Jump to content
Dogomania

amanda-1a

Members
  • Posts

    434
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amanda-1a

  1. [quote name='Unbelievable']ja wiem, że [U]afgany to jednostki wybitne[/U], i też bym takiego nie spuściła w lesie ;)[/QUOTE] Ojjjjjj, masz rację, wybitnie wybitne :diabloti: :diabloti: :diabloti: :lol:
  2. [quote name='Unbelievable']mądry pies zawsze wraca ;) tak samo jak i podąża za właścicielem, o ile ma z nim prawidłową więź[/QUOTE] Tak, OK. Moja sucz ma - już się przekonałam - silny instynkt pogoni, posługuje się wzrokiem (nie węchem), do tego jest bardzo szybka (no w końcu do tego były przez wieki selekcjonowane). Oczywiście wróci do mnie, jak skończy pościg (złapie lub odpuści), ale przecież jak się rozpędzi na maxa, to ile przebiegnie w minutę, zakładając prędkość ok.50 km/h??? Nie ma szans, żeby ją dogonić albo odwołać w trakcie pościgu... To jak koń z klapkami na oczach - nic więcej nie widzi, nie słyszy - liczy się tylko cel. Więź ze sobą mamy, ale nie mam mowy, bym ją na otwartym terenie (a tym bardziej w lesie) puściła luzem. Szkoda zwierzyny i mojego psa, który może paść ofiarą wnyków lub myśliwego (a mysliwy miałby bardzo uzasadnione podejrzenie o spowodowanie zagrożenia dla zwierzyny).
  3. [quote name='Jara']A coż to za rasa, bo po miniaturach dojść nie mogę ? ;)[/QUOTE] Chart afgański ;-) Młode w ogóle nie przypominają dorosłego - no chyba że po ogonie ;) Nie powiem, teraz włos jest na tyle długi, że moja "malutka" sunia przypomina afgana :loveu: i czekam niecierpliwie, aż urośnie jeszcze (włos, nie sunia - bo jej gabaryty już od jakiegoś czasu są "dorosłe").
  4. Moja psica wędruje do wanny systematycznie co 5-7 dni :roll: Ale tak trzeba w tej rasie, do końca okresu wymiany włosa. Już się nauczyłam, że jak zaniedbam (czasem odkładam - eee, jutro wykapię, eee, pojutrze... z lenistwa), to mam trzy razy tyle roboty i mega kołtuny :angryy: Potem (dorosły włos) co 2-3 tygodnie, chyba że sezon wystawy, to znów co tydzień... Roboty mam dużo - całe impreza zajmuje mi około 4 godzin (kąpiel, czesanie, suszenie), ale nie narzekam, bo mam co sama chciałam :loveu: Jutro więc znów seans "SPA" mnie czeka :razz:
  5. [quote name='ladySwallow'] Co do biegania - chodzi głównie o długie bieganie, może np. 10 minut pobiegać, ale trzeba ją nauczyć uspokajać się, wyciszać, szczególnie w domu. Niech też nie skacze, nie włazi za dużo np. po schodach. Na posłaniu może w ogóle nie chcieć spać, mój pies tak ma ;) Co do zostawania - zostawiajcie ją już teraz, na kilka minut, potem na dłużej, po kilka razy dziennie - niech się przyzwyczaja.[/QUOTE] Dokładnie. Ruch jest młodemu psu bardzo potrzebny, ale po prostu w rozsądnych ilościach. Dobrze, że mieszkasz na parterze... Ja swoją - póki dałam radę - znosiłam i wnosiłam, a mieszkam na II piętrze... No ale dla dobra stawów piesia czego się nie robi :p Moja psica śpi w bardzo różnych miejscach - na legowisku owszem, ale też na podłodze przy drzwiach (tam najchłodniej), potrafi rozłożyć się na środku dywanu, skąd przemieszcza się na sofę lub fotel. Jedynie nie chce spać z nami w łóżku i nigdy nie chciała - nie musieliśmy jej oduczać włażenia na łóżko :)
