doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Trzymaj ten kontakt do Pani z Krakowa. Mam na oku taką jedną małą kudłata biedę, ale jeszcze nie zaufała mi na tyle aby podejść. Wywalona do Bielska mała czarna bieda. Nie wiem tez czy pies czy suka bo ucieka. Jak ide ze swoimi psami to sie pojawia, ale boi sie podejść bo psy są ze mną a jak ja ide sama jej szukać to zapada się pod ziemię. Tak jest od kilku dni. Zobaczymy co bedzie w weekend. -
CZy te psiaki mają ogłoszenia? Jeśli nie to ogłaszaj je nawet jeśli żyja na ulicy. Jak dom się zgłosi to pojadą prosto z ulicy. Są tak śliczne, że nie będą długo czekały na swojego pana. Mają wszelkie predyspozycje ku temu. Takie ładne, kudłate , nieduże psy rozchodzą się szybko.
-
Jedyny taki pies na świecie - Twoja Caillou. Jest wspaniała.
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
[quote name='psi']Drobiazg ;) Oj to jak wypielęgnowany ogród to raczej żaden piesek nie będzie za szczęśliwy chyba,że będzie chodził na dłuuuugie spacery a ogródek będą podziwiali za okna :roll:[/QUOTE] Halinko trzebaby sprawdzić ten dom. Jest na dogo duzo ciotek z Krakowa, poprosimy i zaraz któras poleci na wizyte przedadopcyjną. Wypilęgnowany ogród to jeszcze nie znaczy, że nie może w nim przebywać pies. Zreszta Halinko u ciebie jest kilkanaście psów i ogród masz wypielęgnowany, więc sama wiesz, ze można te sprawy pogodzić. Wiem, ze Kerusowi jest u ciebie najlepiej ale może miałby w Krakowie szansę na wspaniałego tylko własnego człowieka. Poza tym jeśli ktoś decyduje sie na starszego "ślepaczka" to przeciez musi być dobrym wrażliwym człowiekiem. Taka jest moja rada. -
No widzisz , bo człowiek powiedzmy "cywilny" dla takich ludzi nie stanowi autorytetu, wręcz przeciwnie. A gdyby mieli świadomość, że o złej sytuacji zwierzęcia wiedzą odpowiednie służby ( a ta świadomosć to nie słowa ale właśnie wizyta policjantów ) baliby się. I pies wtedy raczej nie zniknąłby.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Słuchaj Maja602 twoja wpłata gdzieś jest napewno. Rozumiem że chcesz to wyjaśnić. Wytłumaczeniem dla Emira, że jeszcze tego nie zrobił jest tylko fakt, że mają tak duzo prac, związanych z opieka , leczeniem psów, dbaniem aby Fundacja istniała, iz brakuje im czasu na wszystko. Isadora sama nie ogarnia tak szybko całej papierologii. Maja 602 prosze cie o cierpliwość , Emir napewno tę sprawę wyjaśni. Ja wiem dobrze jak przekazywane są wpłaty na rachunki bo to dotyczy poniekąd mojej pracy zawodowej. Nie dalej niż dziś, razem z księgową przez trzy godziny szukałam jednej wpłaty na koncie. Wykonałam kilka trudnych telefonów, grzebanie w papierach zajęło mnóstwo czasu , przewaliłyśmy stosy wyciągów. I okazało się, że wpłata byłą ale bank przekazując ją na konto pomylił imię, nazwisko wpłacającego i opis wpłaty. Przy setkach czy nawet tysiącach wpłat takie ustalenia zajmują mnóstwo czasu. Ja ze swej strony przepraszam cię za tę sytuację i jeszcze raz proszę o cierpliwosć. -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Łezka ma mieć sterylkę na początku sierpnia. Trzymam kciuki aby zabieg przebiegł pomyślnie. -
O, to i Sweeti też była w górach. I co radzi sobie z chodzeniem? Caillou to juz zaprawiona w wędrówkach ale mała pewnie lekko zestresowana była. Patmol moje psy nie jeżdzą w Bieszczady nawet gdyby można tam było wprowadzać psy ( na niektóre szlaki można ). To małe psy szybko się męczą, bardzo stresują w obcym terenie. A w Karkonoszach byłam - jeden raz. Wchodziliśmy z Karpacza do schroniska Samotnia. I w Szklarskiej szliśmy do wodospadu Kamieńczyk chyba , nie wiem czy dobrze pamiętam. To tylko taka jest moja znajomość Karkonoszy. Bieszczady mam juz schodzone wszerz i wzdłuz. W przyszłym roku planujemy taki maraton w Bieszczadach, żeby przejść je tylko górami nocując tam gdzie nas noc zastanie albo w schroniskach jesli bedą po drodze ( nie zawsze są ) w takiej 3-4 osobowej grupie. To zajmuje 7-8 dni marszu. Już mamy wybraną trasę, może zapału nam wystarczy i się uda. Chciałabym bardzo. Ja zapraszam ciebie w Bieszczady, piękne są bardzo.
-
Cudowne widoki ( wszystkie - razem z psem i synkiem ).
