-
Posts
434 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by amanda-1a
-
[quote name='Azbest'] Jakie psy ludzie myją co tydzień? [/QUOTE] Takie jak w moim avatarze na przykład :)
-
Chodzi Ci o składy wg INCI? Niestety generalnie nie ma podanych składów na opakowaniach... Z wymienionych przez Ciebie firm - miałam jedynie kilka produktów z All Systems, na żadnym nie był podany skład.
- 3 replies
-
- kosmetyki dla psów
- odżywki
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='mia933']Chciałabym jeszcze spytać czego psa można uczyć w tym wieku. (...) [B]Jest bardzo mało skupiony[/B], wszystko go rozprasza i kompletnie nie wiem jak skutecznie zwrócić na niego swoją uwagę.[/QUOTE] No to pierwsza sprawa: nauka skupiania psa na przewodniku - jeśli tego nie zrobisz, to na nic dalsza nauka ;) Jak zwrócić uwagę psa? Wszystko dozwolone - wołaj, cmokaj, pokazuj smakołyk, podrzucaj zabawkę, uciekaj z zabawką, śpiewaj, tańcz, podskakuj - wszystko, oby pies na ciebie patrzył :) U nas hasłem na zwrócenie uwagi jest "Ashi Ashi" - czyli podwójne zawołanie imieniem (tak, podwójne, z odpowiednią intonacją bo pojedyncze to co innego) i pies patrzy na mnie, a potem "zobacz co mam!" i na to hasło psica przestawia się na tryb pracy: "teraz uważnie patrzymy na pańcię, bo coś ciekawego się zaraz wydarzy" (no i moja w tym głowa, żeby rzeczywiście coś mega fajnego - dla psa, oczywiście - się wydarzyło). o tyle mam łatwą sprawę, że moja suka jest bardzo łakoma - żyje po to, by jeść, więc wystarczy smaczek i jest "moja". To jest też minusem... komenda "nie rusz!" i podanie smakołyka na otwartej dłoni, postawienie miski z pysznym jedzonkiem na podłodze... ech... dopiero od może dwóch miesięcy zaczęła panować nad nad przemożnym apetytem, a i to nie zawsze udaje się jej opanować... także to akurat jest dla nas najtrudniejszą komendą ;) Bardzo pomogło mi szkolenie, na które chodziłyśmy - może poszukaj u siebie w okolicy jakiegoś "psiego przedszkola", to bardzo fajna sprawa. A tymczasem (bo piesek młodziutki), przyzwyczajaj do imienia, do patrzenia na ciebie jak zawołasz i skupienia na tobie - a na inne komendy przyjdzie odpowiedni czas :D Powodzenia!
-
Byłam u te Pani z moją grzywką powderką. Odniosłam bardzo pozytywne wrażenie :) Miła, uśmiechnięta, delikatna do psa. U nas zwracała baczną uwagę przede wszystkim na ruch i na głowę (sprawdzała długość kufy w stosunku do mózgoczaszki), stop, kolor oczu, osadzenie uszu. Maca psa, ale za bardzo nie "męczyła" nas na stoliku. No i trochę kółeczek zrobiłyśmy, mimo że moja suka była sama w klasie; potem zwycięzcę rasy także wybierała w ruchu. I wszystko w fajnej atmosferze, bezstresowo, podobało mi się - wybrałabym się ponownie do tej Pani (tylko niestety dalekooooo od nas sędziuje...).
-
Spróbuj maseczkę keratynową z PSH - ludzie od yorków bardzo ją chwalą :)
-
Słuchajcie, czy ktoś zamawiał już tutaj? [url]http://globaldogshop.com/index.php[/url]
-
[quote name='Basia Z.']Zapomniałaś dopisać shi-tzu z wypadajacymi, ropiejącymi oczami pełnymi przyklejonych kłaków i z kupą wklejoną w kłaki pod ogonem. Te psy mają ciężkie życie. [/QUOTE] A ile takich shih - jak opisane - [U]zadbanych[/U] widziałaś? Bo jakoś nie kojarzę takiego wyglądu jeśli pies jest zadbany. Każdy pies długowłosy może wyglądać jak zdredowana śmierdząca szmata do podłogi, ale czy to wina rasy??? Nie sądzę - ludzie, którzy kupują takiego psa muszą liczyć się z koniecznością systematycznej pielęgnacji, a jeśli pies grzebienia i wanny nigdy nie widział, to co dziwnego w ropiejących oczach i kupie pod ogonem? Przepraszam za poniższe stwierdzenie, ale jakby człowiek nie mył się, nie czesał i nie obcinał paznokci przez kilka miesięcy, to też byłby w opłakanym stanie. I co, udziwniona rasa, taki człowiek? :/ edit: Mam tzw. rasę pierwotną, jedną z najstarszych ras psów... i włos na głowie jest praktycznie taki sam od zawsze. Kłaki włażą do oczu (avatar), a pies nie tylko doskonale widzi (w końcu to "sighthound"), oczy nie ropieją...
