-
Posts
434 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amanda-1a
-
To ja byłam trochę wcześniej - ok.13.00. Tylko informacyjnie, bo moja z surowym słaaaabiuutko... na razie zachęcam ją do kości cielęcych, ale niechętnie gryzie, zwykle "zakopuje" na później... w naszej pościeli :diabloti:
-
haha, że też się nie spotkałyśmy - bo ja też dzisiaj byłam i miałam Ci zaraz pisać :)
-
[quote name='filodendron']A nie jest to przypadkiem apetyt na włókno, którego w barfie jest mało?[/QUOTE] Też mi się tak skojarzyło.
-
Właśnie... my się chyba takiego cudownego, ba, żadnego wybiegu nie doczekamy :( W Białymtoku parę lat temu był jeden wybieg. Na moim osiedlu. Niestety, został zlikwidowany, bo zbudowano nieopodal nową drogę... Ale nawet jak był, to za chwilę pojawiły się dziury w ogrodzeniu, pijaczki, dresiarze z psami typu TTB i pobite butelki... Psiarze więc przestali tam chodzić i teraz administracja twierdzi, że nie ma zapotrzebowania i nie wygospodaruje miejsca na psi wybieg, bo i tak tam nikt nie będzie chodził :roll: Swoją drogą, jak rozmawiam ze znajomymi psiarzami, nieliczni traktują pomysł na wybieg jako... pomysł na wybieg (żeby psy mogły się luzem pobawić, jakieś miejsce do ćwiczeń z psem...). Reszta psiarzy i postronni ludzie myślą, że wybieg to taka - przepraszam za wyrażenie... - wygodna "sralnia" - żeby wypuścić psa, niech się załatwi, zostawić to i pójść :angryy: Dodam, że w Białymstoku, wg uchwały Rady Miasta, każdy pies ma być na smyczy i w kagańcu. Czyli nie ma mozliwości legalnie puścić psa luzem gdziekolwiek. A mimo to żadnego wybiegu nie ma i władze twierdzą, że nie jest potrzebny. Chyba do mediów trzeba z tym pójść :cool3:
-
Przymierzałam się do tej dużej flexi na którejś wystawie i tak jakoś mi "nie leżała" w ręce. Flexi miałam dla maluchów (pinczer miniatura) i było super, nie wyobrażałam sobie prowadzenia ich inaczej. Więc nie jestem generalnie "na nie", tylko mam obawy teraz - bo Pasja to kompletnie inny pies (charakter, specyfika rasy) niż moje poprzednie psiaki. Popytam, może ktoś z dalszych znajomych ma taką gigantyczną flexi... przydałoby się faktycznie wypróbować "na żywo".
-
[quote name='Beatrx']ja mam smycz do biegania z psem z amortyzatorem i jakiejś wielkiej różnicy nie widzę pomiędzy nią a zwykłą smyczą. owszem, wolniej się rozciąga, ale szarpnąć to i tak mnie szarpnie. z tym, ze moje psiątko waży 37kg więc to też robi swoje;)[/QUOTE] Hmmm. Moja co prawda waży "tylko" 27kg. Czyli ten amortyzator do flexi to chyba taki sobie pomysł... :roll:
-
Kurczę, trochę się boję, że jak sucz nagle wystartuje, to mi wyrwie tę flexi z ręki :/ a wtedy to już koniec, będzie uciekać, bo "coś" ją goni... (i jak rozwinie swoją max prędkość, to łoooo matkoooo...) Albo że nie będę w stanie jej zatrzymać bez ostrego szarpnięcia (jak zablokuję flexi)... Linkę taśmową odpowiednio chwytam i jak widzę, że sucz wystartowała, działam jak amortyzator - zatrzymuję ją zwiększając opór, bez nagłego szarpnięcia. I widzę, kiedy mi się linka "skończy", też mogę wtedy odpowiednio wcześniej sucz "spowolnić"... Minus - na spacerze obie ręce są potrzebne do sprawnej obsługi linki. Boję się o jej szyję, podobno u chartów szyja jest bardzo delikatna (Pasja ma w obwodzie 36 cm) w stosunku do wielkości, zrywności i szybkości psa... No ale to mój pierwszy chart, ciągle uczę się "obsługi" tej rasy :) Hmmm. A może amortyzator przy flexi w związku z tym się sprawdzi? Jak myślicie?
