doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Czekam na nr konta do wpłaty.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja też dziękuję za sprawdzenie domu. Wszystko teraz jest jasne, nawet bardzo jasne. Moim zdaniem to tak zwana inna miłość do zwierząt. A może brak świadomości tych ludzi jaki powinien być właściwy stosunek człowieka względem potrzeb psa. Nie biją, nie katują , jeść dadzą , w kojcu zamkną i to wszystko. Zojka i Saszka już pewnie są u Kuny, czekamy na relacje.- 593 replies
-
Patmol pokaż nam te kanapy.
-
|||| Jamniczka Foczka - CHORE ŁAPKI JUŻ W SWOIM DOMU. DZIęKUJEMY ||||
doris66 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Przytulam z całego serca. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka, a kto ocenił wiek Zojki jesli nie wet? Ty sama ?- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
OK. to tak żeby zebrać wszystko do kupy i podsumować: [B]Deklaracje stałe.[/B] Ifka 200 zł Pliszka i tato - 60 zł doris66 - 20 zł Elwira 1992 - 10 zł ceris - 10 zł buniaaga - 20 zł zuanna - 20 zł bela51 - 10zł ( od IX) Razem 350 zł [B] Wpłaty jednorazowe:[/B] skarpeta owczarkowa- 100-150zł doris66 -20zł anecik60-20zł Pani Marta -100zł Ewa36 - wpłata ? we wrześniu [B]inna pomoc:[/B] Pliszka - obiecany bazarek Elwira 1992 - obiecane ogłoszenia Doris66 -ogłoszenia Kuna - wyjedzie po psy do Białegostoku ( to połowa trasy ) Z bazarku od Ceris w tej chwili jest 114zł i trwa licytacja Z bazarku imiennego -obecnie 25zł i trwa licytacja anecik 60 - coś dorzucać będzie w miarę mozliwości [B]Czyli w tej chwili mamy wszystkiego -729zł lub 779zł jeśli skarpeta dołoży 150zł.[/B] Dojdzie jeszcze we wrześniu kwota od Ewy36 ( w tej chwili nie wiadomo jaka to kwota ), i z bazarku od Pliszki ( jeśli Pliszka tak jak obiecała zrobi bazar ) . No i jest jeszcze wydarzenie na fb. Nie wiem co tam się dzieje bo nie mam tam konta.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
O uwagach do domku w Elblągu juz pisałam na wątku. Po pierwszej rozmowie z P. Marzeną ( osobą z fb , szukającą psa dla swojej znajomej ) Ifka byął nastowiona negatywnie. Ja też, bo fakt że padło wtedy stwierdzenie że mała sunia zostanie sprzedana a w domu jest jedna osoba która nie lubi psów. No i jest kojec. Dla mnie to juz był koniec tematu. Myślałam, ze dla Ifki także, a przynajmniej takie inf. przekazywała mi Ifka. Ale później Ifka rozmawiała już z ewentualna Panią Zojki i po tej rozmowie zmieniła zdanie. Ja nie zmieniłam zdania - nadal jestem przeciwna tej adopcji, bo taką mam zasadę, ze jak sie nie spodoba dom od razu to nie naginam i nie dorabiam pozytywów. Jestem za umieszczeniem Zojki w hotelu ( i ewentualnie można dalej szukać domku albo dokładnie sprawdzić tamten dom spod Elbląga ) A przedewszystkim w tym czasie Zojke wysterylizować a Saszkę zsocjalizować porządnie, aby nie była dzikawa. To po to ściagam ludzi na wątek i proszę ich o wpłaty na rzecz Zojki. Takie jest moje zdanie na ten temat.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Tak, Ifka na tym wątku zbieramy pieniądze na hotel dla Zojki, bo sterylka jak mówiłaś będzie sponsorowana.