze jedną zabawkę ;) a [B]florentynko[/B] jeszcze mam taką prośbę, abyś podała mi jakiś nr tel. do tymczasowiczów ;) bo będę musiała się z nimi skontaktować w przyszłym tyg.jeśli nie dostanę odpowiedzi na kolejnego maila ;) żeby już dogadać na styk dojazd Pucucha do nas ;)
-
dzięki dziewczyny za pomoc ;) właśnie też zamówiłam Puckowi, siostry psiakowi i mojemu wariatowi domowemu bo jemu akurat często zdarza się zwiać... ale zawsze wraca ;) wczoraj dostałam odpowiedź od Tymczasów ;)
-
zaczęłam czytać o tych adresatkach i w końcu nie mogę się zdecydować... a pokazałam w tym tyg.po kolei rodzince Pucucha i wszystkim się podoba :D a dziś mi się nawet śnił ;) napisałam jeszcze tydzień temu do jego domu tymczasowego i czekam cały czas na odpowiedź... ;/ wiem wiem...zajęci, ale i tak czekam jak na szpilkach :D
-
pewnie, że chcę ;) chociaż w sumie mało mnie obchodzi co kto myśli ;) niech myślą co chcą , a ja tam swoje wiem ;) mój Pucuś i już ;) najgorsi to są Ci co uważają, że najlepiej to wziąć psa od szczeniaka... bo mozna sobie wychować... ja akurat się z tym nie zgadzam do końca bo nigdy nie wiadomo czy nam to "wychowanie" wyjdzie... tak jak byśmy chcieli... albo, że może tylko tak piszą(w sensie, że Wy) specjlanie o Pucku w samych superlatywach(no oprócz tej krepy ;)), albo, że może kłamią (a ja się wtedy pytam, ale po co?) a ja właśnie oglądam te adresatki dla Pucucha ;) w razie gdyby miał ochotę zwiać i znalazłam takie "smycze treningowe" w miarę tanie chyba bo 10m za 17zł chyba czy jakoś podobnie ;)
-
a mnie w domu rodzinka wkurza, bo niektórzy to się śmieją, że na pewno coś musi być z Puckiem nie tak skoro ktoś chce go oddać... ale niech se gadają co chcą ;) a ja mam nadzieję, że Pucek nie będzie tu oblewać nic :) prócz krzaczorów na dworzu ;) no ciekawa jestem jak on się tu będzie u nas czuł i zachowywał ;) i czy się polubi z psami w rodzinie ;) oby, to możnaby go na święta zabrać ;) a tak będziemy musieli wracać do chaty, no , ale to dużo czasu jeszcze ;)
-
jakie znowu "oby" ?? na pewno i już ;)
-
no ja już się Pucucha doczekać nie mogę i już opowiadam po rodzince , że w sierpniu przyjedzie ;) a myslicie, że ile kasy mniej więcej wyjdzie za transport?? bo nie wiem ile muszę uszykować... napisałam wtedy do DT , ale póki co nie odpowiadają na mojego maila... a ja się doczekać nie mogę, niecierpliwa jestem chyba ;) a i co będzie w końcu z jego szczepieniami??
-
no,a mogłam tez zakupić w tym namiocie co zabawki Puca takie smycze już bo były też jakoś po1-2zł ;) i bym połączyła i by miał dłuższą... może na drugich wczasach dostane takie coś ;) napisałam już do obecnych właścicieli Pucucha i dziękuję za maila ;)
-
no z tą linką też dobry pomysł, ale co to to ma się po ziemii ciągnąć?? czy jakoś to sobie zawijacie czy jak? :D ja dla mojego miałam rozciąganą, ale już nie jedną rozwalił swoim ciągnięciem, ale on wariat jak już pisałam ;) no i mały to tak jakoś zawzięcie nie ciągnął ;) ale fakt faktm, że sobie idzie, a ja sobie, ale generalnie już stary jest więc jak się go woła to przyłazi chociaż bardziej interesuje go wąchanie ;) no, a z trzymaniem tej smyczy nie miałam problemu, ale fakt faktem, że jak się po zakupy człowiek wybiera to nie można jednocześnie mieć psa na smyczy i reklamówki w ręku ;) do autobusu czy samochodu nawet też preferuję zwykłą smycz bo mam wrażenie, że mam jakąś tam kontrolę nad psem wtedy ;) ciekawa jestem jak Pucek na jazdę autobusem zareaguje... bo pewnie nie raz się przejedziemy do Myśla ... ;) na spacerek;)
-
to żegnam wszystkich na dziś ;) bo nie wstanę do pracy ;) a jutro pewnie w pracy znów mi się coś wymyśli ;) nowe pytania albo coś ;) to się odezwę ;) myślicie, że smycz rozciągana to dobra na początek ? bo nie chciałabym ,żeby tylko na takiej krótkiej latał przez miesiąc bo faktycznie kulka się z niego zrobi ;) i sobie nie pobiega wtedy raczej... a czy Pucek w domu tymczasowym wskakuje na tapczany ?? ;)
-
właściciele amstafów i im podobnych to w ogóle dziwne osobistości chyba ...niestety dla psów, a zobaczcie co znalazłam ostatnio... jakby młodsza siostra Pucka ;) tyle, że z ogonem ;) [URL]http://tablica.pl/oferta/suczka-w-typie-terriera-szuka-domu-ID9JyT.html[/URL]
-
muszę go na początek przekupić ;) kurzą stopą, co by mnie polubił i nie smucił mi się ;) a kochany to na pewno będzie ;) jeszcze jak będzie rzeczywiście taki kochaniutki dla wszystkich to już w ogóle będę w 7 niebie ;)