  6. [quote name='matewis'] amanda-1a - bardzo dziękuje za rady (wszyscy jesteście tacy serdeczni:)) Czy Twój piesek wabi się kropka? Moja suczka wabi się "Doti". dot - kropka (ang.) :P[/QUOTE] Nie, moja psica ma na imię Pasja, a "najpiękniejsza Kropka" to... sam zobaczysz, jak przeczytasz "Psim zdaniem" :razz: Co do karm: ja próbowałam Acanę, Orijen - jedne z najlepszych karm, ale po nich Pasja miała mega-biegunkę (może ze względu na to, że zawierają bardzo dużo białka...), aż raz wylądowaliśmy u weta, bo dosłownie z psa się lało, a u szczeniaka to niebezpieczne . Przerobiłam też Joserę, Hill's, Bosch... No i zostałam na Royal Canin Maxi Junior - to jedyna karma, po której nic się nie dzieje u mojej psicy. Teraz znów kupiłam troszkę Acany (bo a nuż przeszło jej) i niestety znów biegunka. Do tego karmię gotowanym (drób, podroby, mięso wołowe, makaron, marchewka - ryżu nie chce jeść), czasami puszki Animonda GranCarno. Kości - rzadko, raczej tylko takie wieeeeelkie wołowe - służą Pasji jako gryzak. Chrząstki, łapki kurze - to tak, to dobrze działa na stawy. Dawałam też Arthroflex w płynie (drogi, niestety...) i ArthroVet (to jest tańsze, w tabletkach) na stawy, plus Megavit (wapń). I pomiędzy 5 a 8 miesiącem dawkowałam ruch - owszem, biegała, bawiła się z innymi psiakami, ale kilkanaście minut i odpoczynek, ona oczywiście chciała jeszcze - ale jak uległam i pozwoliłam dłużej biegać, to w domu potem było piszczenie, bo bolały ją łapy - ten ból zdarza się dużym rasom czasie intensywnego wzrostu (tuż po wymianie zębów) - rosła 5 cm w ciągu tygodnia, więc nie chciałam żadnych przeciążeń. A i w naszym przypadku nie było mowy o bieganiu po mokrej trawie (i nadal nie pozwalam biegać na śliskiej nawierzchni) - zaliczyłyśmy raz poważny poślizg, na szczęście "tylko" się poobijała - Pasja to chart, więc szybkość znaczna i o wypadek nie jest trudno :/
  7. Zacznij czytanie od "Psim zdaniem" :) Przeczytałam tę książeczkę jednym tchem i... okazało się, że od początku zrobiłam same błędy... dokładnie tak jak opisuje Autorka. Teraz moja "najpiękniejsza Kropka" (jak do niej pieszczotliwie czasem mówimy) ma już rok i nasza współpraca zaczyna się układać (a mam psa... delikatnie mówiąc trudnego - inteligencja użytkowa wg Corena -> ostatnie miejsce) Co jest wg mnie ważne: 1. wyrób więź z sunią, niech wie, że to, czego najbardziej chce, zapewniasz jej Ty (jedzenie np.); cmokaj do suni i dawaj jeść z ręki - cmok=żarcie, cmok=żarcie... Nawet jeden posiłek dziennie tak daj, nie mówiąc o smakołykach; potem podobnie z imieniem: imię=smakołyk, imię=smakołyk... 2. spaceruj na lince - niech młoda sobie węszy, poznaje świat, ale niech będzie pod Twoją kontrolą (patrz czy nie łapie jakiegoś jedzenia z ziemi) 3. staraj się mieć oczy dookoła głowy - żeby jakieś dziecko z krzykiem lub mały piesek szczekacz-podbiegacz nie wystraszył szczeniaka (moją nagle "zaatakowały" zza krzaków dwa yorki) miała wtedy 4 miesiące, uraz (już teraz w 90% opanowany) pozostał, mam przez to kłopoty na wystawach... :roll: 4. baw się z nią, gadaj do niej, na spacerach też miej ze sobą zabawkę i smakołyki - nagradzaj zawsze jak przybiegnie do Ciebie :) 5. zaopatrz się w jakieś gryzaki (suszone uszy, tchawice wołowe, ogony, itp) - psica musi mieć coś do miętolenia w pysku :) Oj, dużo by mówić... czeka Cię mnóstwo pracy, ale i najpiękniejsze chwile teraz przed Wami :) Edit: Aha - nie ma nic złego w dawaniu jedzenia z ręki - przy okazji piesek uczy się, żeby łapać delikatnie, a nie razem z całą ręką :evil_lol:
