-
Posts
2331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by A&L
-
Super, że mama się nareszcie przekonała ;) A powiedz jak tam plany na nowego członka rodziny?
-
[URL]http://imageshack.us/a/img507/34/img5419t.jpg[/URL] aaaaaaaaaaaaaaa, kocham to zdjęcie :loveu: A Molly jest najpiękniejszym cockerem na świecie <3
-
Jesteś nowa na forum, a ja wielokrotnie pisałam, że u Agi zauważyłam takie zachowanie już nieraz. Zresztą jak widać nie tylko ja więc chyba coś w tym jest.
-
[quote name='dorka1403']ale tak ogólnie, to kobieto, o co ci chodzi? masz problem w tym, że ktoś chce szczeniaka i jak na razie po prostu go szuka i wybiera? to jej kasa, jej życie i ma prawo wybrać skoro ma taką możliwość...a co to kogo obchodzi, że skacze po grupach? równie dobrze może chcieć jednego dnia grzywka a drugiego ( po zaciągnięciu języka np. u hodowcy) sznaucera czy buldoga angielskiego...takie jej prawo..zazdrość? to też kup sobie papisa i będzie gites[/QUOTE] Przeczytaj moje wszystkie wypowiedzi, to będziesz wiedzieć o co mi chodzi ;)
-
[quote name='omry']Kiedyś lubiłam Xenę :lol: Nie lubię po prostu, jak ktoś pieprzy głupoty :) Jak się chce sobie popieprzyć, to trzeba wiedzieć jak i gdzie :evil_lol:[/QUOTE] Wybacz dziecinko, ale będę sobie pieprzyć jak i gdzie mi się będzie chciało, mimo Twojego sprzeciwu ;)
-
[quote name='Vectra']wzrok mam dobry , to już też wiesz z tego forum , więc czcionka gigant jest niepotrzebna :) widzisz , i znów coś nowego wiesz :evil_lol:[/QUOTE] Chciałam żeby było fajnie i żeby to nic było takie wielkie i wymowne, a to coś takie małe :oops: :evil_lol: Kolejna nowa info - idę zanotować. edit. Aga, pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w wyborze rasy i trafnego wyboru ;)
-
[quote name='motyleqq']wiesz, ile mi zajęła decyzja o wzięciu Etny? tyle, co trwa wypowiedzenie słów 'proszę, zabierz ją stąd, choćby na tymczas' ;) i nigdy, ani przez sekundę, nie załowałam tej decyzji. nie żałowałam jej nawet wtedy, kiedy pokłóciłam się przez to z matką tak bardzo, że tydzień z nią nie rozmawiałam(a mieszkając w Wawie dzwoniłam do niej CO NAJMNIEJ raz dziennie). żaden pies, który trafiłby do mnie, nie byłby wymuszony. nawet gdyby jakiś dziwny los sprawił, że znalazłby się u mnie haszczak. po prostu by był. dostosowałabym się do niego i dała takie zajęcia, jakie by lubił. także mój ŚWIADOMY wybór psa nie jest wymuszony. masz mylne wrażenie.[/QUOTE] Pewnie, że jak pies już się u Ciebie znajdzie to będzie ukochany itd. Raczej chodziło mi o to, że teraz nie chcesz kundelka z niewiadomym charakterem, tylko psa rasowego z cechami jak najbardziej pasującymi Tobie. Dziękuję, dobranoc ;)
-
[quote name='Vectra']Kurna mać , rozmowa zaczęła się od pomysły na rasę psa POMYSŁU .. dyskusja toczyła się o tych pomysłach - wadach i zaletach , plusach i minusach ... o różnych rasach i pomysłach w wyborze .... Więc gdzie tu co krytykować ? i po co , skoro rozmowa jest czysto teoretyczna. I miała polegać na wymianie poglądów , a nie licytacji , kto głupszy :evil_lol: W moim przypadku jest prawda inaczej , bo ja forum traktuje jak budkę z piwem :grins: a nie wyrocznię ....[/QUOTE] Ja inaczej to odebrałam, tyle. Dla mnie forum tez nie jest wyrocznią, ale jest pomocne, wiele się z niego dowiedziałam, rejestrując się nie wiedziałam [SIZE=7]NIC [SIZE=2], teraz wiem [SIZE=1]COŚ.[/SIZE][/SIZE][/SIZE] Z mojej strony dyskusja jest zakończona, ja już napisałam wszystko co chciałam napisać.