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka Zojka jest wielkości typowego onka. Wyobraź sobie Gareta, to jest mniej więcej takiej wielkości. To duży pies a jak się podtuczy to jeszcze nabierze masy. Poza tym jeśli tamten pies jest też onkowaty i duży to nie ma znaczenia kilka kilogramów różnicy.Bo to chodzi o zabawę tak? Czy mniejszy nie będzie obrywał od większego tak? Ja myślę, ze tej kobiecie chodziło o ogólne rozeznanie, czy np Zojka nie okaże się małym lub tylko średnim psem. Ale wiesz, że Zojka wcale nie musi miec ochoty na zabawy z innym psem - rezydentem w dodatku. Tobiś zanim trafił do obecnego domu w Warszawie, został przygarnięty przez Pana, który ma już jednego psa, bardzo łagodnego, mądrego tylko umierającego z nudów i lubiącego zabawy z innymi psami. Pan myslał, ze Tobiś z jego psem się zaprzyjaźnia i będa razem się bawili. Wcale tak sie nie stało, Tobiś owszem zaprzyjaźnił sie z tamtym psem ale nie miał ochoty na żadną zabawę, dla Tobisia tylko człowiek jest najważniejszy. Jego człowiek . On mógł godzinami chodzic krok w krok za opiekunem aby tylko być w jego cieniu. I Zojka tez moze okazać się takim psem, ale teraz tego nie wiemy. Włąśnie w hotelu u Kuny byłaby możliwośc obserwacji Zojki i ocena jej zachowań, sprawdzenie jej charakteru. Nie wiemy tez jak Zojka reaguje na małe dzieci, koty, hałasy itp.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka nr konta też poproszę. W międzyczasie pozyskałam dla Zojki jeszcze dwie osoby. Jedna to dogomaniaczka Anecik60 ( dawno jej na dogo nie było , a szkoda ). Druga to osoba spoza dogoamani, ale niejeden dogomanik mógły sie od niej uczyć zapału w pomagania psom. To Pani Marta z Warszawy ( niedawno adoptowała psa z Bielska - Tobisia i pomaga nadal psom z Bielska Podlaskiego ).Wszystkim bardzo dziękujemy.- 593 replies
-
Cezar cudny jest. Odwiedzam piesia.
-
Jesli psa wywieźli i wypuścili to odpowiedzą za to, tylko trzeba im się do tyłków dobrać, sprawę nagłośnić. Sa stróżami prawa i muszą tego prawa przestrzegać. Poza ty musiał być spisany jakiś protokół bo to jak ktoś pisał wyżej była interwencja i musiało zostać odnotowane.
-
Jak to nie da się wyjaśnić ze strażą.? Przejęli psa i muszą powiedzieć gdzie go zostawili. To miał być dla psa ratunek a nie zguba. Wiecie co ja chyba nie wierze w to co czytam. Zniknął pies, którego zabrali strażnicy. Muszą wyjasnic sytuacje i wskazac miejsce pobytu psa. A może oni zawieżli psa do innego schroniska. ?
-
Patmol byłaś sama w górach z dwoma psami? A wiecie ze ja kiedyś zgubiłam swojego psa Borysa we mgle. Nie było to w górach ale na polach. Kropa tak jak Sweetie bardzo sie pilnuje i idzie przy nodze a jak nic nie widzi albo nie zna terenu to tym bardziej. A Borys jak Caillou zawsze wie gdzie jest najciekawiej , ale tez ogląda sie na mnie czy ide i jak jestem daleko. No i weszliśmy w taką mgłę bo fajne pole było i tak na 50 m było widać. Nagle mgła zrobiła się gęsta jak mleko i nie widziałam czubka swoich butów, wołam Borysa a on nie przybiega. to wołam jeszcze głośniej i nadal go nie ma. Kropka wskoczyła mi na ręce bo ona chodzi luzem bez smyczy . Pokrzyczałam jeszcze troche i zawróciłam w stronę domu. Wiedziałm ze przecież on te pola zna i majac węch odnajdzie droge do domu. Zresztą czekałam na niego u rozwidlenia dróg. Ale Borysa nie było i nie było. Przerażona i zapłakana wróciłam do domu zostawiłam Kropke i poszłam z powrotem szukac Borysa. Znalazłam go po dwóch godzinach, jak mgła troche zeszła. Był taki spanikowany lekko więc myslę, ze się zgubił i oddalił na tyle, ze nie słyszał jak wołam. Od tamtej pory we mgle nigdy nie puszczam Borysa luzem. Strachu najadłam sie co niemiara. On tez.
-
Jezu, tylko nie to. Szybko stawiajcie na nogi straż miejską. Muszą się wytłumaczyć co z nim zrobili. Ja myślałam , ze plan jest ugadany, ze to tak ma być a tymczasem.......... Co sie z psem stało?