  8. Moja też - teraz rzadziej - ale chodzi w kucyku... Kiedy włosy urosły jej na tyle, że zaczęły wchodzić do oczu, zaczęło się tarcie oczu łapami, zapalenie spojówek, bywało, że walnęła się o kant stołu albo nie trafiała pyskiem w podawany smakołyk... Mało tego - jako zwierzę kierujące głównie wzrokiem - była zestresowana i przerażona na spacerach, nic nie widząc... Teraz już powoli odchodzimy od kucyka, bo grzywka nareszcie zaczęła rozkładać się na boki :) Psica nosiła kucyk jakieś 7 miesięcy, dzień w dzień, i z włosem nic się nie stało :) Edit: Aaaa, i broń Boże, ja jej nic nie mogę podciąć... bo wystawy miałabym "z głowy" na parę lat :/
  9. Pasja w jednej z taksówek: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/717/11112011142.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/5788/11112011142.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='panbazyl']no nastepna..... (na watku obroze, smycze to samo...) [/QUOTE] Haha, właśnie przeczytałam przed chwilą we wspomnianym wątku :lol: No ale co tu się dziwić, kiedy takie ładne, a chyba przegapiłam!!! A psiakom w nich jest naprawdę "do pyska" :loveu:
  11. [quote name='panbazyl']a to moje chłopaki w kompletach od Taks [/QUOTE] O, jak ładnie!!! Nie widziałam jeszcze tych naszyć - bardzo ciekawie się prezentują!
  12. Mieszkam w bloku, moja suka zostaje na 6-8 godzin dziennie sama. Nie ma wyjścia - musimy pracować... Sunia śpi, czasem pogryzie sobie jakiś gryzak... Oczywiście po pracy poświęcam jej sporo czasu na "wybieganie", ćwiczenia... Rano ma spacer "na siusiu i takie tam", krótki, 20-minutowy. Potem my wychodzimy, ona idzie spać. Wracamy - i teraz mamy długi spacer, z bieganiem, "polowaniem" na wabik, troszkę ćwiczeń, jak spotkamy innego pieska to zabawa z nim, itp. Późnym popołudniem znów "na szybkie siusiu", a potem wieczorem znów min. godzina spacerowania "aktywnego". Staramy się codziennie/co drugi dzień jeździć na psi wybieg lub do mojej babci na ogrodzoną posesję - tam biega do woli, rozwijając swoją max. prędkość. I po 30 minutach takiego biegu pies "pada na pysk" i koniec imprezy, wracamy do domu. Właśnie - ona nie musi spacerować długo - to musi być spacer intensywny po prostu! Charty to sprinterzy, nie muszą (a nawet nie powinny) przebiegać kłusem 20 km dziennie za rowerem... Pół godziny biegu, ale za to w maksymalnym swoim tempie. Co ważne - ona sama z siebie nie chce biegać - musimy bawić się razem, w ogrodzie u babci łazi za mną, jak idę do domu, ona nie zostaje na podwórku - po prostu chce być razem z "jej" ludźmi! W jej przypadku nie ma mowy o odpięciu smyczy i pies zaczyna sam z sobie latać, o nie... Oczywiście ludzie patrzą na mnie dziwnie bo "taki duży pies w bloku". Przecież mieszkanie nie służy do szaleństwa, tylko do mieszkania... I w mieszkaniu ona przeważnie śpi, jest dosłownie leniwa, nawet trudno ją namówić do zabawy...
  13. amanda-1a

    maszynki

    Tak się troszkę przypomnę... Pomóżcie w decyzji... :???::Help_2: Wczoraj usiłowałam ściąć co nieco maszynką "ludzką", ale nie chciała złapać tak miękkiego włosa, jak u mojej suni (za to męski zarost tnie świetnie...)
  14. Marchewkowy, bardzo ładnie wygląda Twój rudzielec w tych Rogzach :)
  15. Mam pytanie i - jednocześnie - wieeeeelką prośbę. Czy ktoś jadący do Rygi mógłby zrobić na wystawie małe zakupy kosmetyczne? (a potem wysłać mi je już w Polsce - chyba że ktoś będzie jechał przez Białystok, wtedy moglibyśmy umówić się na odbiór) Przesyłka od dystrybutora stamtąd jest koszmarnie droga, a chcę na początek wziąć małe pojemności (dwa szampony, dwie odżywki plus żel do stylingu, koszt ok. 30 euro za wszystko)... Na stronie dystrybutora wyczytałam, że na wystawie będzie stoisko. Jeśli ktoś może mi pomóc, proszę o informację przez PW lub tu w wątku.