-
[quote name='motyleqq']nic takiego nie napisałam :) sama nie wiem, kiedy będę miała drugiego psa, ale widzę, że dogo już wie :cool3: od dawna mówiłam, że chcę teraz małego psa. w wakacje się w tym upewniłam na 100%. nie żyję w próżni, nie jestem sama- mam faceta, którego zdanie też się liczy, i mam już jednego psa. oczywiście mogę bezsensu wziąć malinę. i skończy się to tak, jak zauważyła Vectra- taki pies będzie się żarł z moją suką. nie wybrałam bostona, bo 'nie mogę belga'. wybrałam małego psa, bo nie mogę mieć dużego. aha, no i kiedy kupiłam PSA NA SIŁĘ?! bo, z tego co mi wiadomo, to ja żadnego psa nie kupiłam... ale może mnie coś ominęło. tak bywa na dogo :)[/QUOTE] Pisałaś gdzieś tutaj, że jak wszystko dobrze pójdzie, to za pół roku możesz już mieć psa. To jednak trochę mało czasu na wybór rasy, jeśli jest się niezdecydowanym, a już tym bardziej na wybór hodowli i miotu. Nie napisałam, że KUPIŁAŚ psa na siłę, tylko że mam wrażenie, że ten będzie taki wymuszony.
-
[quote name='Vectra']Krytyka ? tu na forum , konstruktywna ? gdzie , bo takiej nie widziałam tu jeszcze :evil_lol:[/QUOTE] Ja wiem, że na dogo o nią ciężko, ale ja nie generalizuję. Jest kilka osób stąd z którymi rozmawiam poza forum i cenię sobie ich zdanie. Czasami też przypadkowe osoby powiedzą tutaj coś, co do mnie trafi i się przyda.Tylko ja jestem jeszcze przedszkolakiem w psim świecie i tutaj jest wiele osób wiedzących więcej, niż ja, może dlatego wyciągam wnioski. W Twoim przypadku jest inaczej :grins:
-
Nie wiem co interesuje Agę, ale ja na przykład chętnie słucham słów krytyki i sobie je cenię. Co więcej - uważam, że DOROŚLI ludzie nie srający wyżej niż mają dupę myślą podobnie. Bo czasami człowiek pewnych rzeczy w sobie nie widzi, a jak kilka osób krytykuje moje pewne zachowanie, to chyba coś w tym jest i się nad tym zastanawiam. Ale co ja tam wiem względem Ciebie :modla: edit. Nie mówiąc już o tym, że trzeba być debilem, żeby rejestrować się na FORUM i nie chcieć słuchać opinii innych.
-
Miałam ochotę napisać co myślę, więc napisałam, zresztą jak wiele innych osób. Chyba od tego jest forum? Ja rzadko komentuję na forum pomysły na życie różnych ludzi, bo mnie serio to lotto, tylko przypadek Agi już kilka razy mi się rzucił w oczy, dyskusja na ten temat się toczyła, więc i ja napisałam co mam do powiedzenia. Takie są moje odczucia, Ty nie musisz mieć podobnych. Dla Ciebie to wygląda jak zwykła rozmowa o wyborze rasy, a ja to odbieram jak napalanie się dziecka na zabawkę. Zresztą wcale się nie dziwię, że widzisz to inaczej, bo Ty masz chyba podobnie jak Aga.
-
[quote name='omry']Bo to właśnie na tym polega i śmieszy mnie zwyczajnie, jak ktoś pisze, że to zaczynanie od dupy strony :) Jak dla mnie to jest właśnie prawidłowa kolejność. Na początku wybiera się te, które podobają nam się ogólnie, a później się czyta i rozmawia i wyciąga z tego wnioski. Chcemy czy nie - lista się skraca :)[/QUOTE] Naucz się czytać ze zrozumieniem, to może przestaniesz się śmiać ;) Od dupy strony jest moim zdaniem kupowanie psa na siłę, tylko po to żeby psa mieć, a tak postrzegam wizję Agnieszki. Tak w gwoli ścisłości, bo widzę, że nie kumasz o czym piszę. I tak jak napisała Unbleble [QUOTE]eh eh, motylkowa, ty masz taki entuzjazm, że skaczesz z kwiatka na kwiatek(jak motylek :diabloti:) chyba we wszystkim i ciężko ci chyba coś do końca doprowadzić? ;-)[/QUOTE] Ja rozumiem, że może się komuś podobać kilka ras i to zupełnie różnych (sama tak mam), ale ja mówię tutaj o konkretnym przypadku Agi. Już wcześniej zauważyłam, że często jest tak, że się czymś zajara, a później nagle traci zapał (o czym sama pisała). I gdyby nie fakt, że rozwinęła się dyskusja, to bym tego nie komentowała, bo mam to głęboko w dupie - nie mój cyrk, nie moje małpy. Ale że rozmowa się rozpoczęła, to napisałam co myślę. Normalnym jest, że jak się chce psa, to trzeba wybrać rasę, co robi się poprzez rozmowy z hodowcami, z posiadaczami psów danej rasy, a nawet na forum. Tylko to jest oczywiste i myślałam, że dyskutuję z ludźmi na jakimś poziomie, które tak proste rzeczy pojmują, ale jak wyżej widać, jednak nie i nawet to trzeba tłumaczyć. Szkoda. W ogóle wybór rasy i sama decyzja posiadania psa to sprawa indywidualna. Ja na przykład nie wyobrażam sobie kupić psa rasy której nie kocham od tak, psa rasy której "nie czuję". Kiedy decydowałam się na psa wiedziałam, że będzie to west i inne psy nie wchodziły w grę. Teraz jakbym tak naprawdę chciała, to mogłabym miec drugiego psa, ale głównym problemem jest to, że nie wiem jakiego psa chcę. Jest kilka ras, które teoretycznie są dla mnie idealne, ale to nie to, nie ma tej chemii. Westy to moja póki co jedyna psia miłość, ale kolejnego westa nie chcę z wielu złożonych powodów. Co innego jest napisać, że kiedyś tam w bliskiej przyszłości chcę psa, ale jeszcze się zastanawiam nad rasą, a co innego jest pisać, że niedługo kupuję psa, chcę belga, ale nie mogę, to kupię jakiegoś małego, tylko musi być ładny, bo na innego TŻ się nie zgodzi... Przynajmniej dla mnie jest różnica. I jeszcze raz powtórzę, coby do wszystkich dotarło - mnie chodzi o konkretny przypadek Agnieszki, a nie o ogół.