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jeśli w gre wchodzi odległość 350 km to nikt z nas ( z Podlasia) nie będzie w stanie nadzorować tego czy Zojka ma się dobrze i czy jej córeczka zostałą juz sprzedana czy jeszcze będzie. Wiem , ze umowa adopcyjna to jedno a życie pisze swoje scenariusze. Były juz na dogo przypadki niewywiązywania się z umowy i wcale nie jest łatwo odebrac psa od takich ludzi, którzy zwyczajnie łamią umowe ale psa nie chcą oddać, bo ich zdaniem pies ma się dobrze. No i gdyby okazało sie kiedyś, ze trzeba Zojkę zabierać to gdzie? Znowu do rozwalonej stodoły. Więc lepiej poczekac i wyadoptować suke do takiego domu, który już na wstępie nie budzi watpliwości. A i tak trzeba sprawdzić ten tom na wylot. Z tego co wiem, to dom sprawdzała ta dziewczyna _ Marzena z fb. Nie jest dogomaniaczką ( więc moze mieć inne wyobrażenie o warunkach w jakich powinien przebywac pies ) a ewentualna przyszła wąłściecielka Zojki to jej znajoma. W takim układzie wiadomo , ze dom wypada super. Ja jestem za tym aby Zojka pojechała do hotelu, aby wszystko odbyło sie po kolei( odstawienie małej, sterylka, ogłoszenia ).- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja juz pisałam, ze jestem przeciwna tej adopcji. Dzis to napiszę jeszcze raz. Tak, ja jestem przeciwna adopcji, co do której mam wątpliowści, jakiekolwiek. A w tej sprawie watpliwości są i to duże. Przede wszystkim kojec. Skoro kojec jest na podwórku to ja uważam, ze jest zbudowany dla psa tak? Gadki że pies będzie mieszkał zamiennie, raz w kojcu a raz w domu to ściema i tyle. Jeśli tylko pies cokolwiek nabroi, nabrudzi, zniszczy, albo nawet zachowa sie niewłaściwie wyląduje w tym kojcu na zawsze. I będzie miał szczęście jeśli od czasu do czasu zostanie wypuszczony aby sobie pobiegał. Ludzie, którzy traktują psa jak przyjaciela i członka rodziny nie buduja na podwórkach kojców, bo po co? Przyjaciół nie zamyka się w kojcach. No i jeszcze ta dobermanka, niby przygarnięta , ale mi się nasuwa pytanie że jakies to dziwne, ze pani przygarnia same rasowe psy. Ja jakoś zawsze przygarniam najzwyklejsze kundelki. Nie trafił mi sie żaden doberman ani Yoruś ani owczarek. Mam zatem wątpliwość po co ta pani przygarnia rasowe psy lub w typie rasy. Może chodzi o rozmnożenie i sprzedaż szczeniąt.? A czy dobermanka byłą sterylizowana? I co sie z nią stało? Zachorowała, odeszła ze starości czy z choroby? Czy byłą leczona. Ifka znasz odpowiedzi na te pytania?- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja jestem na nie jeśli o ten dom dla Zojki. Ifka powiedział mi wczoraj że ta dziewczyna- Marzena z fb zadzwoniła do niej i z rozmowy wynikało, ze Zojka ma stać w kojcu a szczeniak zostanie sprzedany ( nie było mowy za jaką kwotę) , i że w domu jest jedna osoba ( chyba gospodyni) która nie lubi zwierząt. Ja na takie wieści reaguję od razu konkretnie - nie i koniec. Tak też napisałam do Ifki i do Wolfa.No w informacji do Ifki użyłam jeszcze mocniejszych, niecenzuralnych słów. Bo nie dam sie przekonać, ze jak ktos zwierząt nie lubi, to może stworzyc psu kochający dom. No chyba ze kochajacy inaczej, czyli kojec, jakies jedzenie i to wszystko. A sprzedaz małej szczeniorki to juz przegięcie nawet jesli ma byc to symboliczna złotówka. Ja jestem zdecydowanie przeciwna takiej adopcji. Zojce należy sie kochający człowiek, tym bardziej ze ona tego pragnie. Buniaaga stwierdziłą dzisiaj po wizycie u Zojki że sunia czeka na człowieka, siedzi pod tą stodołą i czeka i ogromnie się cieszy jak juz ktos do niej zawita. tTki pies do kojca ma pójść? Mojej zgody na to nie ma i nie będzie. Wiem, że nie ja za Zoje jestem odpowiedzialna i nie do mnie należy ostatnie słowo ale ja mówie po prostu - zZjka do kojca nie powinna trafić i należy jej sie i jej małej kochajacy pan. To tyle.- 593 replies
