Jump to content
Dogomania

annavera

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by annavera

  1. Mam wieści z Sochaczewa - sochaczewska "dziewczyna" jest już w nowym domu w Gdyni. Jest podobno niezwykle podobna do byłej suni Państwa i jest niezwykle spokojna. Pewnie jeszcze zestresowana ale już nie marznie dziś :multi: Sunia od razu pojechała też do weta na badania, bo ten jej spokój jest aż podejrzany ... czekamy na wiadomości od królika2014 sama jestem ogromnie ciekawa jak Rico powitał nową koleżankę, no i co wet powiedział - czy wszystko OK zdrowotnie. Ciekawe jakie ma imię . A w Promyku wypatrzyłam psa o takim samym niemal wyglądzie jak ta sunia.
  2. no właśnie szukam gdzie Wy widzicie te fotki - nie załapałam się :(
  3. trzeba wrzucić na stronę Promyka na FB :D A swoją drogą takie akcje na pewno dałyby dużo dobrego, poza tym, że psy by nie marzły, to niejeden znalazłby dom już na stałe, bo albo Ci co go przygarnęli nie mieli by serca już oddać, a jak nie oni to ich sąsiedzi czy bliscy mogliby przygarnąć, żeby pies nie wracał za kratki. Zawsze łatwiej znaleźć dom pieskowi, z którym idziemy na smyczy, którego można pogłaskać i nie trzeba jechać do schroniska (co wielu osobom nawet się nie chce, albo nawet o tym nie pomyślą). Sądzę, że wiele osób, które się wahają pomyślałaby, a pomogę i wezmę psa na próbę ... no i może przekonałoby się, że w schronisku wcale nie siedzą jakieś wybrakowane czy agresywne psy ... ech, szkoda, że nie ma takich akcji :(
  4. Jakby w odpowiedzi na swoje pytanie trafiłam na taki artykuł o Krakowie: [url]http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/ewakuacja-schroniska-dla-zwierzat-w-krakowie,1754033,3320[/url] Czyli jednak takie akcje się organizuje tylko jak widać bardzo rzadko. Może i u nas coś takiego da się zrobić ? Na już ! Jak myślicie wolentariuszki, bo Wy bardziej znacie procedury i realia schroniskowe ?
  5. A dziś podobno najmroźniejsza noc :( szkoda, że nie ma chociaż czegoś takiego, jak domy awaryjne/ tymczasowe na te największe mrozy, żeby takie największe biedaczki z krótką sierścią, chude, czy za słabe żeby dopchać się do budy pozabierać :placz:
  6. no i trzymamy kciuki, bo droga w taki śnieg też nie jest łatwa. Oby na żywo sunia była jeszcze bardziej czarująca :)
  7. oby się udało, tylko co z nimi dalej ? Zwłaszcza sunie przydałoby się zabezpieczyć, żeby na wiosnę szczeniaków nie załapała :)
  8. czyli nie mogła trafić lepiej :) Super !
  9. no właśnie - co dzień jak słyszę o tych mrozach to myślę sobie o tych psiakach w schroniskach :( A tam takie wygwizdowo, że jeszcze zimniej niż na naszych osiedlach otoczonych wokoło blokami :(
  10. ano - Misia miała wyjątkowe szczęście, że tak dobrze trafiła i jak widać zmiana w niej duża nastąpiła :)
  11. Znalazłam takie ogłoszenie na FB - może ktoś może pomóc. 8 letni bokser po śmierci swojego Pana trafił do schroniska - z kanapy na mrozy - POMOCY !!! (Gorzów Wlkp) [url]http://www.facebook.com/events/178004918970947/?notif_t=event_invite[/url] :placz:
  12. Straszne wieści :placz: Radość krótko trwała :( Pozwoliłabym jej odejść - widziałam co to ból i umieranie na raka. Od tej chwili jestem zwolenniczką eutanazji i u ludzi. Nawet morfina nie łagodzi cierpienia :placz: Tak mi przykro, że sunia nie może cieszyć się spokojem poza schroniskiem :(