-
Pisałaś, że chciałabyś innego psa (większego - domyślam się, że chodzi o belga), ale teraz go mieć nie możesz, więc bierzesz małego. Dla mnie to dziwne. Poza tym odwiedzamy podobne galerie, mam okazję czytać Twoje posty i mam wrażenie, że Ty się strasznie szybko nakręcasz zanim się zastanowisz. Jeśli się mylę, to mnie popraw - czy Ty nie chciałaś brać staffika od Vectry z miotu po jakiś super turbo rodzicach? Ogólnie to uważam, że pomysł z drugim psem jest spoko, skoro możesz sobie na niego pozwolić. Sama miałabym już drugiego psa, gdyby nie fakt, że teraz na niego nie mogę sobie pozwolić, poza tym nie jestem na bank pewna jaką rasę chcę, a nie zrobię tego błędu biorąc byle co, byleby wziąć. Sorry, nie przekonasz mnie, że boston to pies pracujący jak owczarek i nadający się do sportu. W ogóle jakim prawem zakładasz, że nie wiem nic o bostonach? Nie zakładam, że boston to nie jest pies dla Ciebie, może po prostu niejasno tutaj określiłaś czego od psa wymagasz, skoro twierdzisz, że znasz bostony i że Ci pasują. Bo jakbyś rzeczywiście chciała psa takiego, jak opisujesz to nie wierzę, że zwróciłabyś uwagę na bostona.
-
Wracając do tematu nowego psiaka. Jak tak czytam, to mam wrażenie, że zaczynasz od d***y strony za przeproszeniem :roll: Chcesz mieć psa. Nie możesz sobie teraz pozwolić na takiego, jakiego byś chciała, więc weźmiesz "byle co", byleby mieć psa, bo Ty chcesz. Nie może być malina, to wezmę bostona, bo to w końcu też pies, a ja chcę. Nie lepiej poczekać i kupić wymarzonego psa, a nie takiego "wymuszonego"? Ja tego nie kumam kompletnie. Mówisz, że chcesz psa pracujcego jak Etna, czyli na wzór owczarka i grupą nad którą się zastanawiasz są terriery? :mdleje: Gdzie tu logika? Juz nie mówiąc o tym, że wybrałaś bostona, który nie jest psem stworzonym do sportów. Raczej nie bez powodu znalazłaś tylko 2 hodowle, które robią coś ze swoimi psami. Wyobraź sobie treningi w lato z takim psem. Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale dla mnie to tu nie ma ładu ani składu. Chcę psa pracującego jak owczarek, nadającego się do sportów, to kupię bostona. Jakbym się miała tak zastanowić, to miałabym problem, żeby wymyślić mniej pasującą rasę do Twoich kryteriów :roll: Już nie mówiąc o tym, że co tu wchodzę to widzę nowe pomysły. Jakiś czas temu miał być kundelek, później coś wspominałaś o staffiku (nawet chyba czekałaś na swój miot), później maliniak, a teraz terier :mdleje: Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumiesz, bo nie chodzi o to żeby Ci pojechać, tylko o to żebyś się zastanowiła, bo później możesz sobie pluć w brodę.
-
W życiu nie była tak zarośnięta :grins: Wrzucę coś na pewno, ale dopiero przy weekendzie, bo wtedy będę miała aparat.