-
[quote name='Adzia123']Dostałam go z konkursu u [URL="https://www.facebook.com/FleeceTugToyForDogs?fref=ts"]Szarpaków[/URL]. Na smyczy jest metka [B]Royal Style[/B], ale przyznam, że nie znam tej firmy.[/QUOTE] Royal Style - o ile się nie mylę, to kojarzę obroże, smyczki i kombinezony szyte na miarę - Cockermanka, tu na dogo :)
-
Oooo, super, my tez czekamy :)
-
Nie ma rasy "miniaturowy yorkshire terier" i nie jest to oficjalne czy nieoficjalne. Taka rasa po prostu NIE ISTNIEJE - tak samo jak i chart afgański miniaturowy, owczarek niemiecki miniaturowy, grzywacz chiński olbrzym czy cocker spaniel krótkowłosy, dog niemiecki długowłosy... I koniec. Natomiast pinczery, sznaucery, pudle - od występują w odmianach różniących się wzrostem. Są odrębne wzorce tych ras. No ale mówimy o psach rasowych, a nie "rasowych". Są psy odbiegające wzrostem od wzorca - za małe/za duże yorki, przerośnięte/za małe grzywacze chińskie - to się zdarza. Ale jest to wada, często wada wykluczająca z hodowli w ZKwP, więc...
-
[quote name='Aneta Nowak'][COLOR=#000000]Poza tym ja bym w pseudorodowód slepo nie wierzyła-tak naprawdę nie wiesz,w jakim stopniu jest on prawdziwy.[/COLOR][/QUOTE] Otóż to... Możliwe, że dane ojca i matki (kompletnie przypadkowych psów) zostały po prostu spisane ze stron internetowych - to bardzo często się zdarza, niestety.
-
II Warsztaty Masażu Relaksacyjnego Psów - Łódź, 19-20 X 2013
amanda-1a replied to SZAMAN's topic in Kursy i konkursy
Czy jest może znany termin takich warsztatów w 2014 roku? -
Oooooo jak się cieszymy, że jesteś :loveu: Pozdrowienia od nas wszystkich trzech :)
-
znalazłam na FB informację, że jest do kupienia, podaję więc info dalej: [url]http://merlin.pl/Moj-pies-sie-nie-boi-Jak-pomoc-psu-pokonac-jego-leki_Galaktyka/browse/product/1,660495.html[/url]
-
Nas oceniała dwukrotnie :) W szczeniętach (nasza I wystawa) - mój stres, suka nie za bardzo się chciała pokazać... Obejrzała delikatnie zgryz, kółeczko przebiegłyśmy, tam i z powrotem, pozycja wystawowa jako tako nam wyszła - a Pani sędzia wszystko z uśmiechem, pośmiała się ze mnie mega zestresowanej (ale tak dobrotliwie), pogadała do suki... w efekcie tak jak suka nie chciała najpierw wejść na ring, tak po ocenie chciała tam zostać i zaczęła zaczepiać Panią sędzię do zabawy ;) Druga nasza ocena - suka już dorosła - Pani sędzia uśmiechnięta, spokojna (pamiętam jak młody borzoj zwiewał z ringu, poczekała aż się uspokoi, pozwoliła wystawić go na zwykłej obroży, bo na ringówce się wyrywał i dusił). Dokładnie obejrzała ruch (na ruch zwraca największą uwagę), obmacała budowę - głębokość klatki piersiowej, oceniła głowę, wyraz rasy. Mniejszą wagę przykłada do 'stójki', wybiera zwycięzcę w ruchu... Handling nie jest dla niej najważniejszy - wybiera lepszego psa, a nie lepiej pokazanego. I jest naprawdę wyrozumiała - nawet jak pies zostanie, a handler dalej pobiegnie z samą ringówką w dłoni, nie ma stresu - kupa śmiechu, a handler otrzymał poradę jak nie zgubić psa następnym razem (mąż wystawiał - on pobiegł, Pasja z gracją wyjęła głowę z ringówki i została na środku ringu...).