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
[quote name='Moli@']Stefcia jest mocnej budowy, silna na szczęście nie wykorzystuje tego w kontaktach z innymi zwierzętami ani z ludźmi... to była moja wina powinnam bardziej uwarzać bo w ferworze zabawy zapomina się i przez przypadek może skaleczyć... Ćwiczymy delikatność...ale na to trzeba czasu[/QUOTE] A nie mówiłam, ze Moli@ wszystko Stefci wybacza. Nawet winę za skaleczony język wzięła na siebie. Pewnie chce nam wmówić, ze sama za bardzo się do Stefci pchała, na chama po prostu, aż biedna Stefcie nie wytrzymała i grzmotnęła łebkiem w brodę, hi...hi... Oj Stefcia, Stefcia ty bandytko mała. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
[quote name='buniaaga']o matko Stefania opanuj się ,bądź że delikatna bo nam Moli@ poobijasz.oj chyba się doris66 nie spodziewała że panienka taka charakterna :) pod sklepem siedziała taka czarna bidulka.[/QUOTE] Na szczęście dla mnie i dla Stefci ja wyznaje taką zasadę w życiu , ze kocha sie pomimo a nie za coś. Więc Stefciu nie jest źle, jesteś w moim sercu na widocznym miejscu. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
No nie spodziewałam się. Ona pod sklepem to za dzieciakami latała i piwo piła z pijaczkami . I była barankiem. Ale jak to mówią natury nie oszukasz.....A Stefcia ma geny psa silnego, obronnego, bardzo terytorialnego. Ja to nawet takie psy co nie podchodzą do obcych lubie (bo mój Borys taki jest ) ale Stefcie chciałabym wytulić, wyczochrać.....Tylko jak to zrobić, jak ja dla niej obca i intruz jestem. ? -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
[quote name='Moli@'][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Witamy… mamy nowy, szybszy dostęp do netu… oby działało…[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Stefcia to kochana urwisica… nawet jak coś przeskrobie – np. pogryzie kabel czy tak jak dziś łyżkę do patelni teflonowej to i tak ją uwielbiam i nie potrafię tego rozsądnie wytłumaczyć… Ta czarnula ma to coś… W niedzielę podczas zabawy tak mnie grzmotnęła głową w brodę/od dołu, że zalałam się krwią – przegryzłam sobie język, dobrze, że miałam lody… cieszyłam się, że tylko rozcięty… O matko jaka silna przedmioty przesówa głową/czołem lub biodrem – jak to kabaretnie wyglada – wzbudza tym podziw i respekt - nikt nie ma ochoty się z nią zaprzyjaźnić. Nadal unika kontaktu z ludźmi, po dwóch miesiącach przebywania dzień w dzień nie podchodzi… obserwuje do domu nie pozwala wchodzić.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Ta suczka jest lepsza od najlepszego ochroniarza, bo oprócz tego, ze broni to kocha nad życie i jeszcze pieniędzy za to nie bierze. Dzięki Halinko, ze ją tak kochasz i masz do niej cierpliwość. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Jak macie neta to zajrzyjcie do Zojki. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230185-Wyrzucona-na-pastw%C4%99-losu-zojka-b%C5%82aga-o-przetrwanie?p=19514526#post19514526[/url] -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka boi sie , że kiedys kasy na hotel zabraknie ale rozumie, ze to dobre rozwiązanie. Napisze jutro wszystko. Jasne, ze o o pomoc poprosimy skarpetę. Mam nadzieję, ze nam pomożecie. Jak Zojke ogarniemy to ja do skarpety dorzuce grosika, bo lubie takie fajne pomaganie. Razem mozna więcej.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Możesz dopisać też mój tel. i meil. Juz pisze pw.- 593 replies