-
Może briard? Albo bouvier? No bo raczej nie afgan (pychol troche nie ten...) Choć moja też potrafi czasem tak wyglądać :diabloti:
-
My chodzimy na fizjologiczne spacerki na "krótkiej" smyczy - 4 m. Na dłuższe spacery osiedlowe - mamy 10 m. Krótka - 2,20 - to tylko do weta lub na wystawę :roll: Jakoś tak przyzwyczaiłam się od początku - zwijanie i odplątywanie w czasie zabawy z innym psem (który też jest na smyczy) - mamy opanowane do perfekcji, w końcu gimnastyka właściciela też jest ważna :evil_lol: Niestety luzem nie mogę jej puścić na osiedlu - za dużo obiektów do potencjalnej pogoni :shake: Flexi nie używam - w dobrym rozmiarze wielka, ciężka... (musiałabym wziąć tę do 50kg, ze względu na zrywność psa), a ja mam małą dłoń, niewygodnie by mi się trzymało...
-
Właśnie ja też żwacze bym kupiła... Także zapytam o to na pewno :) Wydaje mi się, że chodzi o tę giełdę na Andersa. Jak mi się uda, to też jutro i tam zajadę. Szukałam ubojni gdzieś w naszych okolicach, ale nic nie znalazłam :(
-
Dziewczyny, czy któraś może mi odsprzedać dosłownie 2 szklanki Canidae? Najmniejsze opakowanie to ok. 2 kg, a chciałabym spróbować, czy moja suka będzie jadła... Ostatnio postanowiłam przejść na Orijen, kupiłam to małe op.400g i nie je niestety :/ Spośród granulek wybiera dotychczas stosowaną karmę, Orijen zostaje w misce :roll:
-
[quote name='agNeta']Jeszcze jedno pytanie do białostoczan :) - kupuje ktoś primexowy barf w Kameleonie? Bo z tego co wiem mają, tylko nie wiem w którym - na Ryskiej czy w tym drugim (na Św. Rocha chyba)? Któregoś razu byłam w tym na Ryskiej, to na drzwiach kartka wisiała, że mają Barf, ale w sklepie, jak cały przeszłam wybierając różne tam akcesoria i smakołyki dla Oskara, tak żadnej zamrażarki z tym barfem nie widziałam... A nie interesowałam się tym wtedy na tyle, żeby zapytać czy rzeczywiście to mają i gdzie...[/QUOTE] Byłam na Ryskiej, widziałam informację, ale zapomniałam zapytać... W piątek znów tam będę, tym razem zapytam :)
-
[quote name='sachma'] Czy wy też zauważyliście straszny wzrost cen? :/ skrzydła dziś u mnie po 8zł.. a były po 4,90zł.. szyje po 9zł - wcześniej dawałam coś koło 6zł.. korpusy po 2zł a kupowałam miesiąc temu za 1,5zł :( coraz drożej i coraz więcej kasy w mięsnym zostawiam... ćwiartki na szczęście dalej po 5,9zł.. więc 20gr różnicy jedynie.. ale cena skrzydełek mnie dobiła :/[/QUOTE] Oj, zauważyłam (nie tylko mięso, ale ogólnie wszystko do góry poszło...) Zbliżają się święta... ceny rosną jak oszalałe... :/
-
[quote name='Asia & Ginger'] Na forum spanielowym też ktoś umieścił informację o tych warsztatach i napisał, że [B]będą je organizować w różnych miastach[/B]. :cool3:[/QUOTE] Gdyby gdzieś bliżej mnie... byłoby super :)
-
[quote name='emakoch'] [B]amanda-1a [/B]surowizna nie jest tak aromatyczna jak sztuczne żarcie. Zatem albo zacznij od żołądków ( bo aromatu im nie brakuje) a jeżeli dalej nic nie wskurasz to przegłodź pieska jeden dzień + idź z nim na porządny długi spacer. Nastepnego dnia idź z psem na porządny długi długi spacer i ponownie podaj porcję :) (jeśi z znowu odmówi a Ty boisz się, ze zagłodzisz psa - choć nie zagłodzisz i nie chcesz trzeciego dnia iść na długi długi długi spacer, to polej mu surowe mięsko odrobiną wywaru mięsnego z przyprawami ( po szczypcie ziół kulinarnych) jak głodnemu pieskowi ładnie zapachnie to i posmakuje! :) przede wszystkim