-
Zauważalna poprawa nastąpiła po ok. 2-3 tygodniach. Skojarzyłam "fakty" pod koniec sierpnia, od razu odstawiłam suplement, karmę troszkę później - i jakoś na przełomie września i października już wszystko było całkowicie OK.
-
Słuchaj... u mojej suki też drapanie było okrutne. Wszystko przebadane :/ Brak reakcji na leki p/uczuleniowe... Jedynie raz, kiedy na moją wyraźną prośbę (podrapała się do krwi, wydarła całą sierść znad oka w niecałą godzinę, kiedy byłam poza domem i nie widziałam co się dzieje) wetka podała steryd (krótkodziałający) - na 3 dni miałam spokój... Drapanie generalnie trwało ponad 8 miesięcy, też były podejrzenia osłabienia odporności po cieczce, uczulenie na pyłki, trawy, drzewa, tarczyca, lamblie, kurczak/wołowina w karmie, konserwanty, diety eliminacyjne... podłogę myłam samą wodą, przestałam używać perfum, nie zmieniałam żadnych środków czystości, psich kosmetyków - od stanu "przed drapaniem"... Straciłam pomysły. Ale mnie tknęło z tą pszenicą, jak zaczęłam analizować, po której karmie drapie się mocno, kiedy mniej, a jak dokładnie poczytałam składy... I w końcu - metodą obserwacji, prób i błędów - wyszło, że panna nie toleruje pszenicy! W suplemencie na sierść pszenica była, w karmie była, w ciastkach psich była... No dosłownie wszędzie pszenica jest... Zmieniłam karmę na bezzbożówkę, daję inny suplement na włos, nie daję żadnych ciastek, bułeczek, chlebka (a panna lubi sobie skórkę od chleba pogryźć albo bułeczkę) - no chyba że pieczywo razowe i ciastka psie z własnego wypieku (bez mąki pszennej) i - tfu tfu - suka drapie się jak każdy inny pies - czyli tylko czasami i w normie :D Sprawdź może jeszcze pszenicę/gluten pszeniczny/kukurydzę i... swoje perfumy, może tędy idzie trop.
-
Czy ktoś jedzie z Białegostoku/okolic (okolice w promieniu do ok.50km od Białegostoku), obojętnie na który dzień i ma miejsce w aucie, by przywieźć dość duży pakunek z wystawy? Pakunek jest naprawdę spory - o wymiarach ok.80x50x50 cm...
-
[quote name='gryf80']z psim włosem jak z ludzkim-każdemu słuzy co innego:icon_roc:[/QUOTE] Dokładnie tak! :D
-
[quote name='cockermanka']u nas 1All System jakoś się nie sprawdził...zawsze trzeba dobrać kosmetyki pod konkretne psy ;)[/QUOTE] U nas również nie - i włos wyglądał po nim najgorzej ze wszystkich naszych prób :/ Najlepiej (pod względem wystaw) afganka wyglądała po... L'Oreal Absolut Repair (szampon + maska), jednak do pielęgnacji "na co dzień" używam psich kosmetyków.
-
[quote name='Felka z Bagien']Moja sztuka sprzedana.Ale była druga osoba chętna!To była chyba Amanda -1a,czy coś takiego![/QUOTE] Tak, ja byłam chętna :D Nadal szukam, może ktoś już przeczytał i ma odsprzedania???
