-
Posts
233 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zmiloscidopsow
-
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No właśnie chodzi o to, że on nic nie zrobił. Po prostu rana jest w takim miejscu, że jak chodził to skóra się naciągała i w końcu popękało. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Niestety jest źle. Łapa jest w fatalnym stanie. Dzisiaj rano ją obejrzałam no i trzeba było się długo zastanawiać - pojechaliśmy do weta. Musi chodzić w opatrunku zmienianym kilka razy dziennie, dostawać antybiotyk i inne takie, no i niestety musimy ruch ograniczyć mu do minimum. Lucky u weterynarza zjadłby wszystkich z tego całego bólu. I na dodatek okrutnie się rozchorowałam.... ledwo żyję. Jakbyś Blanka chciała się z kimś skontaktować to proszę dzwoń do Michała (nr na stronie naszej szkółki), bo ja nie mam nawet siły mówić. Także Kochani, będę się odzywać jak tylko będę miała siłę stukać w klawiaturę. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Lucky troszkę przytył, także zaczyna wyglądać dobrze. Niestety otworzyła mu się rana na łapie - szew się zerwał. Michał mu wszystko opatrzył, zabandażował itd. Niestety Lucky musiał zacząć chodzić w kagańcu, bo najwyraźniej go to boli i zaczyna sobie w tym dłubać. Dzisiaj przy zmianie opatrunku prawie mnie zjadł ze złości, ale daliśmy radę :). Moim zdaniem wygląda to kiepsko. Jutro zobaczymy jak rozwinie się sytuacja i chyba będziemy musieli pojechać do weta. Poza tym inne ranki goją się ładnie i ogólnie wszystko ok u Luckiego. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Kochani, wszystko ok. Już jestem, ale mam sporo spraw do załatwienia dzisiaj, także odezwę się wieczorem. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj nie było mnie prawie w ogóle w domu, bo rano wyjechałam i przed chwilą wróciłam. Michał wrócił do domu koło 15, Lucky dzielnie spał na swoim posłaniu. Jutro muszę niestety wyjechać do Wrocławia, a Mała dostała taki wielki obrzęk pod jednym z sutków. To chyba jest jakieś zapalnie, nie wiem. No i najgorsze, że muszę zostawić Michała z tym wszystkim sama. Wracam dopiero w niedzielę. Jeśli znacie jakieś tani nocleg we Wrocławiu to wyślijcie mi proszę na priva. Jadę zupełnie na spontanie i nie mam nic załatwione jeszcze. Także uciekam się spakować. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Dziękuje za porady. Na punkcie modzeli mam świra, ale niestety ja zawsze potrzebuję szybkich efektów i strasznie nie lubię czekać, a najgorsze jest to, że nie wiem, która maść jest najlepsza i najszybciej zadziała. Także na Luckim wszystko wypróbuję i dam znać jak poszło. To co on ma na łokciach to jest po prostu tragedia. Zastanawia mnie czy tego co on ma na łokciach nie należałoby czymś "rozpuścić", bo tam jest straszna masa martwej skóry i nie bardzo widzę sens w jej smarowaniu. Może ktoś mądrzejszy się wypowie. O rany.... właśnie zauważyliśmy, że satelita (tak, tak - chodzi mi o ten kołnierz co ma na głowie) nic nie daje. On ma taki długi pysk, że jak chce coś sobie podłubać to i tak to zrobi. Nie zauważyliśmy tego wcześniej. No cóż, będzie trzeba go pilnować. Ten kołnierz jest taki wielki i za każdym razem jak mu go zakładamy to robi te swoje słodkie oczka, prosząc, żeby mu go zdjąć. Choć przed chwilą przyjął nową taktykę - postanowił uderzać tym kołnierzem we wszystko, przesuwając krzesła, stół, uderzać w telewizor itp. - to technika wyprowadzania mnie z równowagi. Na razie dzielnie się trzymam, choć patrząc na to, że widziałam jak zaczął lizać łapę mając kołnierz na głowie to powątpiewam w słuszność jego zakładania. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Wyszłam potem znowu na godzinę i już nie było problemu. Także może akurat miał gorsze chwile, bo on już sam zostawał normalnie bez problemów. Oczywiście już się nauczył spać na kanapie, ale na razie gonimy go za to, bo obiecałam Ani, że nie damy sobie na głowę wejść :). Dzisiaj odwiedzili nas znajomi z psem - suką, flat retriever. Przywitał wszystkich bardzo serdecznie i nie było najmniejszych problemów. Zdjęcia rtg były lekko przesunięte, więc ogólnie da się z nich coś tam zobaczyć, ale cudów nie ma, dlatego napisałam, że z tego co tam jest dysplazji brak. Poddawać go narkozie drugi raz nie będziemy. Lucky strasznie się frustruje, jak mu do jakiegoś psa nie damy podejść. Niestety nie do każdego możemy, bo on nie jest delikatny i używa zębów w zabawie w sposób przesadny, a inny pies może różnie na to zareagować, a to że Lucky nie ugryzie bez powodu to wiem, ale co zrobi jak się inny pies na niego rzuci to nie wiem, a teraz jest cały w szwach, więc bawić i tak się za bardzo nie powinien. Poza tym nie wszystkie psy znamy, więc z oczywistych powodów nie chcemy prowokować konfliktów. Rioja jak zobaczyła Luckiego w antence na głowie to się prawie zsikała ze strachu, a niestety ona jest trochę wycofana, także nawet "cieszę się" jak się czegoś boi, bo jak zlikwidujemy do tego czegoś lęk to jesteśmy o krok do przodu w zlikwidowaniu go ogólnie. No właśnie... teraz Rioszka z Luckim się buziaczkują. Miłość mi tu kwitnie. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Z tęsknoty chyba, bo jak przyszłam to poszedł na materac i śpi jak niemowlę. Ja znowu zapomniałam o czymś jeszcze napisać. Zrobili mu rtg. Niestety zdjęcia wyszły takie sobie - już nie powiem, jak strasznie się na nich wkurzyłam. Bissenik dzwonił i przepraszał mnie później, ale co mi z tych przeprosin. Ze zdjęć wynika, że dysplazji nie ma, ale zdjęcia tak jak już pisałam, wyszły takie sobie. Umówiłam się z Bissenikiem, że pojawimy się za dwa tygodnie i zobaczymy jak on wtedy będzie chodził, bo już teraz widzę dużą poprawę. Być może chodził tak dziwnie, bo miał te narośla, którymi obcierał o ziemię i go to bolało. Jak go jeszcze przestanie tam boleć i wszystko się zagoi to może w ogóle wszystko wróci do normy. Zresztą on już się przyzwyczaił chodzić w taki a nie inny sposób, więc trochę zajmie za czym się odzwyczai. Na razie nie ma przeciwwskazań do tego, żeby przytył, bo wiadomo jak by się okazało, że ma dysplazję to każdy kg mógłby spowodować, że nie będzie wstanie się podnieść. Przytył w ciągu tygodnia 0,5 kg. Poza tym nie ma też przeciwwskazań do tego, żeby mógł czasami pobiegać - nie za dużo na początku, ale trochę może. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Od cepanu łapa się zaczerwieniła (moim dziewczynom też się tak działo) i tak ma być podobno.... sama nie wiem. Chyba sobie cepan podarujemy. Maść witaminowa delikatnie zmiękczyła modzel, ale po tygodniu dopiero dam znać jak wygląda kuracja, bo po dwóch smarowaniach to naprawdę nie ma co powiedzieć. Lucky przeszedł samego siebie. Miałam umówione spotkanie na 9, także o 8.30 wyszłam z domu, a Michał z 15 minut po mnie. Wróciłam chwilę temu, czyli powiedzmy, że nie było mnie dwie godziny. Otwiera się winda i słyszę taki skowyt, jakby dosłownie największe nieszczęście się wydarzyło. Szybko otwieram drzwi, wchodzę, a Lucky leży na kanapie (na moim miejscu), z głową zwieszoną w dół (z tą całą antenką) i przeraźliwie wyje. Nie zauważył, że weszłam. Odezwałam się do niego a on jak wyskoczył to prawie się zabił biegnąc do mnie. Teraz już leży na miejscu (ta kanapa strasznie mnie zdziwiła, bo on w ogóle nigdy nawet na nią nie próbował wejść choćby jedną łapą) i śpi. Nasza sąsiadka z piętra panicznie boi się psów, nawet na widok chihuahua umiera ze strachu, więc wyobraźcie sobie co przeżywa posiadając nas za sąsiadów. Dzwonię do Michała i mówię, że sąsiedzi nas po prostu zabiją, a Michał na to: i tak nas nie lubią, więc wątpię aby dało się bardziej... Tak, czy inaczej szkoda mi Luckiego. Strasznie się do nas przyzwyczaił. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Ja ten wątek już przeczytałam wzdłuż i wszerz z tysiąc razy. Problem polega na tym, że Mała od początku miała problem z modzelami i najgorsze jest to, że nic nie pomaga. Włosy jej nie odrastają, a łyse miejsce jest coraz większe, dlatego też wątek ten znam bardzo dobrze. Nie stosowałam jedynie drożdży w tabletkach oraz maści na bazie miodu. Ale Mała to Mała, a Lucky to Lucky. Poza tym Mała ma tylko łyse placki, a on straszne, zgrubiałe stany. Także robię test na to, jaki preparat jest najlepszy i postanowiłam na prawą łapę smarować maścią cepan, a na lewą maścią witaminową. Cepan niestety śmierdzi tak, że wytrzymać się nie da, ale jeśli okaże się, że pomaga to będziemy smarować dalej. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Czy macie jakieś doświadczenia z takimi przerośniętymi modzelami, wytarciami na łokciach? Mam w domu cepan, maść witaminową i linomag zielony. Zastanawia mnie czego powinnam spróbować najpierw... i co w sumie jest najlepsze. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Lucky jest w domu. Czuje się niestety aż za dobrze, trzeba go troszkę opanowywać - właśnie obślinił mi całą klawiaturę. Strasznie ucieszył się na nasz widok, myślałam, że mnie z tej radości zabije swoim ciężarem. Na łapach ma szwy i ogólnie wszystkie są wchłanialne, więc nie będzie trzeba zdejmować. Pewnie na noc będzie musiał zostać w kołnierzu, bo próbuje wylizywać sobie rany, ale na razie pilnujemy go, więc nie ma potrzeby go męczyć. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Michałowi odnowiła się kontuzja - kiedyś na desce złamał rękę, w tym nadgarstek w kilku miejscach. Wstawili mu wtedy śruby, zresztą nieistotne - zmierzam do tego, że coś tam mu się odnowiło, ale na szczęście nic nie jest złamane, choć ręką ruszać nie może. Na razie chodzi w usztywnieniu, także nie wywinie się od pomocy przy Luckim :P. Po Luckiego jedziemy koło 16-17, także jak wrócimy na pewno coś napiszę. Michał na szczęście kończy dziś projekt i będzie miał kilka dni wolnego, więc ferajna nie będzie tylko na mojej głowie :). Także strasznie się cieszę, że akurat wczoraj zrobiliśmy kastracje i inne. [B]WAŻNE:[/B] Z powodu dużej ilości otrzymywanych wiadomości (ostatnia dziś przed południem) w sprawie uczulenia mnie odnośnie niejasnej sytuacji prawnej Luckiego ponownie informuję, że były właściciel psa zrzekł się praw do niego, a przytulisko oddało go pod moją opiekę. Wszystko mam na piśmie! Stan prawny Luckiego jest jasny i klarowny! -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Nie ma żadnych komplikacji. Nie martwcie się. Dziś już na pewno będzie w domu. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No właśnie, dobrze, że pytasz, bo oczywiście zapomniałam napisać. Ogólnie powiedzieli, że mogą wyciąć wszystko tzn. całą tę skórę na łokciach, ale stwierdzili, że goi się to strasznie ciężko no by szwy w miejscu zgięcia paprzą się ciągle i często same pękają. Poza tym to są zwykłe modzele, które sukcesywnie można maściami usuwać, także zgodziliśmy się na usunięcie wszystkiego co wisiało no i tego ogromnego bąbla na tylnej łapie. Ta tylna łapa niestety cała pokryta była naroślami, więc jest usztywniona bandażem w całości. Także wszystko co wystawało usunięte, a to co jest twarde i "brzydkie" będziemy smarować. Mam tych maści w domu sporo, bo Mała leżeć na miękkim nie cierpi i sierść wyciera jej się tam strasznie, a ja z kolei mam na tym punkcie bzika, więc wypróbowałam już chyba wszystko. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Lucky został w klinice. Lekarz stwierdził, że tak będzie lepiej. Tam ktoś jest przez 24h na dobę, a on i tak śpi, więc nawet nie zauważy, że nas nie ma. Zgodziliśmy się. Także będę pisać jutro, jak tylko do nas już wróci. Strasznie tu pusto bez niego. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Wszystko OK. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Już dosłownie schodzę na zawał ze stresu. Obiecali, że zadzwonią jak będą po. Obok kliniki był wypadek, więc się spóźniliśmy, ale i tak musieliśmy ponad godzinę czekać na anestezjologa, a potem z godzinę uzgadnialiśmy różne kwestię (te jego narośla), także wszystko późno się zaczęło. Na pewno będziemy go odbierać najwcześniej dziś wieczorem, bo powiedzieli, że doga to nam na pewno wcześniej nie oddadzą - musi być na wszelki wypadek pod opieką lekarza. Stres się w domu udziela wszystkim, także najlepiej jak pójdę na spacer z psiurami. p.s. Michałowi spuchła cała ręka, jest właśnie na rtg- najprawdopodobniej włożą mu w gips, bo nie tylko palec na tym ucierpiał. No cóż... powinnam o tym napisać na molosach, w dziale ku przestrodze :P. Jak Michał będzie miał rękę w gipsie to z pewnością nie ułatwi to nam spacerów, ale cóż, samo życie... -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Michał wychodził z nim na spacer. Trzymał sobie smycz luźno, otworzył drzwi, a Lucky zrobił spacerrrrrrr, biegniemyyyyy, no i Michał poleciał za nim :). -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Maryna, dziękujemy :). Jak otworzyłam opakowanie i zobaczyłam kubek z dogami to .... wow, jest świetny, dziękuję. Lucky złamał palca Michałowi dziś :lol:. Może nie powinnam się z tego śmiać, ale to na prawdę było zabawne, no i w sumie nadal się z tego śmieje. Na wystawie poszło nam kiepsko, bo choć Mała dostała ocenę doskonała i naprawdę fajny opis to przegraliśmy z Origami. Lanquesco ma piękne psy - takie idealnie w moim typie (no może oprócz klaty), także z takimi psami możemy przegrywać :). Trzymajcie kciukasy za Luckiego jutro. Odezwę się pewnie wieczorem. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Krzepliwość i badania serca ok. Dziś byliśmy się pokazać, sprawdzić i podjąć decyzję czy robimy to w poniedziałek. Na jutrzejszej wystawie będziemy tylko z Maleństwem - arlekinką (młodzież). -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Następny termin jest na koniec września, więc stwierdziłam, że nie ma na co czekać. Tak, narośla będą usunięte - nie wiem czy wszystkie, ale mam nadzieję, że tak. Wszystko będzie dobrze, zobaczycie. Maryna to w takim razie do zobaczenia jutro na wystawie. Podejdź do nas, bo my zupełnie nie wiemy kto jest kto :). -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Lucky będzie kastrowany w poniedziałek. Jesteśmy umówieni na 8 rano. Jutro jedziemy do Radomia na wystawę. Maryna, będziecie? -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No właśnie wiem... dlatego do końca września wolałabym nie czekać. Wiem, że szybko mu zapędy miłosne nie miną, ale najważniejsze, żeby z tego dzieci nie było :eviltong:. I tak jak wychodzę z domu to zostają w osobnych pomieszczeniach, tak na wszelki wypadek. Z jedzeniem problemów nie ma. Dostaje suchą karmę tyle co powinien plus ryż wymieszany na zmianę z wołowiną bądź indykiem. Zjada, aż mu się uszy trzęsą. Szybko załapał, że jedzenie z nieba się nie pojawia, a prosto ode mnie dwa razy dziennie i trzeba zjadać szybciutko. Wszystko przyswaja i problemów żołądkowych nie ma. Ogólnie z ilością jedzenia nie przesadzamy, bo wiadomo, że za szybko też nie można. Lucky jest psem idealnym, nic dodać, nic ująć. -
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
zmiloscidopsow replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Ja tu wymiękam. Muszę jutro nagrać na kamerkę co tu się u mnie wyrabia. Rioszka tymi swoimi super słodkimi oczkami podchodzi do Luckiego i chłopak wymięka. Kładzie się przed nią na plecach i dają sobie takie buziaki, że nie wiem. Chłopak tak się cieszy, że ogonem już się chyba szybciej merdać nie da.