-
Niewidomy, zmarznięty, bezpanski piesek pilnie potrzebuje pomocy!!!
doris66 replied to kerad's topic in Już w nowym domu
Może dlatego tak bardzo się boi burzy bo jej nie widzi. Słuch ma dobry więc słyszy wyładowania i wyobraża sobie Bóg wie co ....... a to tylko zwykła burza. Pozdrawiam strachliwego pieszczocha. -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Najmocniej przerpaszam ale teraz mea kulpa. Tak jest wszystko - przy nastepnym rozliczeniu bedzie wykazane[/QUOTE] Tak napisała Isadora7. Zwróciłam sie do Isadora7 o sprawdzenie jeszcze raz wpłat i jedno ale konkretne wyjaśnienie. Ja niestety nie mam wpływu na to jak sa księgowane wpłaty. Zgadzam się że powinno być wyjaśnienie i nie wiem dlaczego nie ma. -
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Tak, wygląda na to, że jej stan zdrowia ulega poprawie. Łezka ma jeszcze chorą nóżkę. Nie zgina jej, o ile dobrze pamiętam, to jakiś stary uraz pewnie po dawnym złamaniu. Miała miec konsultację ortopedyczną, ale Pani Krystyna nic na razie nie pisze na ten temat. Pewnie dlatego, że nie da sie wszystkiego naraz zrobić. Najpierw nużeniec, później leczenie nóżki. -
A ja sobie myślę co tu u Nero taka cisza, a pies ma już swój dom..Hura. hura.....Jezu jak ja sie ciesze, ogromnie, ogromnie. Zachary takie sytuacje daja nadzieję, ze warto pomagac biedakom psim, wyrzutkom , niechcianym , sponiewieranym itp.Jedni krzywdzą inni dają nowe życie. To nieważne na czyje ogłoszenie był odzew ważne że był i to taki- absolutnie wspaniały. Zachary napisz cos jeszcze o nowym domku Nerusia proszę, prosze bardzo.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
W okolicach Bielska czyli gdzie dokładnie? -
Dzwoniła dzis do mnie pani, która szuka szczeniaczka dla siebie. Ja nie mam szczeniaczka, ale może ta twoja sunia by tej pani sie spodobała. Posyłam ci na pw nr tel do niej.
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Raj na ziemi, po prostu szczęśliwe psie życie. Pozdrawiam Moli@, głaski dla całego zwierzyńca ( a dla Stefci podwójne głaski, tylko nie mów o tym pozostałym, hi....hi... ). -
Schronisko lepsze niż ulica. Ale nie rozumiem w takim razie po co go wogóle zabierałeś do domu skoro teraz wywalasz go na dwór. Trzeba było od razu zanieść do schroniska.
-
Popytaj znajomych, może ktoś z nich mógłby przytulić małą na jakiś czas przynajmniej. W tym czasie można spróbować ją poogłaszać ( w gazecie lokalnej, na stronkach internetowych ). Szkoda wywalić ją na ulicę, teraz kiedy zaznała juz troski i opieki człowieka.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[B]wklejam rozliczenie wpływów pieniędzy na pomoc dla Łezki (wpływy cd 1-15.07 ). Nie podano jeszcze wydatków za ten okres. Aha! według mnie to zebrało sie 580zł a nie 480zł. [COLOR=#0000ff][SIZE=3]Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękuję. [/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=#0000ff][SIZE=3] [/SIZE][/COLOR] 20,- Karina J.R.- Czerwionka-Leszczyny 50,- Piotr P. - Czyże 80,-Agniewszka W. - Bielsk Podl. (bunniaaga - bazarek) 50,-Ida D. - W-wa 20,-Dorota B.- Orla 10,- Ilona Z. - Kobyłka 50,-Helena A. S. - W-wa 200,- małgorzata U. - W-wa 100,- Jaroslaw B. - Bielsk Podl. _____________________ = 480,- z przen. 2.129,24 _____________________ [B]razem 2.609,24[/B] -
Ja kilka lat temu podobny problem rozwiązałam zawiadamiając policję, bo pies tez wisiał na łańcuchu tak krótkim , że nie mogł nawet na bude wejść. W czasie wiosennych gwałtownych roztopów woda tak gwałtownie podeszła pod bude że pies stał po brzuch w tej wodzie i nie mógł nawet na tę budę wskoczyć.A jego pan pojechał sobie spokojnie do pracy, chociaz wyjeżdzając rano widził jaka jest sytuacja. Jak to zobaczyłam , bez zastanowienia zadzwoniłam na komendę policji pod która podlegałą ta wioska. W ciągu kilku godzin ustalili gdzie pracuje własciciel, odwiedzili go w pracy i nakazali natychmiast zabezpieczyć zwierzę. I zrobił to natychmiast, jeszcze dostał mandat i miał przykrości w pracy.I został objęty nadzorem policji w tym temacie. Mała miejscowość właściwie nawet nie komenda tylko posterunek policji ale władza spisała się na medal. Sam szef poinformował mnie tel. jak juz było z psem wszystko ok. A draniowi dobrze tak, i dobrze że wnioski wyciągnał, pod przymusem ale jednak. Pies jest tam do dzisiaj ale jego warunki bytowe uległy poprawie. Ma nawet kojec. Także policja bywa czasami skuteczna. polecam ten sposób.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Na Podlasiu też niebo płacze, ale na szczęście tylko umiarkowanie, czyli od czasu do czasu spadną jakieś łezki. Ale najważniejsze że nasza mała psinka ma dobry humorek. Zdrowiej Łezko i bądź grzeczna bo cię Emir wywali na bruk jak dalej będziesz rozrabiała. -
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
doris66 replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Stefciu przetrwałaś upały?