Jump to content
Dogomania

A&L

Members
  • Posts

    2331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by A&L

  1. I jak - sunia jest już w DT? Ludzie to debile... Najpierw wziąć psa ze schroniska, żeby po roku z powrotem go tam oddać? :angryy: Widać, że jest nieszczęśliwa :-( Po trymowaniu na pewno będzie z niej ślicznotka :loveu: Poproszę na PW jakieś dane do wpłaty, coś tam przeleję suni na start ;)
  2. Przyszłam trochę odkurzyć galerię z pajęczyn :grins: Wieczorem będą jakieś fotki :siara:
  3. Łeeeee, koty nie są fajne, niech bierze westa, a nie jakiegoś sierściucha :evil_lol:
  4. Olek, nie wiem co powiedzieć... Nie wiem co czujesz, bo nigdy nie byłam w Twojej sytuacji... Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Powiem tylko, że strasznie Ci współczuję. Dobrze, że to jakoś znosisz i że zostały Ci jeszcze 2 sierściuchy dla których nie możesz się załamywać ;) Aż łzy napływają do oczu, bardzo mi przykro :glaszcze:
  5. [quote name='Cockermaniaczka']brytan polski nadal do kupienia...zglosilam,ciekawe czy usuna..[/QUOTE] To ogłoszenie już długo wisi. Chyba na szczęście nie ma chętnych.
  6. Niektórzy wola takie psy :roll: Ja tego nie kumam, bo po co pies, skoro ciągle śpi? Wiadomo, że pies powinien się wyciszyć, kiedy właściciel sobie tego życzy, ale żeby cały dzień przesypiał i nic nie robił... To nie jest fajne. Oczywiście mówię o młodych psach :) Ile Dotek ma lat? W sumie kiedyś narzekałam, że Lena to taki leń i nic jej sie nie chce, ale mam wrażenie, że czym jest starsza, tym bardziej przypomina teriera :loveu: Możliwe, że wcześniej taka była przez chorobę, ale cieszę się, że się zmieniła ;)
  7. A&L

    The Crazy Westie!