musi być dobrze wybiegany, głodny i musi mu zapachnieć :) Ja zaczynałam też barfować mielonymi korpusami, skrzydłami i szyjami. Ale tylko dlatego, że cykor niedowiarek byłam i uważałam, że psy sobie nie poradzą.. :) choć przyznaję, że mam w sforze dwa osobniki, którym muszę rąbać i kroić :) [/QUOTE] O właśnie - najpierw muszę nabyć żołądki - z tego co czytam, to są... aromatyczne wręcz niesamowicie ;). Potem spróbuję z wywarem. Co do wybiegania i spacerów... psica codziennie jest porządnie wybiegana (tak trochę trenujemy, może uda się zrobić licencję na wiosnę...), ale generalnie od początku to niejadek :roll: Ostatnio dałam jej spory kawałek wołowiny z kością... Najpierw nie chciała, potem wzięła i zaniosła (o czym dowiedziałam się wieczorem...) do sypialni, "zakopała" panu na poduszce, ładnie przykryła kołdrą i narzutą (mina męża, jak odkrył przed snem ten skarb, bezcenna). Wrzucił to mięcho do jej pudła z zabawkami... następnego dnia szukałam (bo jeszcze zacznie śmierdzieć...), przewaliłam całe mieszkanie, ale nie znalazłam do dziś... chyba więc zjadła :) edit: A mielone korpusy/szyje... bierzecie się za samodzielne mielenie? Jak? Zwykła maszynka do mielenia mięsa chyba nie da rady... Zastanawiałam się jak to zrobić, ale też jeszcze nie próbowałam...
-
[quote name='Iggy Pop']Wiadomo, że każdy chwali rasę psa, którego posiada. :-)[/QUOTE] Hmmm... :shake: Nie tylko nie chwalę, a wręcz odradzam... :p Gdy słyszę zachwyty typu "Jaki piękny pies!", niezwłocznie podejmuję rozmowę: "Tak, owszem piękny, ale..." i tu następuje litania, dlaczego NIE kupować afgana :evil_lol: (pisałam też na tym wątku).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Zazdroszczę, że nie macie grymasów przy misce... U mnie z barfem słabiutko, wielokrotne próby spełzają na niczym... Mam w związku z tym pytanie: jak zachęcić sukę do surowizny??? Ona nic co surowe nie chce wziąć do pyska (i nigdy nie chciała, u hodowcy była tylko na suchym, u mnie je suche plus gotowane...) - chyba że przemycę troszkę w gotowanym żarciu, to zje. Żadnych owoców, warzyw... Nawet nie "sępi" jak przygotowuję jakieś mięcho obiad... dam kawałek mięcha pod nos, powącha i stwierdza, że niejadalne i sobie idzie... Jak wrzucę do miski, to prędzej koty jej to wyjadają, a ona nic :roll: Może tak postępować jak przy zmianie suchego - po trochu zmieniać proporcje? Podpowiedzcie proszę...
-
[quote name='Aysel'] BIAŁYSTOK: Mięso cielęce - ścinki, kości, chrząstki, podroby - 1 zł/kg [B]na giełdzie rolno-spożywczej w Białymstoku.[/B] Takie odpadki poubojowe. Można też kupić ogony, cały 'układ pokarmowy' krowy albo cielaka (10 zł za wszystkie te podroby, nie wiem ile to jest, ale z 10 kg to napewno waży.) Mięso normalnie dopuszczone dla ludzi, tylko po prostu to są takie odpadki poubojowe. na giełdzie jest też sporo wieprzowiny i kurczaka - można kupić bardzo tanio. Niestety ja nie kupowałam, bo nie karmię wieprzowiną a kurczak moje psy uczula. Z indyka - szyje są niedrogie.[/QUOTE] Dobrze wiedzieć :multi: A ja tam wybieram się, wybieram i wybrać nie mogę :diabloti: No to mam motywację, chociaż z tym barfem u nas idzie ciężko :mad: edit: ups - wykasowałam część posta, bo pomyliłam watki :oops:
-
[quote name='arielka186'] Inna sprawa- czy chart afgański mógłby mieszkać w bloku? [/QUOTE] My mieszkamy w bloku i nasza charcica nie narzeka :)
-