-
[quote name='Aleksandra95']To miłego weekendu w takim razie :)[/QUOTE] Dziękuję, był całkiem miły ;) [quote name='Asiaczek']Byłaś w domku? Jak Lenka? Pzdr.[/QUOTE] Na Halloween byłam w stolycy, Lenka została z ojcem TŻ (nawet nie chcę myśleć ile kiełbasek i innych rarytasów zjadła :mdleje:), a później stolyca przyjechała do nas ;) Wczoraj wizytacja dobiegła końca i wątroba odpoczywa :D A Lena ma chyba jesienną chandrę, bo non stop śpi. Jedynie na spacerach się ożywia. [quote name='Evelynkaa']Jak Wam idzie trymowanko??[/QUOTE] Nie pytaj :oops: Nie idzie mi wcale, chyba nie mam daru :/ Jutro Lena idzie do fryzjera (oczywiście do innego, niż wcześniej). Najchętniej bym została tam z nią i się uczyła, ale nie mam jutro czasu niestety, a fryzjerka tylko taki termin miała wolny w najbliższym czasie... Chyba będzie tak, że dopóki sama tego nie ogranę na tyle, żeby Lena wyglądała jak west, a nie jak mop (:D), to będę ją sama skubać, a raz na jakiś czas będę ją oddawać w ręce profesjonalisty, coby poprawił to, co ja popsułam. Teraz jest mega zarośnięta, bo chciałam, żeby fryzjerka miała z czego stworzyć coś sensownego. Zresztą co Ci będę gadać, wyżej masz w miarę aktualne zdjęcia ;)
-
Na szczęście nie :multi:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
A&L replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Co do hormonów, to dla mnie niezastąpione są krążki NuvaRing. Wkładasz se to to, po 3 tyg. wyjmujesz i po sprawie :evil_lol: O tabsach zawsze zapominałam, a plastrów nie chce, krążek jest dla mnie the best. -
Ja to bym im umiliła życie... Prostaki jedne. Dawaj foty ;) edit. O! Już są :evil_lol: Fox jakiś taki wysoki się wydaje na tych zdjęciach.
-
Sunia w typie Westie w DT - prosimy o pomoc! Inowrocław
A&L replied to Lilit's topic in Już w nowym domu
Lilit, co tam u małej? Pokaż jakieś zdjęcia po wizycie u groomera ;) -
[quote name='Błyskotka']Miłego weekendu :)[/QUOTE] Miły to on zbytnio nie był, bo na uczelni :( Ale chociaż dzisiejsze popołudnie wolne ;) Tobie miłej niedzieli życzę ;)
-
[quote name='Asiaczek']A mnie się podoba łobuziak:):loveu: [URL]http://imageshack.us/scaled/landing/208/dsc03931vb.jpg[/URL] Pzdr.[/QUOTE] Na zdjęciach to i mnie się podoba :evil_lol:
-
Sunia w typie Westie w DT - prosimy o pomoc! Inowrocław
A&L replied to Lilit's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelynkaa']Andzelika uspokój się i nie pisz do mnie takim tonem bo ja nigdzie nie napisałam że Lilit ma Barfem [U]nie[/U] karmić![/QUOTE] Na imię mam Angelika, a pisałam normalnym tonem, chyba jesteś przewrażliwiona ;) [quote name='Lilit']Sunia alergii nie ma, to już na dzień dzisiejszy wiem. Jest strasznym niejadkiem, więc ciężko jej cokolwiek przemycić, ale uwielbia surowiznę, którą najchętniej zagryzałaby owocami (najlepiej ananasem, mąż się od niej opędzić nie może jak je) BARFa, polecił weterynarz na wizycie, bo sunia prawdopodobnie była karmiona resztkami z obiadu. Pierwsze gdzie się ładuje to łóżko, uwielbia się przytulać, bardzo jej tego potrzeba. Na tą chwilę mamy dwa domy, do państwa "ursobranco" pójdzie mailem ankieta, ale na wydanie niuni jest stanowczo za wcześnie, najpierw trzeba ją uspokoić, wyciszyć, później wysterylizować i wtedy ewentualnie wydać do nowego domku ;) Edit: Niuńka jutro tj.w piątek idzie do fryzjera ;) Pani jest bardzo polecana (pytałam państwa z Westkami, Cocerami i Yorkami na spacerkach, bo nasza niunia ma już dużo koleżanek i kolegów ;) ) zobaczymy co damy radę zrobić ;)[/QUOTE] Koniecznie wstaw zdjęcia damy po wizycie u fryzjera ;) -
[url]http://imageshack.us/a/img685/6056/img0817xw.jpg[/url] ojejojejojeeeej! Przecież piesek się przeziębi na pewno, jak tak można psa maltretować?! Nie widzisz, że jej zimno?! :mad: Tak mniej więcej w sobotę brzmiały słowa jakiejś baby, na widok bawiącej się w zalewie Leny :mdleje: