doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jeszcze trochę to potrwa, zanim pójdzie do domku. Najbardziej martwi mnie to, że jej skarbonka jest prawie pusta. -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia takie jak do ogłoszeń. Czyli pies ma być zaprezentowany cały w ładnym tle. Takie zdjęcia , jak Zojka leży na klepisku ze smutnym wyrazem pyska owszem są wzruszające ale dla ludzi poszukujących psa w ogłoszeniach sa mało atrakcyjne. Ludzie zaglądają do ogłoszeń nie po to aby litować się i wzruszać losem psa tylko chcą mieć psa i chcą go widzieć i dowiedzieć się jaki jest. Spojrzenie biedulki jest dobre dla nas dogomaniaków ale nie wszyscy jesteśmy dogomaniakami. Jakbyś jechałą robić zdjęcia, i byłoby to popołudnie ( np godz. 18 ) to mogłabym z toba jechać. Ja zasadniczo psów sie nie boję. A zdjęcia dobrze jest robić z kimś, bo jeden robi a drugi "pracuje" z psem aby ten ładnie się zaprezentował.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka jakbyś zrobiła lepsze zdjęcia Zojce to będę ja ogłaszać. Ale z takimi zdjęciami jakie są teraz nie ma sensu. Przekonałąm sie nie raz, że psy z ładnymi zdjęciami znajdują domy szybciej. No chyba chodzi o to pierwsze wrażenie na widok psa. Może przy okazji zdjęć dla szczeniaka zrób tez Zojce. W weekendy mogłabym ci pomóc przy psie, tylko że ja nie mam środka transportu. W inne dni tygodnia nie dam rady ( wiesz jak ja pracuję ).- 593 replies
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']i kiedy sterylka? bo miała być na początku sierpnia[/QUOTE] Łezka została już wysterylizowana i zaczipowana. Czuje się dobrze. -
Cocker spaniel z amputowaną łapką znów ma dom!!
doris66 replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
Matko jaki on biedny bez tej łapinki. -
Ceris nie martw sie tym że na jakiś czas bedziesz musiała je uwiązać. To dla ich dobra. Jeśli mają otrzymać pomoc to wyjdź z załozenia, ze cel uświeca środki. Pisałaś, ze masz altankę to moze w tej altance je uwiaż. Może jutro, ( jest sobota czyli dzień bez pracy )znajdziesz czas aby za nimi połazić i zwabić.
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Napisałm prośbę do owczarkowej skarpety o pomoc dla Zojki. Ją trzeba odkarmić ( bardzo dobrą karmą ) uzupełnić minerały i inne braki żywieniowe. Ifka ona chyba nie była odrobaczana tak? Trzeba aby obejrzał ją wet.- 593 replies
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230185-Wyrzucona-na-pastwę-losu-zojka-błaga-o-przetrwanie[/URL] Kochani wklejam tu wątek Zojki - młodej suni w typie on. Zojka została "odkryta" w starej rozwalającej sie stodole na jednej z podlaskich wsi. W tej stodole urodziła pięcioro szczeniąt. W momencie znalezienia czworo maluchów już nie żyło ( umarły z głodu ). Pozostała jedna małą suczka i skrajnie wycieńczona i wychudzona Zojka. Ich życiu juz nie zagraża niebezpieczeństwo, ale Zojka potrzebuje bardzo dobrej jakościowo karmy, potrzebuje wizyt u weta bo jest bardzo zaniedbana, zarobaczona, zapchlona. Po wykarmieniu małej będą potrzebne pieniądze na sterylkę Zojki. Zojka jest bardzo w typie rasy, jest mądra i miła, bardzo chcemy jej pomóc. CZy możemy liczyć na wsparcie finansowe? W tej chwili najważniejsze jest jej odkarmienie i doprowadzenie do jakieś ładu , zdiagnozowanie u weta.
-
Ona od urodzenia tak sie ślini w czasie jazdy. Jak ją wiozłam do Pipi ( miała 2 miesiące ) to leciało jej z pysia jak z kranu a jak wymiotowała, oj, oj,...... To była dopiero jazda, pełne garście wymiocin Caillou. Tak reaguje po prostu, ja myślę że to geny. Moje psy np. w czasie podróży dygoczą jakby miały febrę i ciężko dyszą.
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Jestem, bo jak mogłabym nie być. Włączam się do pomocy. Bidula straszna. Iwona pisz co trzeba, pomogę w miarę możliwości. Ona wydaje mi sie starsza, ale moge sie mylić. Zdjęcia małej prosimy. Trzeba natychmiast ogłaszać ( już ruszam na bazarki) . Zojka jest w typie rasy ma większe szanse.- 593 replies
-
Caillou ma po prostu dobre geny. Jak czytam opowieści o niej to utwierdzam sie w przekonaniu, ze to pies idealny, na każdą pogodę i niepogodę.
-
Od wielu, wielu lat podróżuję autobusami i busami 2 razy dziennie, na długiej trasie ( bo dojeżdzam do pracy ). Wiele razy byłam świadkiem jak ktoś poprzez kierowcę, podaje paczkę ( małą lub wielką ) odbiorcy w innym mieście. Nigdy nie słyszałam aby jakikolwiek kierowca odmówił. Robią to chętnie nawet za tzw. uśmiech a jeśli ktoś chce to wręcza kierowcy kilka złotych. Ja sama podawałm tak paczki dla syna do Lublina ( odległosć 200km ), i kierowcy byli mili i usłużni. To już nie te czasy, że kierowca był panem w autobusie, teraz jest do usług pasażera. Jest tyle różnych linii i tylu przewoźników, a konkurencja niejako wymusza na kierowcach uprzejme zachowanie.
-
Aga trzymaj się. Jestem wsparciem dla ciebie bo przeżyłam to samo co ty 3 lata temu. Maja - moja przyjaciółka, jedyna taka sunia na ziemi, kochana, spokojna, zapatrzona we mnie a ja w nią odeszła po krótkiej ale intensywnej walce o jej zycie. Nie byłąm przy jej śmierci bo nie dałam rady ( był mój mąż , do ostatniego tchnienia Mai, choć to nie był jego pies tylko mój, ale zrobił to dla mnie, bo już nie dał rady patrzeć na nasz ból ) . Do dziś nie bardzo możemy o tym rozmawiać. Lekarstwem na Maję jest Kropa - wyrzucona w zawiązanym fiolowym worku. Kropa to nie Maja ale może kiedyś będzie...................
-
Super, ze Sweetie u Was zostaje. Prawdę mówiąc to czułam, że tak będzie. Bardzo się cieszę ze szcześcia Sweetie. Patmol a możesz zamieścic zdjęcia tej psiej kanapy.? Jestem ciekawa jak to wygląda.
-
Wszystko zależy od tego jakie masz do niej zaufanie. Czy przychodzi na zawołanie i w jakim czasie i czy lubi się oddalać. Jesli ona lubi się oddalać daleko to rzeczywiście lepiej ją trzymać na smyczy, niż później szukac i się martwić. Ja swojego Borysa puszczam na łąkach, polach i poza miastem na ścieżce rowerowej, ale on nie oddala się ode mnie daleko. Jest zawsze w okolicy wzroku i zauważyłam, ze ogląda się czy ja ide. Jeśli ja się zawierusze , zaczyna mnie szukać. No i na każde zawołanie przybiega i ustawia się do zapięcia smyczy.
-
Cocker spaniel z amputowaną łapką znów ma dom!!
doris66 replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
A może to był zwyczajnie jej pies i nie chciała go leczyć. Żaden wet nie ma obowiązku leczyc za darmo ani psa pańskiego ani bezpańskiego. Jak nie miałą pieniędzy to dlaczego nie pisała o tym na forum. ludzie by pomogli. Dziwne to wszystko. -
Jednak uważam że jesteś dzielna i silna. Ja nie dałam rady być do końca ze swoją sunią, która była ze mną 10 lat. Ubłagałam swojego męża, a on jak już było po wszystkim upił sie i nie odzywał sie do mnie przez 3 dni. Dopóki nie zszedł z niego ten ból nie dał rady rozmawiać o Mai ani wogóle rozmawiać. Minęło 3 lata i nadal jest to bardzo trudny temat w moim domu. Biedny Nero, bardzo niesprawiedliwie obszedł się z nim los.
-
Łezka - czekała cztery lata....nareszcie ma dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Zaglądam. Niech mały pyskacz wędruje w górę. -
Cocker spaniel z amputowaną łapką znów ma dom!!
doris66 replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
Jakoś nie rozumiem tego wpisu. Jak psiak był zdrowy to osoba co go znalazła nie bardzo chciała go oddawać a jak stała się tragedia, pewnie wynikła z niedopilnowania psa to co, psa zawieziono do schronu? juz go nie chce ta osoba. ? ładnie nie ma co, trzeba było od razu go zawieźć do schronu, miałby łapkę i pewnie długo nie czekałby na domek, bo jest rasowy i śliczny.