  16. Międzynarodowe w Poznaniu W Białymstoku (też międzynarodowa) w hali sędziowana jest część ras. Poza tym - wystawy organizowane w miesiącach zimowych też są w halach (np. międzynarodowa Rzeszów, zimowa Legionowo).
  17. amanda-1a

    maszynki

    Polećcie proszę jakąś bardzo, ale to bardzo cichą maszynkę - do strzyżenia miękkiego włosa (pyszczek, szyja, ogon). Przydałyby się także do niej nakładki dystansowe (np. 3-5-7 mm). Oczywiście fajnie byłoby, gdyby cena nie przekraczała 250 zł. Byłby to mój pierwszy tego typu zakup, jestem zupełnie "zielona" w temacie i mimo że czytam opisy, oglądam, zastanawiam się - kompletnie nie wiem, na co się zdecydować... Myślałam o takich, na przykład: [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,1312514,wahl,2200,pocket,pro,deluxe,podreczna,maszynka,do,strzyzenia,zwierzt.html[/url] [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,4824601,niezwykle,maly,i,poreczny,finiszer,wahl,smart,trim.html[/url] [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,5546916,andis,t,liner,bezprzewodowa,maszynka,wykonczeniowa,z,trzema,ostrzami.html[/url] [url]http://germapol.istore.pl/pl,product,1311154,andis,rct,ruby,wygodna,maszynka,bezprzewodowa.html[/url] Jak myślicie?
  18. [quote name='GrubbaRybba']To i ja dodam swoje trzy grosze: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oXYWWdeK_B0/ToJFB5NlxLI/AAAAAAAACZs/9mn1UjRfdaU/s512/IMG_9112.jpg[/IMG][/QUOTE] Ślimaczek świetnie wygląda w obrożce od Taks :)
  19. [quote name='dianusia921'][URL]http://img37.imageshack.us/img37/4307/img5284800x600.jpg[/URL] też taką obróżkę mamy :) ale na biszkopcikowym labku wygląda ładniej, maja sunia ma za dużo futra i nie widać obróżki...[/QUOTE] O nie, a ja nie mam takiego cuda :placz: No właśnie, futro też u mojej dużo przysłania, ale z miesiąc-dwa i szyja będzie krótkowłosa :evil_lol:
  20. Świetne te szeleczki!!!
  21. [quote name='Original_N'] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/37/img5284800x600.jpg/][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/4307/img5284800x600.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Jejku, ta obroża jest przepiękna! Jak pasuje do psiaka! Żałuję, że się na to naszycie nie załapałam, chociaż na moim rudzielcu na pewno nie wyglądałaby tak zjawiskowo, jak tu.