    [quote name='XdamianX']O jejku <3 Śliczna.. Dowiem sięm odpowiedzi ? hęęm ? ; D[/QUOTE] Boże... Ratuj... :mdleje:
  8. Zgadzam się, że to, co dotyczy mojego psa mnie nie obrzydza. Ja suce często podmywam okolice intymne, nie wiem w sumie po co, ale to robię :evil_lol: Nie obrzydza mnie to wcale, a jak nieraz przy cieczce podmywałam sukę "teściowej", to już się krzywiłam z lekka. I gdybym miała swojego psa to też bym się go na pewno nie brzydziła, ale nie mam i jaja mnie obrzydzają ;)
  9. To Gdynia po Ciebie nie przyjedzie? :D Jednego tylko nie kumam - dlaczego on jeeszcze tamtego z domu nie wyebał, skoro go zdradził?
  10. Domyślam się ;) Pewnie do przeprowadzi czas będzie się dłuuuuuuużył i dłuuuuuuuuużył. Kiedy nastąpi ten wielki dzień? ;)
  11. [quote name='Amber']Hehe chyba nigdy nie słyszałaś jazgoczącego pinczerka ;). Te psy się całe trzęsą aż, są tak napięte. Tj nie wiem, może te mega ultra rodowodowe mają stabilniejszą psychikę, ale ja bym się na tak pobudliwego psa nigdy nie zdecydowała.[/QUOTE] Mogę potwierdzić. Moja koleżanka miała takiego jazgota :mdleje: I z tego co pamiętam był z jakiejś mega hodowli. Może to to i ładne, ale do chwili poznania jego myślałam, że yorki są rozszczekane. Zmieniłam zdanie, gdy poznałam tamtego :grins: Co prawda nie wiele nad nim pracowali, więc na pewno dużo w tym ich winy.
  12. Fajnie się czyta, jak jesteś taki podjarany i że się układa :kciuki:
  13. Ja tam psu palca/kija/czegokolwiek w dupę nie wsadzam, ale tak a propos dupy, to zawsze mnie śmieszy jak przy szczekaniu psu się odbyt otwiera i zamyka :evil_lol:
  14. [quote name='Amber']Ale jakby był mały też by mi to nie przeszkadzało. To jest jednak pies i jak psa się go powinno traktować. Nie róbmy paranoi :eviltong:[/QUOTE] To głaskanie psa po brzuchu jest czymś dziwnym i czynność ta sugeruje, że nie traktuję go jak psa? [quote name='omry']Nie musisz rozumieć :) Mi to po prostu bez różnicy. Głaszczę go czasem po brzuchu. Jeśli mam na to ochotę, to pies nie ma nic do gadania :evil_lol:[/QUOTE] Spoko, nawet nie chcę ;)
  15. [quote name='omry']Przestań się spinać :evil_lol: To, że Iwan nie jest zbyt wylewny nie znaczy, że go nie głaszczę :evil_lol:[/QUOTE] Skąd wniosek, że się spinam? Rozumiem, że nie przeszkadzają Ci klejnoty u psa, ale nie rozumiem, jak można nie widzieć różnicy ;) Dlatego napisałam, że pewnie byś ją zauważyła, gdybyś głaskała psa po brzuchu. Oczywiście mówię pod kontem głaskania po brzuchu. Miałam kilkakrotnie psa na kolanach i zawsze zapominałam o jego dzyndzlu, kiedy go zaczynałam głaskać po brzuchu i jakoś nie do końca to było miłe :evil_lol: U suk nie muszę pamiętać o tym wystającym czymś :D [quote name='Vectra']po prawej mam psa , po lewej mam dwie suki .... fakt jest różnica , ale jak pisałam - do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić , bo brak dzyndzla na brzuchu też :smile:[/QUOTE] Pewnie, że do wszystkiego można się przyzwyczaić ;) Ale jakoś sobie nie wyobrażam robić psu "pierdzioszka" na brzuchu :evil_lol: No mnie ten fiutek by przeszkadzał bynajmniej :evil_lol: [quote name='LadyS']Akurat je można wyciąć :diabloti: Ja jeszcze nie wiem, czy następny pies to będzie samiec czy suka - ale bardziej biorę pod uwagę charakter i specyfikację płci, bo różnie to bywa w rasach, które biorę pod uwagę, niż to, czy pies będzie miał jajka, czy nie. Zwłaszcza, że suki też w majtkach nie chadzają ;-)[/QUOTE] Dzyndzla to by było ciężko chyba wyciąć :P [quote name='Amber']Ja bym nawet nie wpadła na to, że przeszkodą w posiadaniu psa mogą być jego klejnoty :lol: Jari ma wszystko duże :eviltong: ale jego akurat i tak nie da się głaskać po brzuszku, więc mi nie przeszkadzają. Trochę się dziwnie czułam jak mi szkoleniowiec kazał go tam macać, aby przyzwyczajać do oględzin sędziego ;) Wolę suki i następna będzie tylko suka. Psi charakter to jednak nie dla mnie. Wolę sucze schizy od samczych zapędów, które muszą być udowadniane na każdym kroku. Inna sprawa, że trafił mi się mocno dominujący osobnik ale też dzięki temu mam samców dość na całe życie ;).[/QUOTE] Wiesz, Ty masz jednak dużego psa i pewnie go na kolana nie bierzesz, coby pogłaskać :evil_lol: Przy dużym psie to też inaczej.
  16. [quote name='omry']Mam sukę i psa i dla mnie nie ma różnicy :)[/QUOTE] Może dlatego, że nie głaskasz psa po brzuchy, wtedy pewnie zauważyłabyś różnicę :p
  17. [quote name='Vectra']Pies to je pies , jajka musi mieć :diabloti: Wolę samce , ale to trzeba psa mieć , poznać i porównać ;) [B]Prawda , że dzyndzel na brzuszku uniemożliwia wygłaskanie całego brzuszka , ale idzie się przyzwyczaić [/B];)[/QUOTE] Omry, właśnie temu ;) Masz sukę i psa, to chyba widzisz różnicę. Ja uwielbiam psie brzuchy, może dlatego mnie to tak odpycha ;) Ja psa jako takiego nie miałam, bo ten ON, o którym wspomniałam mieszkał na podwórku i wtedy miałam inne podejście do psów w ogóle. Jak kupowałam mojego obecnego psa, to nawet pod uwagę nie brałam innej płci i dalej (póki co) nie biorę. W ogóle wszystkie psy, które poznałam nie sięgają suką do pięt, więc tylko się utwierdzam w moim przekonaniu, ale na pewno inaczej patrzy sie na własnego psa i nie przeczę, że być może zmieniłabym zdanie, gdybym miała kiedyś psiego faceta na stanie. Poza tym wiadomo - o gustach się nie dyskutuje. Jedni nie chcieliby mieć psa, który nie sięga kolan, inni nie lubią psów obronnych, a ja jak na tę chwilę nie wyobrażam sobie mieć psa z jajami ;)
  18. Boże... Widzę, że każdy powód do zaczepki jest dobry :roll: Wracając do TEMATU. Dla mnie [U]psie[/U] jajka są obleśneeee. Poza tym nie można takiego po brzuszku głaskać. Jak pies jest z tych dłuższowłosych, to jeszcze jako tako, ale jakiś krótkowłosy i to do tego pies. Bleee... Ja miałam psa ONka, jajek widać nie było na szczęście, ale po***ne to takie było, że :mdleje: Tylko nie wiem czy przypisywać to płci czy jednak rasie :evil_lol: Choć nie wykluczam, że kiedyś w moim życiu pojawi się pies i pewnie tak, jak ktoś tu napisał - jak będzie mój, to nawet jaja mi przeszkadzać nie będą :loveu:
  19. U mnie to jest inaczej, bo Lena jest oczkiem w głowie wszystkich i jakby było trzeba, to każdy bez zastanowienia pojechałby z nią na drugi koniec Polski. Mam zaufaną wetkę, wiec tu akurat spoko. Niestety każdy pies jest inny i ma inne reakcje i w zasadzie niczyje rady nam nie pomogą. Teoria też tu niewiele da. Trzeba się po prostu zastanowić, bo według mnie decyzja o sterylce to decyzja w ciemno, bo nie wiadomo co może się zdarzyć. Nie ma jednego schematu. Nie wiadomo jak zareaguje organizm. Ja mogę jedynie podejrzewać, że Lena mi przytyje, bo ona ma do tego tendencje. Przynajmniej na karmie. Niedługo przechodzimy na BARF, więc pewnie będzie łatwiej to regulować, ale nie wiem. Było wziąć psa, to nie byłoby takich rozterek :P
  20. Matko, to Wy czerpiecie "przyjemność" z farbowania psa?
  21. O narkozie to już nie wspominam... Jakbym miała taka opcję z tymi wetami, jak Ty to w życiu bym jej nie ciachnęła. Lepiej się wybierz do tego Lublina, bo to w końcu operacja, a nie jakiś tam zabieg.
  22. To wszystko zależy od psa. Moja ciocia wzięła sunie z fundacji i oczywiście musiała ją wysterylizować. Suka była chodzącym, a w zasadzie latającym ADHD. Po sterylce bardzo się wyciszyła. O ile w tamtej sytuacji to był plus, o tyle ja bym u Leny tego nie chciała. Nie wiem, chybą będę rzucać monetą, bo inaczej nie podejmę decyzji.
  23. To fajnie, że plan przypasował :) U mnie to inaczej wygląda. Lena owszem ma stały dostęp do łózka, ale korzysta z niego tylko jak ja tam jestem. Ona ogólnie jest moim cieniem, więc gdzie ja, tam ona ;) A w domu nie śpi 24/24. Raczej łazi z zabawkami i męczy domowników, coby się z nią bawić któryś zechciał. Tyrpie nosem, z zabawką w zębach i robi taką minkę, że nie da się odmówić :mdleje: Jak już się znudzi to zazwyczaj przesiaduje na parapecie i obserwuje świat :D Ale żeby cały dzień przespała i nie "zawracała głowy" to na szczęście tak nie ma ;)
  24. A&L

    The Crazy Westie!

    Ja chcę zdjęcia, jaaaaaaa! Co do obróżek, to russsh jest super :loveu: Ja właśnie czekam na ostry róż od DS i na mięte i na jeszcze kilka innych :oops: A tak długo wytrwałam w abstynencji :placz:
  25. Ile tam tych sierściuchów? :D Boże... Widzę, że mamy ten sam problem co do kobiecości suki... Ja mam taki mętlik w głowie, że szok. Dawno nie byłam w takiej rozterce... Ogólnie to Lena w październiku powinna mieć cieczkę, więc pewnie będę musiała kolejną zdzierżyć :roll: Wetka namawia na sterylkę, ale ja wiem, że ona wszystkich namawia, bo boi się, że suka niepotrzebnie zajdzie w ciąże, co oczywiście wykluczam. Będę musiała z nią pogadać tak od serca i coś zdecydować, bo opinii tyle co osób i nie wiadomo w co wierzyć. Osobiście wolałabym ją ciachnąć, ale boję się tych nie trzymań moczu, problemów z tarczycą, tego że przytyje, że zrobi się wyciszona i leniwa etc.
×
×
  • Create New...