-
[quote name='czakira']uważam, że najlepiej jest zostawić psa fryzjerowi i najlepiej pójść na kawę[/QUOTE] Wcześniej w ogóle nie dopuszczałam do siebie takiej myśli - jak to, zostawić psa i iść??? Ale teraz rozumiem takie życzenie groomerów. Swoje psy robię sama - mała (grzywacz) jest "moja" i nie ma problemu, natomiast duża (afganka) jest "córcią tatusia" (mój mąż to jej ukochany pan) i... szlag jasny mnie trafia, jak ona kombinuje, kręci się, usiłuje wejść do pana na ręce - jednym słowem "ratuj mnie od tej wrednej baby z suszarką i szczotką!". Nie raz i nie dwa prosiłam męża o przytrzymanie jej na stole, ale teraz proszę, żeby na czas robienia dużej poszedł sobie do garażu, czy na piwo ;) I suka jak ręką odjął - nie kręci się, nie kombinuje (a przynajmniej nie za bardzo) - bo wie, że nie ma zmiłuj się, ja i tak zrobię co mam do zrobienia, a pańcio nie uratuje, bo go nie ma :D
-
A ja niemal zaczynałam rozmowę od koloru - uparłam się, że ma być suczka: złota z czarną maską (afganka) i czarna z białym (grzywka). Potem dopiero patrzylam na rodziców, hodowlę... Raz spotkałam się ze stwierdzeniem hodowcy "nie hoduję dla koloru, tylko dla odpowiedniej anatomii - kolor jest dla mnie nieistotny" - ale nie było to złośliwe czy niemiłe, raczej było to odpowiedzią na moje pytanie "czy jest prawdopodobieństwo, że w miocie urodzi się tak umaszczone szczenię?". Miałam konkretne wymaganie co do umaszczenia - w obu rasach "wszelkie kolory dopuszczalne" i to było moim priorytetem. Teraz może bardziej patrzyłabym np. na wzorcową budowę i ruch, ale... kolor i tak byłby bardzo ważny. Zwłaszcza że nie jestem hodowcą, wystawiam swoje psy czasem dla przyjemności, a pozostałe 350 dni w roku cieszę oko patrząc jakie są... pięknie umaszczone ;)
-
[quote name='afelpado']Był badany łącznie z badaniem krwi, nic nie wyszło. Jest systematycznie odrobaczany wg zaleceń naszej wetki i nic. Nadal od czasu do czasu ma luźną kupę.[/QUOTE] U nas dokładnie tak samo było :/ W końcu wymyśliłam - to tylko moje przypuszczenia, ale... - że układ pokarmowy dużej suki, po suchym/gotowanym i często podawanych tabletkach na biegunkę (które, jak sądzę, wytłukły bakterie - i te "złe", i te "dobre" przy okazji) jest tak wyjałowiony, że nie radzi sobie tak jak powinien. I reaguje biegunką na cokolwiek. No to stwierdziłam, że trzeba florę odbudować. Jak? Żołądkami nieczyszczonymi... Zdarzył się cud, czy czy jednak moje podejrzenia okazały się słuszne?... Mała suka jest typem "odkurzacza" - je wszystko, zdarza się jej złapać coś na podwórku (i nie zdążę zabrać) - jej układ pokarmowy radzi sobie ze wszystkim, żadnych sensacji (tfu, tfu!).
-
[quote name='afelpado'] Mój pies labrador (43 kg żywej wagi) ma rok i wrażliwy przewód pokarmowy, objawia się to częstymi biegunkami, nie wiadomo po czym. [/QUOTE] Znam to, niestety, z własnego doświadczenia - moja duża suka jest także wrażliwcem pokarmowym. Wychowała się na Royalu Junior (jedyna sucha karma po jakiej nie miała biegunek, a przerobiliśmy naprawdę dużo karm), potem wet zalecił gotowane jedzenie i tak było do niedawna... ale sensacje nadal się zdarzały, średnio raz-dwa razy w miesiącu :/ Przestawiłam swoją małą sukę na barf, a duża... zaczęła nieśmiało podbierać z miski od małej żołądki (mała jest na barfie od jakiś 3 tygodni). Zaczęła podbierać akurat w dzień, kiedy także miała lekkie sensacje żołądkowe. I co? Ja w szoku, że następny dzień to na pewno znowu dywan do prania, wizyta u weta, bo się biegunka pogorszy... Ale nie... Wieczorem, jak zobaczyłam, że jej smakuje, to dałam normalną porcję - pochłonęła ją w mig, a następnego dnia po biegunce ani śladu (bez leczenia, tak samo z siebie przeszło!). I od tamtej pory duża też barfuje (niecałe 2 tygodnie), a wcześniej nie chciała surowego wziąć do pyska. I wszystko jest w porządku :) Także - polecam, spróbuj - zacznij od żołądków i trzymam kciuki, żeby było OK :D