  13. Przypominam biedaczki marznące teraz w budach lub na gołym betonie :placz:
  14. trafiłam na ten smutny wątek z FB, ale widzę ,że trafiłam akurat na dobre nowiny. Tak się cieszę. Trzymam kciuki.
  15. "dziewczyna" z Sochaczewa boi się zapeszyć póki co, ale trzyma kciuki :) Ale to naprawdę kwestia kilku przypadków i można powiedzieć, ze sunia jest szczęściarą. No ale też super wieści o Majce - sunia jest coraz bardziej otwarta :) Jak żałuję, że z tego zadupia nie mam jakiegoś logicznego dojazdu do "Promyka", bo chciałabym ją zobaczyć na żywo.
  16. Dziś szłam na dworze opatulona po uszy, a i tam mróz szczypał i zastanawiałam się jak marzną te biedne psiaki w schroniskach :placz: A ma być jeszcze zimniej :(
  17. Oj ten Misiul to ma dobrze :) Qrczaki, żeby mną tak się ktoś zaopiekować chciał :)
  18. To naprawdę przypadek, że wśród mnóstwa postów na FB zauważyłam zdjęcie tej suni z Sochaczewa, bo nie ma nawet swojego wydarzenia. Dziewczyna, która ją znalazła w rowie zamieściła jej zdjęcia z krótkim opisem na FB. Sunia nie ma swojego imienia i w zasadzie poza tą dziewczyną nikt się nią nie interesuje. Sunia jest w miejscowości gdzie ludzie raczej szukają psów do budy lub pilnowania posesji, a jest zbyt łagodna i do tego po wypadku został jej uraz – lekko przekrzywiona na bok główka – kto by chciał takiego “stróża”, który ani groźnie nie wygląda, a na dodatek jak się nią zainteresujesz to chowa się do budy.To jest piesek spokojny, domowy. Pewnie resztę swych dni spędziłaby w tej budzie. Schronisko chyba nie ma wolentariuszy. Nie pozwalają zabrać psa na spacer, a warunki w boksie ... cóż, nic ciekawego. Jednym słowem pies skazany na dożywocie (jakich wiele niestety) i chyba cud się zdarzył, że trafił na tę dziewczynę, że ja zauważyłam tę naprawdę niewielką wzmiankę i że sunia tak bardzo przypomina dawną rezydentkę królik2014. Może ma jakąś szansę teraz, gdy Dumka udostępniła jej swoje miejsce. A tu mały filmik z sunią z wczoraj: [url]http://www.youtube.com/watch?v=QDzdM94OhjA&feature=youtu.be[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=_Dl8ftG2Hac&feature=youtu.be[/url]
  19. coś nowego słychać u pięknej złośnicy ?
  20. Witamy na dogomanii :) Ja co dzień też jeszcze myślę o Dumce i o szczęściu jakiego nie zaznała :( Taki los.
  21. a schronisko śnieg zasypał ... kolejna zima w schronisku :(
  22. oj to wyjątkowo szybko poszło :) czekamy zatem
  23. Jakie wieści z "wypożyczenia" suni ? i może już jakieś wyniki badań są ?
  24. Nie wiem, nie oglądam schronisk na Animal Planet. No ale w sumie masz rację, że w schronie pewnie robią "przegląd" ogólny psu i tyle. A może nawet nie to, bo jak teraz w przypadku Majki z "Promyka", która siedzi w schronisku 4 lata i dopiero teraz ktoś zauważył, że nóżka ucieka jej na bok przy chodzeniu - to co się dziwić. Pewnie gdyby wolentariusze nie zwrócili na nią uwagi to i tak by do usr... śmierci nikt nie wiedział że coś ma z łapą. A tak wiadomo ale i tak co z tego - schronisko operacji jej przecież nie zrobi. Co najwyżej przyszły właściciel.
×
×
  • Create New...