[quote name='filodendron']A to sprawdź, czy jest dobrze dopasowany. Może ma sztywne szwy? Zawsze zwracam na to uwagę, żeby nie było zbyt dużo gadżetów na kombinezonie, bo im więcej szwów, tym bardziej działa na futro.[/QUOTE] Nie ma żadnych ozdóbek, więc i szwów mało, ale... [quote name='filodendron']Choć z drugiej strony, jeśli psica [B]jest w fazie wymiany sierści na dorosłą[/B], to się będzie kołtunić nawet od kombinezonu uszytego z pajęczyny ;)[/QUOTE] ...jeszcze nam jakieś 4 miesiące tej męki zostało... :roll: I jak jeszcze dołączymy do kombinezonu zabawę ze znajomym pieskiem i wilgoć złapaną z powietrza w deszczowy dzień, to masssakra :diabloti:
-
Ja czasami ubieram... Zawsze wtedy, gdy akurat wykapałam, wyczesałam psicę, albo przygotowałam do wystawy, a tu paskudna pogoda: błoto, leje deszcz, itp. Znajomi psiarze rozumieją, że łatwiej mi potem opłukać kombinezon niż od nowa kąpać całego psa (a tak do mycia mam tylko łapki). Mam taki zwykły czarny kombinezon ortalionowy z nogawkami plus snood na głowę, bez żadnych ozdób - on ma chronić futro mojego psa, a nie upiększać czy ogrzewać. Nie chciałam, by się rzucał mocno w oczy, bo jednak jakoś tak mi dziwnie wychodzić z dużym psem, który jest ubrany i ma do tego kitkę na głowie zawiązaną... Postronni ludzie myślą, że to moja fanaberia - komentarze: "ooo, pieseczka ubrała!" (plus złośliwe uśmieszki) są na porządku dziennym. Jestem pewna, że myślą, delikatnie mówiąc, iż jestem niespełna rozumu, że ubieram tak dużego kudłatego psa (bo ubrany np. grzywacz lub york nie budzi zastrzeżeń...). Niestety zauważyłam minus ubierania - kombinezon ociera o futro, więc praktycznie po każdym spacerze są kołtuny pod pachami, na szyi, w pachwinach... :(
-
Gdyby taka inicjatywa powstała w moim mieście, byłabym na pewno zainteresowana.
-
[quote name='Milka__']hej cioteczki, ja po poradę. Jaka obróżka będzie pasowała temu Panu? [/QUOTE] Ja bym widziała Pana Psiaka: 1) w niebieskiej :) jakoś tak pasuje mi tu chłodny niebieski (bo pieprz/sól i on jest taki srebrzysty) lub 2) znowuż z brodą (gdzie mamy trochę brązu) komponuje się ten brąz w czaszki :) lub 3) kontrastowo - koniczynki. Takie są moje propozycje :)
-
Czy ta "aukcja" jest bezpieczna?
amanda-1a replied to Cavio's topic in Cavalier King Charles Spaniel
Hmmm. Mi po prostu byłoby wstyd - mój pies kupczy na trawnik, idą sobie inni ludzie, patrzą, a ja udaję, że na drugim końcu smyczy to nie mój pies :oops: Cavalierek do długowłosy psiak - łapki ma z fajnymi "kapciami" - docenisz sprzątanie po psach, jak te "kapcie" własnego psiaka po każdym spacerze trzeba będzie myć :angryy: -
Pies się nie "obraża"... Moim zdaniem, to patrzenie narzeczonego na psa - może prosto w oczy, może natarczywie - pies odebrał jako próbę sił. I może teraz się po prostu boi narzeczonego i ta agresja jest wynikiem strachu? Sprawa się trochę komplikuje, bo piszesz, że narzeczony także się psa boi... Czyli: narzeczony najpierw rzucił wyzwanie (patrząc dziwnie), pies się wystraszył, ale teraz pies znów odczuwa dodatkowo strach narzeczonego... Coś w stylu (słowami psa): "no tak, najpierw pokazał, że chce mnie zagryźć, przestraszyłem się i walczyłem o życie. On wygrał, ale teraz jak się bronię, on się mnie boi - co robić? Nie mam pewności, czy znów mnie nie zaatakuje <choćby tylko 'oczami'>?... Będę dalej się bronił, tak na wszelki wypadek, bo nie rozumiem, o co mu w końcu chodzi".