  22. [quote name='zuanna']Yes, yes, yes :evil_lol:[/QUOTE] O, tak, tak :)
  23. Kochani Dogomaniacy! Moja sunia to 10-mies. charcica afgańska, Pasja. Po ostatniej wystawie (to była trzecia nasza wystawa, już w młodzieży) uznałam, że chyba nie poradzę sobie sama z tym problemem i dlatego piszę tutaj z prośbą o jakieś podpowiedzi. Na pewno domyślacie się - nie dała się "obmacać" sędziemu, wręcz spanikowała, jak sędzia tylko podszedł do niej. I potem już nie było mowy o ładnym zaprezentowaniu się w ringu... Taka 'akcja' zdarzyłą się drugi raz, wystawy w odstępie tygodnia, ten sam sędzia na obu nam się trafił. Dostałam za to - znowu - burę od sędziego, że nie panuję nad psem i zeszłyśmy "za karę" bez tytułu (choć sędzia powiedział, że suce się w pełni należy, bo jest bardzo ładna...). Jak dotąd wszystko było raczej dobrze, tzn. nie zauważyłam nic niepokojącego w jej wcześniejszym zachowaniu... Pasja nie bała się fajerwerków, strzałów, ludzi, innych psów... Ba, do ludzi wręcz się garnęła, może nie przepadała za głaskaniem, ale je znosiła bez fochów (a każdy chciał pogłaskać takiego "dziwnego" pieska). Od jakiegoś miesiąca mamy problem, bo panna zrobiła się "niedotykalska", ale myślałam, że to tak w tym wieku jest, że samo przejdzie, ale po zachowaniu na wystawach zaczynam się naprawdę niepokoić... Oczywiście znane Pasji osoby, rodzina, sąsiedzi... OK, leci z merdającym ogonem się witać, sama włazi pod ręce... Jedne osoby bardziej lubi, inne mniej, ale tu bezproblemowo. Ale obcy ludzie... Na widok wyciągniętej ręki odskakuje, odbiega na kilka kroków i za nic nie chce podejść z powrotem. Na smakołyk, zabawkę, namawianie... NIC nie działa. Ona sobie postoi chwilę w "bezpiecznej" odległości i poczeka, aż ten ktoś sobie pójdzie... Może ma to związek z tym, że w lipcu (mimo mojego sprzeciwu, bo widziałam co się szykuje...) jakaś kobieta "nasłała" na Pasję swoją córeczkę (w wieku ok. 4-6 lat) i dziecko z krzykiem zaczęło gonić sukę, "bo ja chcę ją pogłaskać!!!" Oczywiście Pasja zwiała, i od tamtej pory panikuje, jak biegnie w jej stronę mała dziewczynka. Jeśli dziecko podchodzi spokojnie, paniki nie ma, ale odsuwanie się i unikanie dotyku jest... Hmmm. Wszyscy mówią: socjalizować. Chodzić w zatłoczone miejsca. Niech ludzie ją głaszczą, dotykają... Mieszkam tuż przy bazarku, harmider, tłum ludzi 6 dni w tygodniu od 6.00 rano do późnego popołudnia, obok ruchliwa ulica, dwa przedszkola... I nie robi to na Pasji żadnego wrażenia. Właśnie - dużo ludzi, głośno - jest OK. Na samej wystawie nie była może super szczęśliwa, ale hałas nie robił większego wrażenia... Wystarczy że zbliża się jedna lub dwie osoby i chcą ją pogłaskać... A już pusty ring i jedna osoba w postaci sędziego na środku - młoda gotowa zapaść się pod ziemię... A ja ze wstydu razem z nią :oops: Jak ktoś chce ją dotknąć, a ona panikuje, odsuwa się to... tak "na siłę" zmuszać? Jak odskoczy, przyciągnąć na smyczy z powrotem? W moim odczuciu - chyba nie jest to dobra droga... Ale skoro odskoczyła i już ma spokój, to znaczy że takie zachowanie przynosi skutek (już nie chcą dotykać) - może to jej się utrwali? Ona się odsuwa, a im mocniej jest trzymana, tym bardziej się wyrywa. Smaczki, zabawki w ogóle - podkreślam: w ogóle! - nie robią na niej wrażenia. Pozostaje chyba tylko chwalić jak nie ucieka i w miarę spokojnie stoi? Kurczę, tylko ona odskakuje te kilka kroków za każdym razem :roll: Nie wiem, jak ją "odczulić". Może na jakieś szkolenie pójść?... I jeszcze mam wątpliwości co do samych wystaw. Jedni mówią: jak najczęściej trzeba jeździć na wystawy, żeby się "obyła". Inni: daj spokój, na razie niech się przyzwyczaja do dotykania, idź na szkolenie, na wystawę dopiero zgłoś jak jej się poprawi, na wiosnę. Jak myślicie? Zgłaszać nadal czy na razie odpuścić?
  24. [quote name='taks']Tak jak wcześniej pisałam , za kolejny bazarek planuję się zabrać zaraz po powrocie z urlopu, czyli na przełomie sierpnia i września będzie gotowy. Rzeczy (w dwóch wielkich pudłach ) juz czekają uszyte - będzie w czym wybierać:lol: Zaraz po otwarciu link do nowego bazarku jak zwykle wkleję i tu na wątku i w reklamach bazarków[/QUOTE] O, to już zacieram ręce :)
  25. [quote name='Kajusza']hahaha, wszyscy tylko czekaja na hasło :-)[/QUOTE] Dokładnie :)
×
×
  • Create New...